Snajper w Warszawie czyli recenzja gry Enemy Front - DM - 15 czerwca 2014

Snajper w Warszawie, czyli recenzja gry Enemy Front

DM ocenia: Enemy Front
70

Polski deweloper - City Interactive, znany min. z serii Sniper - Ghost Warrior - powrócił do zapomnianego przez innych, ale oczekiwanego przez graczy tematu drugiej wojny światowej. Jak prezentuje się ich najnowsze dzieło - Enemy Front? Nie jest to gra wybitna w żadnej kwestii i ma swoje wady, ale ogólnie wypada całkiem nieźle i daleko jej do kioskowych poprzedników.

Ruiny Warszawy prezentują się całkiem wiarygodnie

Grając w Enemy Front miałem nieustanne poczucie powrotu do przeszłości. Nie przez temat drugiej wojny światowej, ale przez to, jak gra  podobna jest do dawnych FPSów, jak Project IGI, Medal of Honor - wszystkich, gdzie działaliśmy jako samotny bohater, który niszczy, wysadza, zdobywa... Dodatkowo - w grze nagromadzono tyle klasycznych motywów z gier FPS i filmów, że jedyną oryginalną rzeczą, wymyśloną przez CI - jest chyba... Warszawa! W Enemy Front znajdziemy skrypty aktywujące kolejne fazy przeciwników lub ich brak, ośnieżone szczyty i kolejkę górską jak w "Tylko dla orłów", sekrety jak w Wolfensteinie, Kapitana Price'a z Call of Duty, francuski la Ressistance, wkraczanie do pomieszczeń w zwolnionym czasie niczym jednostka AT, ogromną fabrykę, w której strzelamy i przełączamy różne wajchy, wybuchające beczki na każdym kroku, ucieczkę przed wodą zalewającą korytarze jak w Modern Warfare, misje snajperskie, skradankowe - Enemy Front to zlepek wszystkiego, co widzieliśmy w grach!

W grze kierujemy postacią Richarda Hawkinsa, amerykańskiego dziennikarza, który przesyłając informacje z ogarniętej wojną Europy, szukając tematu na okładkę, ale też i będąc pod wrażeniem waleczności okupowanej ludności - sam bierze sprawy w swoje własne, spracowane ręce i walczy, niczym najlepszy komandos z SAS. Spotykamy go podczas Powstania Warszawskiego, gdzie pomaga naszym partyzantom, ale korzystając z przerw w walkach, snuje opowieści o swoich wcześniejszych wyczynach, dzięki czemu z Warszawy skaczemy do Francji, Norwegii czy fabryki rakiet V2. Tu mamy do czynienia z pierwszą wadą gry - kompletnym brakiem fabuły. Poszczególne misje są dość przypadkowe, nie są częścią jakiegoś przemyślanego planu - są po prostu dostosowane pod wymyślone wcześniej lokacje - obrona barykady, uratowanie kogoś z ruchu oporu, zdobycie kościoła, sabotaż w fabryce. Taka forma ma tą zaletę, że daje miejsce na dołączanie coraz to nowych DLC, których możemy się spodziewać - będą to po prostu kolejne, różnorodne misje. Raz po raz dostajemy do wykonania zadanie drugorzędne, zwykle wysadzenie po drodze jakieś ciężarówki czy pomoc atakowanym partyzantom. W nagrodę odkryjemy czasem miejsce z amunicją i dodatkową bronią do wyboru. W grze nie znajdziemy też ciekawych postaci NPC, żadna z nich nie ma nakreślonego charakteru, osobowości. Choć często walczymy obok Polaka Kozery - to nie jesteśmy w stanie poczuć do niego sympatii czy antypatii, bo oprócz tego, że istnieje i walczy, nie wiemy o nim nic.

Drugą wadą Enemy Front są skrypty, miejscami tak nieudolne, że przeciwnicy po prostu materializują się z powietrza obok nas, lub gdy ich liczba zmaleje do np. 3 - wybiegają ponownie z jakieś bramy, aż nie znajdziemy się w odpowiednim miejscu. Dochodzi do tego bardzo słabe AI, opierające się na jakiś stożkach pola widzenia. Czasem wrodzy żołnierze celują w jakiś punkt na niebie, czasem stoją spokojnie tyłem do nas i nie reagują, choć za nimi dzieje się akcja.

Zaletą gry jest natomiast możliwość przejścia niektórych misji w sposób skradankowy, po cichu, korzystając z broni z tłumkiem lub ataku nożem. Wiele etapów, głównie we Francji, posiada trochę większy teren, po którym możemy się poruszać i który możemy eksplorować (więcej otwartych budynków nie związanych z misją), dzięki czemu sami możemy sobie w pewnym stopniu wybrać drogę do celu. Trochę groteskowo wypada jedna misja w miasteczku, gdzie albo możemy iść główną ulicą i strzelać, albo skradać się bokiem - ale twórcy dorobili do tego sposobu ewidentną, dodatkową trasę, wyznaczoną otwartymi drzwiami i uliczkami - jest to tak oczywiste, że psuje wrażenie naszego wolnego wyboru. Często dostajemy też możliwość pośredniej likwidacji przeciwników - strzelając do jakiś podpórek, haków czy beczek - aktywujemy spadające pnie drzew, wybuchy zbiorników z gazem itp. W paru miejscach możemy dokonać pseudo wyboru ścieżki, którą dostaniemy się do celu misji, bądź też broni jakiej użyjemy.

Sielankowe okolice Francji

CI nie zapomniało też o swoich poprzednich dokonaniach, i szybko odkryjemy, że w grze najbardziej przydatny jest... karabin snajperski z lunetą! Tu już odnajdziemy "kopiuj-wklej" ze Sniper Ghost Warrior - jest magiczna czerwona kuleczka, pokazująca gdzie mamy celować, jest wstrzymanie oddechu spowalniające czas i jest dokładnie ta sama "kill-camera", pokazująca w zwolnionym tempie lot pocisku i trafienie w cel. Wszystko to bez absolutnie żadnych zmian - dlatego Enemy Front to trochę jednak "Sniper: WW2 Edition". Nie jest to też do końca wadą gry, bo taka rozgrywka daje trochę frajdy, a całość wypada jednak lepiej niż Ghost Warrior.

Walka w płonącym pomieszczeniu

Enemy Front może pochwalić się całkiem niezłą grafiką, zwłaszcza jeśli chodzi o wygląd lokacji. Szczególnie pięknie wygląda Francja ze swoimi górskimi plenerami i zagrodami niczym z Hobbitonu, dobrze pokazano też Warszawę. Charakterystyczne ceglane mury wyglądają bardzo swojsko, znajome akcenty znajdziemy też w kościele, w pokojach widać modne w latach 30-tych tapety, telefony, zabawki z epoki. Bardzo ładnie prezentuje się gra świateł, czy to słońca, czy lamp lub ognia. To jedna z nielicznych dziś gier, gdzie poszczególne lokacje mogą zapaść nam w pamięć - szpital, kanały, baza tramwajów, walka w płonących pomieszczeniach, ruiny Warszawy - wszystko wykonano naprawdę na niezłym poziomie i tu CI nie ma się czego wstydzić! Równie dobrze zrobiono modele broni. Pepesza czy MP40 prezentują się całkiem okazale, z ładnymi teksturami i animacjami przeładowania. Trochę gorzej wypada grafika i animacja postaci - główni bohaterowie są wykonani "poprawnie", ale już powstańcy, którzy są "tłem" - wyglądają mniej "dokładnie. Słabiej przedstawia się też roślinność, a kolory są trochę zbyt nasycone. Szkoda, że cutscenki są niskiej rozdzielczości.

Kiepsko prezentuje się dźwięk. Eksplozje są ciche i przytłumione, odgłosy strzałów są ciut lepsze, różne zależnie od broni. Muzyka jest bo jest, pasuje do gry, ale nie zapamiętujemy jej. Tradycyjnie natomiast najsłabiej wypada voice-acting. Aktorzy są słabi, Warszawiacy mówią po angielsku nawet między sobą, choć słychać, że to Polscy aktorzy, Niemcy odzywają się już po niemiecku podczas walki. O wiele lepiej byłoby postawić na napisy i ojczyste języki Polaków czy Francuzów, dodać smaczek z trudniejszym dogadywaniem się Hawkinsa z NPCami.

Witaj kapitanie Price!

Na koniec można powiedzieć o jeszcze jednej ważnej zalecie gry, przy której twórcy wyszli obronną ręką. Pomimo podjęcia kontrowersyjnego tematu Powstania Warszawskiego - w grze nie znajdziemy żadnej zbędnej martyrologii czy patosu. Są jakieś wstawki rozstrzeliwania, ranni powstańcy w szpitalu, rysowanie kredą znaku Polski Walczącej, ale generalnie Polacy wypadają jako waleczny naród, który odnosi małe sukcesy, bez użalania się nad sobą. Nie jest to gra, która stara się przybliżyć Powstanie, czy o nim opowiadać, po prostu Sierpień 44  i parę jego motywów jest tłem dla kilku misji, bez wnikania w szczegóły czy głębsze rozważania na temat Powstania. Dla nas będzie to z pewnością plus - zamiast kolejnych misji wokół ruin berlińskiego Reichstagu czy normandzkich wiosek, zobaczymy "coś naszego" - polskie flagi na budynkach, szyldy polskich sklepów, pomnik Kopernika. Nie jest tego dużo, ale na pewno Enemy Front wyróżnia się pod tym względem i warto go zobaczyć.  Pomimo słabej fabuły, AI, paru innych wad - uczciwie zasługuje na ocenę 60-65 (jaka widnieje teraz na Metacritic) - ode mnie ma 70, bo o dziwo mnie nie znudziła, ma polskie akcenty, których gdzie indziej próżno szukać i jest powrotem do dawno nie widzianych strzelanek o II wś. (Gra zawiera też tryb multiplayer, ale nie wróżę mu wielkiej popularności

Nie obyło się bez walk w klimatach fabrycznych
DM
15 czerwca 2014 - 12:44
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.06.2014 16:45
Ogame_fan
😉
odpowiedz
Ogame_fan
109
You Can t stop this!

Tak jak przewidywałem, gra jest słaba nawet jak na produkcje za 40 zł. Teraz już w sumie postawiłem krzyżyk na lords of the fallen, przy takim partactwie firmy, która nie potrafi zrobić prostackiego fpsa, nie ma co liczyć na dobrego i rozbudowanego action-rpga. CI nie umie zrobić dobrej gry, i smród niskobudżetowych gier kioskowych, raczej zostanie już z tą firmą na zawsze.

7 to zdecydowanie za wysoko (IMO), taka perełka growa jak Spec Ops, zbierała siódemki a była to gra co najmniej o kilka klas lepsza.

15.06.2014 16:55
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

z dubbingiem chodziło mi o to, że niezależnie od wersji nacje powinny mówić swoim językiem...

w każdym innym call of duty czy medal of honor wojna była tak samo płytka, prosta i ograniczała się do wesołego koszenia dziesiątek wrogich żołnierzy, bez żadnych emocji... ale widać to już było tak dawno, że się zapomniało, a sentyment miesza nam w pamięci i gloryfikuje przeszłość...

wojna nie rządzi kolorem - rządzą jedynie twórcy filmów i gier, którzy mogą suwakiem je odpowiednio regulować. tak saturacja jest trochę przesycona, ale to, że 90% archwialnych materiałów z IIwś jest biało czarna, nie znaczy, że ludzie wtedy tak widzieli na oczy... wtedy też świeciło słońce, było lato i wszystko było kolorowe, drzewa zielone, a nazistowskie flagi czerwone...

No i jak ta gra wygląda brzydko, to Bioshock Infinite chyba jest poniżej skali w grafice..

15.06.2014 18:49
Butryk89
odpowiedz
Butryk89
117
Generał

Niewykorzystany potencjał PIERWSZEGO silnika CryEngine. Przecież ta gra wygląda zdecydowanie gorzej od pierwszego Crysisa z 2007 roku. A przypominam mamy 2014.

15.06.2014 18:57
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Image

Co tu niby źle wygląda...? Kamienie za mało kamienne? Citroen za mało citroenowy?

15.06.2014 18:59
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Image

co może wygladac lepiej na tym stoliku niby?

można krytykować, ale czepianie się na siłę jest średnie i do niczego nie prowadzi..

15.06.2014 19:03
.:Jj:.
😊
odpowiedz
.:Jj:.
132
    ENNIO MORRICONE    

Butryk89=> PIERWSZEGO silnika CryEngine
Mylisz się. To CryENGINE®3.
Pierwszy CryEngine to generacja Far Cry 1.

Crysis 1 powstał na CE2.

Co to znaczy 'niewykorzystany'? Kto miał go wykorzystać?
CI to nie Crytek, swoją droga jego twórcy, grałem ostatnie gry CI i EF zdecydowanie najlepiej się trzyma, jestem pewien zę wykorzystali go na tyle na ile mogą :>

ed: gra wygląda naprawdę nieźle. Przede wszystkim ma działać na heblach sprzed lat a na kompach sprzed kilku- na najwyższych ustawieniach. I tak działa.

Do warstwy technicznej oprawy raczej nie mam zastrzeżeń- co innego detekcja kolizji, AI, animacje i inne.

Gdyby gra była 3 razy dłuższa (5->15h), z dwa razy większym czasem na szlif AI, dialogów, animacji i paru innych rzeczy- byłby naprawdę dość mocny tytuł.
Póki co jest gra na max 30zł.

ed2: Crysis 1 był przełomem graficznym, trampoliną do wybicia się studia na nowe wody i benchmarkiem. Niewiele gier dorównało jego oprawie bo niewiele ma w tym interes- w dniu premiery był potworkiem pożerającym wszystkie zasoby.

15.06.2014 23:08
Ogame_fan
😁
odpowiedz
Ogame_fan
109
You Can t stop this!

co może wygladac lepiej na tym stoliku niby?

Sorry, ale rozwaliło mnie to. Mógłbym to odeprzeć tysiącem innych screenów, ale po co? ta gra jest średnia graficznie, to są fakty. Wyrywanie jednostkowych modeli zrobionych dobrze, tylko potwierdza że tak jest.

Gra nadrabia fajnym projektem lokacji i to faktycznie jest na plus, mimo że takie Ghosty czy inne CODy rozgrywają się w pierdyliardzie lokacji, to desing jest raczej mierny i niezapadający w pamięć. W Enemy Front jest inaczej. I nawet kanały z początku, będę dłużej wspominał niż nie jedną misję w innych strzelankach.

15.06.2014 23:32
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

tak jak Jj wyżej napisał - to jest CI, nie Ubisoft czy Crytek - robią taką grafikę jaką potrafią,

ja widziałem ładne tekstury miejskie, świetne modele broni czy niektórych obiektów,

gorzej wygląda roślinność, ale z tym od zawsze CI miało problem,

świetne oświetlenie, słońce wpadające do pomieszczeń czy lampy w kanałach, wygląd pokoi jakoś tam przypomina te z tego okresu, widać, ktoś przysiadł i postudiował co i jak wyglądało, a nie zrobił pod swoje widzi misię

to nie jest poziom Assiassin creed unity, ale nie można powiedzieć, że jest brzydko, są niedociągnięcia, ale nie ma tak, że ciągle bombardują nam oczy i ciągle widzimy brzydote jak to było w BS:I na przykład

16.06.2014 00:29
Butryk89
odpowiedz
Butryk89
117
Generał

@JJ przecież gra jest zrobiona na CryEngine, a nie CryEngine 3 jak jest napisane na gry-online. Nawet w intrze gry jest "achieved with CryEngine" a nie ""achieved with CryEngine3" jak to zazwyczaj jest jeśli używa gra trójki ;)

16.06.2014 10:00
odpowiedz
czesioradek
10
Legionista

Gniot nie gniot, fajnie się gra w EF. W końcu gra ma radochę dawać. Fakt że bardzo przypomina stare CoD czy MoH, mi się akurat podoba. Tak jak autor pisał, są niedociągnięcia. Ale jakoś wszystko w kupie daje pozytywne wrażenie. Takie jest moje zdanie. Ekspertem nie jestem, każdy zwraca uwagę na co innego i co innego mu się podoba.

16.06.2014 10:20
.:Jj:.
😱
odpowiedz
.:Jj:.
132
    ENNIO MORRICONE    

Butryk89=> powiedz że żartujesz, naprawdę uważasz że tak wyglądająca gra jest na CryEngine 1 który zaczął powstawać w 2001?
Co z tego że nie ma numerku? Dla konsumenta nie jest to istotne, dzisiaj trendem jest by usuwać numerki i podtytuły, widać silniki moga podchwycić ten trend.

