Dokąd zmierzasz Clementine? – przegląd zakończeń drugiego sezonu The Walking Dead - Norek - 6 września 2014

Dokąd zmierzasz Clementine? – przegląd zakończeń drugiego sezonu The Walking Dead

Graczy, którzy narzekali na iluzoryczność wyborów w pierwszym sezonie produkcji studia Telltale, a także w początkowych epizodach sezonu drugiego niewątpliwie zaskoczył fakt kilku zakończeń, jakie mogą mieć miejsce w ostatnim odcinku przygód Clementine. Finalny wybór ma niebagatelne znaczenie dla całej historii i dalszych losów młodej dziewczyny. Twórcy w znakomity sposób zagrali na naszych emocjach – sezon drugi, zależnie od obranej ścieżki, pozostawia główną bohaterkę z innymi postaciami oraz w odmiennym otoczeniu. Przyjrzyjmy się, jak można pokierować losami Clementine oraz pospekulujmy nieco na temat tego, co ujrzymy w sezonie trzecim.

UWAGA: Tekst zawiera spojlery dotyczące wszystkich zakończeń drugiego sezonu TWD.


Zacznijmy od krótkiego zarysowania sytuacji: razem z naszą gromadką docieramy do domku wskazanego przez Arvo. Kenny naprawia starą furgonetkę, po czym pojawiają się poważne zgrzyty w grupie. Znany z pierwszego sezonu bohater chce kierować się do Wellington, natomiast Jane zamierza wrócić do miejsca, z którego niedawno uciekliśmy. Dochodzi do rozłamu, a Clementine zostaje postrzelona przez tego… no, w każdym razie przez Arvo. Następnie nasza bohaterka budzi się w samochodzie z Kennym, Jane oraz Alvinem Juniorem. Po krótkiej chwili auto wpada w poślizg, a postacie zostają rozdzielone, by następnie odnaleźć się w małym domku. To właśnie w tym miejscu dochodzi do walki pomiędzy Kennym oraz Jane – nasz stary znajomy oskarża kobietę o porzucenie dziecka (do którego niechęci nie ukrywała). Walczący są głusi na argumenty i Clementine staje przed ostatecznym, łamiącym serce wyborem: zastrzelić Kenny’ego, czy pozwolić mu zabić Jane?

Zakończenie nr 1: Kenny zabija Jane, a następnie wraz z Clementine dociera do Wellington, w którym zostawia dziewczynkę razem z Alvinem, samemu oddalając się w nieznanym kierunku.

W tym zakończeniu pozwalamy, aby Kenny wbił nóż w serce Jane, a następnie z nim rozmawiamy, zamiast go zastrzelić. Po chwili wśród ciszy rozlega się płacz dziecka – okazuje się, że Alvin Junior żyje, a Jane wymyśliła całą intrygę, aby udowodnić, że Kenny potrafi być nieobliczalny. W późniejszej fazie widzimy raczej zadowoloną Clem, która wraz z Kennym dociera do Wellington. Niestety, okazuje się, że nowi członkowie nie są przyjmowani. Nasz przyjaciel poświęca się i prosi, aby chociaż dzieci mogły wejść do środka, na co Clementine niechętnie przystaje. Ostatnie co widzimy, to oddalającego się Kenny’ego oraz otwieraną dla dziewczynki bramę.

Zakończenie nr 2: Kenny zabija Jane, a następnie wraz z Clementine dociera do Wellington. Clem nie zgadza się opuścić swojego przyjaciela i w trojkę, wraz z Alvinem Juniorem, kierują się w nieznanym kierunku.

Podobnie, jak poprzednio, pozwalamy, aby Kenny zabił Jane, a następnie, razem z dzieckiem, docieramy do Wellington. Tutaj nie zgadzamy się na pozostanie w bezpiecznym miejscu. Dostajemy nieco zapasów i wraz z wzruszonym Kennym udajemy się w dalszą podróż. Osobiście właśnie to zakończenie wybrałem, gdyż bardzo przywiązałem się do Kenny’ego i nie chciałem, aby Clem musiała się z nim rozstać.

Zakończenie nr 3: Strzelamy do Kenny’ego, a następnie wraz z Jane oraz Alvinem wracamy do obozu Carvera, gdzie przyjmujemy w nasze szeregi nieznaną rodzinę.

Nie pozostając obojętnym na szaleństwo dawnego przyjaciela z łamiącym sercem zabijamy Kenny’ego, ratując w ten sposób Jane przed śmiercią. Następnie, po wyjawieniu przez nią jej intrygi, wracamy razem do obozu Carvera. Tam pojawia się nieznana rodzina, która prosi nas o pożywienie i schronienie. Jako Clementine zgadzamy się na to i zapraszamy familię do środka.

Zakończenie nr 4: Strzelamy do Kenny’ego, a następnie wraz z Jane oraz Alvinem wracamy do obozu Carvera, gdzie odsyłamy nieznaną rodzinę.

Zakończenie niemal identyczne, jak poprzednie – strzelamy do Kenny’ego, akceptujemy przeprosiny Jane i w trójkę wracamy do starego magazynu. Następnie odprawiamy z kwitkiem rodzinę, pozostając w obozie tylko z Jane.

Zakończenie nr 5: Zostajemy sami z Alvinem

To zakończenie jest dostępne w trzech przypadkach:

1) Zabijamy Kenny’ego, a następnie nie wybaczamy Jane

2) Pozwalamy na śmierć Jane, a następnie nie wybaczamy Kenny’emu

3) Po śmierci Jane strzelamy do Kenny’ego

Niezależnie od tego, w jaki sposób doprowadzimy do tego zakończenia finał będzie ten sam: Clementine i Alvin Junior udadzą się w podróż, prawdopodobnie w kierunku Wellington. Sezon kończy się, gdy Clem smaruje siebie oraz dziecko wnętrznościami zombie, aby bezpiecznie przedrzeć się przez stado umarlaków.

Cóż, widzimy więc, że niezależnie od wybranego zakończenia, mamy tylko jeden wspólny czynnik: niemowlę Alvina Juniora. Jestem przekonany, że to właśnie wokół niego będzie kręcić się trzeci sezon TWD. Pytanie tylko, kto będzie aktywnym bohaterem: dorosła Clem, przejmująca po Lee pałeczkę i ucząca młodego Alvina przetrwania? A może będzie nam dane pokierować losami Christy? Zagwozdką jest również dla mnie, w jaki sposób połączone zostaną wszystkie zakończenia tego sezonu. Najprawdopodobniej twórcy zdecydują się na pewien przeskok czasowy, który mógłby zgrabnie scalić końcowe wątki z drugiego sezonu w jeden, rozpoczynający się w podobnej sytuacji. Niezależnie od wybranej taktyki dni Jane oraz Kenny’ego i tak już są zapewne policzone. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, że w kolejnej części zabraknie Clementine, która jest już przecież symbolem serii.

Osobiście start nowego sezonu wyobrażam sobie tak: Clem tak, czy siak trafi do Wellington, gdzie najprawdopodobniej spotka Christę. Następnie nastąpi pewien przeskok czasowy (pytanie tylko jak duży), po którym dowiemy się, kim dane będzie nam sterować: na faworytów wysuwają się niewątpliwie Christa oraz Clementine, w skrajnym przypadku może sam Alvin Junior? A co jeśli Telltale szykuje mały przewrót i całkowicie nowego bohatera (oby nie!). Tego pewnym być jednak nie można. Przekonany jestem za to, że w kolejnej części jedną z ważniejszych ról odegra Alvin. Zdecydowanie spotkamy także Arvo. Już ja mu się odpłacę…

Norek
6 września 2014 - 15:26
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.09.2014 19:45
Raiden
Raiden
103
Generał

Spoilery
Christy w Wellingtono nie ma. Można było o to spytać przy wejściu do tego miejsca. Jeżeli będziemy kierować Christą (co moim zdaniem jest najbardziej prawdopodobne), grę rozpoczniemy od momentu, w którym rozdzieliła się ona z Clem. Naszym zadanie byłoby poszukiwanie Clem. W grę wchodzi przeskok czasowy - np. Christa, po tym jak została uratowana (widzieliśmy martwych bandytów z lasu, ale Christy nie było), trafia do nowej grupy i następuje ów przeskok. W mojej opinii daje to największe możliwości połączenia wątków z 400 days oraz drugiego sezony. Moglibyśmy spotykać osoby zarówno z DLC, jak i Lilly lub Molly. Moglibyśmy odwiedzić schron Carrwera i (jeśli gracz zdecydował się iść z Jane) trafić tam na ślady obecność Clem, ale nie na samą Clem. Podobnie - moglibyśmy natrafić na samotnego Kennego, który zostawił Clem w Wellington. Każde znalezisko i spotkanie osoby, która coś wie o Clem, która ją wdziała, potęgowałoby odczucia gracza i chęć odnalezienia Clem.
Takie rozwiązanie dałoby każdemu graczowi spore poczucie wpływu na historię, a nie wymagało przy tym ogromnych nakładów pracy.

Z pewnością można skreślić rozgałęzienie historii na 5 różnych, ponieważ, nawet jeśli miałoby trwać jeden odcinek, oznacza to pracę x5 oraz spore niespójności. 5 epizodów jest tworzonych i wydawanych na przestrzeni 8-10 miesięcy, a TTG ma jeszcze 3 inne projekty. Clem musiałaby trafić do Wellington bardzo szybko po rozpoczęciu odcinaka, co w przypadku każdej z 4 historii, w których w nim nie jest, wydaje się mało prawdopodobne i nielogiczne. Jakie znaczenie miałaby wtedy decyzja o „przygarnięciu” 3 nowych osób. Jasne - twórcy mogą iść na łatwiznę i powiedzieć (ustami Jane), że zapasy się skończyły i muszą jednak iść do Wellington, lecz autorzy dalej mieliby mnóstwo pracy: - Jane w Wllington; - Jane + 3 nowe osoby w Wellington; - Kenny w Wellington. Można też usunąć każdego, kto towarzyszy Clem, mówiąc, że w Wellington nie ma miejsca i mogą przyjąć tylko ją i AJ. Jednak jak wtedy czułyby się osoby, które na koniec drugiego sezonu, zdecydowały się nie opuszczać Kennego.

Clem przysparzała twórcom wielu kłopotów - gracze wiedząc, że jest to główna postać, nie przejmowali się aż tak jej losem, ponieważ ta nie mogła zginąć. Poza tym były bardzo widoczne nonsensy w stylu - „dziecko najbardziej dorosłe wśród dorosłych” i poślijmy wszędzie bohatera, nie ważne, że to mała dziewczynka. Czy to, że jej głos był kluczowy w każdej sprawie.

Wrócimy do tematu za rok :).