Klimat Górniczej Doliny nie powróci - Lynx - 5 czerwca 2014

Klimat Górniczej Doliny nie powróci

Kolonia karna. Miejsce, do którego trafiają największe szumowiny. Miejsce, do którego trafił również nasz bohater z bliżej niewyjaśnionych przyczyn. Górnicza Dolina znajduje się na południu wyspy Khorinis. Bagna, góry, pustkowia, lasy to widoki nieobce każdemu, kto choć raz znalazł się pod magiczną barierą. Trafiamy tam z bliżej niewyjaśnionych przyczyn. Na koniec okaże się, że za parę lat Bezimienny będzie znany jako Rhobar III w całej Myrtanie. To tu swój początek ma saga Gothic, do której nie wliczam nieudanej Arcanii oraz pseudo dodatku pod tytułem Zmierzch Bogów do trzeciej części gry. Coś mi się wydaje, że klimat tego miejsca już chyba nigdy nie powróci.

Odpowiednia paleta kolorów, świetna jak na tamte czasy ścieżka dźwiękowa, ostre krawędzie, wszędobylska szarość to coś, co zbudowało klimat pierwszej części gry od Piranha Bytes i pozwoliło mi wsiąknąć na wiele godzin. Mam duży sentyment do tamtego miejsca, ale pamiętam o bolączkach mechaniki samej produkcji. Toporna walka, sterowanie i rozmieszczenie klawiszy były spychane na drugi plan właśnie dzięki spójnemu projektowi świata oraz fabuły.

Już na dzień dobry dostajemy w mordę. To nie dzielnica dżentelmenów, a kolonia karna, gdzie żeby przeżyć trzeba kombinować. Jesteś nowy? Bierz kilof i idź do kopalni. Masz jakąś wiadomość od niejakiego Pyrokara, którą pilnie musisz przekazać arcymagowi Corristo? Zabawne, doprawdy zabawne. Jak przyniesiesz, wyniesiesz, a do tego zamieciesz, to pomyślimy co dalej, mówił Thorus wraz ze strażnikami przy bramie. Chcesz iść przez las? Tak? To idź. Zostaw mi tylko cały swój dobytek, bo prawdopodobnie stamtąd nie wrócisz. Od początku dostajemy jasny sygnał. Jesteś nikim, zapracuj sobie na szacunek.

Naszą przygodą mogliśmy pokierować na wiele sposobów. Stary Obóz, Nowy Obóz czy może wesoła, wiecznie oszołomiona bagiennym zielem gromadka na bagnach? Każde z tych miejsc miało określony charakter i kontrastowało ze sobą. W Starym Obozie dominuje czerwień i mieszkają w nim magowie ognia. Głównym kolorem Nowego Obozu jest niebieski i właśnie w nim zadomowili się magowie wody, którzy mają plan na rozsadzenie magicznej bariery. W tym celu zbierają rudę, która de facto jest niebieska. Ci pierwsi handlują z królem Rhobarem II. Zgraja pod dowództwem Lee woli być wolna na tyle, na ile kolonia karna im pozwala. Obóz Bractwa to siedziba oderwanych od rzeczywistości przestępców czcząca Śniącego. To miejsce na bagnach w doskonały sposób pokazuje jak działa sekta. Kasty, guru, obowiązki nowicjuszy, niemal szamańskie obrzędy. Prostota i bazowanie na kontrastach opłaciło się twórcom. Do dzisiaj z bananem na twarzy wspominam moment, kiedy najwyższy guru Y’Berion w towarzystwie Cor Kaloma i Cor Angara próbuje przyzwać Śniącego, a w świątynie uderza błyskawica. Potem następuje zwrot akcji i ta nabiera jeszcze większego tempa.

Szarość, surowość. To mnie urzekło. Drugą część gry polubiłem ze względu na to, że była to naturalna kontynuacja opowieści. Każdy chyba chciał wiedzieć co tak naprawdę stało się z Bezimiennym, jakie są dalsze losy skazańców z Górniczej Doliny. Noc Kruka była intrygującą przygodą. Nowe potwory, gildie, wyższy poziom trudności, mnóstwo nowych zadań. Dolina Jarkendaru nazywana również Zapomnianą Doliną Budowniczych po Górniczej Dolinie jest moim kolejnym ulubionym miejscem. Egzotyczne zwierzęta, tajemniczość, ruiny, jaskinie, grobowce, kaniony. Wszystko już nie tak szare, niepewne. Bardziej mityczne, baśniowe. Co więcej. Budowle w Jarkendarze są oparte na architekturze Majów, Asteków. Sam motyw zatopienia miasta jest niewątpliwie inspirowany historią Atlantydy. Jednak rozczarowałem się okropnie, kiedy włączyłem trzecią część gry. Już nie chcę wracać do samych problemów technicznych i do tego, że produkcja wyszła zbyt wcześnie. Zapowiadało się świetnie, a nie rozczarował tylko Nordmar. Dramat. Autentycznie przez tydzień chodziłem jak struty. Dopiero późniejsze łatki społeczności sprawiły, że dało się do tego podejść bez kija, ale niesmak pozostał.

Skąd w ogóle wzięło mnie na te sentymenty? Ano widziałem nowe materiały z Risen 3: Titan Lords. Zapowiadało się mrocznie. Miałem nadzieję, że znów poczuję klimat pierwszego Gothica, bo przecież Risen jest jego duchowym spadkobiercą. Prawdopodobnie jednak znów zostanę rozczarowany, bo nie wygląda to najlepiej. Może inaczej. Jest ładna grafika, mechanika, do której Piranha Bytes zdążyła nas przyzwyczaić, ale wszystko się tak niemiłosiernie świeci, kolory są żywe, a opowieść ma być ponoć mroczna. Taki styl pasuje mi bardziej do Fable, a nie do Gothica. Nie chcę oceniać książki po okładce ani tym bardziej się nakręcać, więc był to pewnie jeden z ostatnich materiałów jakie obejrzałem przed premierą. Niemniej jednak czekam na tę produkcję niemieckiego studia. Na pewno zagram, a czy mi się spodoba… To już zupełnie inna para kaloszy. Trzeba też zauważyć, że Gothic jak i Risen ma swoją specyficzną grupę odbiorców. Może dlatego oczekiwania są aż tak wysokie. Jedno jest natomiast niemal pewne - klimat Górniczej Doliny nie wróci.

Lynx
5 czerwca 2014 - 13:01

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.06.2014 13:17
😜
Sir Xan
88
Legend

Cytat: "klimat Górniczej Doliny nie wróci" - Prawdopodobnie na 50%. Ale na pewno nie będzie zapomniany i wrócę do Gothic 1 tyle razy co zechcę. ;) Tak jak większości fanów Gothic. :D

05.06.2014 13:57
odpowiedz
grubens997
48
One of many

Chciałbym aby Gothic 4 (bo Arcania to nie Gothic) był prequelem Gothica.

05.06.2014 14:04
odpowiedz
alchemiakr
34
Konsul

Gothic jak to Gothic, 14 lat temu jak ktoś w to zagrał to był pozytywnie zaszokowany.

05.06.2014 14:12
odpowiedz
Dead Men
111
Generał

13 lat a nie 14 Gothic wyszedł w 2001

05.06.2014 14:29
😊
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Rzeczywiście, Górnicza Dolina ma to coś co przyciąga do gry. Jest nieprzyjazna, niegościnna, niebezpieczna, w końcu to więzienie, a mimo wszystko podczas gry myślałem sobie, że fajnie byłoby tam się znaleźć ;) Może Ziemie Niczyje z trzeciego Wiedźmina będą choćby tego namiastką?
Gothiki zyskiwały wiele na tym, że miały żywy świat, każdy miał swój rozkład dnia, a NPCe żywo reagowali na poczynania gracza. Nawet dzisiaj mało który erpeg ma tak dobrze rozwinięty ten element.

05.06.2014 16:05
odpowiedz
Reedus
14
Legionista

Zawsze trudno mi zdecydować, ale ja się jednak bardziej skłaniam ku drugiej części Gothika. Khorinis i przyległe tereny mają w sobie coś niesamowitego. Klimat czasami jest wręcz sielankowy i chodzenie po lasach i drogach jest autentycznie przyjemne. Ale Górnicza Dolina to rzeczywiście jedna z najlepszych miejscówek w grach w ogóle i powrót do niej w dwójce to jeden z najfajniejszych rozdziałów. Zawsze uważałem, że dobra kontynuacja powinna przywracać nas do lokacji z poprzednich części i pokazywać jak się zmieniły. Przywraca wspomnienia i zachęca do eksploracji. Riseny już mnie tak nie wciągnęły, chociaż miały w sobie część gotikowego klimatu.

05.06.2014 16:12
odpowiedz
Lynx_gameplay
4
Legionista

@sebagothic: masz absolutną rację. Jedna z pierwszych gier, w których czułem, że otoczenie żyje. W dzień praca, a wieczorem obozy wymierały, bo niektórzy kładli się spać, inni zbierali się w karczmie. Rewolucja jak na tamte czasy.
@Reedus: punkt również dla ciebie. Bardzo lubię takie smaczki, kiedy mogę wrócić na stare śmieci i zobaczyć jak zmieniło się dane miejsce.

05.06.2014 16:47
odpowiedz
Zdzichsiu
69
Ziemniak

Kolonia karna. Miejsce, do którego trafiają największe szumowiny.
A czy to nie było przypadkiem tak, że nawet za najdrobniejsze wykroczenie od razu wrzucano za barierę? Potrzebowano rudy i lądował tam każdy.

Ps. Jedynka to moja ulubiona część z serii Gothic. Kupiła mnie tym klimatem.

05.06.2014 17:32
odpowiedz
MircoCroCop
1
Junior

Nie zapominajcie proszę o nieziemskiej muzyce, która wprawiała w klimat i idealnie pasowała do sytuacji któa działa się na ekranie :)

05.06.2014 18:13
odpowiedz
RAmbo36[PL]
74
Centurion

Gothic, Gothic II i Noc Kruka to gry na których bazuję wybierając inne tytułu RPG (chociażby dlatego nie przypada mi do gustu Dragon Age). W pierwszej części zauważalne były błędy ale jakoś mnie to nie irytowało i szybko znajdowałem ich rozwiązanie, tak po prostu byleby dokończyć dany wątek lub rozpocząć nowy (atakujący Gorn w Wolnej Kopalni itd.). Przez ten artykuł chyba sobie zainstaluję jeszcze raz Gothici :)

05.06.2014 20:11
odpowiedz
Murabura
102
Generał

jedna z najbardziej klimatycznych lokacji w grach RPG ever. pierwszy Gothic to jedna z moich ulubionych gier wszechczasow. top3 razem z Morrowindem i Deus Ex.
rowniez jestem zawiedziony materialami z Risen 3 bo po marnej 2 spodziewalem sie czegos lepszego, bardziej gothicowego a wyglada to na Fable czy Amalur :| zla droga idzie Piranha. zamiast mrocznego, "brudnego" stylu pcha sie w kolorowe sielanki pasujace hamburgerom...

06.06.2014 00:04
odpowiedz
mateo91g
85
Konsul

W pełni się zgadzam z autorem, niestety klimat Risen 2 i najprawdopodobniej też Risen 3 kompletnie nie ma porównania do klimatu i niezwykłości świata z Gothica 1, 2, a nawet 3. Zamiast mrocznej, gotyckiej misji uratowania świata, dostaliśmy kolorowa, piracką przygodę, a to niestety mnie nie odpowiada - pirackie tropiki nie są dobrym połączeniem z siermiężnym, topornym RPG - to co nawet pasowało do klimatu mrocznego Gotyku, kompletnie nie pasuje do pirackich tropików.
Risena 2 przeszedłem nie bawiąc się nawet w połowie tak świetnie jak w Risen 1, a do Gothica 1 i 2 nawet nie ma porównania.
Jak ostatnio postanowiłem do Risen 2 wrócić to zanudziłem się niesamowicie i po godzinie gry wyłączyłem to i usunąłem z dysku - niestety gra pozbawiona tego klimatu i niezwykłości świata jest tylko topornym RPG i nic więcej !
Jeśli Piranha Bytes będzie dalej szła tą drogą, to niestety wielkiego sukcesu im nie wróżę, bo wiele firm robi RPG o znacznie lepszej mechanice (min. The Elder Scrolls Skyrim i zapewne nowy TES, Wiedźmin 2 i zapewne Wiedźmin 3), i jeśli Risen nie obroni się klimatem i niezwykłością świata, to nie będzie miał żadnych szans w starciu z konkurencją.

06.06.2014 00:20
odpowiedz
Kałasz
108
Pretorianin

Dlatego niektóre gry są kultowe a inne to tylko marketingowy badziew.

06.06.2014 17:39
odpowiedz
zanonimizowany881864
21
Generał

Serio gorszych marudów i pesymistów nie widziałem :D
Gothic 3 był zabugowany bo wydawcy odbijało .
Arcania to juz no comment do tego nie ich .
Risen 1 był boski bardzo mi przypominał gothica bardziej mi pasował jako gothic 3 takie odczucie tylko :)
Risen 2 to kompletny badziew no jak pisałem wszędzie klimat dziecięcych nie normalnych tylko dziecięcych piratów tak mnie odpychał ze masakra i nawet nie przeszedłem a 4 razy podchodziłem dla mnie to wystarczające .
Risen 3 to ulepszony Risen 2 tylko że klimat i ogólnie z tego co widziałem będzie przypominać risen 1 jedynie walka bedzie bardziej ulepszona wiadomo mamy 2014 . Do tego świeci a czy pokazali wam na gameplayu mroczne lokacje ? bo mają być na 100% :) Mroczne czarne , brązowe , ciemne lokacje . Coś w stylu połowa świata good good świecidło przypominajaca troche final fantasy albo trailer z sacred 2 czyli świat fantasy a druga połowa mroczny część mroczne potwory i głównym bossem wiadomo będzie jakiś zły Arcy-Boss . Ale uwieżcie gothic dark fantasy by wam nie pasował :P jakby był taki cały bo to nie ten typ gry co wiedzmin czy dragon age . Czyli to będzie tak Risen 3 normalna fabuła nie to co risen 2 trochę lepsza grafika system walki i w ogóle ciemne mroczne zakątki bo to nie jest na morzu i oceanach że tak napisze . Dodam teraz nikt wam nie zrobi gry na starym silniku starym systemem jak gothic i inne gry bo by sie nie sprzedały kupili by tylko je te osoby co akurat grali w poprzednie części i im sie podobały . A przeważnie młodzi patrzą wiadomo na ogromny ładnie pokazany świat który by ich połknął z ładną grafiką i nic poza tym . Do tego proszę pamiętać to nie gothic :)

09.07.2014 23:25
odpowiedz
Vroo
93
Konsul

Mnie przede wszystkim nie podoba się takie żonglowanie pomysłami, które akurat są "modne", tylko po to, żeby gra sprzedała się lepiej. Broń palna, piraci? Wyobraźcie sobie Władcę Pierścieni, w którym pojawiają się strzelby i szable. Nie do zaakceptowania. Warto trzymać się jednej spójnej koncepcji, inaczej immersja spada u mnie do zera. Już w G3 miałem problem z zaakceptowaniem nowej wersji "kontynentalnych" orków. Metamorfoza Risena 2 w stosunku do jedynki spowodowała, że R2 ma tyle wspólnego z R1, co R1 z serią Gothic (czyli tylko mechanikę) i śmiało mogła by nosić inną nazwę. A klimat, owszem nie wróci, bo Piranha stale kopiuje oklepane miejscówy (klasztor, farmy, ruiny, latarnie) na dodatek zamiast dodawać kolejne atuty, pozbywa się smaczków i dobrych rozwiązań z serii Gothic (np. pływanie, wprowadzenie loadingów, dodanie minimapy). "Miasta" są coraz mniejsze, w kolejnej grze spodziewam się cuda w stylu "dom-miasto" z dwoma npcami. Misje fedexowe były znośne raz, drugi, trzeci i nawet czwarty, ale teraz mam ich już serdecznie dosyć. Zagrać zagram, ale traktuje to jako popłuczyny po Gothicu, demo gry właściwej, ideału, który prawdopodobnie światła dziennego już nigdy nie ujrzy.

13.06.2015 23:20
odpowiedz
kamix181818
2
Junior

ja jestem z 2000 roku i gdy wyszedł pierwszy Gotchic miałem roczek ale w tą grę gram odkąd pamiętam wspominam czasem Gotchica 2 i 1

03.05.2018 14:40
odpowiedz
boy3
43
Generał

A jednak wrócił w ELEX, chyba nikt się tego nie spodziewał

post wyedytowany przez boy3 2018-05-03 14:40:30
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze