Batman: Arkham City na gameplay.pl

Kilka myśli o Batman: Arkham Origins.

Niedosmażony kotlet z Gotham City

Miasta i lokacje w grach komputerowych.

Bad to the bone. Złym być...

Cześć Batman. Tęskniłeś? - recenzja Arkham City

Recenzja gry Batman: Arkham City - czuję niedosyt

Kilka myśli o Batman: Arkham Origins.

http://www.hdxwallpapers.com/images/batman-arkham-origins-art.jpg

Pogłoski o tym, że Batman: Arkham Origins jest „złą grą” dotarły nawet do mnie. Ciężko było mi w to uwierzyć, ponieważ seria jest co najmniej bardzo dobra. Słyszałem o gliczach, nijakiej fabule, błędach itd. , ale czy te wszystkie opinie są sprawiedliwe? Może na początek mała rekapitulacja.

czytaj dalejmyrmekochoria
5 lutego 2014 - 19:26

Niedosmażony kotlet z Gotham City

eJay ocenia: Batman: Arkham Origins
60

Nie będę ukrywał, że Batman: Arkham Origins już od samego początku miał u mnie pod górkę. Zmiana studia i oddanie pałeczki mniej doświadczonej ekipie z WB Games Montreal świadczyło bardziej o próbie odfajkowania ostatniej części trylogii niż stworzeniu czegoś nowego w uniwersum Mrocznego Rycerza. Nie przeszkodziło mi to jednak w zamówieniu gry przed premierą. Lubię postać Batmana, uwielbiam świat Gotham City i przede wszystkim bardzo ciepło wspominam poprzednie odsłony serii, z genialnym Arkham Asylum na czele. Nawet jeśli Origins miało być jedynie kropką kończącą historię starcia z szalonym Jokerem to i tak wierzyłem, że będzie to dobrze przyprawiony kotlet. A jednak...

Jason Statham cameo!

Origins jest kotletem – co samo w sobie nie jest złe jak wspomniałem – ale niedosmażonym. Pomyślicie pewnie, że jest źle, a sama gra trafiła do surowego jak zwykle eJaya, więc będzie ostro. Chciałbym poznęcać się nad tym tytułem, ale tego nie zrobię z prozaicznego powodu – udało mi się go ukończyć i nie było to wcale najgorsze doświadczenie, choć rozczarowujące na pewno. W pewnych momentach Arkham Origins sprawiało frajdę, aczkolwiek jest to w dużej mierze zasługa ludzi z Rocksteady, którzy przekazali Kanadyjczykom szablon na grę z Batmanem w roli głównej. Mowa tu zwłaszcza o jak zwykle porządnej mechanice walki z oprychami. Batuś w tej kwestii będzie zawsze dla mnie wzorem. Bo jest prosty, intuicyjny i nie wymaga do obsługi gamepada (klawiatura+mysz dają radę!).

czytaj dalejeJay
3 listopada 2013 - 15:07

Miasta i lokacje w grach komputerowych.

 

Widziałem wiele miast i pięknych lokacji w historii gier komputerowych. Ostanie lata były obfite dla pasjonatów wirtualnej architektury. Lubię przyglądać się pracom artystów koncepcyjnych. Krajobrazy, futurystyczne metropolie, senne prowincje, miejsca nieskrępowane przez prawa fizyki. Wielu ludzi nie docenia ich pracy, więc niech ten wpis będzie hołdem dla ich wyobraźni. Z pewnością pomoże nam ta strona.

czytaj dalejmyrmekochoria
22 stycznia 2013 - 19:14

Bad to the bone. Złym być...

Złym być...

Zainspirowany tematem omawianym w tvgry.pl dotyczącym najlepszych czarnych charakterów w grach, sam zacząłem się zastanawiać nad najbardziej pamiętnymi oponentami, których spotkałem. Postaciami jakże ważnymi i napędzającymi nas, graczy, do działania. Wszak nie od dziś wiadomo, że bohater jest tak dobry, jak jego przeciwnik. Bo kim byłby Batman bez Jokera, Shepard bez Żniwiarzy czy... Microsoft bez Apple? Nic więc dziwnego w tym, iż w co drugiej produkcji growej występuje ktoś, kto do postaci wroga numer jeden aspiruje. Historia pamięta całe zastępy najróżniejszych czarnych charakterów, lecz tylko kilku z nich osiągnęło status niezapomnianych, czyli nie tych, których po prostu nie lubimy, lecz tych wywołujących silne emocje - wzbudzających podziw, szacunek, grozę bądź nawet… sympatię. Psychopatyczni, bezwzględni, przebiegli, tajemniczy - ci skrojeni od początku na "bad guy'a" i ci ujawniający swoje prawdziwe oblicze z zaskoczenia. Z jakimi typami łotrów mamy do czynienia w grach wideo? Zastanówmy się…

czytaj dalejRed
18 sierpnia 2012 - 21:27

Cześć Batman. Tęskniłeś? - recenzja Arkham City

eJay ocenia: Batman: Arkham City
90

Arkham Asylum to była MOC. Studio Rocksteady znakomicie zgrało się swoim dziełem z reanimacją przygód człowieka-nietoperza w wykonaniu Christophera Nolana, co w konsekwencji przeobraziło Batmana w instant-kult i niesamowicie chłonną markę. Pierwsza część sprawiła mi dużą frajdę, głównie ze względu na pomysłowość, wykonanie, rozmach i świetne wykorzystanie komiksowego potencjału tkwiącego w przeciwnikach miliardera-playboya przywdziewającego w nocy specjalny kostium.

Dzięki tym zaletom Arkham Asylum uzyskał u mnie bardzo wysokie 96%. Z racji mojego szachowego refleksu i pustego skarbca kolejną okazję do wcielenia się w netoperka musiałem przełożyć o kilka miesięcy, a w tym czasie wystarczyła mi zwykła podjarka sequelem, który już w zapowiedziach prezentował się na pełnym wypasie. Wpuszczenie Batmana do otwartej lokacji wydawało mi się znakomitym krokiem naprzód, a sięgnięcie po nieobecnych w „psychiatryku” wrogów aż prosiło się o oklaski. Czemu więc Arkham City otrzymuje niższą o kilka procent notę?

UWAGA! Recenzja zawiera spojlery.

czytaj dalejeJay
25 maja 2012 - 21:17

Recenzja gry Batman: Arkham City - czuję niedosyt

UV ocenia: Batman: Arkham City
85

O grze Batman: Arkham Asylum napisano wiele dobrych rzeczy i nie ma w tym nie zaskakującego – czy komuś się to podoba czy nie, drugie dzieło londyńskiego studia Rocksteady okazało się największą niespodzianką 2009 roku i jedną z najlepszych gier akcji, jakie wówczas trafiły na rynek. Biorąc pod uwagę powszechne uwielbienie dla tamtego produktu, nie powinno nikogo dziwić, że oczekiwania wobec kontynuacji przygód Mrocznego Rycerza były naprawdę ogromne. Czy sequelowi udało się spełnić pokładane w nim nadzieje? Po niedawnej wizycie w Arkham City mogę stwierdzić, że tak, choć tym razem odczułem pewien niedosyt.

Nie%20znam%20gry%20w%20kt%F3rej%20ok%u0142adanie%20po%20twarzach%20jest%20r%F3wnie%20przyjemne.
Nie znam gry, w której okładanie po twarzach jest równie przyjemne.
czytaj dalejUV
5 stycznia 2012 - 14:26

Przed Arkham City cz. 4/7 - Batman Forever (1995)

Przed Arkham City to cykl mini-recenzji pełnometrażowych filmów o przygodach Człowieka-nietoperza, jednego z najpopularniejszych bohaterów uniwersum DC Comics. Z tekstów dowiecie się, które tytuły warto sobie przypomnieć (lub obejrzeć po raz pierwszy), a które odpuścić, by nie zszargać sobie nerwów. Za nami staroć (Batman z 1966 roku) oraz era Tima Burtona (1989 i 1992). Kolejny film o przygodach Nietoperza to...

czytaj dalejeJay
18 października 2011 - 09:46

Batman i kefiry po 4 złote - naGRAnie #26

Zapraszamy do wysłuchania dwudziestego szóstego odcinka podcastu naGRAnie, w którym jak zwykle bierzemy na tapetę to, co wydarzyło się w światku gier i nie tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Tym razem eJay dużo mówi o AMD, a reszta udaje, że słucha, kupujemy kefiry w bundlu z grami, psioczymy na Rage, zachwycamy się Gran Turismo 5 i glanujemy Forzę, odpływamy przy Child of Eden, Hed opowie trochę o becie Uncharted 3 (resztę znajdziecie w filmikach, które specjalnie dla nas nakręcił i są gdzieś obok tego wpisu). Wszyscy ślinimy się na myśl, że już za tydzień premiera Batman: Arkham City i to jest temat przewodni niniejszego podcastu. Chociaż może właściwie tematem przewodnim jest firma AMD? Może... Acha, zaczepiamy też agenta 47 i zerkamy na filmik przedstawiający jedną z misji Hitmana. Nie wszystko nam się w nim niestety podoba.

czytaj dalejg40st
14 października 2011 - 17:21

Zastępczy Batman do multiplayera

Rocksteady Studios twardo obstaje przy kampanii dla pojedynczego gracza w swojej najnowszej produkcji o Batmanie. Gracze jednak wciąż dopytują i rozmawiają na ten temat. Skoro jest więc popyt to Monolith chce zapewnić podaż.

czytaj dalejBrucevsky
5 lipca 2011 - 20:15

Szybka rozkmina #6 Komiksy połączą Batmany!

Szybka rozkmina to cykl mini-felietonów, który oprócz ukazania interesującego zjawiska, gamingowej ciekawostki, śmiesznego filmiku lub ukrytego bonusu -  zaprasza Was do dyskusji na konkretny temat i wzięcia udziału w ankiecie.

Na początku był komiks. Potem bajki, seriale, filmy, aż w końcu gry. Okazuje się, że ten pierwszy element kultury, który zrodził Batmana w 1939 roku (Detective Comics #27), połączy również fabularnie dwie gry komputerowe. Tę ostatnią, którą kochamy i pamiętamy – z tą, na którą niecierpliwie czekamy. Tak więc otrzymamy sympatyczną poczekajkę, która podsumuje historię z Arkham Asylym, jednocześnie wprowadzając nas do świata Arkham City. Mass Effect? Dead Space? Dragon Age?, Assasin's Creed? Skąd my znamy te zabiegi. Porozmawiamy sobie o nich? Super! Zapraszam po więcej info, do dyskusji i na ankietę.

czytaj dalejROJO
16 lutego 2011 - 14:10
starsze posty