Sprawdziłem strony mediów o grach, oficjalną stronę, kilka Wikipedii i wszystkie mówią o CE3. Gra wygląda na CE3 i reklamują ją tak w zapowiedziach.

Naprawdę uważasz że to silnik który był użyty w Far Cry 1, serio?

16.06.2014 13:09
odpowiedz
denolpl
1
Junior

[link]

Macie cała listę gier i silników Cryengine, Ghost Warrior był na Cryengine, to Enemy Front raczej nie na Far Cry 1, Cryengine 1

16.06.2014 13:19
kęsik
😱
odpowiedz
kęsik
106
Legend

@JJ przecież gra jest zrobiona na CryEngine, a nie CryEngine 3 jak jest napisane na gry-online. Nawet w intrze gry jest "achieved with CryEngine" a nie ""achieved with CryEngine3" jak to zazwyczaj jest jeśli używa gra trójki ;)

Najnowsza wersja silnika nazywa się po prostu CryEngine.

16.06.2014 16:12
Butryk89
odpowiedz
Butryk89
117
Generał

Co nie zmienia faktu, że Far Cry 1 i Crysis wygląda lepiej od Enemy Front.

16.06.2014 18:35
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Crysis 1 nadal wygląda lepiej niż większość najnowszych gier AAA, nie ma co porównywać,

engine nie oznacza automatycznie, że każda gra na nim będzie tak samo dobrze wyglądać,

tak samo jak nie każdy z photoshopem i najdroższym tabletem wacom intous stworzy ładny rysunek... to człowiek tworzy gry, a nie engine...

16.06.2014 23:17
.:Jj:.
😱
odpowiedz
.:Jj:.
132
    ENNIO MORRICONE    
Image

Co nie zmienia faktu, że Far Cry [..] wygląda lepiej od Enemy Front.

'Faktu'?
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=271385022
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=271385057
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=270486194
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=269555791
vs
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=270039448
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=270922442
http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=271159933

I nie chodzi mi o klasyfikację opinii ale samo porównanie.

CryEngine1 to dobry silnik i FC nadal broni się wieloma elementami ale na litość Boską, zerknij chociażby na otoczenia i artystyczną warstwę EF na najwyższych detalach.
Proszę Cię.
EF to kolejna budżetówka CI, z tym że ma większy budżet a ludzie kapkę więcej doświadczenia, ale mówienie że Far Cry wygląda lepiej...

Szkoda czasu :)

21.06.2014 23:02
odpowiedz
Yamai
13
Centurion

Według mnie porównywanie gier pod względem graficznym nie ma zbyt wielkiego sensu. Różnice mogą być ogromne, a i tak nic nie odda zabawy jaką daje gra. Przecież jednym podoba sie to, a innym coś innego. Ja się nie dziwię że Enemy Front dostało 7-kę. Gra nie jest idealna i fakt jest faktem. Nie można jednak zarzucić jej tego że to kaszana nie warta uwagi. Mi gra dała sporo dobrej zabawy, a o to przecież w ty wszystkim chodzi.

22.06.2014 00:46
DM
odpowiedz
DM
169
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Mnie pozytywnie zaskoczył tym, że nie chciało mi się go wyłączyć po półgodzinie już, co miałem i ze sniper elite 2, i ze spec ops the line i wieloma innymi. Enemy Front ma wady, ale jak na to, czego można było się spodziewać po CI - nie jest źle

17.04.2015 14:34
n0rbji
odpowiedz
n0rbji
80
Siedzący Byk

smieszą mnie komentarze że jakaś gra wygląda lepiej. Jak bardzo trzeba być ograniczonym człowiekiem żeby oceniać gry tylko po wyglądzie? Przecież gra ma dawać radość, zabawę, przygodę a nie dobrze wyglądac... Grafika ma małe znaczenie jesli gra jest niesamowicie grywalna, ciekawa itp

27.10.2015 16:30
n0rbji
odpowiedz
n0rbji
80
Siedzący Byk

Gra jest bardzo fajna. Może nie jest tak genialna jak np. CoD2 ale ma w sobie to coś co sprawia że miażdzy te najnowsze bez sensowne CoDy. Wolę 10 razy przejść Enemy Front niż raz najnowszego Black Opsa

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze