Krótkie wrażenia z Assasin's Creed: Black Flag - Dudek - 28 października 2013

Krótkie wrażenia z Assasin's Creed: Black Flag

Będąc na imprezie organizowanej przez gry-online, miałem okazję pograć co nieco w nadchodzącą odsłonę Assasin's Creed IV. Zdaje się, że zobaczyłem fragment z początku gry bo  jednym z zadań było skombinowanie załogi, o czym zresztą będzie mowa. W tej trwającej prawie godzinę przygodzie, skoncentrowałem się na samej mechanice, nie przywiązując dużej wagi do fabuły bo i tak to zobaczę gdy tylko wyjdzie wersja PC. Przerywników filmowych jednak nie dało się pominąć więc chcąc nie chcąc coś tam obejrzałem.

Bieganie po mieście nie różni się niczym od poprzednich części, z tym że w przeciwieństwie do trójki jest po czym skakać. Infrastruktura jest odpowiednio zaprojektowana do skakania naszym głównym bohaterem, ulice tętnią życiem, a strona wizualna nie pozostawia żadnych zastrzeżeń (choć to jeszcze stara generacja). Jako, że drugi raz w życiu miałem w ręce pada do Xboxa 360 to nim zdążyłem ogarnąć sterowanie, wpakowałem się w jakiś oddział. Pomimo, że przez pierwsze dwie minuty klawiszologia była dla mnie czarną magią to i tak nikomu nie udało się mnie zabić co jest smutne tym bardziej, iż przeciwników było pięciu, a ja szukałem przycisku do robienia kontry.

Kawka postrachem siedmiu mórz..... no bez jaj.

Podobno głupota ludzka to nic w porównaniu do sztucznej inteligencji... przynajmniej tej z assasyna. Nasi komputerowi przeciwnicy są głupi jak but. Nim zdobyłem statek musiałem przejść dwie misje "skradankowe". W praktyce oznaczało to swobodny spacer  po strzeżonym terenie ze zwracaniem uwagi by nie wejść komuś na twarz. Strażnicy byli tak luźno rozstawieni, że bawienie się w chowanego czy zwabianie w pułapkę byłoby tylko stratą czasu. Szczytem była sytuacja gdy musiałem uwolnić kilku więźniów znajdujących się na pokładzie statku - stojący kilka metrów dalej strażnik nie zauważył jak ich wyswobadzam ponieważ gapił się w morze - pewnie coś zgubił. W otwartej walce można powalić dowoloną ilość żołnierzy za pomocą dwóch przycisków. To pewnie takie udogodnienie dla niepełnosprawnych - nie potrzeba dwóch rąk bo wystarczą dwa palce (na upartego jeden).

- Podobno jest pirat, który nazwał swój statek Kawką. Niezły frajer, nie?

W końcu zdobyłem statek, który Edward ochrzcił mianem "Kawka". Nazwa kompletnie nie pasująca do pirackich klimatów. Po za tym zmienianie nazwy przynosi pecha i każdy szanujący się pirat o tym wie. Samo zdobycie statku wraz za załogą zostało przedstawione absurdalnie. Załoga była rozmieszczona na trzech okrętach. Przy każdorazowym uwalnianiu żeglarzy pojawiał się dialog w stylu "Uwalniam was ale będziecie moją załogą", a w odpowiedzi "Ok, to dla nas zaszczyt". Potem olewamy opustoszałe, potężne liniowce by przejąć jakąś nędzną, małą fregatę. Tłumaczenie, że Edward nigdy wcześniej nie był piratem jest stanowczo za słabe.

Samo sterowanie statkiem jest podobne do tego z trójki choć samo zachowanie naszej krypy stało się nieco bardziej realistyczne. Statek ma teraz swoją masę bezwładności przez co trzeba stale kontrolować jego kurs, zwłaszcza w niesprzyjające warunki atmosferyczne - z tymi wiążą się dziwne anomalie polegające na występowaniu kilku tornad naraz.... rozumiem, że ma być epicko lecz jedno trąba powietrzna w zupełności by wystarczyła. Slalom między twisterami jest bardziej śmieszny niż epicki. Na plus jest fakt, że tym razem nie wystarczy kucnąć by fala nie wyrządziła nam szkód. Teraz trzeba ustawić się do niej dziobem - brawo! Poza atmosferycznymi absurdami i możliwością płynięcia pod wiatr to łajba zachowuje się dość naturalnie, a i ożaglowanie zostało całkiem wiernie odwzorowane (poza stawianiem żagli w parę sekund). Same bitwy morskie są podobne do tych z trójki choć w przypadku większych sztuk, dłuższe i bardziej taktyczne.

- Słyszałeś o tym piracie, który biega w kapturze ze scyzorykami w rękawach i ochrzcił swój statek Kawką?

Najgorsze w nowej części assasyna jest to, że to nowa część assasyna. Edward zamiast zachowywać się jak porządny pirat, biega w kapturze machając ukrytymi ostrzami na prawo i lewo. Zamiast nich powinien mieć nóż do podrzynania gardeł, a załogę powinien rekrutować w najgorszej karczmie na wyspie, wdając się przy okazji w bójkę czy dwie.. Myślę, że ta produkcja by wiele zyskała gdyby została stworzona jako nowa seria, poświecona po prostu piratom. Fragment fabuły wraz ze swoimi dialogami niezbyt mnie zachwycił. Dialogi, które chyba miały być śmieszne, nie śmieszą ani trochę, a początek fabuły nie zachęca do poznania dalszej części. "Piraci z Karaibów" udowodnili, iż prosta rozmowa z bosmanem może być ciekawa i zabawna. Assasyn się stara lecz mu nie wychodzi. Może problemem jest to, że zarówno rozmowy jak i wątek sprawdziłyby się w świecie Assasin's Creed lecz nie mają racji bytu tam gdzie rządzą morskie opowieści. Jednak nigdzie nie widać godnej konkurencji - wszystkie alternatywy są albo stare, albo w planach. Dlatego mam nadzieję, że choćby same bitwy morskie dostarczą mi dużo rozrywki.

Dudek
28 października 2013 - 00:32

Komentarze Czytelników (24)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
28.10.2013 10:29
Martius_GW
odpowiedz
Martius_GW
61
Generał

[4]
Przy pierwszym AC prawie zasypiałem z nudów, w sumie nie dziwie się.

28.10.2013 10:34
odpowiedz
zanonimizowany894645
11
Pretorianin

[5]
Ale w tego Assasina zagrałeś, a większość tych, co negatywnie wypowiadają się o nowej części nawet gry nie 'ruszyła', a już wydała werdykt. Tworzenie opinii na temat gry tylko na bazie jakiś gameplayów to trochę hmm... ograniczone prawda?

28.10.2013 10:44
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
134
spokooj grabarza

bo to jest to samo co ACIII, które było ogromną kupą.

W otwartej walce nie da się powalić więcej niż jednego przeciwnika jednocześnie.

po pierwsze da się, po drugie w tym momencie czepiasz się Ty. Sens jego zdania był zupełnie innny.

28.10.2013 10:51
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
185
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Da się powalić więcej niż jednego przeciwnika jednocześnie w tradycyjnej walce? Mieczem? W którym Asasynie?

Od "trójki" począwszy walka w zwarciu jest zrobiona dokładnie tak jak w Batmanach. Nie widzę w tym absolutnie nic złego, jak na zręcznościówkę jest OK.

28.10.2013 11:09
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
134
spokooj grabarza

przecież nawet w trailerach pokazane jest, że podczas walki można zabić 2 przeciwników na raz.

28.10.2013 11:13
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
185
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Tak, ale nie w otwartej walce. W otwartej walce bohater skupiony jest tylko na jednym rywalu, a broni zadających obszarowe uszkodzenia nie ma.

28.10.2013 11:20
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
134
spokooj grabarza
28.10.2013 11:32
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
185
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

No przecież piszę: Tak, ale nie w otwartej walce. Grałeś w to kiedyś? :)

28.10.2013 11:33
Milka^_^
odpowiedz
Milka^_^
188
Zjem ci chleb

Czepianie się, że strażnik nie widzi jak uwalniasz piratów, bo patrzy się w morze, jest żenujące. Jak ma widzieć, skoro nie patrzy? To podstawowe założenie mechaniki każdej skradanki, którą seria AC tylko w jakimś stopniu udaje. Masakra.

Udaje trochę za bardzo, bo strażnikom pod nosem można otwierać nawet najbardziej zardzewiałe cele i dyby, które trupa by obudziły, a strażnik nawet nie zareaguje, bo stoi tyłem. No ale dla Ciebie Uvi koleś się czepia na siłę...

28.10.2013 11:41
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
185
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Tak, czepia się, bo nawet w grach gatunkowo określanych jako "skradanki" odchodzą gorsze numery. I co z tego? Nic.

28.10.2013 11:48
Milka^_^
odpowiedz
Milka^_^
188
Zjem ci chleb

OD takiej marki jak Assassin Creed czegoś się wymaga, nie?

28.10.2013 11:51
Miniu
odpowiedz
Miniu
188
Senator

Szkoda ze nic znow nie zmienilo sie pod wzgledem trudnosci w systemie walki. Jest to jedna z wad przez ktore przestalem kupowac gry z tej serii.

28.10.2013 11:57
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
134
spokooj grabarza

a Ty?

przecież to była kontra w otwartej walce?

28.10.2013 11:58
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
185
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Aż sobie dziś odpalę "trójkę", bo nie przypominam sobie. W każdym bądź razie w "czwórce" się nie da.

28.10.2013 12:07
kęsik
👍
odpowiedz
kęsik
99
Legend

Założę się, że gdyby rozgrywka pozostawała ta sama, tylko pod inną nazwą, to te same osoby nie mogłyby z podziwu wyjść.

No bo o to chodzi. Black Flag będzie bardzo słabym Assasin's Creedem, ale gdyby to była jakaś nowa marka o piratach to byłaby to dobra gra...

Tworzenie opinii na temat gry tylko na bazie jakiś gameplayów to trochę hmm... ograniczone prawda?

Nie. Nawet oglądając jeden gameplay można wynieść z niego wystarczająco dużo aby wyrobić sobie opinię taką, która się potem po zgraniu potwierdzi.

28.10.2013 13:20
Mellygion
odpowiedz
Mellygion
103
Generał

I po co to czepianie się na siłę tego artykułu?

28.10.2013 13:35
odpowiedz
Dudek3Blues
11
Legionista

Panowie!

Przede wszystkim to grałem we wszystkie części assasyna i nie wiem skąd się wzięło, że pisałem to na bazia gameplaya. Wydawało mi się, że wyraźnie dałem to zrozumienia, iż GRAŁEM w niego koło godziny. Tekst nie jest też żadną oceną ani werdyktem bo w końcu godzina to niewiele.

Być może niejasno rozpisałem sprawę systemu walki. "... można powalić dowolną ilość żołnierzy za pomocą dwóch przycisków" - chodziło mi, że trzeba operować między dwoma przyciskami, a nie dwa naciśnięcia. Naraz się nie da ale po kolei jak najbardziej. Po za tym w Batmanie walka jest zrobiona znacznie lepiej i tam broń palna stanowi faktyczne zagrożenie....

Tekst może i wyszedł trochę jak bym się czepiał lecz uznałem, że bez sensu zachwycać się czymś co już było w poprzednich częściach. To co było w nich dobre to i w czwórce takie pozostałe. Może nie powinienem się czepiać strażnika gapiącego się w wodę - możliwe, że był głuchy i nie usłyszał mojego biegania po pokładzie oraz pogaduszek z wyswobodzoną załogą.

Gdyby to nie była część assasyna, można by wyrzucić sporo rzeczy, które po prostu nie pasują do pirackiego klimatu z ukrytymi ostrzami i kapturem na czele.

Wiem skąd się wzięła nazwa statku, po angielsku faktycznie brzmi lepiej jednak i tak będę się z niej nabijać. Bo mogę. I jeszcze raz powtarzam, że nie należy traktować tego tekstu jak jakiegoś sądu nad AC4 bo grałem w niego tylko godzinę - to tylko moje wrażenia. Po za tym napisałem, że go kupuje, a to oznacza, że chyba tak strasznie źle go nie oceniam.

Pozdrawiam

29.10.2013 13:37
Ghost_
odpowiedz
Ghost_
128
Konsul

Mam kluczowe pytanie. Dlaczego nie można się zachwycać świetnymi elementami gameplayu które były w poprzednich częściach danej marki? Jeśli ktoś zrobi świetną bijatyke pod innym tytułem to masowa podnieta ale jeśli to sequel to odgrzewany kotlet i powtarzanie pomysłów? Banda hipokrytów. Grałem w każdego asasyna, w każdego Batmana, w każde Call of Duty i nadal mam ochote na więcej. Dlaczego? Bo nadal świetnie się w nie gra, kogo obchodzi, że system walki był wymyślony 6 lat temu? Dobrze będzie jeśli zostanie usprawniony ale praktycznie niemożliwym jest doprowadzenie do perfekcji czegoś na tak wysokim poziomie czego widocznie oczekujecie.

29.10.2013 15:13
odpowiedz
Dudek3Blues
11
Legionista

Gdyby ten system walki zastosowano w innej grze to posądziłbym ją o plagiat. Te wrażenia może i mają trochę negatywny wydźwięk lecz nie jest to ocena gry. Po prostu grałem tylko godzinkę i nie byłem w stanie poznać wspaniałych możliwości otwartego świata, który powinien dawać sporo frajdy. Po prostu w ciągu tej godziny rzuciły mi się w oczy te wszystkie niedociągnięcia.
Myślę, że po spędzeniu z grą kilka - kilkanaście godzin sprawi, że będą one czymś drugoplanowym. Naprawdę liczę na AC4 i oczekuję, że pomimo tych wszystkich wad będzie świetny - nie bez powodu złożyłem zamówienie. To jak Rome 2 - pełno błędów i niedociągnięć ale gra i tak świetna.

16.11.2013 14:47
odpowiedz
kevciu1
3
Pretorianin

W otwartej walce nie da się powalić więcej niż jednego przeciwnika jednocześnie.

Oczywiście że się da UV, tak jak w AC3 tak i w AC4.

Wystarczy że w odpowiednim momencie naciśniemy kontrę i bohater zabija dwóch ludzi za jednym zamachem.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze