Razielowa piwoteka | TYSKIE GRONIE | Cz.54 - RazielGP - 5 lipca 2013

Razielowa piwoteka | TYSKIE GRONIE | Cz.54

Razielowa piwoteka to cykl opowiadający o rozmaitych browarach, które miałem okazję posmakować. W każdej części, oprócz suchych danych, poznacie również moje odczucia względem nich, zaś na samym końcu recenzji możecie także wziąć udział w dostępnej tu ankiecie. Niniejszym zapraszam wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z treścią oraz do komentowania.

Dziś przetestuję ulubione piwo mojego taty. Piwo, które tak bardzo lubi i spożywa od lat. Ja osobiście często zastanawiałem się co on takiego widzi w popularnym Tyskim Gronie pochodzącym z Kompanii Piwowarskiej. Dlatego zdecydowałem przekonać się o tym na własne oczy, a właściwie na własnym języku.

 Tyskie co prawda popijałem co jakiś czas, aczkolwiek daleko mu było do tych, którymi obecnie się interesuję. Browar dostępny jest w kilku wariantach: brązowych butelkach - 0.33, 0.5, 0.66 oraz półlitrowej puszce. We wszystkich wersjach mamy do czynienia z białym tłem oraz licznymi złoto-czerwonymi wzorkami. Jako, że produkt ten należy do Tyskich Browarów Książęcych, nie mogło zatem zabraknąć usytowanej nad głównym napisem korony. Mimo wielu modernizacji kontry, ta nie zmieniła się w znaczącym stopniu silnie nawiązując do tych starszych. Niestety skłonność do odklejania się również odziedziczyła po swoich poprzednikach.

Sam trunek oferuje całkiem obfitą, aczkolwiek gruboziarnistą i nietrwałą piankę, jasnozłotą barwę oraz widoczne gołym okiem pęcherzyki powietrza. Ponadto pozycja ta jest klarowna, dzięki czemu doskonale widać to, co znajduje się za tą przyjemną dla naszego wzroku cieczą. Dowodzi to tym samym, że Gronie prezentuje się naprawdę nieźle. Szkoda tylko pianki psującej nieco resztę walorów wizualnych.

Aromat wyraźnie chmielowy, mocny, ze śladowymi ilościami słodu oraz nutki alkoholu swędzącej trochę mój nos. To właśnie ten ostatni składnik zaniża w moim mniemaniu ocenę zapachu, ponieważ sam w sobie nigdy nie należy do przyjemnych. Niemniej jednak doceniam pewnego rodzaju świeżość, którą odczuwałem podczas wąhania ostatnio zakupionych egzemplarzy tego piwa. Szczególnie dlatego, iż nigdy wcześniej nie byłem w stanie tego dostrzec. Zapewne z powodu zmienionego przez producenta składu, a przede wszystkim zmniejszenia zawartości alkoholu, dzięki czemu ogólny efekt uważam za przyzwoity.

Podobnie w smaku. Może to zabrzmi dla niektórych osób nieco dziwnie, ale porównując ostatnio Tyskie Gronie z Kasztelanem Niepasteryzowanym, stwierdzam że ten drugi strasznie się popsuł, zaś pierwszy jakby polepszył. Szczególnie w kwestiach "świeżości". To, co jednak się nie zmieniło to charakterystyczna dla tej pozycji goryczka, która mnie osobiście nigdy nie przeszkadzała, a wręcz przeciwnie podobała. Możemy także liczyć na słodową słodycz oraz delikatną kwaskowatość. Efekt jak na koncerniaka całkiem dobry. Szkoda tylko, że nasycenie jest takie duże, przez co po kilku solidnych łykach kilkukrotnie mi się odbiło. Do minusów można również zaliczyć wodnistość oraz nieprzyjemny posmak alkoholu.

Podsumowując: Tyskie Gronie w moim odczuciu jest ciekawszym piwem niż jego klasyczna wersja. Ponadto patrząc na relacje ceny do walorów smakowych, stwierdzam że również wypada ono na plus. Delikatne zmiany w składzie oraz ilości alkoholu także przypadły mi do gustu, ponieważ brak 0.1% w żaden sposób nie da się w stanie odczuć, za to polepszony smak jak najbardziej. Czekam za to miodową odmianę.

Masz inne ode mnie zdanie? Super, przecież o to chodzi! Z przyjemnością dowiem się co sądzisz o opisywanym przeze mnie piwie. Wymieniajcie się zatem własnymi doświadczeniami i przygodami! Jeśli macie propozycje odnośnie kolejnych części tego cyklu - piszcie o tym w swoich komentarzach do czego bardzo gorąco zachęcam. Zapraszam również do wzięcia udziału w ankiecie, którą poniżej widzicie.

Tyskie Gronie

Cena: ok. 2.60zł.
Zaw. Alk.: 5.5%
Ekstrakt: brak danych
Gatunek: Jasne / Lager / Pasteryzowane

+ świeżość
+ stosunek ceny do jakości
+ ładna barwa
+ przyzwoite walory zapachowo-smakowe
- posmak alkoholu
- nadmierne nasycenie
- wodnistość

Polub, zaćwierkaj lub wykop Raziela oraz jego wpisy, jeśli przypadły ci do gustu. Z góry dziękuję za klik. Banner został przygotowany przez użytkownika gtx295.

RazielGP
5 lipca 2013 - 11:34

Lubisz Tyskie Gronie?

Tak 44,2 %

Nie 44,2 %

Wolę Okocimia, bądź Żywca 7 %

Nigdy nie próbowałem 4,7 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.07.2013 14:16
Nerka
👎
Nerka
106
Generał

Ehhh Tyskacz kwas jakich mało

05.07.2013 16:25
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
143
Reaver is the Key!

Nerka - Nie przesadzajmy.

Skorzystałem dziś z promocji i zakupiłem Rebela w kilku odmianach. Vienna Lager nie przypadła mi do gustu, także ja pominąłem. Skupiłem się na pilsie, miodowcu oraz dunkelu.

06.07.2013 00:13
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
91
Imperator Wersalka

A myślałem, że tylko ja odczuwam zmianę w moim ukochanym Kasztelanie. Jakoś mocniej wali alko.

06.07.2013 08:41
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

siki.

07.07.2013 23:01
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
143
Reaver is the Key!

Dziś wypróbowałem Rebela miodowego oraz dunkela, także w najbliższym czasie ocenię jedno z nich. ;)