yasiu

głowa rodziny poza rodziną

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez yasiu

Piksele wracają do łask - czyli kim jest demaker

Wielu z nas wspomina stare gry z łezką w oku. Mimo, że nie były za piękne (chociaż są wyjątki, nawet całkiem sporo) to sprawiały wiele przyjemności. Grając kilkanaście lat temu na ośmio i szesnasto bitowcach człowiek zastanawiał się, jakie jeszcze gry można zrobić, klął pod nosem, że twórcy nie pomyśleli o tym, czy o innym, przecież to takie oczywiste.

Joust współcześnie? Nie wyobrażam sobie
czytaj dalejyasiu
12 stycznia 2011 - 08:48

The Sims - Średniowiecze - straszna gra!!!

Ten weekend miał wyglądać całkiem inaczej. Mieliśmy z żoną jakieś plany, ale jedna przesyłka kurierska przekreśliła je bardzo skutecznie. Sukcesem będzie, jeśli uda nam się jutro wyjść z domu na dłużej. Co dostarczył kurier? Jedną ze straszniejszych gier w jakie grałem w ostatnich miesiącach. Jest jeszcze straszniejsza, bo moją małżonkę wciągnęła dokładnie tak samo jak mnie a może nawet bardziej.

Wesoła gromadka, nieprawdaż?
czytaj dalejyasiu
26 marca 2011 - 20:28

W głowach Wam się pocukierkowało!

W sieci pojawił się kolejny filmik dotyczący Diablo 3 - tym razem w roli głównej towarzysze głównego bohatera. Super, kolejny skrawek informacji na temat Wielkiego Wyczekiwanego. I jak przy każdej informacji dotyczącej tej gry, pojawiają się komentarze. Część z nich zawiera słowa, których znaczenia najwyraźniej autorzy nie rozumieją, a mi nóż się w kieszeni otwiera.

Infantylna i cukierkowa grafika koncepcyjna.
czytaj dalejyasiu
14 maja 2011 - 17:39

Seriale których już z nami nie ma - My Name is Earl

Parę lat temu, całkowicie przypadkiem zacząłem oglądać pierwszy odcinek pewnego serialu. Później przez cztery bite lata każdy epizod dostarczał mi (mojej małżonce nieco mniej) jeszcze więcej uśmiechu na i tak skrzywionej już (ze śmiechu) twarzy, a czasem też paru przemyśleń na tematy mocno życiowe. Greg Garcia – twórca My Name is Earl – stworzył serial łatwy i przyjemny w odbiorze, śmieszący klasycznymi gagami, zabawnymi postaciami, a pod tym wszystkim poruszający czasem dość poważne kwestie dotyczące tego co dobre i złe.

Randy i jego meksykański epizod to prawdziwy meksyk...
czytaj dalejyasiu
24 czerwca 2011 - 09:14

Freespace 2 - Kosmiczna gra kosmiczna

yasiu ocenia: Freespace 2
94

Zawsze ciągnęło mnie do kosmicznych symulatorów. Lubię sobie polatać w kosmosie, poczuć się jak Han Solo, postrzelać do przeciwników, poskakać między systemami gwiezdnymi i podziwiać kosmicznie piękne widoki. Nie przepadam przy tym za wątkami handlowymi które w kosmicznych symulacjach pojawiają się dość często. Zapewne dlatego moim ulubionym kosmicznym symulatorem jest gra wydana dwanaście lat temu – popularna do dziś, dostępna np. w serwisie GOG za niewielkie pieniądze, a dzięki prężnej społeczności, cały czas żywa. Chodzi oczywiście o Freespace 2.

czytaj dalejyasiu
12 lutego 2011 - 20:44

Łamacze Joysticków #8 - Robbo

Gra o której dziś napiszę kilka słów była, a w zasadzie jest, produkcją pionierską. Jedna z pierwszych zrobionych i legalnie wydanych w Polsce gier nie tylko pokazała, że tak można. Dowiodła też, że gry tworzone w naszym kraju mogą mocno zamieszać nie tylko na rodzimym rynku. Robbo w interesujący sposób łączyło elementy znane np. z Boulder Dasha z autorskimi pomysłami. Gra jest popularna do dziś, doczekała się nie tylko portu na PC ale też wersji na telefony komórkowe obsługujące Javę.

czytaj dalejyasiu
8 maja 2011 - 19:35

Ko ko ko ko - całkiem spoko

Piłkarskie emocje sięgają zenitu. Z jednej strony mamy ciekawą końcówkę rozgrywek ekstraklasy która wskazuje, że w niedzielę warto będzie się wybrać na Wrocławski rynek. Z drugiej strony trener polskiej reprezentacji ogłosił szeroki skład kadry a do tego zaprezentowano Polakom utwór który będzie towarzyszył naszej reprezentacji podczas mistrzostw Europy. Co ciekawe, to właśnie ta ostatnia rzecz wywołuje w Internecie największe kontrowersje.

Ważniejsze od Ko ko ko ko jest to, co ogłosił ten gość po lewo... ale co tam, łatwiej psioczyć na jakieś babinki :)
czytaj dalejyasiu
4 maja 2012 - 09:54

Historia komputerów - zobaczyć takie muzeum...

Nigdy nie byłem wielkim fanem zwiedzania muzeów. Owszem, jako małolat uwielbiałem warszawskie muzea Techniki, Kolei i Wojska Polskiego, ale już jako dorosły człowiek ich nie odwiedziłem. Będąc za małolata w Londynie, potrafiłem jednego dnia ‘zwiedzić’ British Museum i Imperial War Museum. Na biegu, rzuciłem okiem na wszystko co mnie interesowało i pobiegłem dalej. Dziś jednak przeczytałem o muzeum które BYĆ MOŻE zwiedził bym dokładniej.

Ech ci programiści i ich szalone maszyny...
czytaj dalejyasiu
16 stycznia 2011 - 19:29

Adwokat Diabła 1 - Marketing Wiedźmina 2

Miałem zamiar zacząć ten cykl od całkiem innego tematu. Doskonałe z punktu widzenia marketingu blogowego posunięcie Shinka zachęciło mnie jednak do zmiany planów i pokonania prokrastynacji po raz kolejny. W cyklu Adwokat Diabła będę robił coś, przez co nie raz od żony dostałem w głowę. Mimo, że czasem z jakąś opinią się zgadzam, z wrodzonej złośliwości stwierdzę, że jednak jest całkiem inaczej, ewentualnie stanę w obronie czegoś lub kogoś, kto jest atakowany, bo argumenty na jego obronę zawsze się znajdę.

Pominę tym razem kwestię bronienia Shinka, bo jego wielkie ego pozwala mu się bronić samemu, a wielu komentujących jego wpis zwyczajnie nie przeczytało go do końca wyłapując tylko interesujące ich słowa kluczowe.

czytaj dalejyasiu
16 maja 2011 - 20:11

Kino przygodowo-historyczne w szesnastu odsłonach

Uwielbiam kino kostiumowe. Wszelkie seriale i filmy utrzymane w tej konwencji, dziejące się w czasach mniej lub bardziej historycznych mają sporą szansę na bycie obejrzanymi przeze mnie. Obecnie historycznych produkcji jest trochę na rynku – wspomnieć choćby rewelacyjny pierwszy sezon Spartacusa i jego prequel. Ja jednak chciałbym zachęcić Was do oglądnięcia czegoś innego (Spartacusa też, żeby nie było) a mianowicie szesnastoczęściowej serii telewizyjnej wyprodukowanej przez Brytyjczyków.

czytaj dalejyasiu
28 lutego 2011 - 19:18

Super konsola własnej roboty - super mega SNES

Stare konsole i stare gry mają swój nieprzemijający urok. Korzystają z niego zarówno miłośnicy klasycznego designu montując w obudowy od klasyków nowe pecety. Nie próżnują też fani emulacji którzy dzięki narzędziom dostępnym w Internecie są w stanie grać w większość starych gier. Pojawił się jednak człowiek który pogodził obie te grupy budując super konsolę.

Wszystko czego potrzeba, żeby ograć setki jeśli nie tysiące gier...
czytaj dalejyasiu
4 kwietnia 2011 - 17:25

Recenzja Mass Effect 2 - dobry film z kiepskim środkiem

yasiu ocenia: Mass Effect 2
91

Trzeci Mass Effect zbliża się wielkimi krokami. Na facebookowym profilu GOLa UV chwali się, że skończył jedynkę (przez którą ja nie dałem rady przebrnąć) (update z ostatniej chwili, UV walczy z jedynką, ale jest postęp w porównaniu do wcześniejszych prób) a w mojej konsoli na przeszło pięćdziesiąt godzin zagościła część druga. Nie jest to gra doskonała, sporo jej do tego brakuje, ale najważniejszy jest fakt, że gra się doskonale. Niedoróbki techniczne, nielogiczności, każdy rozsądny człowiek zepchnie na drugi plan i będzie cieszył się drugim życiem Sheparda.

Miranda Lawson to jeden z mocnych atutów ME 2. Niestety, nie udało mi się... dojść z nią do porozumienia [źródło: iflabergastedi.deviantart.net]
czytaj dalejyasiu
6 stycznia 2012 - 13:12

MMA #4 - dziewczyny UFC

Tak zwane ‘ring girls’ są w UFC od bardzo dawna. Oglądając stare gale mam okazję obserwować ich ewolucję. O ile w kwestii urody nie dochodzi do jakiś gigantycznych zmian, to ubiór zmienia się zdecydowanie. Na początku dziewuchy nosiły zawiązane pod biustem koszulki i podciągnięte prawie po pachy dżinsowe spodnie. Dziś prezentują się całkiem inaczej, popatrzcie sami na cztery oficjalne ‘octagon girls’. Nie dodaję galerii, w Internecie znajdziecie mnóstwo fotek dziewczyn.

Tak wygląda casting na dziewczyny oktagonu, konkurencja jak widać jest spora.
czytaj dalejyasiu
5 lutego 2011 - 19:55

MMA #7 - O co chodzi w tym parterze?

Zdarzyło się wczoraj kilka rzeczy, ale o wszystkich nie ma co pisać, za to dwie tak się jakoś zbiegły w czasie i do tego są związane z serią artykułów o MMA. Pierwsza z nich wydarzyła się, kiedy siedząc na tronie czytałem urodzinowy numer pewnego czasopisma o grach. Pod koniec recenzji nowego Fight Nighta trafiłem na zdanie z którym zwyczajnie się nie zgadzam – z kilku powodów. Redaktor recenzent stwierdził, że FNC jest bardziej męski niż obmacywanie się w parterze w MMA czy UFC.

To naprawdę boli...
czytaj dalejyasiu
11 kwietnia 2011 - 21:21

Taniec na rurze - to nie amerykański film

Prowadzenie dużych imprez pociąga za sobą pewien stres. Jeśli nie robi się tego na co dzień, wizja przemawiania do sporej publiczności potrafi trochę dać w kość. Ja dziś prowadzę imprezę, mam lekkiego stresa, ale mam też doświadczenie w tej kwestii, w końcu mając cztery lata prowadziłem imprezy w przedszkolu. Ale w zasadzie nie o tym chciałem pisać, bo znacznie ciekawsze jest to, jakiej imprezy będę gospodarzem.

Wbrew pozorom to nie jest trudne, trzeba tylko sporo ćwiczyć :)
czytaj dalejyasiu
16 kwietnia 2011 - 10:51