Rambo z lunetą - eJay - 5 sierpnia 2010

Rambo z lunetą

eJay ocenia: Sniper: Ghost Warrior
30

Wiadomo, City Interactive wciąż kojarzy się z grami, których cena nie przekracza 10% kieszonkowego gimnazjalisty. Jednak po ich pierwszym, w miarę wysokobudżetowym tytule (plotki głoszą, że oscylującym w granicach 3 baniek) oczekiwałem czegoś znacznie lepszego od Spy Huntera czy Wojny w Kolumbii. Zwłaszcza, że użyli sprawdzonej technologii z nowego Call of Juarez i podnieśli cenę do 69 zł (aaaa chyba nawet drożej to wyszło w niektórych sklepach). Przejdę do sedna. Po kilkudziesięciu minutach od instalacji Sniper: Ghost Warrior na moim dysku poczułem deja vu.  To było dalej to samo tzn. prosta jak cep rozgrywka z gratisowymi burakami (mój ulubiony - członek drużyny siedzący na silniku łódki; dobrze, że mu tyłka nie przycięło w trakcie podróży), w tym przypadku w ponadprzeciętnej oprawie wizualnej.

Quo vadis snajperku?

Najgorsza w Sniper: Ghost Warrior jest zdrada ideałów, którymi rzekomo ta gra się szczyci. Profesja strzelca wyborowego kojarzy się z eliminacją oponentów z dystansu, obserwacją terenu, korzystaniu z GPS i innych szmerów-bajerów. City Interactive zafundowało mi swoją wizję tego zawodu, aczkolwiek początek nie zwiastował nadchodzącej katastrofy. Zaczyna się to nawet nieźle - spotter prowadzi nas za rękę, celujemy nożem we wrogów, staramy się zachować ciszę itp. Ogólnie malina w najlepszym wydaniu. Czar pryska później, bo zamiast starannie prowadzonej operacji opartej na PLANOWANIU i SKRADANIU otrzymujemy rzeźnię. A zaraz, ja tu o snajperze piszę, right?

Nigdy nie lubiłem nachalnych skryptów w strzelankach, chyba, że były one naprawdę umiejętnie wplecione w fabułę, akcję czy też po prostu jako ozdobnik. Skrypty autorstwa City Interactive są pozbawione większego sensu z innego powodu - logiki. W jednej z misji zabijamy w obozie kilku gości (w dowolny sposób, ja zabijałem ich nawet ze snajpy), wzywamy pomoc przez ukryte w chatce radio i uciekamy przez dziurę w siatce. I w tym momencie zaczyna się pogoń za bohaterem. Mniej więcej setka wyznawców południowoamerykańskiej junty rzuca się na biednego pana-krzaka i wysyła w jego stronę tysiące pocisków. Zaraz, to jakim problemem było zgładzenie szpiega, gdy ten w głośny sposób wcześniej zajmował się strażnikami pilnującymi obóż? Nikt nie słyszał strzałów, nie zauważył ciał? Cała setka wojaków cierpiała na głuchotę, a może poszli lać w gardło tequillę? Brakuje w Sniperze alternatyw, brakuje dobrych pomysłów. Nie ma czegoś w stylu "Drogi graczu, wybieraj - możesz iść przez obóz, nadać przez radio wiadomość do dowództwa, albo ominąć wioskę i szukać innych rozwiązań.". I tyczy się to też sztucznej inteligencji, która zamiast kryć się za przeszkodami (w końcu strzela do nich snajper) woli stać i się opalać.

Sniper: Ghost Warrior jest grą ładną, jednak wciąż tkwią w niej grzechy z poprzednich bubli City Interactive. Po krótkim okresie zauroczenia okazuje się być strzelanką taką samą jak wszystkie poprzednie, a jeśli wyżej wała nie podskoczysz to czeka Cię los kolejnej produkcji o zmarnowanym potencjale. Na dodatek mamy tu masę wspomnianych błędów, co w teoretycznie skromnej i liniowej produkcji nie powinno mieć miejsca. To właśnie one oraz nieprzemyślane mechanizmy rozgrywki zadecydowały, że nie dotrwałem do końca. Obawiam się, że ten tytuł za parę lat będzie rozpatrywany w dość podobny sposób co legendarny Target - kupa śmiechu, ale przynajmniej próbowali.

eJay
5 sierpnia 2010 - 10:29

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.11.2010 12:49
raziel88ck
raziel88ck
143
Reaver is the Key!

30%? Bez przesady, owszem gra ma mnostwo wad, ale dosyc przyjemnie sie w to gra.

19.04.2011 22:14
odpowiedz
TCPiP
71
Pretorianin

Tak przyjemnie się gra, ale nazywanie tą grę "snajperską" jest nie na miejscu. W ogóle to tytuł powinien brzmieć tak: notSniper Rambo Warrior.

26.04.2011 14:01
_Jimmi18_
odpowiedz
_Jimmi18_
15
Centurion

Moim zdaniem tez 30% to za malo. Wogole oceny "ekspertow" nie powinny byc brane pod uwage w ocenie ostatecznej gry (nie ze jej nie szanuje, ale imo sa one zbyt subiektywne)

26.04.2011 14:34
SlyCooper
odpowiedz
SlyCooper
58
Kurszok

Eee tam, ocena jest w porządku. W tej grze jest pełno bugów.

28.12.2011 20:48
Marder
odpowiedz
Marder
196
Generał

Dałeś kolego ciała z tą oceną. Znacząco zaniża to ocenę na GOL-u. Wynik sprzedaży mówi sam za siebie. Gra spokojnie na 7,5. Na przyszłość jak nie czujesz takich klimatów to nie bierz się za ocenianie.

11.03.2013 13:46
Butryk89
👍
odpowiedz
Butryk89
106
Generał

Zgadzam się w całej rozpiętości z oceną gry. Brawo, że znalazła się osoba, która nie wychwala tej gry, bo jest polska i trzeba ją chwalić.

11.03.2013 21:42
odpowiedz
Iglok
5
Junior

Ciężko mi się nie zgodzić z oceną eksperta. Sam bym tego na więcej nie ocenił. Zabugowana gra w której snajperem jesteśmy tylko z nazwy. To nic, że mamy być snajperem, wpie*dolmy się w sam środek obozu wroga i zabijmy 20 osób które mają karabiny maszynowe przy użyciu snajperki. Genialne wręcz. Mam nadzieję że GW2 będziemy lepiej mogli poczuć, że jesteśmy snajperem

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze