Dark Souls na PC – nadzieje i obawy czyli kilka słów o grze From Software - Hed - 12 kwietnia 2012

Dark Souls na PC – nadzieje i obawy, czyli kilka słów o grze From Software

Dark Souls pojawi się na pecetach – to pewne. Wystarczy zajrzeć na youtubowy kanał Namco Bandai i rzucić okiem na stosowny zwiastun (ułatwię sprawę – jest poniżej). Ten trailer wzbudził we mnie nowy zapał do gry studia From Software (dzięki genialnej muzyce), mimo, że przy jej konsolowej wersji spędziłem ponad 100 godzin (pisząc poradnik, nagrywając filmy).

W tym miejscu gratuluję ludziom, którzy wspierali sprawę, bo chociaż facebookowy mur nie upadł, głos graczy został usłyszany. Tak twierdzą sami producenci, którzy nie planowali pecetowej edycji Dark Souls, ale zmienili zdanie. Mam nadzieję, że From Software podejdzie do sprawy poważnie, bo, nie oszukujmy się, Dark Souls przydałoby się parę szlifów.

Poza tym, nie wszystko w zapowiedzi konwersji jest pozytywne. Wiecie o czym mówię, prawda?

Coś nowego

„New content” – to słowa, które chyba każdy fan Dark Souls chciałby usłyszeć. W zasadzie rozszerzenia zawierające dodatkowe lokacje pasowały bardziej do Demon’s Souls, gdzie przenosiliśmy się do różnych światów z centralnego Nexusa (więc pojawienie się nowego miejsca nie byłoby niczym szczególnie dziwnym). Świat Dark Souls jest jednak na tyle ciekawy, że można go bez problemów rozwinąć. Tym bardziej, że w grze jest kilka takich miejsc, które ewidentnie nie są tak dopieszczone jak inne. Przynajmniej w kwestii „zawartości”, bo przykładowe Ash Lake, moje ulubione miejsce, jest może pustawe, ale robi piorunujące wrażenie (ten motyw muzyczny sprawił, że przy pierwszej wizycie w Ash Lake gapiłem się przez trzy minuty w „niebo”).

W pecetowym Dark Souls pojawią się nowe motywy – From Software nie ujawniło dokładnie jakie, ale na zwiastunie widać parę z nich. Mamy więc zejście do podziemi, którego nie kojarzę. Jest ułamek sekundy walki z gigantyczną łapą. Jest olbrzymi czarny smok, do którego już teraz czuję szacunek. Jest mantykora, którą zidentyfikował Asmodeusz w komentarzu do mojego newsa na gry-online.pl (potwór widnieje zresztą w artbooku z gry). I to na razie wszystko. Aha, jeszcze kompozycja przygrywająca w trailerze, która mam nadzieję znajdzie się w samej grze.

Mantykora, czyli coś, co na gry-online.pl określiłem skrzyżowaniem lwa, kozła i gryfa.

Pytanie brzmi, na ile poważne są te dodatki. Czy to tylko bossowie wrzuceni do znanych lokacji? A może pełnoprawne minikrainy z nowymi pułapkami i pomniejszymi przeciwnikami? Niestety, na razie trudno dać odpowiedź. Lepiej nie nastawiać się przesadnie optymistycznie i założyć, że From Software da nam coś pomiędzy tymi skrajnościami – małe przejścia ze znanych miejsc, prowadzące do niedostępnych wcześniej zakamarków, bronionych przez kolejne przerażające bestie.

No i pytanie szczególnie ważne dla posiadaczy konsol, którym wersja pecetowa nie jest potrzebna do szczęścia. Czy nowi bossowie pojawią się jako płatne lub darmowe DLC?

Poprawiając stare

From Software da nam nowych bossów, ale zastawiam się, czy weźmie na warsztat parę starszych pomysłów. Dark Souls to gra rozbudowana, a japoński deweloper zwykle skupia się na rzeczach najważniejszych, lekceważąc mniejsze problemy (zapewne wynika to z jego ograniczonego budżetu). Z tego względu, konsolowa wersja produkcji do dzisiaj ma parę niedociągnięć technicznych, glitchy i bugów. Część z nich pozostawiono w grze niejako z premedytacją (autorzy dali nawet błogosławieństwo osobom, które chcą skorzystać z małych oszustw). Niektóre, jak np. problemy z płynności w Blighttown oraz paru innych lokacji, ewidentnie wykraczały poza możliwości przerobowe From Software i bebechów konsol.

Przy dłuższym obcowaniu z Dark Souls świat gry odkrywa prawdziwą naturę – to upiększony i sprytnie skrojony Frankenstein. Na pierwszy rzut oka, wszystko jest w porządku. Kiedy jednak przyjrzymy się szczegółom, wyłażą szwy. Zrobisz jeden krok do wnętrza budynku, obiekty w tle na zewnątrz znikają. Cofniesz się, kilkudziesięciotonowy smok nagle wyskakuje z pustki. Większość miejsc straszy obskurnymi teksturami i pustotą. Nie żeby w czymkolwiek to przeszkadzało, bo gra i konstrukcja uniwersum są świetne. Mówię tylko, że gdyby ktoś chciał, miałby sporo rzeczy do poprawiania. Czy From Software w ogóle na tym zależy?

Japończycy na pewno mogą poprawić płynność gry i skorzystać z możliwości komputerów uzbrojonych w sprzęt, przy którym konsole wpadają w popłoch. Nie wydaje mi się jednak, żeby było to wielkim priorytetem dla twórców Dark Souls. W końcu to ludzie, którzy zapytani o konkretne przycinanie animacji w niektórych miejscach, odpowiadają, że cieszą się z tego, co udało im się osiągnąć. Z tego odczytuję następujące rozumowanie: mieliśmy niewiele kasy, porwaliśmy się na Everest i dobrnęliśmy prawie na szczyt – jesteśmy zadowoleni. Nie spodziewałbym się więc rewolucji, czy kompleksowej operacji plastycznej, a jedynie stonowanego liftingu.

Niewykorzystane pomysły 

Tym co interesuje mnie najbardziej, jest to, czy Hidetaka Miyazaki, producent Dark Souls, pokusi się o zmiany w samej rozgrywce. W wielu wywiadach ludzie z From Software wspominają o tym, że nie wszystko udało się rozwinąć tak, jak planowano. Rzeczywiście gra czasami sprawia wrażenie niedokończonej lub uproszczonej z braku funduszy. Takie odczucia miałem np. w Demon Ruins, gdzie zamiast rozbudowanej lokacji, trafiłem na hektar wulkanicznej ziemi i kilkunastu wrogów stojących jeden obok drugiego. Oczywiście można wpisać to w samą treść gry – zobaczenie takiego obrazka powoduje rozdziaw szczęki i typowe dla Dark Souls refleksje (zaczynające się od słowa na „k”, a kończące zapytaniem „serio?”). To umiejętność From Software. Deweloper potrafi brać byle jakie elementy i zamieniać je w zalety.

Czarny smok - respekt przed tym gadem czuję już teraz.

Jeśli twórcy Dark Souls mieli czas nie tylko na dopracowanie konwersji, ale też modyfikowanie jej, być może pokusili się o parę zmian. Ponownie nie spodziewałbym się wiele – raczej małych szlifów i dodatków, niż poważnego rozbudowania rozgrywki. Bardzo często autorzy mieli ambitne i szalone pomysły, ale nie mogli lub nie potrafili do końca ich zrealizować. Sam Miyazaki mówił o paru takich przypadkach. Może teraz uda się dopiąć do końca chociażby jeden z nich? Dla mnie to już będzie coś, bo przechodząc ponownie grę, trafię na nowe wyzwanie.

Weźmy przykładowego Gwyna, ostatniego bossa z gry. Założenie było takie, aby stworzyć przeciwnika, którego da się pokonać przy wykorzystaniu stylu danej postaci – na wiele sposobów i metod. Czy można zmodyfikować działanie tego wroga, aby osiągnąć ten cel? Chyba byłoby to trudne. Przerażającą koncepcją jest za to uwolnienie przeciwników z nadanych ich ram „geograficznych”. From Software zamierzało wprowadzić Black Knightów, którzy wałęsają się po świecie gry (podobny patent chciano zastosować w Demon’s Souls). To oznacza, że mogliby zaskoczyć gracza w niemal każdym momencie. Genialne i mrożące krew w żyłach.

Nie wiem, czy uda się poprawić jakiegokolwiek ze słabszych bossów. Liczę na jedno: małe utrudnienia i powrót do kilku nienormalnych pomysłów (nawet małych i niezauważalnych dla laika). Może brzmi to jak masochizm, ale niektóre walki w konsolowym Dark Souls były zdecydowanie za łatwe i zbyt przewidywalne. Z drugiej strony, może o to chodziło – aby dać graczowi chwilę wytchnienia i przeciwnika, którego pokona przy pierwszym podejściu.

Games for Windows LIVE, czyli Prepare to Die?

Zgrzytem w zapowiedzi Dark Souls na PC jest fakt, że gra będzie korzystała z Games for Windows LIVE. Naprawdę nie mam nic do Microsoftu i lubię firmę za to, że pozwoliła zaistnieć paru ważnym grom indie na Xbox LIVE (Braid, Limbo, Super Meat Boy). Kiedy jednak myślę o pecetowej usłudze, robi mi się słabo i marzę o kolejnej petycji. Najlepiej zawierającej słowo Steamworks.

(petycja już powstała – widocznie nie tylko ja mam wątpliwości odnośnie GfWL)

Problem polega na tym, że save-y z Dark Souls są dla mnie cenniejsze od całej zawartości mojego dysku. W zasadzie mam trzy kopie z zapisem mojej głównej postaci  - na wszelki wypadek i w celach użytkowych (backup przy nagrywaniu filmów z gry). O Games for Windows LIVE krążą legendy. Według jednej z nich, zapisane stany gry w tej usłudze nie są bezpieczne. Inną sprawą jest to, że w Dark Souls warto grać online – w ten sposób jest zabawniej i ciekawiej. Spotykamy dodatkowych przeciwników, mamy możliwość wezwania innych graczy lub udzielenia pomocy, odczytujemy i zostawiamy napisy z podpowiedziami, angażujemy się w rozgrywkę PvP, itd. Mówiąc inaczej, jest to integralna część rozgrywki, podobnie jak w niedawnym i całkowicie innym Journey.

Stary, dobry świat najeżony niebezpieczeństwami - miejmy nadzieję, że z paroma szlifami.

Nie grywam regularnie w gry z GfWL, ale moje dotychczasowe spotkania z tą platformą nie były najlepsze. Problemy z logowaniem, powolny interfejs, błędy – tak było kiedyś. Być może teraz usługa działa lepiej, chociaż z tego co wiem, nie jest ona szczególnym priorytetem dla Microsoftu. Domyślam się, że w zamian za spodziewane problemy nie ma co liczyć na rozgrywkę międzyplatformową, ale to już raczej nie wina LIVE-a, co ogólny „standard”.

Jednak – Dark Souls na PC!

Pecetowa edycja Dark Souls na pewno będzie miała parę problemów, które były obecne na konsolach i których nie da się usunąć w tak krótkim czasie. Do tego dochodzi Games for Windows LIVE i jego zła sława (może niesłuszna?). Nie zmienia to faktu, że pojawienie się gry From Software na komputerach jest ważnym wydarzeniem. Zarówno dla indywidualnych graczy, którzy marzyli o tej produkcji, jak i dla japońskiego dewelopera.

Sukces pecetowego Dark Souls, który miejmy nadzieję wspólnie wypracujemy, może na stałe zapewnić dopływ nowych gier From Software na PC. Wierzcie mi, że jako fani gier erpegie chcecie ich na swojej platformie. Japończycy z tego studia, cokolwiek by nie mówić o ich nie-nadążaniu-za-Zachodem, tworzą produkcje bezpardonowe, bezkompromisowe i niezapomniane. Dla mnie te cechy są tym atrakcyjniejsze, im mniej deweloperów je posiada.

Suplement – co nowego II

Jako, że pisząc wczoraj ten tekst byłem ewidentnie w amoku (o czym świadczą jego rozmiary, wystarczyło napisać: Dark Souls na PC? Fajnie), nie dotarłem do oficjalnej informacji na temat nowości w grze. Na szczęście Pita miał nocne czuwanie i wyręczył mnie w komentarzach. Tak więc, w Prepare to Die Edition dostaniemy co następuje:

  • Nieopowiedziany rozdział historii świata Lordran, w którym gracz będzie musiał powstrzymać ciemność stając do walki z Dark Knight Artorias.
  • Nowych bossów – w tym Artorias of Abyss, Chimera of Tomb i innych
  • PvP Online Matchmaking System – system rozgrywki PvP z szybkimi meczami do trybu co-op i PvP (dość kontrowersyjna zmiana – zobaczymy jak wypadnie)
  • Nowe obszary – Oolacile Tomb, Old Ruins i inne
  • Nowych przeciwników – Abyss Guard, Chained Prisoner i innych
  • Nowe postacie – Hawkeye Gough i inne
  • Nowe bronie i zbroi – wypadające z nowych bossów, wrogów i NPC

Wygląda więc na to, że From Software szykuje konkretne i namacalne dodatki, a nie małe zmiany – tym bardziej cieszę się z tego, że powstała jakaś tam głupia petycja lub firma Namco zrobiła badanie rynkowe (bo tak naprawdę nie dowiemy się raczej co było pierwsze). 

Hed
12 kwietnia 2012 - 00:10

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.04.2012 01:16
Lans_Tartare
41
Pretorianin

Praise the Sun!

"Dark Souls: Prepare to Die Edition will include an untold chapter in the world of Lordran where the player must stop the spread of darkness at all costs by facing and defeating the Dark Knight Artorias.

New Bosses - Including Artorias of Abyss, Chimera of Tomb, and more
PVP Online Matchmaking System - Quick matching for co-op or PVP
New Areas – Including Oolacile Tomb, Old Ruins and more
New Enemies – Including Abyss Guard, Chained Prisoner and more
New NPCs – Including Hawkeye Gough and more
New Weapons and Armor – Equip some from the new bosses, enemies, and NPCs"

Nie wierze ze nie dostana tego konsole - ale stawiam albo na koniecznosc kupna na plycie, albo na DLC po wersji PC

12.04.2012 02:05
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Ehhh? Zmieniaja system multi? Mam nadzieje, ze nie bedzie to zwykle: wybierz kumpla z listy, gracie teraz razem - multik straci na tym sporo. Chociaz z drugiej strony DS ma gorsze multi niz DeS...

Fajnie tez ze rozwijaja storyline Artoriasa i Oolacile.

A na konsole zobaczy sie - nadal mam wrazenie ze bedzie DLC. A moze sie myle?

12.04.2012 02:59
Pan P.
👍
odpowiedz
Pan P.
136
022

Oby było, oby było!
Mam mokro, gdy myślę ile lore'u będzie w nowych itemach i na jak wysoki poziom rozkminy trzeba będzie wejść, żeby to wszystko poskładać do kupy. :)

zwłaszcza Artorias OMG

12.04.2012 10:33
Jami84
odpowiedz
Jami84
56
Steam Maniak

o GfWl to nie są legendy, przekonałam się o tym na własnej skórze jak nam zniknęły save'y z Batman AA :( (w drugiej połowie zeszłego roku)

12.04.2012 10:39
Irek22
👍
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

Po raz kolejny (po L.A. Noire) cieszę się, że wstrzymałem się z zakupem jakiejś gry na X360.

12.04.2012 10:50
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
133
Magia Kontrastu

I takie wpisy na temat DS rozumiem!

12.04.2012 11:28
odpowiedz
el.kocyk
129
Legend

jedna sprawa - Frankenstein to byl czlowiek, ktory stworzyl "sprytnie skrojonego" potworka o ktorym myslales piszac tekst, czesty blad...

12.04.2012 11:29
Ambitny Łoś
odpowiedz
Ambitny Łoś
142
Cthulhu

W tym miejscu gratuluję ludziom, którzy wspierali sprawę, bo chociaż facebookowy mur nie upadł, głos graczy został usłyszany.
Facebookowy mur wczoraj upadł i tam pojawił się trailer :)

12.04.2012 12:00
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
71
Silence of the LAMs

Ta niby Chimera przypomina mi Lunastrę z Monster Hunter. Ta daje popalić.
http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Lunastra

Poza tym GfWL - doskonałe narzędzie w grze, która każe cierpieć graczom.

Czekam jako fan Severance. Nie zawiodę się.

12.04.2012 12:00
hedasw
odpowiedz
hedasw
106
Generał

tvgry.plRedakcja

el.kocyk - masz rację, powinno być "frankenstein" z małej litery, bo samo słowo funkcjonuje w języku i, wbrew temu jak powinno być, funkcjonuje jako oznaczenie kogoś niezbyt urodziwego (więc jest utożsamiane z potworem, a nie tym, kto go zrobił).

Ambitny Łoś - widocznie zdążył paść kiedy pisałem tekst. Nie wydaje mi się jednak, żeby to było zainicjowane przez graczy, ale samo Namco, które miało wtedy swoją imprezę w Las Vegas.

12.04.2012 15:26
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

GFWL bywa irytujące, ale naprawdę nie jest AŻ TAK tragiczne :P Ja akurat nigdy nie miałem żadnych przykrych przygód związanych z tą usługą.

12.04.2012 19:12
odpowiedz
Gjallarhorn
7
Pretorianin

GfWL :x, w co drugiej grze z tym badziewiem miałem problemy. Przenoszenie zapisów gry to też porażka bo oprócz samego save'a trzeba jeszcze skopiować plik z kluczem żeby móc grać na innym komputerze/systemie. Co do samej aplikacji Microsoftu... wstydzili by się takie coś dawać użytkownikom, problemy z aktualizacjami i z działaniem niezliczoną ilość razy.

12.04.2012 21:02
👍
odpowiedz
zanonimizowany705868
39
Pretorianin

Witam wszystkich forumowiczów. Chciałbym was serdecznie zaprosić do oglądania mojego kanału YouTube. Znajdziecie tam gameplay'e z takich gier jak Battlefield 3, Skyrim, a od 17kwietnia nowa seria Wiedźmin 2 Edycja Rozszerzona. Zachęcam do łapkowania, komentowania i subskrybowania jeżeli kanał się spodoba. Życzę miłego oglądania i pozdrawiam.

Kubi

http://www.youtube.com/user/KubiTheGamer?feature=mhee

13.04.2012 16:29
Harry M
odpowiedz
Harry M
133
Master czaszka

:O - moja twarz po przeczytaniu tekstu. Świetny tekst - wielkie GRATULACJE. Mam nadzieję, ze nie będzie na GfW - wolałbym na steam.

13.04.2012 16:56
kęsik
👎
odpowiedz
kęsik
94
Legend

Następny co narzeka na LIVE a Steam jest dużo gorszy. Mam nadzieję, że Namco nie ugnie się pod presją bandy dzieci bez umiejętności i zostawi LIVE.

14.04.2012 15:23
hedasw
odpowiedz
hedasw
106
Generał

tvgry.plRedakcja

kęsik - ja napisałem tylko, że miałem złe doświadczenia z LIVE na pc (na xboksie jest wypas). Nie wiem jak jest teraz - pewnie lepiej. Moje ostatnie spotkanie z tą platformą to Microsoft Flight, który sprawiał umiarkowane problemy (musiałem go dodać do kolejki ze strony Xbox.com, bo soft nie wyświetla mi marketplace, tzn. wyświetla raz na ileś prób; miałem problemy z logowaniem).

Przejścia miałem też niedawno z Origin. Battlefield 3 przestał mi się odpalac z tłumaczeniem, że nie mam Origin. Oczywiście ten tekst wyskakuje w okienki Origin.

Nie jestem jednak jakimś wielkim przeciwnikiem takich rozwiązań, chociaż steam zawodzi mnie rzadziej (może dlatego, że znam go lepiej).

17.04.2012 01:10
odpowiedz
Demilisz
141
Generał

@kęsik

Nie, Steam nie jest gorszy. Wyjaśnij mi kolego cóż takiego zrobiłem źle, kiedy próbując odpalić Mortal Kombat Arcade Kollection nie byłem w stanie się zalogować do Live z powodu jakiegoś błędu z dziwnym numerem? Nie tak kliknąłem zaloguj, a może z za małą pokorą podawałem login i hasło?

Dopiero google dało odpowiedź, że błąd wynika z braku akceptacji nowej umowy i warunków korzystania z Live. Tylko dlaczego nie wyświetla tego sam program? Dlaczego trzeba się logować przez stronę Xboxowej usługi, aby głupią umowę zaakceptować? Nie dało się tego wrzucić w program? Coś mi się nie wydaje. W ogóle popisujesz się niezłą hipokryzją, bo Live bronisz jakbyś co najmniej sam tą platformę projektował i plujesz na każdego, kto wymysł MS krytyuje a sam jeździsz bez powodu po Steamie.

17.04.2012 01:46
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

kesik---> nom, gfwl jest swietne, szczegolnie jak chce sobie zagrac a nagle wychodzi nowy patch, trzeba godzine czekac bo transfery na tym shicie to gdzies na oko 10 kb/s...Powiedz mi moj drogi co ci steam zrobil ze tak go nie lubisz? Bo ja najmniejszych problemow nigdy nie mialem.

19.09.2012 14:59
odpowiedz
Rodzyn93
10
Legionista

Mam problem. Grałem wcześniej na innym kompie ale teraz dostałem nowego i chciałem skopiować pliki save'ów. Najpierw odpaliłem dark souls na nowym sprzęcie i zrobiłem nowe konto offline games for windows live. Stworzyłem nową postać i wyłączyłem grę. Następnie skopiowałem save'y czyli folder NBGI z dokumentów. Gra w ogóle nie wykrywała moich postaci miałem jedynie możliwość zaczęcia nowej gry. skopiowałem więc plik DRAKS0005.sl2 który w moim mniemaniu jest tym save'm i podmieniłem z tym który stworzył się przy nowej postaci. Tym razem gdy włączyłem grę po odczytywaniu danych zapisu wyświetlił się komunikat plik zapisu uszkodzony czy coś w tym rodzaju i gra zaproponowała stworzenie nowego pliku zapisu. Ma ktoś pomysł jak rozwiązać ten problem? Naprawdę mi na tym zależy bo jestem już w grze dosyć daleko 84 poziom i nie chce zaczynać od początku. Gjallarhorn pisał o kopiowaniu jakiegoś klucza. O co z tym chodzi?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze