Polska - Kamerun - grymas pomeczowy - eJay - 12 sierpnia 2010

Polska - Kamerun - grymas pomeczowy

No i wróciłem z meczu, na który nie miałem zamiaru iść. Nazwisko Eto'o jednak skusiło, rzadko kiedy na ziemi polskiej występują napastnicy tak znamienitej klasy. Samuel, snajper Interu Mediolan, zdobywca Pucharu Europy na pewno zalicza się do ścisłej czołówki lisów pola karnego. Wczoraj był na wyciągnięcie ręki, harował, pracował za trzech zawodników, ukłuł naszą kadrę 2 razy po czym zszedł na zmianę przy gromkich oklaskach. I słusznie, bo za pełen profesjonalizm należy gwiazdy piłki nożnej nagradzać brawami. Eto'o wrócił z wakacji, przedwczoraj w podszczecińskich Policach nawet nie brał udziału w treningu z resztą drużyny, a i tak zaimponował zaangażowaniem. W przeciwieństwie do naszych narodowych kalek.

Niestety potwierdziły się dwie teorie odnośnie reprezentacji Polski:
- z g.... bata nie ukręcisz
- Smuda nie jest na tyle dobrym trenerem, aby zbudować solidny zespół na Euro 2012

Z bólem serca oglądało się wczorajsze wyczyny Lewandowskiego, Brożka (o jego występie dowiedziałem się w momencie, gdy schodził z boiska!), Glika, Wojtkowiaka i reszty pacynek, za których występ zapłaciłem... na tyle mało, że nie będę się rozczulać nad opróżnionym portfelem. Smuda przez ostatnie miesiące nie wypracował ze swoimi podopiecznymi konkretnego systemu gry, metod rozegrania stałych fragmentów. Wczoraj Polska grała jakby ktoś jej zawiązał przepaskę na oczy, błądzili jak dzieci we mgle i nie radzili sobie z drugim sortem kameruńskich zawodników (pomijam tu oczywiście Eto'o, Ekotto, Bassonga i Makouna, którzy grają w uznanych klubach). Co więcej, trzeciego gola zdobył zaledwie 18-letni Aboubacar. U nas 18-latek uznawany jest za "melodię przyszłości". Przyznam, że nie rozumiem takiego postępowania. Jeżeli ktoś jest dobry to powinien być w kadrze bez względu na wiek. Czy ktoś miał pretensje do Wengera, że ten stawiał na 17-latka zaciągniętego rezerw Barcelony? Nie. Dzięki temu świat dowiedział się o Fabregasie. Oczywiście są to przykłady wybitne, ale gdy mam do dyspozycji nastolatka i gościa dobijającego do 30-tki, a obaj kopią piłkę tak samo, to wolę zainwestować w młokosa - bo ten ma znacznie lepsze perspektywy.

 

On też chciałby grać! Smuda powołaj go!

 

Moje marudzenie nie skupia się na marzeniu o kadrze Polski ze średnią wieku 21 lat, to akurat mija się z celem. Smuda powinien być bardziej konsekwentny, ale tej konsewkencji mu brakuje. Skoro pół roku walczy o obywatelstwo dla  młodego Matuszczyka z FC Koln, a potem daje mu grać jedynie ogony to sorry, ale po co łamać chłopakowi karierę? Po co obiecywacć mu gruszki na wierzbie, skoro robi się później coś innego? Gdy Podolski miał 19 lat to postawił na reprezentację Niemiec (opieszałość PZPN FTW!). Dziś ma lat 25, a na liczniku ponad 70 meczów w kadrze zachodnich sąsiadów! Czyli jednak można postawić na młodzież!

Inna sprawa to tzw. selekcja Smudy. Chyba tylko u nas robi się casting, bo gdzie indziej grają zazwyczaj na daną chwilę najlepsi. W Polsce z kolei sprawdza się 80 piłkarzy w ciągu 6 miesięcy, czy się nadają do kadry. Ale jak to? Sprawdzają rozmiar buta, stan owłosienia, zasobność portfela? Pod jakim kątem sprawdzają? Bo umiejętności można zaobserwować na boisku w trakcie 90 minut, trzeba tylko ruszyć tyłek z transfermarkt.de i przejść się na ligową kolejkę, ewentualnie włączyć telewizor.

Po spotkaniu z Kamerunem pozostaje niesmak. Smuda won (bynajmniej nie o zwycięstwo tu chodzi). Connection lost...

eJay
12 sierpnia 2010 - 12:12

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.08.2010 14:46
Hub_S
25
Lechita

Smuda won mówiłem rokrocznie w 2008, 2009 i mówię to teraz, mam nadzieję, że po raz ostatni. Ten człowiek nie nadaje się do prowadzenia drużyny narodowej, ani klubowej na dłuższą metę, żeruje na sukcesach z lat 90-tych.

Chociaż z drugiej strony, czy z kimkolwiek innym byłoby inaczej, może uniknęlibyśmy tak wysokich porażek, ale prawda jest taka, że obecnie w Polsce mamy 1 piłkarza (Błaszczykowski) i 2 półpiłkarzy (Murawski i Lewandowski) tak więc z czym do ludzi?

12.08.2010 18:59
gregoryf
odpowiedz
gregoryf
39
Konsul

Błaszczykowski żeruje tak samo na sukcesach z przed lat (patrz chociażby mecz z Czechami), a prawda jest taka, że obecnie w Polsce nie mamy zarówno reprezentacji, jak i trenera, choć Smudy bym tutaj z błotem nie mieszał, bo wiadomno że z pustego i Salomon nie naleje. Zresztą gotów byłbym postawić każde pieniądze, że nawet Mourinho podał by się do dymisji po 3 meczach w Polsce. Jedyne rozwiązanie, to rozpędzić tą chołotę, zawiesić jak we Francji po mundialu, bo nie ma się co oszukiwać, że nie posiadamy żadnej reprezentacji.

12.08.2010 19:05
kong123
odpowiedz
kong123
113
Legend

Ja od początku wiedziałem, że przegrają i oglądałem tylko dlatego aby zobaczyć bandę patałachów ganiających po zielonej trawce 2 razy wolniej od rywali. Gdyby im środki ograniczyć to może wzięli by się do roboty. Całość dobrze skomentowali dzisiaj w radiu RMF FM:

''Kamerun zjadł naszą drużynę na kolację więc w tej chwili nasza reprezentacja jest w dup*e u murzyna''

Zamiast przyzwoitego widowiska była totalna porażka i amatorszczyzna. Ciekawe jak poradzą sobie z Australią - to już podobno 7 września. Jeśli nie wezmą się do roboty to przegrają jeszcze dotkliwiej.

A co do wspominanej Francji - też u nich dobrze nie jest - wczoraj przegrali z Norwegią a Hiszpania miała remis z Meksykiem.

13.08.2010 16:12
Reavek
odpowiedz
Reavek
126
Koza

Żaden ze mnie znawca, szczerze mówiąc mało się interesuje piłką nożna, oglądam tylko spotkania Polski gdy walczą o punkty. Jednak widzę bardzo przykrą rzecz, na kanale n sport, jakiś czas temu oglądałem materiały z treningów naszej drużyny narodowej, może ja mam źle wrażenia bo się nie znam, ale za cholerę nie widzę tam pasji, chęci do gry, do wygrywania. Cholera! To jest drużyna narodowa, chyba największe wyróżnienie dla piłkarza w naszym kraju, to właśnie możliwość zagrania z orłem na piersi, jeśli większość ma to gdzieś i interesuje ich kasa, to niech spadają. Wolę, w takim razie, oglądać mniej doświadczonych graczy ale grających z błyskiem w oku, z chęcią wyrwania rywalowi tej piłki, z wolą walki, a nie tych dziadów.