Lindsey Stirling - No Ordinary Violinist! - Strider - 17 kwietnia 2012

Lindsey Stirling - No Ordinary Violinist!

Jest młoda, piękna i utalentowana, a Internet oszalał na jej punkcie. Myślicie: kolejna pop-gwiazdka? Ha! Nic bardziej mylnego! To skrzypaczka! I to naprawdę wspaniała! Panie i panowie, przed państwem historia Lindsey Stirling!

Lindsey urodziła się 21 września 1986 roku w Stanach Zjednoczonych. Jak sama twierdzi, muzyka od zawsze odgrywała ogromną rolę w życiu jej rodziny. Zafascynowana przez swojego ojca muzyką klasyczną, w wieku 5 lat poprosiła rodziców o możliwość gry na skrzypcach. Przekonanie rodziny zajęło jej sporo czasu - po roku nieustannych próśb, matka postanowiła poszukać jej wreszcie nauczyciela. Patrząc na dzisiejszą grę Lindsey Stirling może się to wydawać zabawne, ale pierwsze jej lekcje trwały zaledwie 15 minut tygodniowo - nikt nie wierzył w to, że tak małe dziecko, nie mające w zasadzie żadnej możliwości nauki, będzie w stanie osiągnąć coś w przyszłości. Lindsey niewiele się tym jednak przejmowała i próbowała dalej.

Przez następne dwanaście lat szlifowała swój talent skrzypcowy biorąc regularnie prywatne lekcje i grając w orkiestrach. W tym momencie macie przed oczami zapewne dziewczynę ubraną w sztywny, czarno-biały strój, grającą na baczność po kilka godzin dziennie i nie wyróżniającą się niczym od innych skrzypaczek. A to błąd! Dorastając, Lindsey spontanicznie zaczęła odkrywać i eksperymentować z nowymi gatunkami muzyki, żeby w końcu w wieku 16 lat wstąpić do... kapeli rockowej! Próbki twórczości zespołu Stomp on Melvin możecie posłuchać chociażby tutaj.

Będąc w klasie maturalnej postanowiła w 2005 roku wystartować w prestiżowym konkursie Jr Miss Pageant, licząc że wygrana w nim pozwoli opłacić jej studia. Jak pisze na swojej stronie, występując z repertuarem rockowym i włosami a la punk nie bardzo mogła liczyć na sukces. Los jednak po raz kolejny się do niej uśmiechnął - Lindsey awansowała do finałów ogólnostanowych i szybko została okrzyknięta przez gazety jako pierwsza w USA Punk Rock Jr. Miss. Wierząc, że studia pozwolą jej spełnić życiowe marzenia (tak, tacy ludzie jeszcze istnieją!), wstąpiła na Brigham Young University w Utah, gdzie do dziś studiuje terapeutykę rekreacyjną.

W 2010 roku Lindsey ponownie spróbowała swych sił w konkursie, tym razem startując w piątej edycji America's Got Talent, gdzie zyskała sobie przydomek Hip Hop Violinist. Doszła aż do ćwierć-finałów, a w czasie swojego ostatniego koncertu pokazała...

Obecnie furorę w Sieci robi jej kanał na YouTube, gdzie prezentuje swoje własne aranżacje znanych motywów muzycznych m.in. z gier (Skyrim, The Legend of Zelda) i filmów (The Lord of the Rings). Kończąc już, poniżej zamieszczam kilka moich ulubionych utworów. Mam nadzieję, że Wam również się spodobają. :)

Skyrim

The Lord of the Rings

Celtic Carol

Zelda Medley


Strider
17 kwietnia 2012 - 18:44

Komentarze Czytelników (34)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.04.2012 02:51
odpowiedz
zanonimizowany224855
21
Centurion

@Fett

Solistów w tym momencie przypominam sobie trójkę - łącznie z Lindsey. Plus jeszcze dwie osoby znam osobiście, przy czym jedna z nich gra od 12 lat ale nie zawodowo (chociaż płatne koncerty na koncie ma), a jak z drugą nie wiem bo nie utrzymuję kontaktu od dawna.

Tylko powiedz mi - co to ma do rzeczy ilu ja kojarzę ludzi grających na skrzypcach?
Ważniejsze jest chyba ilu widziałem podczas grania, a tych jest zdecydowanie więcej niż ta piątka wymieniona wyżej, ponieważ jeśli zdarza mi się słuchać tego instrumentu to albo w utworach orkiestrowych albo w zespołach, a nie solo.

I jak do tej pory nie widziałem, żeby ktokolwiek próbował tańczyć, czy chociażby chodzić grając na skrzypcach. Jedyną osobą która ma, powiedzmy, dosyć swobodny styl gry jest Jelonek z grupy Hunter. Przy czym na koncertach na których go widziałem też nie chodził. Grał w pozycji, w której zazwyczaj skrzypkowie nie grają, a kojarzy się raczej z gitarzystami ale jednak na stojąco, w miejscu.
Edit: No i wspomniana wyżej V. Mae - chodziła z tego co pamiętam z tymi elektrycznymi, białymi skrzypcami - ale tylko tyle.

I właśnie o to mi chodzi. Nie twierdzę, że ona świetnie gra ale za to, że genialnie łączy granie z tańcem i w tym jest jedyna w swoim rodzaju. Nie można tego porównywać do normalnego grania bo to jest bez sensu. To tak jakby porównywać zawodników uprawiających slalom na snowboardzie z zawodnikami uprawiającymi jazdę freestyle'ową.

No chyba że teraz Ty napiszesz ilu kojarzysz skrzypków, którzy już wcześniej robili to co Lindsey... hmmm?

Co do kiczu... kwestia gustu. Pop Art też niektórzy uważają za kicz, inni za sztukę. Teledysk do Skyrima mi też się nie podoba, ale za to Crystallize jest imho świetne i podoba mi się najbardziej ze wszystkich klipów.

18.04.2012 07:49
odpowiedz
zanonimizowany793086
8
Legionista

Aż piszę posta. Pierwszy raz tutaj. Otwierając stronę myślałem, że wreszcie coś ambitnego w muzyce popularnej... Rany, przecież kicz aż się wylewa z ekranu i słuchawek. Zamiast wypromować jakiegoś prawdziwego muzyka, znów znaleźli sobie gwiazdkę z ładną twarzą. Nic, tylko ciągłe obniżanie kryteriów do możliwości percepcji przeciętnego widza (widza, słuchacza przy okazji).

18.04.2012 08:38
sinbad78
odpowiedz
sinbad78
146
calm like a bomb

Przecież ta dziewczyna to produkt - jeśli nie zrobiła go siebie samej to zrobił za nią to producent (co jest o wiele bardziej prawdopodobne patrząc na jakość [dość dobrą] teledysków)
To produkt skierowany do ludzi, którzy kojarzą jakość muzyki z instrumentem na jakim jest ona wykonywana.
To co ona trzyma w łapkach to nie "jakość "to zwykły instrument, na którym wykonuje sztampę bez polotu, a jej gra to rzemiosło a nie artyzm.
Znalazła niszę i się podoba na YT - przykład kawałka Skyrim jest jawnym przykładem tego do kogo jest kierowana jest ta muzyka.
To moje osobiste zdanie a nie prawda absolutna.

18.04.2012 08:59
Inczuczuna
odpowiedz
Inczuczuna
15
Chorąży

@sinbad78 sprawdź zanim coś napiszesz. Jaki znowu producent? Kręci ją znajomy, którego kanał można znaleźć tutaj:
http://www.youtube.com/user/devinsupertramp
Nigdy nie miała nic wspólnego z przemysłem muzycznym w pełnym tego słowa znaczeniu.

18.04.2012 09:17
sinbad78
odpowiedz
sinbad78
146
calm like a bomb

Inczuczuna - a co to zmienia? - podałem dwie prawdopodobne drogi
Joke is on U

18.04.2012 09:31
Inczuczuna
odpowiedz
Inczuczuna
15
Chorąży

Dużo zmienia, bo nie nazwiesz jej produktem. Robi to co lubi, w sposób który lubi. Poza własną satysfakcją nic z tego nie ma - jej utwory można tanio kupić na iTunes, ale to raczej kosmetyczna sprawa, bo o jej popularności stanowi tylko YouTube.

W przypadku produktu istnieje potrzeba u ludzi to i się takowy pojawia. Ona miała i ma jakaś pasję więc z czasem postanowiła się tym podzielić. Nielicznych ludzi, którzy potrafią coś ładnego stworzyć i by podzielić się swoim szczęściem wrzucają to na DeviantArt też nazwiesz produktem?

18.04.2012 11:12
odpowiedz
Fett
182
Avatar
Wideo

Inczuczuna
bo o jej popularności stanowi tylko YouTube
Nie do końca bo wygrała amerykański "Mam Talent" :)

TNR - nie napisze, bo rzeczywiście nie kojarzę żadnego konkretnego. Oczywiście znam tam jakieś zespoły z muzyką współczesną gdzie wykorzystywane są skrzypce (np Jelonek, albo Ankh http://www.youtube.com/watch?v=9WwY2dQKx-4), ale rzeczywiście nie znam nikogo kto by tak hasał z tymi skrzypcami.

Nie mniej jednak, nie robi to na mnie wrażenia i sama babka mnie irytuje :P

18.04.2012 11:58
odpowiedz
zanonimizowany224855
21
Centurion

Inczuczuna - dokładnie tak.
Uważam że to świetny przykład osoby, która w przeciwieństwie do wielu "gwiazdek" wypromowanych na siłę przez agencje, tak naprawdę ich nie potrzebowała. Wystąpiła w programie, spodobała się ludziom i dalej kręci się samo, a ona może robić to robiła do tej pory, tyle że grono odbiorców się powiększyło.

Obecnie po już stosunkowo długim czasie odkąd stała się popularna mamy do czynienia z tym co zazwyczaj pojawia się w takich sytuacjach... antyfanami. Jeżeli coś jest zbyt popularne to koniecznie trzeba temu przypisać określenia "komercja", "produkt" itd.

Oczywiście że na tym zarabia więc jest to komercja. Sprzedaje swoją muzykę, a nawet zapisy nutowe do swoich kawałków więc jest to też produkt. Ale przy tym jest sobą i nie wydaje mi się, żeby robiła coś na siłę, żeby sprzedać - przynajmniej takie jest moje wrażenie, osobiście jej nie znam więc mogę się mylić.

Jest takie powiedzenie, że jak się pracuje robiąc to co się kocha, to nie przepracuje się ani jednego dnia, i wydaje mi się, że chociażby za osiągnięcie tego co osiągnęła należą się gratulacje i trzeba jej życzyć powodzenia, a nie hejtować - mimo, że sam efekt może się nie podobać, ale to już inna kwestia.

Mi też efekty pracy wielu artystów się nie podobają ale jednak widząc nakład pracy jaki w to wkładają i to, że robią coś nowego - jak najbardziej ich szanuję i życzę powodzenia.

W sumie tyle ode mnie w tym temacie... generalnie nie wszystkie klipy ale jednak ogół tego co robi mi się bardzo podoba.

18.04.2012 12:25
odpowiedz
Fett
182
Avatar

TNR - nie uważam się za anty fana. I w sumie nie wiem kiedy stała się popularna. Pierwszy raz usłyszałem od niej chyba jakiś miesiąc temu, przy okazji Crystalize i nawet nie tyle, że i się spodobało co uznałem, że nie jest złe. Przesłuchałem kilka innych kawałków i stwierdziłem, że to nie dla mnie. Później był teledysk skyrima ;) Nie mam zamiaru jej hejtować tak jak to jest modne w przypadku np. Biebera. Po prostu do mnie nie trafia to co ona tworzy i tyle.

Chociaż muszę przyznać, że teledysk gdzie gra z cieniem jest... pomysłowy :)

18.04.2012 14:29
odpowiedz
szymox1
18
Legionista

[21]
Nie doczytałeś ;) Wcale nie wygrała. W tekście masz: "Doszła aż do ćwierć-finałów..."

Wg. mnie nawet dobrze, że się jej nie udało. Gdyby wygrała, zniszczyłaby ją komercja.

P.S Wiecie, że w lipcu będzie w Europie (niestety we Włoszech) ?

18.04.2012 15:02
odpowiedz
Pawlo94
95
Illusive Man

Ona jest super, Crystalize jest boskie. Czy lubicie taką muzykę, czy nie to kwestia gustu, ale talentu jej odmówić nie możecie.

18.04.2012 16:15
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Muzyka jak muzyka, ale te klipy to jest żenada do kwadratu.

18.04.2012 16:37
Infectious Drakon
odpowiedz
Infectious Drakon
54
Generał

Mnie się tam tylko skyrim podoba.

19.04.2012 13:15
odpowiedz
corell
78
Pretorianin

kuźwa, skąd ona mieszka, że ma takie widoki w klipach o_O

19.04.2012 13:46
odpowiedz
koobon
82
Legend

Utah, home of the mormons.

19.04.2012 17:17
Harry M
odpowiedz
Harry M
134
Master czaszka

ładnie gra, ładnie wygląda - co do niej macie ;)

19.04.2012 20:26
george173
odpowiedz
george173
38
Manga Maniac

szymox1 a gdzie dokładniej i którego lipca? Bo ja też będę może wtedy we Włoszech to przydałoby się z ciekawości wiedzieć;)

19.04.2012 21:15
odpowiedz
szymox1
18
Legionista

[31]
Zobacz sobie kalendarz na jej stronie. http://lindseystirlingviolin.com/calendar/ Tam masz rozpiskę i adresy stron.

19.04.2012 23:10
george173
odpowiedz
george173
38
Manga Maniac

szymox1 dzięki, ale nie moje strony:/ Ale to nic;)

19.04.2012 23:12
Devilyn
odpowiedz
Devilyn
160
Organised Chaos

Muzyka może być, ale te "ruchy taneczne" są żenujące.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze