Wigilijna Pierodzilla - łatwy przepis fotorelacja + życzenia - eJay - 24 grudnia 2013

Wigilijna Pierodzilla - łatwy przepis, fotorelacja + życzenia

Niektórzy marzą, aby pod tegoroczną choinką pojawiło się Playstation 4. Inni z kolei myślą o Battlefield 4 w wersji Premium, Gran Turismo 6 lub nowym Symulatorze Farmy. Ja z reguły nie lubię być obdarowywanym, wolę sam dawać. Może to wynika z faktu, że w przeszłości dostałem kilka nietrafionych prezentów, które kurzyły się tylko na półkach lub nudziły po tygodniu (aczkolwiek gest doceniam). W tym roku postanowiłem, iż podaruję bliskim coś, z czym nie mieli wcześniej do czynienia, coś co zapamiętają i nie rzucą w kąt mówiąc „fajne”. Postanowiłem, iż spróbuję swoją kucharską żyłkę i zamiłowanie do polskich potraw przenieść na zupełnie inny poziom. Dzisiaj przygotowałem MEGAPIEROGA z farszem „na bogato”!

Założenie? Pieróg musi posiadać minimum 25 cm szerokości i nie rozpaść się w trakcie gotowania. Wydaje się, że jest to mało ale... przeciętny pieróg ma około 5-7 cm, a i taki potrafi się rozkleić i wydalić z siebie wnętrzności ;) Robota musiała być więc precyzyjna, a efekt – oszałamiający. Pierodzilla!

1. Na początek farsz. Nie byłem oryginalny, ale zależało mi, aby zawartość pieroga nie była zbyt rzadka, miękka (to utrudniłoby operację wydobycia z gorącej wody). Składniki dostępne w każdym markecie: mięso mielone z indyka ( około 400 g), jedna czerwona papryka, cebula, sól, pieprz. Jeśli kiedyś odważycie się zrobić takie danie – zalecam eksperymentowanie (trochę żałuje po fakcie, że nie dałem odrobiny sera żółtego). Mięso przyprawiam dość mocno i mieszam dłonią, aż stanie się jednolitą masą.


2. Mięso zostawiamy na kilka minut, czas na cebulę. Kroimy ją na małe kawałki (ale nie za małe) i podsmażamy. Tu mała uwaga. Ja użyłem woka, którego po prostu uwielbiam. Ułatwia on życie. Możecie oczywiście skorzystać ze swojej ulubionej patelni.

3. Gdy cebula się zeszkli i zarumieni, dodajemy mięso. Kawałek po kawałku. Rozdrabniamy widelcem lub drewnianą łapką i mieszamy z cebulą. Czekamy kilka minut, aż mięso puści soki i przechodzimy do krojenia papryki. Wywalamy białe „coś” z ziarenkami, kroimy na małe kawałki.



4. Jeśli z patelni wyparowało już trochę wody – wsypujemy paprykę. Co jakiś czas mieszamy, ale generalnie nie dodajemy już do mięsa nic więcej. Mięso musi się delikatnie podprażyć (farsz nie może być wodnisty).

5. Po około 8-10 minutach wsypujemy farsz do osobnego naczynia. Nie zakrywamy, nie studzimy na siłę. Niech sobie leży.

6. Czas na ciasto. Nie jest to wbrew pozorom trudne, ale wymaga użycia siły. Wsypujemy  do dużej miski 3 szklanki mąki (może być tortowa), dodajemy kilka kawałków masła i zalewamy odrobiną ciepłej wody (najlepsza metoda oszacowania ilości składników - „na oko”). Możemy wymieszać składniki łyżeczką, aby w misce pojawiła się masa, którą następnie dłonią urabiamy. Jest to ważny element, gdyż ciasto nie może być zbyt twarde, ale nie może też być miękkie. Elastyczność wskazana. Po tej czynności zostawiamy ciasto w misce lub wstawiamy do sreberka na kwadrans.

7. Po 15 minutach wyjmujemy ciasto i przechodzimy do wałkowania. Rozsypujemy na stole mąkę, kładziemy kulkę i zaczynamy wykorzystywać swoje muskuły. Kilkanaście ruchów powinno załatwić sprawę. Ważne, aby ciasto nie było zbyt cienkie, inaczej nie utrzyma takiej ilości farszu.



8. Po rozwałkowaniu bierzemy z kuchni możliwie dużą miskę (moja miała średnicę 28 cm), kładziemy ją do góry dniem i energicznie wycinamy okrąg. Jeśli ciasto jest zbyt grube to możemy dodatkowo rozwałkować naszą pierożkową templatę (u mnie nie było to konieczne). Podnosimy okrąg, dosypujemy mąki, aby spód nie kleił się do stołu.

9. Operacja dodawania farszu. Kładziemy go tyle, aby...nie było go zbyt mało, ale również, żeby nie sprawiał kłopotu przy sklejaniu Pierodzilli. U mnie było to trochę więcej niż połowa (resztę można zjeść, mniam!).

10 . Sklejamy pieroga bardzo dokładnie i ostrożnie. Pomagamy sobie wodą (krawędź dolna może zostać nawilżona). Jak tylko upewnimy się, że całość jest odpowiednio mocna – robimy wzorki widelcem.



11. Zostawiamy Pierodzillę pod papierem śniadaniowym (lub złotkiem). Do dużego garnka wlewamy wodę (przynajmniej połowę), dodajemy 2 szczypty soli i czekamy aż się zagotuje. Obiekt pożądania wstawiamy do garnka niczym saper rozbrajający bombę – ostrożnie wykonujemy każdy ruch. Mi pomogło użycie dwóch kuchennych łapek. Cwaniak od razu się wynurzy i za nic nie będzie chciał wejść pod wodę. Nic nie szkodzi. Utopimy drania siłą ;)

12. Gdy boki zarumienią się, a góra pozostanie blada – to znak, że trzeba użyć łyżki i przycisnąć pieroga do dna. Robimy to stopniowo, a nie na chama uważając, aby czubek nam się nie zniszczył.



13. Pieróg musi pogotować się około 5-7 minut. Po tym okresie wyławiamy go i kładziemy na dużym talerzu pokropionym oliwą z oliwek.

Rezultat prac:



Tak wykonanego MEGAPIEROGA możemy wstawić do piekarnika przed kolacją wigilijną. Jako, że zrobiłem go dzień wcześniej, aktualnie leniuchuje w lodówce pod pierzynką. W moim przypadku cel został osiągnięty. Szerokość Pierodzilli wyniosła 27.5 cm. Achievement zdobyty!

Przy okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim czytelnikom Gry-OnLine.pl oraz Gameplay.pl samych sukcesów na polu prywatnym i zawodowym, dużo zdrowia, realizacji własnych planów oraz marzeń na 2014 rok.

eJay
24 grudnia 2013 - 08:07

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.12.2013 09:38
Dessloch
210
Legend

to chyba dla zbyty?