Recenzja horroru Rytuał - czterech facetów kontra las - fsm - 15 lutego 2018

Recenzja horroru Rytuał - czterech facetów kontra las

Netflix do wspólnego wora "originals" wrzuca wszystkie produkcje, do których ma wyłączne prawa dystrybucji w danej części świata. I nie jest ważne, czy to faktycznie jest produkcja stworzona przez Netflix (jak np. Daredevil) czy też pożyczona od innej firmy (jak np. Dirk Gently). Dobrze, jeśli dany film lub serial jest super, ale bywa tak, że im więcej dostępnych jest Netflix Originals, tym gorzej z ich jakością. Film Rytuał (The Ritual - nikt tu nie szalał z tłumaczenie) należy do kategorii "zrobił to ktoś, ale my to pokażemy światu" - zadebiutował w brytyjskich inach jesienią, a na platformę z czerwonym N wskoczył kilka dni temu. I przy okazji należy też do grona produkcji o bardzo wysokiej jakości. Aż miło się przestraszyć!

Kwestię fabuły załatwię jednym zdaniem: po traumatycznym przeżyciu czterech kumpli realizuje plan zmarłego piątego i jadą w dzikie ostępy, by go uczcić i spróbować podreperować słabnącą przyjaźń. Rytuał ma bardzo klasyczną konstrukcję i nie sili się na zaskakujące zwroty akcji. Opowieść jest prosta i bazuje na świetnie nakreślonych postaciach, ich charakterach, bagażu doświadczeń, wzajemnych animozjach i typowym, męskim dogryzaniu sobie nawzajem. Horror, który w filmie zdecydowanie jest obecny i zdecydowanie wykracza poza zwykłą codzienność, bierze się głównie z ludzkiej niedoskonałości i strachu, a efekt jest wyśmienity!

Rytuał długo czeka, by pokazać wizowi rzeczy, których dotąd nie widział (a przynajmniej nie w takiej formie). Pierwsza połowa filmu to budowanie postaci i nakreślanie wzajemnych relacji, z przepięknymi krajobrazami w tle. Panowie wybierają się na długą pieszą wędrówkę, a gdy kontuzja jednego z nich wymusza modyfikację trasy wyprawy, pojawia się genialny pomysł: pójdźmy skrótem przez ciemny las. No więc idą, a gdy popsuje się pogoda i będą zmuszeni szukać schronienia w opuszczonej chacie, zacznie się prawdziwy gnój.

Twórcy filmu w bardzo dobrych proporcjach wymieszali psychologiczną głębię postaci, reakcje na rzeczy, które wyjaśnienia nie mają i stare jak świat uciekanie przed zagrożeniem. Wszystko tu z czegoś wynika i przy okazji stara się nie podążać ogranymi ścieżkami fabularnymi. Czterech panów daje prawdziwy aktorski popis, który idzie krok w krok z wizualną stroną całego widowiska. Bo druga polowa filmu robi się cudownie pokręcona, wykorzystując fajne sztuczki scenograficzne (jarzeniówki wśród drzew!) i oferując widzom stwora, jakiego dotąd nie widzieli. Tak, Rytuał w końcu pokaże w pełnej krasie to coś, co ściga naszych bohaterów, ale gwarantuję, że nie będziecie tym faktem zawiedzeni. Wręcz przeciwnie!

Rytuał to bardzo udany kawałek rozrywkowego kina. Horror w dużej mierze psychologiczny, świetnie zaprezentowany od każdej możliwej strony i bardzo przekonujący. Co prawda nie przewiduję, by ktoś miał gęsią skórkę ze strachu podczas oglądania, ale atmosferę powinien docenić każdy. Reżyser David Bruckner do tej pory ćwiczył swój styl horroru w filmowych antologiach - Rytuał to jego pełnometrażowy debiut. Nic, tylko pozazdrościć!

Ps Tu miała być recenzja The Disaster Artist i/lub Czarnej Pantery, ale nieststy choroba zmusiła do korzystania z domowych seansów...

fsm
15 lutego 2018 - 15:11

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.02.2018 20:07
Czarny Wilk
64
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Mignął mi ostatnio ten tytuł jak przeglądałem Netfliksa, ale załączony zwiastun wydawał mi się zdradzać praktycznie całą fabułę, więc sobie odpuściłem. Widzę że może jednak warto będzie do tego wrócić - ale to dopiero jak sceny z zajawki wypadną porządnie z pamięci ;)

15.02.2018 21:50
odpowiedz
wata_PL
150
Ogniomistrz
7.0

Nie ma tutaj WOW ale z żoną przyjemnie nam się oglądało polecam.

15.02.2018 22:29
odpowiedz
sekret_mnicha
185
fsm

GRYOnline.plTeam

@Wilk > Z tego, co pamiętgam, zwiastun mi się podobał, ale zupełnie nie wiem, ile faktycznie pokazał. Wiem tylko tyle, że tytuł został mi w głowie i jak tylko zobaczyłem, że trafił na N, to szybciutko "watch now" i się nie zawiodłem.

17.02.2018 14:44
odpowiedz
Black Star
41
Centurion

Bardzo dobrze się bawiłem na tym filmie. W końcu jakiś horror nie o duchach i w którym to nie kobieta jest głównym bohaterem, bo się szło pożygać w pewnym momencie od tego. Potwór ewidetnie mi przypominał innego stwora z tak lubianej na tym portalu gry. Nie było to arcydzieło ale z całą pewnością jeden z lepszych horrorów w ostatnich miesiącach albo i latach.