FACEBÓG - Matio.K - 13 stycznia 2012

FACEBÓG

Pochłaniacz czasu wolnego, przyczyna miliardów na koncie [Mark Zuckerberg], pogromca naszej-klasy, a wreszcie znakomite źrodło danych osobowych dla firm. Ma za sobą kawał historii, nierzadko o posmaku goryczy [przypadek współtwórcy], ale codziennie do monitorów przyciąga setki milionów ludzi na całym świecie. Dosłownie.

Starałem się stronić od wszelkiego rodzaju portali społecznościowych. Do czasu, gdy w końcu o "NK" mówiono i pisano wszędzie, przy każdej możliwiej okazji, a mi znudziło się odpowiadanie znajomym: "nie, nie mam konta". Więc dla własnej wygody uległem. Odnowiłem stare kontakty, na bieżąco wiedziałem o wszystkich następstwach życiowych osób z listy kontaktów, a więc, gdy pewnego razu przyszedł czas na spotkanie po latach byłej klasy z liceum przy wspólnym ognisku, głęboko się zastanowiłem: wiedziałem o nich wszystko, więc rozmowy sprowadzałyby się do ... no właśnie, nie bardzo wiedziałem do czego miałyby zmierzać. Więc odmówiłem. Z relacji doczytałem się później, iż moje przypuszczenia okazały się być prorocze.

Ostatecznie zrezygnowałem z tej formy, gdy okazała się być ona "passe", a coraz więcej obcych mi osób próbowało nabijać sobie moim kosztem liczbę znajomych. Z drugiej strony gdzieś w oddali dochodziły do mnie wieści, iż "Facebook" wchodzi do Polski. Sądziłem, że skończy się to podobnie jak w przypadku Ebay'a, który napotkał opór w postaci przywiązania użytkowników do Allegro, a do dziś nie zdołał do siebie przekonać znakomitej większości Polaków. Nieliczni postanowili spróbować "Facebooka", ale były to kroki tak nieśmiałe, że od tej pory nie miałem swojego portalu społecznościowego. Nie istniałem.

Kiedy zacząłem prowadzić firmę, jednym ze skutecznych rozwiązań marketingowych, było właśnie informowanie swoich potencjalnych klientów za sprawą sieci. Założyłem więc profil firmowy, a nieoczekiwanie dostawałem zaproszenia od moich pracowników, które nietaktownie byłoby przecież odrzucać, a później również prywatne wiadomości. Od słowa do słowa, aż pewnego razu coś we mnie pękło i zacząłem wrzucać coś więcej. Niespodziewanie wróciłem do gry i stałem się jedną z liczb w statystykach Facebooka.

Chcę przez to wszystko powiedzieć, że nawet tak odporna na zewnętrzne wpływy osoba jak ja, prędzej czy później ulega - funkcjonalności, możliwościom, a wreszcie łatwemu dostępowi do znajomych. Telefon to rachunki, a poczta internetowa to w ogóle klops, bo jej funkcje to odbieranie spamu i oficjalna korespondencja. To więc naturalne, że musiał wykształcić się nowy sposób komunikacji, a ten kto zrobi to jako pierwszy, zarobi kokosy. Staliśmy się pokoleniem WEB 2.0, którego podstawą jest treść generowana przez jego użytkowników. To jakby dać nam narzędzia i powiedzieć - "róbcie co chcecie; wszystko na nasz koszt". Niedawno, prowadząc jedną rozmowę biznesową, zrozumiałem m.in. ideę gier F2P. Mianowicie dlaczego zależy im na jak największej społeczności.

Bo oprócz tego, że zwiększają się statystycznie szanse na zysk [bo ktoś z nich w końcu zapłaci], tak ruch ... generuje ruch. Jeśli gra jest popularna, gracz A powie o niej graczowi B i C, a oni powiedzą swoim i tak dalej. W przypadku portali społecznościowych jest to jeszcze łatwiejsze - nie trzeba tworzyć wyrafinowanego contentu, ani silić się na promocję, bo to w gestii samych użytkowników jest zachęcić kogoś do dołączenia, by posiadać również kontakt online. Generując przy tym ruch, który przelicza się na niezliczoną ilość kliknięć, a tym samym odsłon. Ania dodała nowy komentarz? Click. Andrzej wrzucił swoje foto? Click. 

--- 

Genialne.

Boskie.

Facebook. 

Matio.K
13 stycznia 2012 - 20:32
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
14.01.2012 17:54
zanonimizowany773449
60
Konsul

Dość taki zmyślny tekst :D Ja sam mam Facebook'a jednak jest on tylko po to żeby był i nie siedzę na nim całymi dniami jak moi znajomi.

14.01.2012 17:56
Damian1539
odpowiedz
Damian1539
87
4 8 15 16 23 42

Nigdy nie miałem i nigdy nie będę miał żadnego konta na stronach społecznościowych.

14.01.2012 18:02
odpowiedz
keeveek
76
Konsul

a ja siedzę. w moim komunikatorze (Miranda) jest protokół facebooka i wygląda to tak, jakbym cały czas na nim siedział. I w sumie ok, bo ludzie przestali korzystać nie tylko z nk, ale także z gadu gadu i to właśnie na fejsie najłatwiej ok ogoś zahaczyć...

14.01.2012 18:18
Tomeq87
odpowiedz
Tomeq87
30
Centurion

To prawda, facebook zapewnia większą funkcjonalność niż NK.

14.01.2012 19:05
KamilosD
odpowiedz
KamilosD
18
Chorąży

Mam konto tylko na NK, ale i tak tam rzadko wchodze, bo poprostu nie mam nic do roboty na tym portalu, a ponadto są na nim wielkie pustki, bo wszyscy siedzą na "fejsie". Nie czułem i nie czuje żadnej wewnętrznej potrzeby by dołączyć do tych setek milionów ludzi na FB. Wielu moich znajomych z klasy potrafi spędzić tam bardzo dużo czasu, choć sam nie wiem po co. Z FB zaznajomiłem się poprzez konto kolegi, który był u mnie, on sam naszczęście nie jest typowym użykownikiem tej strony. Pełno spamu na tablicy, dzielenie się własnym życiem - prywatność mniejsza, niż być powinna. Ludzie bardzo często dowiadują się z "fejsa", że ktoś z kimś jest, albo zerwał. To jest według mnie chore. Zamiast siedzenia tam i przeglądania w większości przypadków nic nie znaczących informacji od "znajomych" czy grania w popierdółki pokroju CityVille, wolę np. poczytać coś na gameplayu :) I napewno wtedy lepiej spędzę czas i z większą korzyścią dla siebie samego. Jak tak dalej pójdzie to każdy będzie wiedział o wszystkich głównie dzięki FB. Sam jestem uważany przez siebie samego i innych sa tzw. "komputerowca", uwielbam PeCety, kocham branżę gier, to moja pasja, jestem pokoleniem komputera, ale że tak to ujmę... w inny sposób niż większość młodzieży :)

14.01.2012 20:14
odpowiedz
dislowaty
24
Chorąży

--->KamilosD
- zgadzam się z tobą, co prawda sam FB posiadam, dzięki namowie znajomych którzy potrafią siedzieć tam cały dzień, mnie samego mało łączy z FB bo i znajomych mam tam mało, a i jestem typem który woli pogadać "face2face" jak to niektórzy powiadają. Sukces fejsa jest ogromny, pochłania mnóstwo czasu i trudno nawet mi uwierzyć jakie głupoty można tam pisać, oglądać itd.....
Jak dla mnie nic nie przebije piwa z kumplami z podstawówki, a fejs padnie prędzej czy później wypchnięty przez jakąś inną głupotę...

14.01.2012 20:19
claudespeed18
odpowiedz
claudespeed18
160
Liberty City Finest

piwo jest niezdrowe, zwłaszcza dla dzieci w podstawówce ;)

ja na szczęście wyleczyłem się z fejsa rok temu jakoś i nadal nie mam czasu na nic heh :]

14.01.2012 20:31
przemek__
odpowiedz
przemek__
133
F1 2016

Tekst o niczym. Wystarczyło dodać wpis na swojej tablicy "założyłem konto, facebook jest cudowny".

14.01.2012 20:36
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

Mam konto i powiem, że przydatna sprawa. Nawet cholera uzależnia bo odkąd mam smartfona to prawie stale jestem na fejsie...Może przesadzam ale w kązdym razie kilka razy na dzień musze wejść. No i to jest najlepsze miejsce do zapytania się o jakieś zaliczenia, egzaminy, dowiedzenie się czegoś bez potrzeby wysłania pierdyliarda smsów do ludzi którzy odpiszą: nie wiem etc...Za to wku*wia mnie wrzucanie jakichś obrazkó z kwejka, bestów, demotów i innych pierdół albo pisanie na tablicy: mam doła, coś mnie boli, spać mi się chce...No kurde, co mnie to gówno obchodzi?

14.01.2012 22:26
rzaba89nae
👎
odpowiedz
rzaba89nae
52
Aes Sedai

Kolejny tekst "jebnę se artykuł o fejsbuku, to teraz modne. O, jebłem".

"Napiszę w nim, że fejsbuk uzależnia i że (szok!) codziennie dochodzą nowi użytkownicy, wcisnę pierdołę o sprzedaży ich danych osobowych (bo przecież bronienie zaciekle swojego adresu to ulubiona paranoja internautów) i na koniec podsumuję ile ktoś zarabia na nas".

Genialne.

14.01.2012 22:28
maciek16180
odpowiedz
maciek16180
54
Konsul

A ja nie mam. I tak ciężko mi się oderwać od kompa, a tak to już chyba całkowicie bym przyrósł do fotela.

14.01.2012 22:31
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Orwell był w błędzie. Bał się inwigilacji, a tymczasem ludzie sami mają wewnętrzny pęd do ekshibicjonizmu. Inwigilacja niepotrzebna, ludzie sami się jej oddają.

14.01.2012 22:33
😁
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

[10]

14.01.2012 22:49
j.a.c.k
odpowiedz
j.a.c.k
56
u wot m8

Nie obraź się, ale z każdym wpisem obniżasz loty. Pojedyncze filmiki, top listy filmów, mega oklepane tematy? Gameplay powinien mieć trochę wyższy poziom.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze