Chciałbyś spędzić 60 dni na rajskiej wyspie? - Buja - 5 czerwca 2013

Chciałbyś spędzić 60 dni na rajskiej wyspie?

Ile bym oddał żeby teleportować się teraz z deszczowego, zimnego Wrocławia na gorącą wyspę gdzieś w okolicach Fiji. Wiecie, taką z białym piaskiem, palmami kokosowymi i lazurową wodą oceanu aż po horyzont. Nic tylko rozłożyć się na piasku i napić się drinka. A czy zastanawialiście się, co by było, gdybyście w wyniku jakiejś katastrofy znaleźli się na takiej odizolowanej od cywilizacji wyspie zupełnie z przymusu? Czy dalej byłby to raj, czy raczej piekło? Jak długo udałoby Wam się przeżyć?

W marcu tego roku brytyjskie Discovery Channel wyemitowało program własnej produkcji pt. "Naked and Marooned with Ed Stafford". W wolnym tłumaczeniu oznacza to "goły i porzucony na wyspie". Kim jest Ed Stafford? To zajebisty koleś, który pięć lat temu postanowił przejść z buta całą Amazonkę, od źródeł do ujścia. Udało mu się. Teraz wziął udział w eksperymencie, w którym jego zadaniem było przeżyć 60 dni bez żadnego ekwipunku i zapasów na małej, bezludnej wyspie na północny wschód od Fiji.

Ed Stafford to naprawdę fajny gość. Strasznie chciałbym się z nim napić. Już w jego książce "Walking The Amazon" dało się odczuć, że to niezwykle charyzmatyczna osoba, która ma do opowiedzenia mnóstwo ciekawych historii. W pewnym sensie mu zazdroszczę, że on ma takie fajne życie, a ja gniję w Polsce i przez większość roku żyję szarą codziennością. Ponadto Edward ma niesamowite zdolności, które pozwalają mu przetrwać w trudnych warunkach. Kiedyś prowadził ekspedycje w Ameryce Południowej, a potem dokonał niemożliwego i pokonał pieszo całą trasę wzdłuż Amazonki. Jako pierwszy człowiek na Ziemii. Facet ma największe jaja ze wszystkich Angoli. Pomysł na program z nim w roli głównej to strzał w dziesiątkę. Na "Naked and Marooned" natknąłem się przypadkiem, jakieś 2,5 miesiąca po premierze. Chciałem po prostu lepiej go poznać.

Pierwszy z trzech odcinków zaczyna się od lądowania łodzią na piaszczystej plaży. Ed jest goły, nie ma ze sobą nic oprócz sprzętu do nagrywania. Żeby oddać w pełni warunki z jakimi musi zmagać się rozbitek, nie towarzyszy mu żadna ekipa filmowa. Mimo tego obraz jest naprawdę świetny, ujęcia często zapierają dech w piersiach, nie widać ręki amatora. Program oglądany w rozdzielczości HD robi ogromne wrażenie. Chce się po prostu wskoczyć do telewizora. Głównymi problemami z jakimi Stafford zmaga się przez dłużące się dni na wyspie są głód, odwodnienie i brak dobrego schronienia. Człowiek może przeżyć 3 tygodnie bez jedzenia, ale bez wody umiera po 3 dniach. Z zapartym tchem oglądałem walkę o kalorie i każdy mililitr wody. Z początku główny bohater dokumentu żywi się kokosem i ślimakami, a jedyne źródło płynów to woda kokosowa. Ślimaki wcina bez żadnej obróbki cieplnej. Dalibyście radę? Jestem pewien, że większosć z Was wymiękła by po dwudziestu czterech godzinach.

To właśnie pytanie, które zadawałem sobie przez cały czas oglądania. Czy dałbym sobie radę? Pewnie nie. W sytuacji kryzysowej oprócz problemów z niedożywieniem i kiepską dostepnoscią surowców potrzebnych do przeżycia rozbitkowie największą walkę odbywają z własną psychiką. "Naked and Marooned" pokazuje to w bardzo dobry sposób. Widz nawiązuje więź ze Staffordem dzięki prowadzonej przez niego narracji. Ten zabieg powoduje, że każdy, kto ma w sobie choć trochę empatii, poczuje małą namiastkę tego co Ed.

Na koniec obejrzyjcie sobie trailer i serię filmów z oficjalnego kanału Discovery, a potem przekopcie cały Internet żeby obejrzeć ten film dokumentalny. To były trzy najlepiej spędzone godziny w zeszłym miesiącu.

Playlistę znajdziecie tutaj.

Buja
5 czerwca 2013 - 21:02

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.06.2013 09:13
marcus alex fenix
marcus alex fenix
80
Marcus

Od razu kojarzy mi się z filmem Cast Away, tyle, że tam główny bohater przebywał w samotności trochę dłużej. :D

07.06.2013 08:48
Orrin
odpowiedz
Orrin
195
Najemnik

Obejrzałem wczoraj 3 odcinki na jednym posiedzeniu i muszę powiedzieć, że naprawde fajne.
Szczególnie mi się podobało, że facet sam wszystko kręcił i robił to naprawdę profesjonalnie.

Inną rzeczą co mnie zdziwiło to to ile śmieci wala się na dziewiczych terenach ziemi. Byłem pewny, że na takich wysepkach nic co ludzką ręką jest zrobione nie uświadczymy. Tutaj nie dość, że może codziennie wyrzuca jakis śmieć to w lesie pełno butelek plastikowych.

I skąd się wzięły na takiej wysepce kozy w liczbie szt 7? Było to w jakiś sposób wyjaśnione?

Szkoda, że jednak nie udało mu się przetrwać tylko o własnych siłach i musiał raz wziąć antybiotyk ze swojej apteczki, a za drugim razem ktoś musiał do niego przyjechać.

09.07.2013 15:53
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

GoooLAS (_I_)