Tydzień w tvgry.pl - pod znakiem Gran Turismo - K. Gonciarz - 27 listopada 2010

Tydzień w tvgry.pl - pod znakiem Gran Turismo

Wróciłem. Niby ciężko wydobyć z siebie trochę entuzjazmu po powrocie do pracy z urlopu, ale HELLO, praca w tvgry.pl to raczej jasna strona mocy - czyli powrót z uśmiechem na gębie i workiem nowych pomysłów na przyszłość. Jedno mnie tylko smuci ostatnio, nazwijcie to przewlekłym, choc wciąż zminimalizowanym przygnębieniem. Za dużo jest na świecie fajnych rzeczy, żeby je wszystkie ogarnąć. Z jednej strony mam najbardziej osłuchaną osobę w Polsce (jak donosi Music Challenge na FB), z drugiej ekspertkę od amerykańskiej literatury, filmoznawców, smakoszy. I odnajduję się w tej klice jako typ, który generalnie ogarnia świat gier. Chcąc ten status utrzymać nie znajdę czasu na przeczytanie wszystkich książek Pynchona, obejrzenie wszystkich filmów braci Coen, wgryzienie się we wszystkie płyty Flaming Lips. Nie odsłucham casualowej serii wykładów o fizyce cząsteczkowej. Sztuka wyboru pomiędzy lepszym a gorszym spędzaniem czasu spędza mi sen z powiek, ciekawość świata potrafi być przekleństwem. Czytam do 4 rano, ale nie pokonam faktu że jestem śpiochem.  I chyba zaczynam czuć, że najweselszy okres młodości się już dla mnie skończył. Teraz już szkoda życia na słabe rzeczy. Ale nie dołujcie się, co następuje to tradycyjny, cosobotni backstage tvgry.pl.

*zdjęcia z tego wpisu pochodzą z moich krótkich wczasów


Poniedziałek
Powracam, zaspany i zgnuśniały. Marcin kończy ogarniać Assassin's Creed: Brotherhood a moociej robi Flesza. Z braku weny na nagrywanie czegoś ambitnego chwytam za płytkę z Dragon Ballem i zaczynam obczajać. Mimo że w swoim czasie byłem mega-fanem animacji, gry z tej serii zawsze mi zwisały, kontakt z Raging Blast 2 nie zmienił tego. POpołudniem wpada koniu, oglądamy przegapione zwiastuny, podłączam mu sprzęt do nagrania Everquesta II. Sony daje znać, że nazajutrz dostaniemy Gran Turismo 5. Dawno nie ogarniałem w Gramy żadnych wyścigów, więc zaklepuję. Wracam do domu bez zamiaru grania w cokolwiek, bo ogrom zaległości z 2 tygodni urlopu mnie przytłacza.


Wtorek
Leci Gramy z Dragon Balla i Everquest II, nagrywamy z koniem Przed seansem - edycję chopinowską, oczywiście. Jesteśmy zadowoleni, wyszedł chyba najfajniejszy odcinek z dotychczasowych. Koniu zaczyna się rozkręcać, także w 'solowych' występach w Gramy. Możecie tego nie wiedzieć, ale robienie tego jest trudniejsze niż się wydaje i NIKT nie robi tego idealnie od samego początku. Każdy ma problem z czym innym, ale zakres rozmaitych umiejętności które się spotykają w tak prostym programie jest zajebiście szeroki. Przychodzi Gran Turismo 5, które koszę do domu i nad którym zarywam nockę. Ale wcześniej muszę dokończyć Ducha Sparty, bo płytka jest potrzebna w redakcji.

Blisko wyobrażania raju.


Środa
Zaczynamy maraton GT5 - gra jest idealna pod większą liczbę filmików z udziałem życzeń userów, to zlepek kilkunastu ficzerów które można pokazywać w odosobnieniu. Nasze studio odwiedza guandi, żeby nagrać Football Managera 2011. Śmiejemy się, że hardkor, bo i hardkor w istocie - dynamiki w tej grze nia da się uratować przebojową intonacją. Na playliście ląduje Przed seansem i Facepalm. Widać, że to będzie dobry tydzień.


Czwartek
Macham szybki komentarz o Duchu Sparty. Lubię nagrywać komentarze, ta forma w zamierzeniu ma być pozbawiona gatunkowego ciężaru recki i pozwalać na bardziej nieszablonowe, osobiste podejście bez narażania się na flame z jakiejkolwiek strony. Jeśli o mnie chodzi, może to być postrzegane jako recenzja, ale sprawa jest bardziej skomplikowana: nie zrobiłbym recki nie przechodząc gry; komentarz nagrać mogę. Czyli taki wytrych na brak czasu, przydatny w tych czasach. Do tego leci Flesz, FM2011, kolejny filmik z GT5. Wieczorem czeka mnie trzeci z rzędu maraton z wyścigami Polyphony Digital. Tym razem jednak kończę wcześniej i zapodaję sobie Fable III, które kurzy się pod telewizorem od trzech tygodni.

