Wybuchająca beczka - Dragon Age 2 - K. Gonciarz - 13 marca 2011

Wybuchająca beczka - Dragon Age 2

Zaklęęęęćie?

Gram sobie w Dragon Age II. Trudno mi się oderwać - mam na koncie niecałe 9 godzin, jestem świeżo po wyjściu z Głębokich Ścieżek. A jako że materiały z tej gry dla tvgry.pl przygotowuje Koniu, swoje nieprzemyślane myśli spiszę tutaj. Oto, jak widze DAII w tym momencie, w którym jestem.


- w grze jest mało contentu zależnego od klasy postaci. To jest ciekawe o tyle, że DA:O dość solidnie na tym jechał (nie tylko wprowadzaniem nowej treści dla danych rodzajów bohaterów, ale też świetnie operując informacją i zmiennym punktem widzenia, zależnym od tego jakie wprowadzenie ukończyliśmy). Teraz, grając magiem, wręcz czuję że zbyt mało jest podteksów i insynuacji w questach zlecanych przez Templariuszy. W jednym momencie NPC z którym gadałem powiedział zdanie "Magów nie mozna traktowac na równi z ludźmi takimi jak ty czy ja!" - a dobrze wiedział (z wcześniejszej rozmowy to wynika), jaką mam klasę. Można więc śmiało uznac, że początkowy wybór klasy Hawke'a ma bardziej gameplayowy niż contentowy skutek.


- bardzo sprytnie rozwiązano kwestię zmiennej pory dnia: na mapie miasta wybieramy, czy chcemy w dane miejsce udać się w dzień czy w nocy. Nie widziałem czegoś takiego, a jakże praktyczne. Sama mapa jest mało "mapowata" - na początku czułem niedosyt, bo lubię oglądać mapki krain fantasy, tutaj mamy tylko jakiegoś concept-arta z markerami. Ale da sie przyzwyczaić.


- ciekawy smaczek w przedstawianiu życia członków drużyny. Każdy z nich ma swój dom, w którym przebywa kiedy nie jest w aktualnym składzie. Niby nic, a jednak powoduje że bardziej "wierzę" w tych bohaterów. Jak świat RPG dlugi i szeroki, mało kto zadawał sobie trud umotywowania członków drużyny i przedstawienia ich życia poza pomaganiem głównemu bohaterowi. To zresztą zabawne: każdy NPC w RPG ma świetną motywację, żeby do nas dołączyć, ale po zrobieniu jego questa "osobistego" - niekoniecznie jest ten temat w ogóle poruszany. Zawsze uderza się w dzwon "zaprzyjaźnił się, szuka przygody" itp.


- brakuje perswazji i zastraszenia. Te systemy w Mass Effect nie były może jakoś bardzo głębokie, ale prowadziły do prostego skutku: dzięki nim dialogi były interaktywne. Teraz mam poczucie pasywnego przeklikiwania się przez rozmowy, nie mogę sie w nich w żaden sposób wykazać: wymyślić nowe rozwiązanie, połączyć fakty itp. Wszystko dzieje się samo, jako efekt wrzucenia do Dragon Age II systemu dialogów z ME. Wykastrowanego z interaktywności.


- ciekawy pomysł na crafting, który przypomina mi trochę zbieranie rud metali z Neverwinter Nights 2. Mniej szukania, łażenia, grindowania - więcej funu (ale i przypadkowości).


- bardzo mi siadła stylistyka postaci w tej grze. Grafika jest raczej średnia, ale na niektóre modele nie mogę się napatrzeć. To chyba najbardziej kontrowersyjny aspekt DA2, patrząc po forach, ja będę go bronić. Może się co prawda to kojarzyć z paskudnymi Clone Warsami, ale mnie to po prostu leży. I nawet mało istotne NPC-ty nie wyglądają jak klony. Jedyne zastrzeżenie: wąsy i brody. Wyglądają jak naklejone dla jaj (za wyjątkiem krasnoludów).


- brakuje mi progresji w rodzajach przeciwników z jakimi walczę. Żadnym spoilerem nie będzie, że jednym z pierwszych poważnych przeciwników jest... smok. Ech, serio? Tak od razu? Wiem, że gry RPG w ostatnich latach odeszły od śmiesznego stereotypu walki ze szczurami w pierwszych questach, ale teraz przegina sie w drugą stronę. Kiedy walczę z bandytami na 2 levelu i na 10 levelu, chciałbym widzieć że przeciwnicy też są mocniejsi. A tutaj wyglądają tak samo, tylko mają podkręcone statsy.


- świetnym rozwiązaniem w każdej grze jest rozstrzelenie akcji na kilka lat. To pozwala rzucić fajną perspektywę na przedstawiony świat, pozwolić graczowi zapamiętać pewne elementy i potem ekscytować się ich zmianami z biegiem akcji. Miło zwiedza się więc miasto po przeskoku o 3 lata do przodu, widzi się efekty swoich decyzji. Coś jak w Fable II.

- interfejs jest może ładny, ale ma problemy na gruncie użyteczności. Wiele elementów jest wyszarzonych tak, że wydają sie nieaktywne - a tak naprawdę można na te pola klikać. Dziwne.

Twój krasnolud nie chce wejść na głębokie ścieżki? Hawke na skrzynce znajdzie nawet nigeryjski scam!


Na koniec mały statement:


Dragon Age II to taka sama próba unowocześnienia gatunku, jak Mass Effect. Zrozumiały jest więc gremialny hate na tę grę w wykonaniu fanów hardcore'owych RPG sprzed lat: o ile ME łatwiej im przełknać (bo stylistyka s-f nigdy nie była "ich"), to wjazd przyjazności użytkownikowi na fantasy-RPG już boli. A mnie się ta gra podoba. Jest miła w obyciu: może trochę zbyt łatwa, ale nie wymaga też dużo pracy "na zapleczu": analizy cyferek, tabelek i efektów czarów. Magiem nawet na PC gra się bardzo hack-and-slashowo. I ostatecznie, tak jak w ME2, zdaje się że dużo ważniejsza od rozgrywki jest tutaj treść. Scenariusz jak na razie mnie wciągnął, zapowiada się ciekawiej niż ten z Origins.


Na razie tyle. Jak pogram więcej, może jeszcze coś naskrobie. Dajcie znać, jak Wam się podoba nowa gra BioWare.

K. Gonciarz
13 marca 2011 - 14:30

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.03.2011 15:22
g40st
odpowiedz
g40st
133
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Po bardzo długiej przerwie wróciłem do Wiedźmina, aby skończyć go przed wydaniem sequela. I mimo, że od premiery minął już szmat czasu, coraz bardziej podziwiam to co udało się zrobić "cedepom". Właśnie w kontekście porównania z Dragon Age, za którym stoi potężna korporacja. Pod względem designu gry i jej mechaniki Wiesiek, nie tylko wychodzi obronną ręką, ale wypada na tym porównaniu, moim zdaniem, lepiej. I to mimo kilku lat na karku. To świadczy o ogromnej pracy koncepcyjnej, jaka została włożona w tę produkcję. I choć DAO (i pewnie dwójka również - grałem jak na razie jedynie w demo i na pokazach w jakieś fragmenty) są przyzwoitymi grami, to jestem bardzo ciekawy, jak bardzo po kilku latach oba te tytuły zostaną nadgryzione przez ząb czasu.

13.03.2011 15:25
Gonsiur
odpowiedz
Gonsiur
138
HUEHUEHUE

Przy DA:O bawilem sie swietnie, jak narazie w DA 2 mam na liczniku jakies 6 h i szczerze mowiac bawie sie jeszcze lepiej. Troche sie obawialem tych uproszczen, ale naprawde mi sie to podoba (mimo, ze jestem fanem starych rpgow od bioware). Walki co prawda maja taki troche arcade'owy feeling, ale nie wyglada to teraz jak typowa walka ze starych rpg, gdzie 2 wojow stalo na przeciwko siebie i rzekomo tlukli sie wykonujac co runde dokladnie ta sama animacje ataku, teraz oglada sie to naprawde bardzo, ale to bardzo fajnie.
Co do wad, to jakos tak mi sie wydaje, ze jest troche malo rzeczy do robienia, ale zobaczymy jak to bedzie pozniej wygladalo. Boli mnie tez troche ten system dialogow, fakt o wiele bardziej odpowiada mi wlasnie ten, ale liczylem na cos ala ME gdzie postacie chodza i podczas tych dialogow cos tam sie dzieje, a tutaj po prostu kamera skacze na 2 osoby stojace na przeciwko siebie. Mozna to bylo zrobic lepiej.

Mimo wszystko gra zdecydowanie na plus. Czy jest lepsza od czescie pierwszej? Po tych 5-6 h gry stwierdzam, ze jak narazie tak, bo mimo wszystko fabula wciaga o wiele bardziej, a to jednak o to w tym wszystkim chodzi.

13.03.2011 16:34
Harry M
odpowiedz
Harry M
133
Master czaszka

Grałem tylko w demo i spoko jest.

13.03.2011 16:49
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Zgadzam się z Twoją oceną. Gry jeszcze nie ukończyłem, ale wciągnęła mnie wystarczająco, żebym wyrobił sobie pozytywne zdanie na jej temat. Historia trochę wolno się rozkręca, ale na horyzoncie widnieje zamieszanie z rogatymi przybyszami, postacie są ciekawe, dialogi fajnie zrobione, walka efektowna, ale też nie banalnie prosta - na poziomie Normal trzeba używać pauzy i osobiście nadzorować używanie skilli przez drużynę.

Natomiast co do contentu zależnego od klasy - faktycznie nie zauważyłem, ale gram wojownikiem. Co do przykładu z magiem, to powiedziałby, że to raczej normalne. W końcu magowie nie mogli przyznawać się, że są magami, więc i Hawke tego nie rozgłasza na lewo i prawo :P

13.03.2011 17:27
kwiść
odpowiedz
kwiść
112
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Trudno sie nie zgodzić z tymi plusami/minusami ;) Ja bym jeszcze dodał, że walki i cała mechanika umiejętnosci została znacznie usprawniona. Gram na PC na trudnym poziomie i jest znakomity balans między taktyką, a dynamiką starć. Niestety tak jak wiele elementów poprawili w stosunku do DAO (walka, skille, fabuła, crafting), tak wiele również zepsuli (lokacje, dialogi, pierwsze kilka godizn gry). Mam nadzieje, że w trzeciej częsci połączą wszystko co najlepsze ;)

PS. Wreszcie ktoś komu się postacie podobają :P Dla mnie Origin i DA2 mają jedne z najlepszych kreatorów postaci jakie znam. Niezbyt rozbudowane, ale w obu przypadkach udało mi się stworzyć bohatarów, którzy poprostu mi sie podobali, co niestety jest rzadkościa (Oblivion, Fallout, Demon's Souls brrrr ;))

13.03.2011 17:29
Ambitny Łoś
odpowiedz
Ambitny Łoś
142
Cthulhu

Nie wiem jak można uważać, że w jedynce była lepsza grafika. No chyba, że tak mówią tylko ludzie, którzy patrzą na tekstury i rozdzielczość, a nie są w stanie docenić artystycznej strony gry :)

13.03.2011 17:32
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

@up - Bo jednak artystyczna strona oprawy to już kwestia gustu. Ja sam nie jestem do końca przekonany, chociaż przyzwyczaiłem się już. No i taka komiksowość przynajmniej pasuje do hektolitrów krwi i posoki.

13.03.2011 18:10
gregoryf
😉
odpowiedz
gregoryf
39
Konsul

persfazja i zastraszanie generalnie niby jest, możemy przekonać kilka npc-tów, że jak nam coś powiedzą to im nie spuścimy łomotu, ale podobnie jak w całości dialogów w dragonie 2, nasz wpływ na fabułe jest po prostu znikomy. Ja w dwójce czuję się jak pies na posyłki, a rzekomy czempion Kirkwall jest postacią, która wydaje się albo nie mieć własnego zdania, albo taką którą można ZA KAŻDYM RAZEM przekonać bajeczką o rozróbach w mieście, o tym że "to także twoje miasto" etc. Przyznam, że to jest element gry, który frustruje mnie najbardziej. W jedynce mogłem walnąć pięścią w stół, nie zgadzać sie. Oczywiście nie zawsze, istniały misje które wymagały zgody i basta, ale to co jest w dwójce jest żałosne. Każdy dialog zlecjaący misję wygląda tak samo, ktoś coś mówi, ty masz niby opcję zgody i niezgody, ale za każdym razem przy niezgodnie ząłącza się jakaś pompatyczna mowa npc-ta, ckliwe opowiastki o matkach, ojcach, wygnanych, czy niesmiertelny temat magii krwi, która momentalnie ucina rozmowę i kolejkuje w naszym dzienniku misję. Większości npc w nowym dragonie nie cierpię, albo są bezpłciowe, albo przesadnie dobre, nic w nich charakteru nie ma (poza Varckiem). A ja podobnie jak w Orgins chciałem kierować bezwzględnym herosem. Dlatego czuję sie idiotycznie, a jednocześćnie krew mnie zalewa, że muszę latać za dzieciakami hrabiów, stawać się dyplomatą kirkwall i "tańczyć jak mi zagrają".

@Ambitny Łoś - właśnie w dwójce są lepsze rozdziałki i tekstury, a jedynka miała może i brzydkawą oprawę na którą wielu narzekało, ale miała swój urok, takiej "przerdzewiałej rycerskości" i świata fantasy. dwójka jest ładniejsza, ale te lokacje raz że bez przerwy się powtarzają, a dwa że jakoś nie urzekają mnie niczym

Ostatecznie jednak, mam za sobą 22h i nie powiem, żebym się nudził. Gra jest bardzo dobra, mimo casualowej walki (gram na koszmarze, a jednak to nie to co w jedynce, poza starciami z bossami, które bywają przeładowane), takiej sobie fabule i dyskusyjnej oprawie wizualnej. To solidna produkcja, ale majc świadomość jak świetna była dla mnie jedynka, wypada trochę blado.

13.03.2011 18:53
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

Zapewne kiedyś zagram ale w najbliższym czasie o wiele ciekawsze dla mnie zakupy się zbliżają.

14.03.2011 15:18
Ryslaw
odpowiedz
Ryslaw
163
Patrycjusz

Zawartość dla poszczególnych klas jeszcze będzie, bez obaw. :)

14.03.2011 15:53
Hellmaker
😊
odpowiedz
Hellmaker
208
Legend

A co to jest "persfazja" ? :) Pers na fazie ? ;)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perswazja

14.03.2011 16:10
odpowiedz
gracz nr 99999999
4
Junior

Mylisz się w jednym. Jest perswazja, zastraszanie i ble.f Przeszedłem grę 3 razy i gdy bohater mówi coś sam, to ton jego wypowiedzi (inaczej to, co mówi) zależy od tego, czy zwykle jesteśmy ironiczni, dobrzy czy agresywni. I od tego też zależą opcje po lewej. Jeśli ironiczni - pojawi się opcja dialogowa w jednym zadaniu, że uciekamy przed pożarem, aa, gaście, bo dzielnica pójdzie z dymem. I tak dalej. TA gra ma w sobie więcej zawartości,niż widać po pierwszym przejściu ;p

14.03.2011 16:27
Dym14
odpowiedz
Dym14
109
Senator

^Jakim cudem mogłeś przejść grę 3 razy jak ja od premiery grałem prawie 15 godzin dziennie i wczoraj skończyłem ją dopiero jeden raz?

14.03.2011 18:26
odpowiedz
Wizz
4
Junior

Gra mi się podoba, też jestem na etapie po wyjściu z głębokich scieżek, według mnie druga część prezentuje się lepiej niż pierwsza część, walka jest bardziej dynamiczna oraz opowiadana historia wydaje sie dużo ciekawsza niż ta w pierwszej części.

14.03.2011 23:57
vegeta024
odpowiedz
vegeta024
29
Chorąży

Podziwiam ludzi którzy biorą się za recenzję Dragon Age 2. Grę przeszedłem i nie było mowy o tym żeby odejść sprzed monitora na dłuższą chwile. Najgorsze jest jednak to że po włączeniu gry, na ekranie widzimy paskudny interfejs i ubogą grafike co nas odstrasza. Po pewnym czasie odkrywamy że akcja toczy się w zaledwie paru powtarzających się okolicach a przeciwnicy pojawiający się nagle przed naszym Hawkiem to praktycznie przez całą gre ci sami bandyci, cienie i smoki. Po następnych paru godzinach zdajemy sobię sprawę że grze brakuje takiej epickości i rozmachu jak w części pierwszej. Po następnych paru godzinach szwędania się z ekipą po tych samych miejscach i narzekania na błędy, uproszczenia i fatalną optymalizację na dx11 kończymy grę i ....żałujemy że się tak szybko skończyła bo chcielibyśmy przesiedzieć przed nią jeszcze jakies 20/30 godzin. Ot, i cały Dragon Age 2.

