Łamacze joysticków #3 - Kaboom! - yasiu - 20 lutego 2011

Łamacze joysticków #3 - Kaboom!

W 1981 roku jeden z założycieli Activision, Larry Kaplan napisał grę na Atari 2600. Port automatowego Avalanche podbił serca gracz, w tym i moje. Kaboom! to gra prosta jak konstrukcja cepa. Zły gość zrzuca z góry bomby, my musimy je łapać. I tyle, koniec historii.

Ten facet nie dawał się zapomnieć :)

Filozofii w tej grze nie ma żadnej. Za każdą złapaną bombę otrzymujemy punkty – im wyższy poziom tym więcej – każda bomba której nie złapiemy zabiera nam jeden z naszych elementów łapiących. Dodatkowy łapacz dostajemy po zdobyciu każdego tysiąca punktów.

Wbrew temu co myślałem, Kaboom można ukończyć. Dokładnie dwie godziny i czterdzieści sześć minut bezbłędnego grania daje nam wynik 999,999 punktów. Nie widziałem tego na własne oczy, ale jestem w stanie uwierzyć. Sam pamiętam, że po pewnym czasie grania drań rzucający bomby zaczynał poruszać się w tempie którego nie dało się ogarnąć normalnemu człowiekowi, ale przecież świat nie składa się tylko z normalnych.

Ciekawostka, Kaboom! był jedną z gier w której najwyższe wyniki udokumentowane zdjęciem telewizora były nagradzane naszywką. Każdy kto przekroczył granicę trzech tysięcy punktów mógł otrzymać takie cudo:

Activision miało całą serię takich naszywek. Teraz pewnie kosztują grube pieniądze.

Zapraszam do przeczytania poprzednich części ŁJ oraz do obejrzenia reklamy Kaboom!

Łamacze joysticków #1 - Keystone Kapers

Łamacze joysticków #2 - River Raid

i wspomniana reklama:

yasiu
20 lutego 2011 - 17:00
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.02.2011 18:10
Qwik15
21
Pretorianin

Napisz coś o Defend of the Crown.

20.02.2011 18:37
yasiu
odpowiedz
yasiu
193
Legend

Qwik - na pewno napiszę :) Ale chronologia jakaś musi być ;)

20.02.2011 20:55
Artilio
odpowiedz
Artilio
47
Marimo

A napiszesz coś o Ninja Gaiden?

20.02.2011 21:54
Pichtowy
odpowiedz
Pichtowy
87
Senator

gralem w to na ataraku 2600, do gry były specjalne "obrotowe" kontrolery mówiliśmy na nie "padle"

20.02.2011 22:24
przeszczep21
odpowiedz
przeszczep21
22
Pretorianin

@Qwik15 masz racje "Defend of the Crown" to świetna gra jedna z moich ulubionych. Spędziłem przy niej wiele godzin. Z tego co pamiętam to wydano nawet jakiś remake na PC

20.02.2011 22:43
yasiu
odpowiedz
yasiu
193
Legend

Artillo - na NESowe i SNESowe przeboje jeszcze przyjdzie czas :)

DotQ to absolutny klasyk, gra w którą trzeba było zagrać, fajnie, że mieliśmy okazję :)

pichtowy - prawidłowo mówiliście - paddle, po polskiemu wiosła, kontrolery analogowe :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze