Filmy sensacyjne na gameplay.pl

10 znanych filmów i postaci z gier w Ghost Recon Wildlands

1,15 trupa na minutę. Recenzja filmu John Wick 2

Recenzja filmu Konwój. Więckiewicz i Gajos wymierzają sprawiedliwość

Policyjna sensacja na miarę naszych czasów - recenzja filmu Psy mafii

"Służby specjalne" - polski, świetny film!

Cela 211 - recenzja filmu

10 znanych filmów i postaci z gier w Ghost Recon Wildlands

Ghost Recon Wildlands to ogromna piaskownica oparta na jednym, bliźniaczo podobnym schemacie fabularnym, przez co prędzej czy później opowiadana historia może zejść na drugi plan - zwłaszcza podczas rozgrywki w kooperacji. Otwiera to pole do popisu dla zabawy w odrobinę innym klimacie, choćby z jakiś znanych filmów akcji. Snajper, Commando - te i inne pozycje znajdziemy w Wildlands!

czytaj dalejDM
19 marca 2017 - 17:52

1,15 trupa na minutę. Recenzja filmu John Wick 2

Pierwszy John Wick pojawił się znikąd i namieszał, jak to lubi czynić noszący to miano bohater. Nagle objawił się widzom na świecie, a oni go pokochali za bezpretensjonalność, brutalność i styl. Keanu Reeves wrócił do wielkiej formy sprzed lat, na nowo skumplował się ze specami od kaskaderki i sztuk walki, z którymi współpracował przy wszystkich trzech Matriksach, a efektem było 100 minut rewelacyjnej akcji i porządny finansowy wynik. Nic dziwnego, że musiał pojawić się sequel.

John Wick 2 miał przed sobą dużo trudniejsze zadanie - świat poznał już tego bohatera i nie mogło być mowy o podobnym zaskoczeniu, jakie miało miejsce w 2014 roku. Superduet debiutujących wówczas reżyserów - Chad Stahelski i David Letich - rozstał się w zgodzie i za sterem teraz został tylko ten pierwszy. Facet, który w 1994 roku był dublerem na planie Kruka po śmierci Brandona Lee, pokazał już, że mało kto czuje dobrą, analogową, brutalną akcję spod znaku pistoletu i pięści. Chyba wszyscy oczekiwali produkcji na poziomie. Miło jest więc po wyjściu z kina przekonać się, że oczekiwania zostały spełnione.

czytaj dalejfsm
11 lutego 2017 - 18:01

Recenzja filmu Konwój. Więckiewicz i Gajos wymierzają sprawiedliwość

Od kilku lat bardzo dobrze się dzieje w polskiej kinematografii. Powstaje na tyle dużo ciekawych filmów, że można zacząć wybrzydzać. Produkcje, które jeszcze 10 lat temu byłyby powiewem świeżości i chwalonym spojrzeniem na kino gatunkowe, dzisiaj mogą być określane w najlepszym razie jako "dobre, ale". I dokładnie taki jest Konwój Macieja Żaka.

Konwój to męskie kino o stróżach prawa i wszystkich odcieniach szarości związanych z tą branżą. Ci dobrzy nie są wcale dobrzy, a ci źli nie tacy znowu najgorsi. Wszyscy natomiast stoją po kolana w nieprzyjemnych wydzielinach współczesnego świata. Branża - służba więzienna. Temat - przewieźć zbója do szpitala dla psychicznie chorych przestępców. Ukryty motyw - a może być tak samemu wymierzyć sprawiedliwość?

czytaj dalejfsm
18 stycznia 2017 - 11:45

Policyjna sensacja na miarę naszych czasów - recenzja filmu Psy mafii

John Hillcoat istnieje w mojej świadomości tylko jako reżyser filmu Droga i twórca teledysków do utworów m.in. Muse i How to Destroy Angels. Takie portfolio wystarczyło, by zainteresować się Psami mafii, choć zdecydowanie pomógł też pierwszy, bardzo efektowny zwiastun. Film z lekkim opóźnieniem ląduje na naszych ekranach, a z racji pewnej posuchy na polu z twardymi, męskimi, owłosionymi opowieściami o policjantach i złodziejach, stanowi interesujący kąsek dla fanów kinowej sensacji. Ale czy faktycznie nim jest?

czytaj dalejfsm
21 marca 2016 - 16:44

"Służby specjalne" - polski, świetny film!

Gdy mijam wejście do kina, przy którym wiszą plakaty zapowiadające najbliższe seanse nowych filmów i widzę wśród nich polską produkcję, nawet nie silę się na zwrócenie uwagi na nią. Pomijam ją odruchowo, zakładając przy tym z uprzedzeniem, że polski, popularny film nie będzie czymś, co może mi się spodobać, ani też że będzie jakkolwiek różnił się od chłamu, którego w ostatnich latach pełno spod polskiej bandery w kinach, gdzie role obsadzane są przez ciągle tych samych aktorów. „Służby specjalne” wstępnie też mnie nie zaciekawiły jakoś mocno, niemniej jednak przypadek sprawił, że pojawiłem się na przedpremierze filmu, a teraz mogę się z Wami podzielić moimi wrażeniami.

czytaj dalejQualltin
5 października 2014 - 00:24

Cela 211 - recenzja filmu

Jako typowy konsumerski pożeracz kina masowego w porażającej większości oglądam filmy amerykańskie. Czasem zdarzy się jakaś polska komedia, chociaż ostatnia, o której z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że była udana, to „Czas Surferów” z 2005 roku. Czasem też z racji zainteresowań na tapecie pojawi się jakiś tytuł z Kraju Kwitnącej Wiśni. Ale poza tym? Tylko masówka z krainy hamburgerów. Stąd do „Celi 211” podchodziłem ze sporą rezerwą – nie dość, że kino hiszpańskie, to jeszcze oglądane z przymusu, z powodu zadania na uczelni. Pierwsza scena też pozytywnego wrażenia nie zrobiła – samobójstwo jakiegoś wychudzonego biedaka automatycznie nastawia na kolejne pseudoartystyczne „dzieło”, które podoba się wszystkim pięciu osobom, które je zrozumieją. Albo udają, że je rozumieją, bo hipsterska natura tego wymaga. Na szczęście pozory myliły – „Cela 211” to kino ciekawe, oryginalne i, co szczególnie podbija jego wartość, odważne.

czytaj dalejCzarny Wilk
25 maja 2013 - 17:22

Alpha - sensacyjnie sensacyjny film fabularny

Excitement! Action! Thrills! Guns!

Gdy w 2010 roku gameplay.pl był jeszcze internetowym pacholęciem, napisałem skromną wiadomość reklamującą krótką filmową etiudę sprzed lat, w której miałem przyjemność wziąć udział. Teraz przyszedł czas na coś nieco starszego, dłuższego i zdecydowanie bardziej sensacyjnego. Jesli tylko macie na zbyciu pół godziny, zapraszam do obejrzenia mrożącego piersi filmu o ściganiu złoczyńcy. Alpha to czadowa offowa produkcja sensacyjna, którą chcę, byście poznali.

czytaj dalejfsm
2 lutego 2012 - 16:00

Mission Impossible: Ghost Protocol, czyli zabili go i uciekł - recenzja

Szczerze mówiąc do kina wybieram się raczej tylko od święta, ale skoro dopiero co się skończyły, a seria Mission Impossible zalicza się do moich ulubionych, to postanowiłem wybrać się na czwartą odsłonę zatytułowaną Ghost Protocol, która przedwczoraj trafiła do kin. Osobiście uważam, że choć przygody agenta Hunta nigdy nie dorównały takim klasykom kina sensacyjnego jak Ronin czy Gorączka (jakaś polemika? ;)), to charyzma głównego bohatera, przewodni motyw muzyczny oraz ogromna dawka emocji sprawiają, że z niecierpliwością oczekiwałem na ten film. Czy warto wydać kilkanaście złotych na bilet? O tym przekonacie się czytając moje wrażenia po seansie. Postaram się unikać zbędnych spoilerów, więc możecie czytać bez obaw…

czytaj dalejDogGhost
28 grudnia 2011 - 22:28

Chłopcy Pasikowskiego

Rok 1992. Do kin wchodzi film Pasikowskiego – „Psy”. Z czasem dołączy do grona produkcji, z których cytaty wielokrotnie będą przytaczane - wiele lat później. W obsadzie Bogusław Linda, Cezary Pazura, Marek Kondrat. Każdy ma już na swoim koncie kilka ról, wyjątkiem jest tylko najmłodszy Pazura.  To oni mają stanowić aktorski trzon polskiego przemysłu filmowego na następne lata. Pasikowski określił się już „Krollem” – będzie robił filmy sensacyjne w amerykańskim stylu.

czytaj dalejpromilus
27 listopada 2011 - 21:51

Drive - recenzja nocnej jazdy po mieście

Nicolas Winding Refn w ciągu 3 lat zrobił 2 filmy, które mógłbym ustawić na przeciwległych biegunach. Pierwszy z nich, Valhalla Rising - nudny, europejski do potęgi, grafomański fresk o wikingach płynących w łódce. Trwający półtorej godziny rzyg, który oglądałem na 4 raty i byłem bliski załamania nerwowego. Po drugiej stronie stoi zaś Drive - jankeskie kino sensacyjne, które czerpie z klasyki gatunku pełnymi garściami, hipnotyzuje widza i trzęsie nim od pierwszej do ostatniej sekundy seansu. Refnowi wycieczka za Ocean wyszła chyba na zdrowie, bo jego pierwszy film zrodzony z hollywoodzkiej ziemi to niemalże ideał.

Bohaterem Drive jest Kierowca. Kierowca pracuje na codzień jako kaskader samochodowy - wykonuje za kasę niebezpieczne ewolucje, bierze udział w pościgach etc. W wolnym czasie dorabia sobie jako mechanik samochodowy w warsztacie swojego podstarzałego przyjaciela Shannona. W nocy Kierowca zmienia się w szofera lokalnych przestępców rabujących sklepy, magazyny i mniej wysublimowane obiekty handlowe. Kieruje się przy tym kilkoma zasadami, którym jest wierny. Po pierwsze - daje rzezimieszkom jedynie 5 minut na załatwienie spraw. Co dzieje się przed i po, bohatera nie interesuje, tylko zwyczajnie wciska gaz do dechy i znika z miejsca przestępstwa. Po drugie, nie używa broni. To musi kryminalistom wystarczyć, w zamian otrzymują 100% pewność, że Kierowca wyciągnie ich z tarapatów i dowiezie do domu. Stary wyga Shannon ma pomysł, aby zdolnego chłopaka włączyć do ekipy walczącej w wyścigach samochodowych. Bierze w tym celu pożyczkę od mafiosa Berniego, kupuje wóz i...wtedy Kierowca poznaje swoją sąsiadkę, która wraz z synkiem delikatnie przewraca bohaterowi w głowie.

czytaj dalejeJay
16 września 2011 - 13:18
starsze posty