Kickstarter na gameplay.pl

Jak fani współtworzą gry

O dziwnym pomyśle z Kickstartera związanym z ludzką krwią.

Alternatywa dla KeePass? Opaska Everykey dla tych, co muszą pamiętać dużo haseł.

Pozytywna frustracja na podstawie Darkest Dungeon

Recenzja Knock-knock - jeden z najlepszych survival horrorów typu puk-puk

Recenzja Sunless Sea - FTL na wodzie

Pozytywna frustracja na podstawie Darkest Dungeon

Ostatni, intensywny rok skutecznie poprowadził mnie przez detoks od gier komputerowych. Jak to jednak z nałogami - a szczególnie tak przyjemnymi i, o dziwo, nie-aż-tak-szkodliwymi - bywa, tak i w tym przypadku postanowiłem sobie w wolnej chwili do gier powrócić. Wielkimi krokami nadchodzi Andromeda - zanim jednak zniknę na kilka dni w okolicach premiery, wybrałem sobie mniejsze dzieło. Mniejsze, ale za to dostarczające niesamowitą ilość świetnej zabawy, satysfakcji oraz frustracji z powodu własnej głupoty. 

czytaj dalejKamil Brycki
8 marca 2017 - 18:45

Recenzja Knock-knock - jeden z najlepszych survival horrorów typu puk-puk

A Very Special Snowflake ocenia: Knock-knock
100

Knock-knock. Kto tam? Tylko potwory, które chcą pobawić się w berka. Knock-knock to gra rosyjskiego studia Ice-Pick Lodge, odpowiedzialnego za takie tytuły jak Pathologic czy Tension. Były to tytuły, które na pewno wykształciły w twórcach odpowiednie umiejętności do stworzenia idealnej gry horror. Moim zdaniem należy się jej najwyższa ocena. Wywołała we mnie emocje, które gry tego gatunku powinny bez problemu. Knock-knock to spory sukces, aż szkoda, że tak niedoceniony.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
15 sierpnia 2016 - 13:32

Recenzja Sunless Sea - FTL na wodzie

A Very Special Snowflake ocenia: Sunless Sea
85

Gry z Kickstartera często wywołują wśród nas negatywne emocje, a tu proszę, kolejny naprawdę dobry tytuł sfinansowany przez ludzi. Uzbierał on aż 100 tysięcy funtów. Chodzi o tytuł Sunless Sea. Jest to steampunkowa strategia z elementami RPG, roguelike i przygodówki. Mówi się co za dużo to niezdrowo, ale w tym przypadku jest inaczej, dostaliśmy grę prawie idealną. Prawie. Ale to wciąż bardzo wiele.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
14 sierpnia 2016 - 11:11

Recenzja Mighty No. 9

Danteveli ocenia: Mighty No. 9
50

Mega Man to jedna z tych gier z epoki Pegasusa, co do których mam olbrzymi sentyment. Szamt czasu spędzony z tym tytułem jak i sequelami sprawił, że byłem mocno zainteresowany duchowym następcą niebieskiego robota. Dlatego tez zdecydowałem się sięgnąć po Mighty No.9 i sprawdzić czy gry tego typu nadal mi się podobają.

czytaj dalejDanteveli
29 czerwca 2016 - 21:31

Recenzja gry Darkest Dungeon

myrmekochoria ocenia: Darkest Dungeon
95

“There is a great horror beneath the manor, a crawling chaos that must be destroyed”

Na przestrzeni ostatnich lat istnieje pewna tendencja w grach – zaniża się poziom trudności. W erze NES gry nie wybaczały „potknięć”, a na dodatek były usłane błędami, które potrafiły irytować – dodajcie do tego brak zapisu gry i frustracja gotowała się wewnątrz. Nie będę już nawet wspominał o grach bez interfejsu graficznego. Być może obniżanie poziomu trudności było naturalnym procesem, który musiał się pojawić wraz z zwiększającą się popularnością gier komputerowych. Dodajmy do tego wyrafinowanie producentów (coraz mniej irytujących błędów, choć nie w 2015 roku Batman, Just Cause 3 i wiele innych), „filmowość”, której towarzyszą QTE i wychodząca z nich powtarzalność. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Darkest Dungeon, to całkiem trudne, ale i odświeżające doświadczenie.

czytaj dalejmyrmekochoria
29 stycznia 2016 - 11:18

The Banner Saga, czyli coś więcej niż gra

Gry są doświadczeniem przyjemnym, dostarczającym sporej dozy zabawy i emocji. Rzadko jednak zdarza się, by gra stała się czymś mistycznym i magicznym. Dawno nie zdarzyło mi się, bym był tak bardzo wciągnięty w rozgrywkę i świat przedstawiony jak podczas przechodzenia Banner Sagi.

czytaj dalejInnuendo
14 sierpnia 2015 - 20:39

Perception - horror z perspektywy niewidomej osoby

Całkiem niedawno, bo 25 czerwca, 4,357 ludzi zebrało łącznie kwotę 168 tysięcy dolarów na grę „Perception” na Kickstarterze – horror z perspektywy osoby, która nie widzi. Oznacza to, że projekt dostał wsparcie, o które prosili twórcy (z ‘lekkim’ hakiem), więc gra ma powstać. W przyszłym roku przeżyjemy horror, w którym główna postać nie widzi. 

Ja już się nie mogę doczekać.

czytaj dalejPatriciusG.
7 lipca 2015 - 20:46

O wszystkim i o niczym #1 - Kung Fury, duchowy spadkobierca lat 80'

Ponad rok temu odbyła się pewna zbiórka na Kickstarterze. Sam projekt był pewnego rodzaju nowością, gdyż nikt wcześniej nie wpadł na podobny pomysł. Co mam na myśli? Oczywiście film krótkometrażowy pod tytułem Kung Fury. Twórca, Laser Unicorns, zakładał, że do sfinansowania całości jest potrzebne 200 tysięcy dolarów. Ku najśmielszemu zdumieniu na konto wpłynęło aż 630 tysięcy dolarów! Można powiedzieć, że ludzie rzucili się na tą produkcję niczym na przecenę w jednym z popularnych supermarketów.

Twórcy przyświecała idea darmowego filmu, zatem nikogo nie zdziwiło, kiedy to postanowiono opublikować dzieło na YouTube. Warto także wspomnieć, że większość scen nakręco na green wallu lub wygenerowano przy pomocy specjalistycznych programów. Oczywiście każdego kto zobaczył film nie dziwi to ani trochę. Dużo częściej mamy do czynienia z robotami i dinozaurami niż z ludźmi oraz faktycznymi lokacjami.


A więc przechodząc do samego filmu, w główną rolę wciela się David Sandberg, który jest jednocześnie scenarzystą oraz reżyserem. Dużo odpowiedzialność jak na jednego człowieka, ale według mnie facet wywiązał się ze swoich obietnic i podrzucił nam świetny produkt. Człowiek-firma. To on tak naprawdę jako jedyny wchodzi w skład Laser Unicorns. Tutaj powstaje pytanie: Dlaczego więc „Unicorns”, skoro jest tylko on sam jeden?

czytaj dalejGeneticsD
11 czerwca 2015 - 19:53

Pillars of Eternity [Recenzja] - Tylko nostalgia czy jednak coś więcej?

BattleAxe ocenia: Pillars of Eternity
85

  Nie będę ukrywał, że Pillars of Eternity był najbardziej wyczekiwanym przeze mnie cRPG-iem tego roku. Świadczą o tym choćby przygotowywane przez okrągły rok wideo aktualizacje na moim kanale lub moja niedawna zapowiedź tego tytułu, ale do rzeczy.

Baldur’s Gate, Icewind Dale, Planescape: Torment to izometryczne klasyki na silniku Infinity i jedne z moich ulubionych cRPG-ów w historii. Nie powinno więc was dziwić, że po Pillars of Eternity obiecywałem sobie wiele, a ekipa stojąca za tym tytułem składająca się w dużej mierze z byłych pracowników Black Isle Studios, jeszcze bardziej podkręcała nadzieje. Czy deweloperom z Obsidian udało się nawiązać do klasyki i stworzyć dzieło, które podobnie jak wzorce stanie się legendą?

czytaj dalejBattleAxe
25 maja 2015 - 15:59

Poniżej oczekiwań, powyżej obaw – recenzja gry Pillars of Eternity

Meehow ocenia: Pillars of Eternity
75

Nie ma cienia wątpliwości, że na grę pokroju Pillars of Eternity niektórzy gracze czekali od premiery Tronu Bhaala wieńczącego sagę Baldur’s Gate. Pomyślnie zakończona zbiórka funduszy na Project Eternity we wrześniu 2012 roku była zatem zapowiedzią dnia, w którym wydawałoby się niemożliwe do spełnienia marzenie może potencjalnie stać się rzeczywistością. Studio Obsidian Entertainment nikomu nie musiało udowadniać, że potrafi tworzyć naprawdę zacne erpegi – co do tego nie ma wątpliwości – nigdy jednak nie stworzyło ono własnego uniwersum ani nie pracowało bez kurateli dużego wydawcy. Po 75 godzinach spędzonych w świecie Pillars of Eternity i ograniu go niemal w stu procentach, mogę śmiało powiedzieć, że deweloperzy z Obsidianu zdali niełatwy egzamin, choć bez znacznych wpadek się nie obeszło. W niniejszej recenzji rozliczam rodzicieli kickstarterowego hitu z ich obietnic i przyglądam się krytycznym okiem jednej z najbardziej oczekiwanych produkcji cRPG ostatnich lat.

Recenzja%20Pillars%20of%20Eternity
czytaj dalejMeehow
9 kwietnia 2015 - 18:35
starsze posty