15.03.2011 09:53
odpowiedz
gracz nr 99999999
4
Junior

Dym14 <- miałem angielską wersję, ale spolszczyłem napisami, które były dostępne jakieś 2-3 dni przed polską premierą : )

15.03.2011 13:18
odpowiedz
Victuz
32
Pretorianin

Mi osobiście DA2 bardzo przypadł do gustu. Jest to dla mnie niemałym zaskoczeniem bo przed premierą psioczyłem strasznie a demo tylko powiększyło moją niechęć (zwłaszcza "nowy" wygląd Flemeth, wygląda jak final boss z FF VIII) mimo to dałem się kumplowi przekonać i korzystając z jego konta steam (tak jestem zbyt wielkim sknerą żeby kupić DA2 samemu) pograłem sobie troszeczkę... potem jeszcze troszkę... no i po 45 godzinach ukończyłem swój pierwszy playthrough.
Bardzo fajnym rozwiązaniem (acz nie nowym) jest rozciągnięcie fabuły na kilka lat, daje to iluzję progresywnego świata w którym nasz bohater robi swoje a czas i tak idzie do przodu. Dodatkowo ułatwia to "uwierzenie" graczowi, że nasza postać (w tym przypadku pan/pani hawke) jest faktycznym bohaterem a nie tylko zwykłym "kimś" który w ciągu tygodnia przemienił się ze zbieracza gnoju w króla.

Moim głównym zastrzeżeniem w wersji na PC jest absolutny BRAK widoku z lotu ptaka/izometrii. Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe zwłaszcza w grze w której co trzecia umiejętność ma działanie obszarowe, da się co prawda grać w perspektywie "zza pleców" ale rzucanie zaklęć w oddalone grupki przeciwników bywa co najmniej frustrujące.

Dodatkowy niesmak wywołała u mnie średnia jakość 3 aktu. Nie wiem czy już tam jesteś Lord ale jak zagrasz to zrozumiesz o co chodzi, questy towarzyszy wydają się niedokończone albo niewłaściwie zsynchronizowane a ciekawe questy poboczne znikają niemal całkowicie (na ich miejsce wchodzą questy typu "przeszukaj każdą strefę to może znajdziesz"), niemniej zakończenie jest satysfakcjonujące.

PS. Dla wszystkich którzy grali w poprzednią część, nie grajcie magiem ;). Nudno jest a w tej części OP są "rogale" (minimum 3 000 obrażeń z noża w plecy, mag jak ma szczęście zrobi może 600 jakimś mocnym zaklęciem) a nie magowie.

17.03.2011 13:26
odpowiedz
Wloch95
16
Legionista

Spobujcie no pograc w DA 2 na kompie na poziomie trudnosci koszmar to z glupimi bantytami bedziecie sie meczyc godzine :P

11.09.2011 20:36
odpowiedz
madaren
1
Junior

Dotychczas ukończyłam DA2 dwa razy. Obecnie jestem w trakcie trzeciego "przechodzenia". Warto nadmienić, że gram niemal pod rząd - początek, zakończenie i od nowa. Pierwszej części DA nie skończyłam, jestem na etapie przechodzenia (mam calutką grę ze wszystkimi DLC`kami oraz dodatkiem Przebudzenie, to samo jeśli chodzi o drugą część). Grę oceniam jak najbardziej pozytywnie.
Z tego co zdążyłam zaobserwować. Walki w dwójce są o wiele bardziej dynamiczne i aż chce mi się na nie patrzeć. W końcu czuję, że coś w nich wnoszę, nie ważne jaką klasą bym nie grała (chociaż łotrzyk dostarcza chyba najwięcej adrenaliny :D). W jedynce - jest dobrze, ale przecież mogłoby być lepiej.
Niepodważalnym plusem dwójki jest własna ścieżka dźwiękowa dla głównego bohatera. W końcu! W końcu bohater nie gapi się w ziemie i nie przekazuje swojego zdania "telepatycznie". Co prawda ścieżka dźwiękowa dla żeńskiej postaci jest, imo lepsza niż ta dla mężczyzny.
Powtarzalność walk i lokacji. O ile oglądanie ciągle tych samych lub bliźniaczo podobnych miejsc wcale mi tak nie doskwiera (tekstury są świetnie wykonane), to faktycznie - czasami walki bywają męczące. Jednak tylko czasami. Bitwy są świetną zabawą dla mnie, można je prowadzić na wiele sposobów i na kilku poziomach trudności, które naprawdę się od siebie różnią. Przynajmniej ja, grając najpierw na normalnym, a następnie na trudnym poziomie, je dostrzegam.
Dialogi są rozbudowane. Mnogość wyborów zaskakuje, chociaż bywa irytujące, że większość i tak sprowadza się do jednego. Mimo tego, grając w Dragon Age 2 mam wrażenie jakbym oglądała naprawdę dobry film. Fabuła jest świetna i chętnie przeczytałabym książkę na podstawie takiej gry (czytałam jedno, genialne opowiadanie na podst. DA2). W rozmowach jest pewna dynamika i ciągłość, jest kilka wyborów, które wpływają na całą historię. Jedyne co powinno się zmienić to symbole przy konkretnych opcjach (to pójście na łatwiznę).
Bohaterowie "powieści" są wyraziści, mają własną, odrębną historię i to się ceni. Nie wszystkie przypadły mi do gustu (dialogi między Varrick`iem i Izabelą są po prostu bombowe, a sprzeczki między Fenris`em a Anders`em zawsze mnie powalały :D No i kocham Zavren`a pomimo, że jest postacią jedynie epizodyczną).
DA2 było pierwszą grą, w której widziałam taki system tworzenia postaci - no, nie licząc Sims`ów. Podoba mi się wpływ gracza na ogólny wygląd postaci, przy czym świetnie, że istnieje również gotowy, standardowy wzór dla osób, które zwyczajnie tego nie łykają. Szkoda, że rasa bohatera jest odgórnie narzucona, ale w ostateczności nie razi to aż tak bardzo.
Podsumowując - Dragon Age 2 jest grą w gruncie rzeczy dobrą i naprawdę wciągającą. Ma swoje plusy i minusy, w końcu jeszcze się taki nie urodził co wszystkim dogodził. Oczywiście nie można jej postawić na równi z Wiedźmakiem. Mimo wszelkich jej wad jestem fanem tej pozycji i z uśmiechem na twarzy spoglądam w stronę twórców, mając jednocześnie nadzieję, że w kolejnej odsłonie połączą obie części i stworzą legendarny tytuł :D

11.09.2011 20:37
odpowiedz
madaren
1
Junior

(cd.) Bitwy są świetną zabawą dla mnie, można je prowadzić na wiele sposobów i na kilku poziomach trudności, które naprawdę się od siebie różnią. Przynajmniej ja, grając najpierw na normalnym, a następnie na trudnym poziomie, je dostrzegam.
Dialogi są rozbudowane. Mnogość wyborów zaskakuje, chociaż bywa irytujące, że większość i tak sprowadza się do jednego. Mimo tego, grając w Dragon Age 2 mam wrażenie jakbym oglądała naprawdę dobry film. Fabuła jest świetna i chętnie przeczytałabym książkę na podstawie takiej gry (czytałam jedno, genialne opowiadanie na podst. DA2). W rozmowach jest pewna dynamika i ciągłość, jest kilka wyborów, które wpływają na całą historię. Jedyne co powinno się zmienić to symbole przy konkretnych opcjach (to pójście na łatwiznę).
Bohaterowie "powieści" są wyraziści, mają własną, odrębną historię i to się ceni. Nie wszystkie przypadły mi do gustu (dialogi między Varrick`iem i Izabelą są po prostu bombowe, a sprzeczki między Fenris`em a Anders`em zawsze mnie powalały :D No i kocham Zavren`a pomimo, że jest postacią jedynie epizodyczną).
DA2 było pierwszą grą, w której widziałam taki system tworzenia postaci - no, nie licząc Sims`ów. Podoba mi się wpływ gracza na ogólny wygląd postaci, przy czym świetnie, że istnieje również gotowy, standardowy wzór dla osób, które zwyczajnie tego nie łykają. Szkoda, że rasa bohatera jest odgórnie narzucona, ale w ostateczności nie razi to aż tak bardzo.
Podsumowując - Dragon Age 2 jest grą w gruncie rzeczy dobrą i naprawdę wciągającą. Ma swoje plusy i minusy, w końcu jeszcze się taki nie urodził co wszystkim dogodził. Oczywiście nie można jej postawić na równi z Wiedźmakiem. Mimo wszelkich jej wad jestem fanem tej pozycji i z uśmiechem na twarzy spoglądam w stronę twórców, mając jednocześnie nadzieję, że w kolejnej odsłonie połączą obie części i stworzą legendarny tytuł :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze