Skąd się wzięły te wielkie potwory? Przed premierą 'Pacific Rim' - Jędrzej Bukowski - 4 lipca 2013

Skąd się wzięły te wielkie potwory? Przed premierą "Pacific Rim"

Już tylko tydzień pozostał do premiery "Pacific Rim", w którym wielkie roboty kierowane przez ludzi, stoczą bój z wielkimi potworami. Przed premierą tego widowiskowego dzieła od Guilermo Del Toro, warto jednak przyjrzeć się genezie gatunku "monster movies".

 

Pierwsze produkcje z różnymi wymyślnymi kreaturami pojawiały się już w latach 30', jednak największy sukces i wysyp filmów tego typu przypada na lata 50' XX wieku w Japonii oraz USA. Nie jest to przypadek.

 

Szóstego sierpnia 1945 roku wojska amerykańskie zrzuciły na japońskie miasto, Hiroszimę, bombę atomową o nazwie "Little Boy". Miasto zostało doszczętnie zniszczone, a w wyniku wybuchu bomby szacuje się, że zginęło od 80 do 140 tysięcy ludzi. Dwa dni później, 9 sierpnia na Nagasaki spadła kolejna bomba atomowa, o nazwie "Fat Man".



Po roku 1945 był to temat tabu zarówno w Stanach Zjednoczonych, gdzie śmierć setek tysięcy była zbyt aktualna i wstrząsająca by wykorzystać ten motyw w coraz bardziej rozwijającej się kulturze masowej, a także w Japonii, gdzie rzeź tamtejszej ludności stała się sprawą wstydliwą.

 

W roku 1953 pojawiła się ekranizacja "Wojny Światów" Herberta Geogre'a Wellsa, gdzie zagrożenie atomowe było symbolicznie ukazane w postaci kosmitów najeżdżających Ziemię. Z kolei w "Them!" z 1954 ludność atakują zmutowane mrówki- mutanty zrodzone na poligonie atomowym. Natomiast w Japonii lęk przed bombą uosabiała słynna "Godzilla" (1954) - wielki jaszczur zbudzony z dna oceanu przez termojądrową eksplozję.

 

Filmy te były karykaturalnym obrazem lęków przed wybuchem kolejnych bomb, tyle że przedstawione w postaci dość groteskowych kreatur, które miały odwrócić lęk widza przed realnym zagrożeniem. Dodatkowo oswajały one społeczeństwo z traumami z przeszłości z Hiroszimy i Nagasaki. Wyżej wspomniane filmy wyrażały dość jednoznacznie przesłanie - zagładę można przetrwać.

 

Tymczasem w tle rozwijał się nurt fantastyki postapokaliptycznej, w której nieliczne społeczeństwo zaczynało życie od nowa na ruinach zniszczonego świata, ale to już temat na inny artykuł.



Większość "monster movie" rodem z USA i Japonii, opierała się na podobnym schemacie - w wyniku testów broni nuklearnych, z odmętów głębin budzi się przerażający i uśpiony przez setki tysięcy lat stwór czy też też zwyczajne owady bądź zwierzęta mutują do nienaturalnych rozmiarów. "Bestia z głębokości 20000 sążni", "Tarantula", "To przybyło z głębi morza", "Atak wielkiego kraba" to tylko jedne z przykładów ogromnej ilości produkcji, które w latach '50 powstawały jak grzyby po deszczu.

 

Del Toro tworząc "Pacific Rim" ewidentnie mruga do widza zaznajomionego z tematem. Bo nie dość, że potwory pochodzą z głębin oceanu, to dodatkowo po prostu są nazwane Kaijū, a to japońskie słowo znaczące: "potwór", "bestia", "monstrum", które stało się szerzej znane dzięki japońskim monster movie z "Godzillą" na czele.

 

Jedno jest pewne. "Pacific Rim" zapowiada się jako totalna jazda bez trzymanki, bo oprócz klasycznych motywów charakterystycznych dla (teraz już, dość tandetnego) kina SF z lat '50, będziemy tam mieli masę innych odniesień do kina fantatycznego z wielkimi robotami na czele. Ba - w zwiastunie pojawia się nawet akcent dla graczy w postaci wykorzystania głosu GLaDOSa z gry "Portal".




Premiera już 12 lipca!

 

Spodziewajcie się recenzji filmu w dniu premiery (a może, jeśli się wyrobię, to dzień przed).

 


 

Podobają Ci się moje wpisy? Zachęcam do zaglądania na stronę, którą prowadzę:

 

Jędrzej Bukowski
4 lipca 2013 - 19:48

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.07.2013 20:51
😒
zanonimizowany885743
14
Generał

Głos GLADos słyszany na trailerze nie będzie wykorzystany w filmie.

04.07.2013 21:30
odpowiedz
Malaga
82
ma laga

potwory przechodzą z portalu łączącego dwa światy.
Wysyła je w naszą stronę obca cywilizacja, która te stwory "tworzy", by nas po prostu wykończyć.

Szkoda że autor nie pokusił się żeby zgłębić temat uniwersum Pacific Rim tylko zrobił nam wycieczkę w przeszłość

04.07.2013 21:38
odpowiedz
snikub
8
Legionista

Eredin: Masz oczywiście rację :)
Malaga: Nie zagłębiałem się tak mocno w kwestie fabularne "Pacific Rim", bo nie taki był zamysł tekstu. Dla mnie to jest wręcz potencjalny spojler ;)

05.07.2013 11:41
Nerka
😒
odpowiedz
Nerka
105
Generał

[email protected] Dzięki za spojler :(

05.07.2013 11:47
odpowiedz
Dessloch
211
Legend

malaga thx za spoiler....

05.07.2013 12:50
odpowiedz
Sycho141
41
Pretorianin

1)Strasznie krótko, liczyłem na dłuższy tekst i kilka wspomnień o nowocześniejszych filmach, np. Project Monster, który dla mnie przynajmniej nie był taki zły;)
2)na film czekam z zapartym tchem, jeszcze nigdy nie przejechałem się na dziele del Toro;)
3)Off-top Nie wyobrażam sobie, jak musi się czuć osoba, która nacisnęła przycisk, zabić 100 tysięcy ludzi...

05.07.2013 12:55
NewGravedigger
😍
odpowiedz
NewGravedigger
130
spokooj grabarza

Malaga gratuluję użycia mózgu.

06.07.2013 04:13
odpowiedz
Malaga
82
ma laga

nie spinajcie się tak, to tylko spekulacje, sam scenarzysta wypowiedział się na ten temat kwitując jedynie, że to skąd i po co przyszły do nas Kaiju będzie prawdopodobnie bardziej nakreślone w zapowiadanym sequelu (nie ma spoilerów):

As far as finding out where the kaiju come from, "The origin of the Kaiju is very, very mysterious. There's still a lot that we don't know about where they come from. The movie gets into that a little bit more, but not to the full extent that we've imagined; hopefully we'll be able to get into that in another story later down the line. You will see something that is not Earth in the film, I'll say that."

Personally, I've long speculated on the sudden appearance of giant monsters on Earth through a cross-dimensional portal. Call me crazy but I don't picture a giant kaiju in a lab coat working on scientific methods to attack Earth. Any cursory examination of this phenomenon should lead anyone to the conclusion that someone sent these monsters to attack Earth or at least to soften up its defenses before a large scale invasion. Beacham doesn't touch on anything specific but he does acknowledge that there's a third element in the kaiju home-dimesnion, "Yeah, there's a lot going on in the other universe, some of which you'll get a glimpse of from the movie, but it is every bit as complex and crazy over there as it is on our side of the breach." The screenwriter rounds out the interview with the teaser that some of those concepts will be explored in a sequel barring the film's box office performance and that discussions are already taking place with Warner Bros. and Legendary.

06.07.2013 12:20
😜
odpowiedz
zanonimizowany916771
7
Senator

I tak wiadomo że chodzi o rozpierduche niż o jakies fabularne niuanse. Dajcie spokój, zawsze sa 3 opcje - albo potworki wyszły z głębin zahibernowane albo zostały zmutowane przez ludzi, albo przybyły z innego wymiaru. To i tak nie ma sensu bo co by nie wymyślił bedzie miałkie, film należy rozpatrywać pod kątem efektów i tego co się dzieje na ekranie.

06.07.2013 19:12
odpowiedz
Malaga
82
ma laga

tyle, że kwestia portalu między światami była spoilowana już w zwiastunach, co najwyżej kto je wysyła jest na tę chwilę zagadką i nie wiadomo czy zostanie to zglębione w filmie, komiks nic o tym nawet nie mówi

06.07.2013 19:17
odpowiedz
zanonimizowany453591
62
Senator
Image

co najwyżej kto je wysyła jest na tę chwilę zagadką

Jak to kto...

07.07.2013 03:14
Adrianziomal
😜
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

meelosh - a widziałeś w trailerze PR? :P

12.07.2013 17:02
👍
odpowiedz
remek.82
4
Junior

Kajim czy jak sie te gady nazywaly?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze