Skradanki na gameplay.pl

Recenzja gry ECHO - sama przeciwko sobie

W co gracie w weekend? #292: Sekiro – Słodki pocałunek From Software dla fanów Tenchu

Recenzja Aragami na PC

Recenzja gry Aragami – hardkorowej skradanki w baśniowych realiach mitycznej Japonii

Co warto wiedzieć przed zagraniem w Deus Ex: Rozłam Ludzkości

Recenzja Volume - gdyby w skradance nie było tak cicho...

Recenzja gry ECHO - sama przeciwko sobie

fsm ocenia: ECHO
85

Ach, indyki. Z biegiem lat coraz bardziej doceniam pracę małych, niezależnych studiów deweloperskich i chętniej interesuję się efektem końcowych ich starań. Czasami dzieje się to w sposób przypadkowy. O duńskiej ekipie zwącej się Ultra Ultra nie słyszałem, więc ich debiut w postaci gry ECHO (premiera była we wrześniu 2017 roku) przeszedł mi koło nosa. Przypadkowe kliknięcie na obrazek na stronie z promocjami ujawnił tytuł na tyle interesujący, że dałem mu szansę. I bardzo się z tego cieszę, co zresztą jednoznacznie odzwierciedla wystawiona ocena.

czytaj dalejfsm
10 kwietnia 2019 - 14:34

W co gracie w weekend? #292: Sekiro – Słodki pocałunek From Software dla fanów Tenchu

Ponad dwadzieścia lat temu na pierwszym PlayStation debiutowała produkcja zatytułowana Tenchu: Stealth Assassins. Jej wydawcą w Europie była firma Activision, nie kojarzona jeszcze wtedy z Call of Duty, bo owa seria w tamtych czasach nawet nie istniała. Tenchu było skradanką opowiadającą o losach nieustraszonego wojownika ninja imieniem Rikimaru oraz towarzyszącej mu pięknej acz śmiertelnie niebezpiecznej kunoichi imieniem Ayame. Ta dwójka zasłynęła z wzorowej służby u swojego feudalnego pana. Bezszelestnie wykonywali swoje obowiązki, wprawnie eliminując wszelkie zagrożenie, które stanęło im na drodze. To była jedna z najwspanialszych gier z japońskim klimatem, która wspólnie z Metal Gear Solid przyczyniły się do spopularyzowania gatunku skradanek, w których omijanie lub cicha eliminacja przeciwników były kluczem do sukcesu.

czytaj dalejsquaresofter
29 marca 2019 - 16:27

Recenzja Aragami na PC

Danteveli ocenia: Aragami
69

Kiedy słyszę słowa skradanka i Feudalna Japonia to do głowy przychodzi mi od razu Tenchu i Shinobido. Wyśmienite produkcje o poruszaniu się jak cień i atakowaniu jak wąż. Niestety obie serie zostały porzucone przez swych twórców i od ładnych paru lat nie mieliśmy dobrego tytułu o ciężkiej robocie shinobi. Dlatego też z otwartymi rękoma przyjąłem Aragami. Czy produkcja hiszpańskiego studia Lince Works ma szansę dorównać tytułom od Acquire?

czytaj dalejDanteveli
6 października 2016 - 11:42

Recenzja gry Aragami – hardkorowej skradanki w baśniowych realiach mitycznej Japonii

Czarny Wilk ocenia: Aragami
78

Porządna i wymagająca trójwymiarowa skradanka, w której ciche działania nie są jedynie opcją, ale wymogiem, to od lat totalna nisza. Dwa lata temu mieliśmy zaskakująco udanego Styksa, na horyzoncie majaczy jego kontynuacja… i to by w zasadzie było na tyle, jeśli chodzi o liczące się tytuły. Cała reszta gier tego typu, nawet jeśli zawiera w sobie mechanizmy pozwalające na ciche pokonywanie trudności, to skonstruowana jest tak, że w razie wykrycia bez większych problemów możemy wyrąbać sobie drogę przez armię przeciwników.

Aragami, debiutancki projekt maleńkiego hiszpańskiego studia Lince Works, takiej taryfy ulgowej nie oferuje i stawia na ostrożność, planowanie, perfekcyjną realizację… i cierpliwość, niejednokrotnie zmuszając do powtarzania długich sekwencji po kilka razy. Regularne spadki liczby klatek na sekundę dają się mocno we znaki, ale ciężko jest je rozpamiętywać, gdy na każdym kroku raczeni jesteśmy przepięknymi, baśniowymi widokami czerpiącymi garściami z takich tytułów jak Okami czy The Journey.

czytaj dalejCzarny Wilk
4 października 2016 - 14:21

Co warto wiedzieć przed zagraniem w Deus Ex: Rozłam Ludzkości

Co%20warto%20wiedzie%u0107%20przez%20zagraniem%20w%20Deus%20Ex%3A%20Roz%u0142am%20Ludzko%u015Bci

Długo oczekiwana kontynuacja gry Deus Ex: Bunt Ludzkości to produkcja, w której wiedza na temat wydarzeń z poprzednika jest niezbędna. Niniejszy tekst, jak tytuł wskazuje, ma na celu przypomnieć pewne fakty na temat uniwersum Deus Ex, zwłaszcza te istotne z punktu widzenia fabuły niebawem debiutującego Rozłamu Ludzkości. Ten subiektywny wybór informacji został opracowany w celu poprawienia wrażeń płynących z poznawania opowieści, w tym wątków pobocznych, wyżej wspomnianej gry. Ostrzegam jednocześnie, że moje minikompendium zawiera spoilery ze spin-offa pod tytułem Deus Ex: The Fall. Ostatecznie uznałem, że skupię się na wydarzeniach do roku 2029, kiedy rozpoczyna się Rozłam Ludzkości, aczkolwiek tekst może zawierać szczątkowe spoilery z oryginalnego Deus Ex.

czytaj dalejMeehow
21 sierpnia 2016 - 14:29

Recenzja Volume - gdyby w skradance nie było tak cicho...

A Very Special Snowflake ocenia: Volume
70

Mike Bithell wie jak stworzyć koncept prosty, żeby zaraz potem przerodzić go w coś większego, niezwykle dobrego. Wiemy to po jego poprzednim tytule pod nazwą Thomas Was Alone, która jest grą świetnie zrealizowaną i zbierającą same pozytywne oceny. Nie inaczej w tym przypadku, Volume, choć odbiło się mniejszym echem, to także równie udana gra ze skradanką w roli głównej.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
12 sierpnia 2016 - 10:14

Sekrety gry Deus Ex: Bunt Ludzkości

Sekrety%20Deus%20Ex%3A%20Bunt%20Ludzko%u015Bci

Deus Ex: Bunt Ludzkości to mojej ocenie jeden z najciekawszych tytułów ubiegłej generacji i wyjątkowo udana odsłona owej serii cyberpunkowych skradanko-strzelanek. Niewątpliwie głównym atutem rzeczonej produkcji jest wciągająca, pełna zwrotów akcji fabuła oraz wyraziste postaci. Grając w pozycję o tak absorbującej opowieści, łatwo jednak przegapić wiele ciekawostek, smaczków czy odwołań. Często takowe zaczynamy dostrzegać dopiero drzy drugim czy trzecim podejściu, a bądźmy szczerzy: nie każdy ma na to wystarczająco dużo czasu i cierpliwości. W kolejnym tekście z cyklu „Sekrety” biorę pod lupę grę Deus Ex: Bunt Ludzkości, w której – jak w życiu – nie ma przypadków, są tylko znaki. Jeśli nie boicie się spoilerów, zapraszam do lektury.

czytaj dalejMeehow
9 grudnia 2015 - 11:28

Najlepsze misje w skradankach (i nie tylko), część II

Swego czasu napisałem o najlepszych misjach stealth. Minęło już pół roku, a mi w głowie wciąż siedzą dziesiątki kolejnych, równie dobrych, jeżeli nie lepszych zadań, dla których niegdyś nie znalazłem miejsca. Oto więc druga partia misji skradankowych i to nie tylko w skradankach.

czytaj dalejDateusz
19 listopada 2015 - 12:52

Abonamentowe perły Playstation Plus. Styx: Master of Shadows - recenzja fabularyzowana

Witaj, rakash. Ponieważ planuję mieć z ciebie nieco więcej pożytku niż z twoich braci,  przyda ci się odrobina wyjaśnień i małe przeszkolenie. Jestem Styx, twój stwórca i władca. Ty zaś jesteś moim klonem, dla którego mam specjalne zadanie. Zinfiltrujesz dla mnie wieżę Akenash, w której ludzie i elfy ukrywają World Tree, źródło potężnej substancji zwanej Amber. Będziesz kradł, zabijał i infiltrował kolejne komnaty tej potężnej fortecy. Po co, pytasz? Nie zaprzątaj sobie tym głowy, wystarczy że wykonasz moje polecenia. Jeśli ci się uda, być może pozwolę ci kontynuować swój nic nieznaczący żywot. Jeśli nie… cóż, powiedzmy, że nie jesteś pierwszym ze swojego gatunku, któremu to opowiadam. Mam nadzieję, że lepiej przyswoisz sobie moje słowa od poprzednika.

czytaj dalejCzarny Wilk
7 lipca 2015 - 18:15

Recenzja Splinter Cell: Blacklist. Nowy Sam, stary Sam, wróg u bram.

fsm ocenia: Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist
83

Splinter Cell: Blacklist jest kolejną grą, która dołączyła do zacnego grona Produkcji Powszechnie Uznawanych Za Dobre, W Które Jednak Zagrałem Ze Sporym Opóźnieniem (PPUZDWKJZZSO - znajdują się tutaj m.in. Outlast, CoJ: Gunslinger, Max Payne 3, a niedługo to samo spotka Enslaved: Oddysey to the West). Wszyscy powinno dobrze wiedzieć, że Sam Fisher osiągnął swój szczyt w Chaos Theory i ani dziwny Double Agent, ani wyposażony w kontrowersyjne zmiany Conviction (który jednak całkiem mi się podobał) nie dawały nadziei na powrót stricte skradankowej wersji Splinter Cella. Blacklist na szczęście sprawił, że nowy Sam może bez większego wstydu zaprosić starego Sama na piwo.

Prezentowana przed premierą misja okazała się być jedną z ostatnich w kampanii.
czytaj dalejfsm
27 sierpnia 2014 - 18:07
starsze posty