W Amsterdamie gościł nas Michał. Kiedyś Reality Pump, teraz Guerilla.


Piątek
Dzień Przeglądu. Postanawiamy z Delem zająć się premierami grudnia - lista premier nas zaskakuje i zmusza do lekkkiej zmiany koncepcji, trzeba to bardziej obrócić w żart bo poważka na ten rok się już skończyła. Koniu nagrywa gramy z NBA Jam, Marcin dorzuca do tego tryb zombie z Black Ops (jak zauważyliście w komentarzach, miał fuksa bo już przy bodaj trzecim podejściu trafiła mu się w matchmakingu bardzo dobra partia), ja finiszuję zabawę z Gran Turismo w tym tygodniu. Kiedy w okolicach 21 udaje mi się wszystko wrzucić na playlistę, nie mam nawet siły iść do knajpy. Tego wieczora nie będę w nic grać, czas na chwilę przerwy.
No a dzisiaj, w sobotę, niespodzianka - program o darmowych gierkach według pomysłu Dagmary, wyprodukowany przez moocieja. Rzućcie okiem i dajcie znać, jak Wam się podoba. Za nami fajny, długi, udany tydzień. Oby nam się udało podtrzymać dobrą formę w tej ubogiej w premiery przyszłości. Czas zacząć podsumowywać rok. Od gluta do plazmy.

Natasia na tradycyjnym kieliszku jenevera z kawą.
Wróciłem. Niby ciężko wydobyć z siebie trochę entuzjazmu po powrocie do pracy z urlopu, ale HELLO, praca w tvgry.pl
to raczej jasna strona mocy - czyli powrót z uśmiechem na gębie i workiem nowych pomysłów na przyszłość. Jedno mnie
tylko smuci ostatnio, nazwijcie to przewlekłym, zminimalizowanym przygnębieniem. Za dużo jest na świecie fajnych
rzeczy, żeby je wszystkie ogarnąć. Z jednej strony mam najbardziej osłuchaną osobę w Polsce (jak donosi Music
Challenge na FB), z drugiej ekspertkę od amerykańskiej literatury, filmoznawców, smakoszy. I odnajduję się w tej
klice jako typ, który generalnie ogarnia świat gier. Chcąc ten status utrzymać nie znajdę czasu na przeczytanie
wszystkich książek Pynchona, obejrzenie wszystkich filmów braci Coen, wgryzienie się we wszystkie płyty Flaming
Lips. Nie odsłucham casualowej serii wykładów o fizyce cząsteczkowej. Sztuka wyboru pomiędzy lepszym a gorszym
spędzaniem czasu spędza mi sen z powiek, ciekawość świata potrafi być przekleństwem. Czytam do 4 rano, ale nie
pokonam faktu że jestem śpiochem. Szkoda życia na słabe rzeczy. Ale nie dołujcie się, co następuje to tradycyjny,
cosobotni backstage tvgry.pl.
Poniedziałek
Powracam, zaspany i zgnuśniały. Marcin kończy ogarniać Assassin's Creed: Brotherhood a moociej robi Flesza. Z braku
weny na nagrywanie czegoś ambitnego chwytam za płytkę z Dragon Ballem i zaczynam obczajać. Mimo że w swoim czasie
byłem mega-fanem animacji, gry z tej serii zawsze mi zwisały, kontakt z Raging Blast 2 nie zmienił tego. POpołudniem
wpada koniu, oglądamy przegapione zwiastuny, podłączam mu sprzęt do nagrania Everquesta II. Sony daje znać, że
nazajutrz dostaniemy Gran Turismo 5. Dawno nie ogarniałem w Gramy żadnych wyścigów, więc zaklepuję. Wracam do domu
bez zamiaru grania w cokolwiek, bo ogrom zaległości z 2 tygodni urlopu mnie przytłacza.
Wtorek
Leci Gramy z Dragon Balla i Everquest II, nagrywamy z koniem Przed seansem - edycję chopinowską, oczywiście.
Jesteśmy zadowoleni, wyszedł chyba najfajniejszy odcinek z dotychczasowych. Koniu zaczyna się rozkręcać, także w
'solowych' występach w Gramy. Możecie tego nie wiedzieć, ale robienie tego jest trudniejsze niż się wydaje i NIKT
nie robi tego idealnie od samego początku. Każdy ma problem z czym innym, ale zakres rozmaitych umiejętności które
się spotykają w tak prostym programie jest zajebiście szeroki. Przychodzi Gran Turismo 5, które koszę do domu i nad
którym zarywam nockę. Ale wcześniej muszę dokończyć Ducha Sparty, bo płytka jest potrzebna w redakcji.
Środa
Zaczynamy maraton GT5 - gra jest idealna pod większą liczbę filmików z udziałem życzeń userów, to zlepek kilkunastu
ficzerów które można pokazywać w odosobnieniu. Nasze studio odwiedza guandi, żeby nagrać Football Managera 2011.
Śmiejemy się, że hardkor, bo i hardkor w istocie - dynamiki w tej grze nia da się uratować przebojową intonacją. Na
playliście ląduje Przed seansem i Facepalm. Widać, że to będzie dobry tydzień.
Czwartek
Macham szybki komentarz o Duchu Sparty. Lubię nagrywać komentarze, ta forma w zamierzeniu ma być pozbawiona
gatunkowego ciężaru recki i pozwalać na bardziej nieszablonowe, osobiste podejście bez narażania się na flame z
jakiejkolwiek strony. Jeśli o mnie chodzi, może to być postrzegane jako recenzja, ale sprawa jest bardziej
skomplikowana: nie zrobiłbym recki nie przechodząc gry; komentarz nagrać mogę. Czyli taki wytrych na brak czasu,
przydatny w tych czasach. Do tego leci Flesz, FM2011, kolejny filmik z GT5. Wieczorem czeka mnie trzeci z rzędu
maraton z wyścigami Polyphony Digital. Tym razem jednak kończę wcześniej i zapodaję sobie Fable III, które kurzy się
pod telewizorem od trzech tygodni.
Piątek
Dzień Przeglądu. Postanawiamy z Delem zająć się premierami grudnia - lista premier nas zaskakuje i zmusza do
lekkkiej zmiany koncepcji, trzeba to bardziej obrócić w żart bo poważka na ten rok się już skończyła. Koniu nagrywa
gramy z NBA Jam, Marcin dorzuca do tego tryb zombie z Black Ops (jak zauważyliście w komentarzach, miał fuksa bo już
przy bodaj trzecim podejściu trafiła mu się w matchmakingu bardzo dobra partia), ja finiszuję zabawę z Gran Turismo
w tym tygodniu. Kiedy w okolicach 21 udaje mi się wszystko wrzucić na playlistę, nie mam nawet siły iść do knajpy.
Tego wieczora nie będę w nic grać, czas na chwilę przerwy.
No a dzisiaj, w sobotę, niespodzianka - program o darmowych gierkach według pomysłu Dagmary, wyprodukowany przez
moocieja. Rzućcie okiem i dajcie znać, jak Wam się podoba. Za nami fajny, długi, udany tydzień. Oby nam się udało
podtrzymać dobrą formę w tej ubogiej w premiery przyszłości. Czas zacząć podsumowywać rok. Od gluta do plazmy.
K. Gonciarz
27 listopada 2010 - 15:41

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.11.2010 16:14
kwiść
kwiść
113
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Co do wstępu, to miałem ostatnio podobnie. Wchodzę do empiku, zatrzymuje się przed półką z komiksami i zaczynam sie zastanawiać na co wydać zawartość portfela. Gdy juz mam wychodzić... o fajna książka. Hmm jeszcze tą bym sobie przeczytał. No i ten film miałem przecież obejrzeć i tamten serial i... wtedy sobie przypominam, że w domu czeka na mnie 100 innych rzeczy do przeczytania, obejrzenia czy wysłuchania, a na nic nie ma czasu -_- Nie wspominając już o nauce rysunku, gry na instrumencie, jeździe na rolkach i nie wiadomo czym jeszcze, co chciałoby sie w życiu robić...
A itak wszystko kończy się na graniu ;)

27.11.2010 16:20
odpowiedz
ird
10
Legionista

cholera! gdzie było robione to pierwsze zdjęcie? Jak bym skądś kojarzył...

27.11.2010 16:50
Rock Alone
odpowiedz
Rock Alone
38
Konsul

Zgadzam się ze wstępniakiem. Wszystko co robię daje masę radości, za to zero czasu na inne fajne rzeczy.

27.11.2010 17:51
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Chyba każdy ma takie przemyślenia... Ja zawsze po rozpoczęciu roku akademickiego uświadamiam sobie, że nie mam czasu nawet na czytanie książek dla przyjemności, a lista "Must read!" już dawno gdzieś mi się zgubiła.

Fajne podsumowanie tygodnia, praca w branżowym dziennikarstwie to żadna sielanka, niech się świat dowie.

27.11.2010 18:00
odpowiedz
plys
14
Legionista

Czy Pan Michał na zdjęciu, to ten sam, który prezentował Two Worlds 2 na tvgry? ; ]

27.11.2010 18:00
😜
odpowiedz
snake21
7
Legionista

Cyba czas nagrać materiał z Shadow of the colossus

27.11.2010 18:08
odpowiedz
kakarotto3696
38
Generał

dobre i takie wczasy Krzychu !!!

27.11.2010 18:10
😃
odpowiedz
kakarotto3696
38
Generał

zauważyłem że kiedy nie pracujesz to zapuszczasz wąsa !!!!!!!!!!!!

27.11.2010 18:18
Kamsztof
odpowiedz
Kamsztof
20
Necromorph

Czyli Glutoplazmy powrócą! Yay ;)

27.11.2010 18:24
Mepha
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Dzięki za bardzo fajny artykuł :)

28.11.2010 00:00
😃
odpowiedz
zanonimizowany747901
14
Legionista

"Kontakty, ludzie i pieniądze."

28.11.2010 00:51
omadaha
📄
odpowiedz
omadaha
33
Centurion

Trzeba wystosować do sił wyższych petycję o 30. godzinną (co najmniej!) dobę. Ostatnio łapię się na tym, że:
- bardzo długo zastanawiam się co będzie moją następną lekturą bo wiem, że to jedyna książka w tym miesiącu ://
- coraz częściej przewijam filmy tylko o 2 sec do przodu...100x w ciągu projekcji
- jeśli już idę do kina (a musicie wiedzieć, że w moim prywatnym raju kino byłoby centralnym budynkiem) tzn. że muszę zawalić pracę, tekst, obowiązki domowe itp itd. (mimo to chodzę ;)
Bycie zajętym, zwłaszcza jak się lubi to co się robi to jednak wartość, która rekompensuje w jakimś sensie te braki. Wiedzą to Ci, którzy mimo odmiennych pasji muszą pracować na kasie w markecie albo konserwować powierzchnie płaskie (czyt. sprzątać). Życzę nam zatem dłuższej doby i więcej roboty ;)

28.11.2010 02:31
oOShinOo
odpowiedz
oOShinOo
15
Pretorianin

Tak, człowiek chciałby tyle rzeczy robić, zająć się wszystkim, o czym tylko marzy, a czas ogranicza go niemiłosiernie. Książki leżą, każda doczytana jakoś do połowy, bo na dokończenie 'nie było czasu', gry uginają się pod masą kurzu, a w niektórych nawet multi się nie przetestowało, filmy w kinach schodzą z ekranów, a na wszystkie miało się iść, o nauce już nie wspominam. Na szczęście na tvgry i gameplay'a jeszcze czas mam, bo jest na mojej liście priorytetów, ale przyłapałem się na tym, że materiały z poniedziałku, wtorku oglądam dopiero w środę, czwartek, a zazwyczaj robiłem to na bieżąco. Ciężki tydzień miałeś świeżo po urlopie. Aż się zdziwiłem, że tyle nowych filmików dodaliście, czekam na Glutoplazmy 2010, czyli rozdanie najbardziej prestiżowych nagród w dziedzinie elektronicznej rozrywki. I fakt- komentarz jest ciekawszą formą od recki, przynajmniej w moim guście.

28.11.2010 12:35
odpowiedz
Lamaxa
13
Legionista

Co się dzieje z VonZay'em???

28.11.2010 16:22
odpowiedz
KochamTVGry
9
Legionista

Ma kanał na Youtube :D.
A co do wpisu... Glutoplazmy!

28.11.2010 17:26
li_s
odpowiedz
li_s
20
Konsul

Lord, bardzo lubię czytać twoje "wypociny" (bez obrazy) :P

28.11.2010 18:04
Cyber Rekin
odpowiedz
Cyber Rekin
114
So Fabulous

Mam do ciebie pytanie Lord. Czy praca z grami zmieniła twoje podejście do nich z rozrywki do pracy, czy może nieważne dla ciebie jest czy w pracy czy w domu to miło jest sobie pograć?

29.11.2010 11:06
Harry M
odpowiedz
Harry M
135
Master czaszka

Jak zwykle fajne. Fajny pierwszy obrazek :) CZEKAM NA GLUTOPLAZMY!!

30.12.2010 10:54
odpowiedz
Cień
53
Centurion

Cóż, sam mam 21 lat i również ogarnia mnie uczucie jakiegoś nadmiernego przymulenia. Tak jakby czas prześlizgiwał mi się przez palce i zamiast próbować przeć na przód, kontempluje przeszłe wydarzenia (dżizas, to już czwartek? myślałem, że niedziela :P). Wydaje mi się, że jest to związane z pogodą (mimo wszystko). Zimowa aura nikogo nie obdarowuje pozytywnym nastrojem. Może na wiosnę będzie lepiej?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze