To ich bałem się w dzieciństwie. Przerażające postacie z bajek - Jędrzej Bukowski - 1 września 2013

To ich bałem się w dzieciństwie. Przerażające postacie z bajek

Dzieciństwo dla mnie stało głównie pod znakiem angielskiego Cartoon Network z kablówki, kaset VHS i niezastąpionej Poloni 1. Kresówek oglądało się masę i tamte czasy wspominam z łezką w oku. O swoich ulubionych bajkach pisałem TUTAJ, zaś teraz chciałbym się skupić na postaciach, przez które nie mogłem spać po nocy.

 

Bo serio - większość tych postaci z bajek może nie powoduje, że kule się ze strachu i nie mogę spać po nocach, ale czuje dziś dziwny niepokój. A wtedy jak sobię przypomnę ile koszmarów się miało...

 

Ale bez zbędnego zwlekania - przed Wami kilka moich wspomnień. Mam nadzieję, że przypomnicie sobie również wiele ciekawych postaci i dopadnie Was nieco fala nostalgii.


 

Kosmiczny Duch - owadopodobne stwory


Ta seria z lat '60 wciąż mnie potrafi bawić. Dla klimatów fanów sci-fi to wręcz rzecz obowiązkowa. Ale też potrafiła zrobić mi niezłego mindfucka. Tylu różnych arcyłotrów i potworów co przewija się w tej kreskówce, to nie widziałem chyba nigdzie. Ale jeden odcinek i potwory wyryły mi się strasznie w psychice. Wielkie owadopodobne stworzenia strzelające pajęczyną zdecydowanie nie należały do przyjemnieczków. Zresztą, co Wam będę wiele mówił - obejrzyjcie sami odcinek poniżej. Początek naprawdę poraża mrocznym klimatem:


 

Wojownicze Żółwie Ninja - Shredder


Katowałem przygody Żółwi głównie na kasetach video. Po obejrzeniu niezliczonej ilości odcinków, w ogóle nie bałem się głównego arcyłotra - Shreddera. Ale potem obejrzałem film pełnometrażowy, gdzie nagle to już nie była postać z bajki, ale prawdziwy człowiek skryty za maską. Kolejne seanse z kreskówkami już nie były takie same - ciągle mi przed oczyma stawała ta gęba!


 

Potworne pomidory - POMIDORY!!!


Mam taką śmieszną przypadłość - nie jem pomidorów. W ogóle. Brzydzę się nimi i jak pomyślę, że miałbym przełknąć, to chce mi się wymiotować. A teraz wyobraźcie sobię, że z siostrą musiałem oglądąć "Atak zabójczyc pomidorów", gdzie szalał wielki, krwiożerczy i zmutowany król pomidorów. Brrr - nawet teraz mam ciary!


 

Tajemnicze Złote Miasta - Olmekowie


Dzięki tej kreskówce zapałałem wielką miłością do czytania o Wielkich Odkryciach Geograficznych. Jednak pod koniec tej serii, pojawiają się Olmekowie, którzy... nie są przedstawieni jako do końca rasa ludzka. Bardziej przypominają kosmitów. Pamiętam, że ich pierwsze pojawienie się, było dla mnie sporym szokiem - Estabana (głównego bohatera) i spółkę, traktowali jak swego rodzaju króliki doświadczalne, zaś muzyka w tle, gdy się pojawiali, nawet dzisiaj robi wrażenie. Posłuchajcie sami - mrok pełną gębą!


 

Tygrysia Maska - Mister Nikt


O ile przeciwnicy Tygrysiej Maski na ringu nie robili na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, o tyle raz pojawił się "Mister Nikt", który nawet teraz wywołuje we mnie wielką konsternację, gdyż wygląda jak... fallus! To skojarzenie freudowskie nie jest nadwyraz, gdyż nawet podczas walki, Tygrysia Maska wspomina o tym, że jest "śliski". Takie pranie mózgu za gówniarza... ;-)


 

Thundarr the Barbarian - czarnoksiężnik Gemini


Ta kreskówka była niejako podróbą "He-Mana" i główny zły przypominał nawet Szkieletora, ale dla mnie osobiście był zdecydowanie bardziej przerażający. Połączenie cyborga z czarnoksiężnikiem o podwójnej twarzy - to był dopiero kozak. Ta cholerna twarz robiła wrażenie.


 

Dino Boy in the Lost Valley - WIELKIE OWADY


Na Cartoon Network namiętnie oglądałem przygody Dino Boya i co odcinek włosy bardziej stawały mi dęba. Już na początku pojawiają się przedziwne stwory nazwane Worm People, zaś w drugiej części jest masa owadopodobnych stworzeń (nie cierpię owadów!) większych od ludzi. Ah te kreskówki od Hanny Barbra z lat '60 - wtedy trwała faza na pokazywanie (teraz już) kiczowatych stworów w bajkach.


 

***

 

Aha - NIE BAŁEM SIĘ BUKI, sorry! ;-)




 

Podobają Ci się moje wpisy? Zachęcam do zaglądania na stronę, którą prowadzę:


 

Jędrzej Bukowski
1 września 2013 - 22:17

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.09.2013 10:02
maciek16180
maciek16180
54
Konsul

Ahh, miałem spytać jak to się stało, że nie oglądałeś Muminków :)

02.09.2013 10:16
odpowiedz
michellino
51
Pretorianin

Może trochę obok rdzenia tematu, bo kwestia dotyczy co prawda filmu dla dzieci lecz aktorskiego, ale trauma niemal do dziś :)
Akademia Pana Kleksa i MARSZ WILKOŁAKÓW. Oh my God! Te pochodnie i ta muzyka, totalna dewastacja dziecięcego układu kardiologicznego.

02.09.2013 10:18
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
142
Reaver is the Key!
Image

Ja się bałem Venoma - >

02.09.2013 10:19
Irek22
odpowiedz
Irek22
101
Grzeczny już byłem

No właśnie - Buka to jest NAMBER ŁAN! :D Najstraszniejsza postać, jaka się pojawiła w jakiejkolwiek bajce! :) Taki np. Szreder dostawał ciągle oklep, więc nie wiem, co w nim było strasznego - Buka była tajemnicza i za cholerę nie można się było spodziewać, o co jej chodzi, kim jest i co za chwilę zrobi.

Pewien niepokój czułem też wobec niemalże wszystkich postaci (także tych teoretycznie dobrych) z takiej jednej francuskiej bajki z lat. 80, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Kolorystyka była dosyć zimna, jakieś mutanty (najbardziej pamiętam gościa bez nóg i poruszającego się na rękach), jakieś armie żołnierzy strzelające laserami oraz... seks na wielkich kwiatach (?).
A już mam! :) Bajka nazywała się Gandahar http://www.filmweb.pl/film/Gandahar-1988-7338

02.09.2013 10:34
NewGravedigger
😁
odpowiedz
NewGravedigger
130
spokooj grabarza

ja się bałem melodii z ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

02.09.2013 10:53
ma_ko
odpowiedz
ma_ko
61
 

Ja się bałem "o czym szumią wierzby" no i Buki standardowo :P

02.09.2013 12:18
tw.dziki
odpowiedz
tw.dziki
5
Legionista

Buki się nigdy nie bałem, raczej było mi jej żal. Co innego Hatifnatowie...

02.09.2013 12:49
claudespeed18
odpowiedz
claudespeed18
149
error

nic z tych wymienionych; Shredder ? raczej budził nienawiść niż strach

z kreskówek tylko Buka ;)

to jest tak jak z Blair Witch Project lub Ring w wersji azjatyckiej, jednych nie rusza, innych straszy mocarnie

02.09.2013 12:54
wysiak
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Shredder byl tak samo straszny, jak Hegemon z Kajka i Kokosza - jego zadaniem w kazdej historii bylo knucie szczwanych planow, ktore musialy zostac pokrzyzowane przez dzielne Zolwie. Jak mozna sie bac kogos, czyim zajeciem jest zbieranie beckow i bycie osmieszanym?:)

02.09.2013 12:58
fazikjunior
odpowiedz
fazikjunior
136
eXtreme

No a ja najbardziej balem sie Buki i towarzyszacej jej odwiedzinom muzyki... ;)

02.09.2013 22:33
Nerka
😁
odpowiedz
Nerka
105
Generał

Venom Jezu ta morda i dubbing :D

02.09.2013 23:15
marcing805
👍
odpowiedz
marcing805
132
PC MASTER RACE

Żadnej postaci z bajki się w dzieciństwie nie bałem. Bałem sie za to... Przybyszy z Matplanety. A właściwie, to tylko jego intra i tej muzyki.

02.09.2013 23:29
kzwwdo
03.09.2013 20:58
Rated R Superstar
😉
odpowiedz
Rated R Superstar
59
Show Off

Ogólnie bałem się Chojraka i Gęsiej Skórki

03.09.2013 20:59
bogi1
😜
odpowiedz
bogi1
125
The Best in the World

Buka to był największy postrach ;)

03.09.2013 21:08
Darat
odpowiedz
Darat
102
Mr Paranoico
03.09.2013 21:47
odpowiedz
zanonimizowany898192
9
Pretorianin

[13] Haha, ta morda i jego głos xD Naprawdę ciarki przechodziły na jego widok ;)

Venom zdecydowanie miał w sobie coś, co dodawało mu uroku. Polski dubbing świetnie wyszedł, ale nigdy nie słyszałem oryginalnego głosu. Buki za to się nie bałem, no bo czego... xD

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze