Miasto 44 - young & beautiful & brutal - eJay - 19 września 2014

Miasto 44 - young & beautiful & brutal

Pojawienie się w kinach Miasta 44 nie byłoby możliwe gdyby nie zacna pomoc licznych sponsorów. Udowadnia to początkowa plansza, przewijająca kolejne nazwy dobrodusznych instytucji, które wyłożyły środki finansowe na film Jana Komasy. Plansza, trwająca bite 2 minuty, zrodziła we mnie również pewną ekscytację. Siedząc wygodnie w fotelu i mając świadomość, że za efekt końcowy jest odpowiedzialny młody człowiek z fantazją pomyślałem, że wreszcie otrzymam polskie kino wojenne bez tanich imitacji.

Źródło - onet.pl

Sporo mówiło się przed premierą o artystycznych zapędach Komasy i próbie dostosowania języka filmu do młodszej widowni. Wiadomości o wzbogaceniu ścieżki muzycznej dubstepem oraz hip-hopem, dodaniem do fabuły elementów rodem z horroru, czy też sceny erotycznej w slow-motion mogą spragnionego wojennej zawieruchy widza nieco rozczarować.

Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny. Owszem, Miasto 44 posiada w swojej strukturze kilka fragmentów na granicy kiczu i oniryzmu, aczkolwiek są to wyłącznie kilkusekundowe wstawki, które nie mają większego wpływu na odbiór. Rzekłbym, że w 98% obraz Komasy to kino jak najbardziej normalne i przesiąknięte heroizmem, do którego przyzwyczaił Nas np. Szeregowiec Ryan. I dobrze.

Za całą normalnością idzie również umiejętnie dobrana obsada. Nieznani w większości aktorzy (dominują roczniki 1990 wzwyż) dodali Miastu przyziemnego realizmu – są to bohaterowie młodzi i piękni (nawiązując do piosenki Lany del Rey ze zwiastuna), którym wojna niszczy kolejne marzenia. Oni sami zresztą zamieniają się z każdym dniem w chodzące zwłoki. I jak to w kinie wojennym bywa – wiadomo, że nie każdy przeżyje do napisów końcowych. Dodam, że bardzo dobrze na drugim planie prezentują się bardziej doświadczeni koledzy, czyli Tomasz Schuchardt i Michał Żurawski. Na marginesie, Miasto 44 jak tylko może pomija ważne dla historii nazwiska oraz sprawy polityczne. Komasa postawił na filmowość, a nie sztuczne napęcznienie realiów faktami, które mogłyby wywołać lawinę niepotrzebnych dyskusji.

Źródło - onet.pl

Mimo wysmakowanych środków wizualnych, dobrych zdjęć oraz udanych efektów specjalnych (które uzupełniają i tak już świetną scenografię) nie udało się mu natomiast zachować równowagi między poziomem realizacyjnym a fabularnym. Historia powstania nie została okraszona ciekawymi postaciami, które mogłyby pociągnąć ze sobą widza w wir walk na ulicach Warszawy. Przez pierwszy kwadrans wydaje się, że kimś takim może być Stefan – nieopierzony chłopak, który stawia pierwsze kroki w konspiracji. Z biegiem czasu jego postać staje się papierowa, a scenariusz rozkłada akcent równomiernie między kilkoro bohaterów. Niektóre wątki są zaledwie zarysowane (jak konflikt między Kamą a Biedronką), niektóre nikną w gąszczu eksplozji oraz rozrywanych ciał.

Mimo powyższych wad, obraz Jana Komasy to rzecz godna polecenia. Nie tylko jako ewentualna lektura dla uczniów, ale przede wszystkim jako dobry przykład, iż w kraju nad Wisłą „można” jeśli się „chce” i „umie”. To tytuł wyprany z nieznośnych laurek, skupiający się nad tym co na wojnie jest głównym daniem i nie popadający w tani osąd nad słusznością całej akcji. Jest miejscami bardzo brutalnie, czuć krew i pot, ale taka jest właśnie wojna. A teraz do Hollywoodu z tym, aby coś jeszcze zarobić.

OCENA 7/10

eJay
19 września 2014 - 15:45

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.09.2014 18:38
odpowiedz
Fulko Artevelede
1
Centurion

O następny film o tematyce II WŚ, cóż za innowacja, tego jeszcze nie było. Dobrze, że w rolach głównych nie ma Szyca, Kota, Wesołowskiego i Musiała, byłby komplet.

19.09.2014 18:56
odpowiedz
michaloxs
67
Centurion

Mi film kompletnie nie podszedł. Niektóre sceny były tak kiczowate, że wszyscy na sali wybuchali śmiechem (m.in. scena jak Stefan się całuje z tą laską i kule wokół nich wirują). Poza tym w wielu scenach była moim zdaniem dobrana kompletnie z tyłka, a film był przewidywalny do bólu. Serio w niektórych momentach można było przewidzieć co się stanie 5 minut do przedu. Osobiście dałbym filmowi jakieś 3/10, tylko ze względu na ogromną brutalność, co w kinie rzadko się zdarza i dramaturgie niektórych scen, co niestety jest niszczone przez te kiczowate sceny.

19.09.2014 23:41
HUtH
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

Pozwolę sobie, chyba jak zwykle z tobą w przypadku filmów, eJayu, polemizować :)

I powiem wprost: chyba starzejesz się :P
Moim zdaniem film zasługuje na oczko czy nawet dwa wyżej. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale zajebiste nowoczesne kino, twoja wzmianka o Szeregowcu Ryanie to może tyczyć się tylko rozmachu, ale przy całej reszcie jest zupełnie nieadekwatna, bo Miasto 44 nie jest schematycznym spielbergowskim patosem. Chociażby dlatego, że to film o lekkim artystycznym zacięciu(czego np. nie rozumie kolega michaloxs wyżej), z mieszaniem gatunków(sceny w kanałach? Super, a więcej różnych takich zabaw jest), przewrotnym wykorzystaniu zdjęć i ścieżki dźwiękowej(te slow-mo, gore, Niemen, scena matrixowego seksu z przejściem do bro-stepu przy akcji jak z jakiegoś Medal of Honor? wow) i odejściem od realizmu, tu mamy naturalizm, ekspresjonizm, cholera kontrasty jak w polskiej literaturze międzywojennej, jest mocno, jeszcze trochę a byłby bardziej kolorowy Gruz 200.
Świetny casting, scenografia, charakteryzacja, no kurde, naprawdę, nie ma się czego wstydzić jak przy Bitwie Warszawskiej Hoffmana. Nawet kupiłem sylwetki bohaterów i ich losy, mimo przerysowania, ale przy tym co czytałem i słyszałem o ludziach na wojnie, nie będę się czepiał.

W tym filmie jest naprawdę dużo porządnego kina. Teraz mi się przypomniało to wejście rudego Niemca, nosz ja pierdziele, jak byś to miał po angielsku, to możliwe, że byś się zachwycał, że taka wyrazistość bez miziania.

Jedyne mankamenty to pewne cliche, szczególnie na początku. Oraz taki pewien brak dojrzałości reżyserskiej, całości kompozycji, choć to już trochę kwestia gustu, bo z drugiej strony to nieokrzesanie, eksperymentowanie i ponowoczesność mnie się bardzo podobały. Mógłbym powiedzieć, że jest to film o młodych ludziach dla młodych ludzi. Starsi niech wspominają Szeregowca i Listę Schindlera(chyba wychodzi, że nie lubię filmów historycznych Spielberga? :P Ale jego Tintin jest świetny)

Jak na polski film wojenny to jest 10/10, a tak ogólnie to 8+ spokojnie, zawieszam kotarę zapomnienia dla konwencji Potopu, Kanału i innych klasyków. To jest Królestwo Niebieskie bez szlachetnego Baliana, z setką odkrytych twarzy trędowatego Baldwina i szturmem Jerozolimy przez niemal cały film. Rekomenduję udać się do kina.

20.09.2014 00:59
Conath
odpowiedz
Conath
152
Senator

HUtH - 10/10, would read again. Zachęciłeś mnie do pójścia do kina ;)

20.09.2014 01:18
odpowiedz
strelnikov
80
Senator

ad. 5 i ad.6

ciężko zrozumieć Wasze wypowiedzi ...

20.09.2014 01:37
Mastyl
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

eJay - dobra, ale jest podobno Skrillex, Niemen i big beat z lat 60-tych.

20.09.2014 02:06
HUtH
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

@ strelnikov
Pisałem całkiem świeżo po seansie, wyszedł pewnego rodzaju zlew myśli, chociaż chyba zawsze mi tak na forum wychodzi, niestety... a co konkretnie jest trudne do zrozumienia?

eJay - dobra, ale jest podobno Skrillex, Niemen i big beat z lat 60-tych.
Jest i z pewnością to zaskakuje, bo to często jest na bazie kontrastu, na mnie zrobiło wrażenie. Jest teledyskowo, komiksowo. Ktoś dużo starszy pewnie powie 'no to są jakieś jaja', ale... no cóż, o to chodzi, swoboda artystyczna z pełną świadomością, że to wszystkim nie podejdzie

20.09.2014 08:19
eJay
odpowiedz
eJay
188
Quaritch

gameplay.pl

HutH--->Cieszę się, że się film podobał. Pomimo tych artystycznych bzdetów ;) Nie trawię ich, są oderwane od całego stylu filmu i nijak pasują wizualnie do tradycyjnej patyny jaką raczy Nas Komasa w scenach batalistycznych. Ja rozumiem zamysł reżysera, tylko, że jest to zwykła szarża, która mogłaby zrobić na mnie wrażenie gdyby CAŁY film został nakręcony w ten sposób.

Mastyl--->Owszem, są. Skrillex nie pasuje, Niemen jak najbardziej (akurat tutaj Komasa wstrzelił się z tym utworem idealnie).

20.09.2014 16:09
odpowiedz
Raziel
136
Legend

omg.

byłem wczoraj. Niesamowite jak można przy takich zdjęciach i takim rozmachu tak SPIEPRZYĆ film. O czym był ten film? nigdy jeszcze nie widziałem tak płytkiego potraktowania powstania warszawskiego. Nie mówię tu, że trzeba było robić "bohaterski" film, ale czy naprawdę w powstaniu brali udział nonszalanccy hipsterzy, którzy wesoło podśpiewywali sobie przy latających flakach (po to by później być w szoku na widok jednego trupa) i romansowali pod ostrzałem?

Ja się pytam co to było? dwie sceny w filmie w zwolnionym tempie (całusek pod ostrzałem i dubstepowy seks połączony ze sceną rodem z "niezniszczalnych") wprawiły mnie w takie zażenowanie, że chciałem wyjść z kina.

Strasznie ciężko ocenić całość. Ten film pod względem treści można położyć na jednej półce z "bitwą warszawską". Z drugiej strony zdjęcia, gra aktorska (bo aktorzy grali świetnie w kiepskim filmie, coś na zasadzie żebrowskiego w wiedźminie) i ogólnie rozmach tego filmu wgniatał w fotel.

I ja dobrze rozumiem np. Mastyla - pewnie, że nie zaszkodzi nieco rozluźnic polskiego kina. Tylko, że tacy np. amerykanie jak robią filmy wojenne to stawiają na realizm tego co się dzieje na ekranie i to zwykle robi wrażenie (np. klasyk już czyli "Szeregowiec Ryan"), a muzyka jest podkładem. W "miasto 44" miejscami postawiono na muzyke, resztę starając się dopasować. Efekt jest taki, że mamy scenę z głośnym dubstepem a na ekranie wyluzowani powstańcy z karabinami z poważnymi "cool" minami - mi to się skojarzyło z "niezniszczalnymi".

Nawet nie wiem jaką bym miał tu wystawić ocenę. Mimo wszystko polecam obejrzeć film dla samych zdjęć i rozmachu bo nie wiem czy jakikolwiek polski film wojenny został nagrany w takim stylu (wcale nie chodzi o wybuchy, a odwzorowanie zniszczeń Warszawy - coś niesamowitego w kinie).

20.09.2014 18:53
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
94
Wujek Samo Stra

Głośny film z mieszanymi opiniami. Trzeba sobie wreszcie wyrobić własną.

20.09.2014 19:29
Czarny  Wilk
odpowiedz
Czarny Wilk
80
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

- Gdyby wyciąć z niego dwie krótkie sceny, byłby to jeden z najlepszych polskich filmów
- Niestety, te sceny tam są i rażą niemiłosiernie
- Podobało mi się zakończenie. Doszukiwałem się jakiegoś szczegółu, który potwierdziłby moją teorię że finał nie jest tak oczywisty na jaki wygląda i rzeczywiście taki szczególik znalazłem

22.09.2014 18:31
HUtH
odpowiedz
HUtH
120
kolega truskawkowy

@ eJay
Hmm co do patyny, to właśnie nie czułem jej specjalnie, może mnie taki miszmasz po prostu aż tak w oczy nie kole, ale poza tym podzielam pogląd, że gdyby cały film był taką eksperymentalną jazdą byłoby jeszcze lepiej. I wtedy dopiero byłaby polaryzacja opinii :)

@ Raziel
Ja się pytam co to było? dwie sceny w filmie w zwolnionym tempie (całusek pod ostrzałem i dubstepowy seks połączony ze sceną rodem z "niezniszczalnych") wprawiły mnie w takie zażenowanie, że chciałem wyjść z kina.

Nie zapominaj o scenie na cmentarzu :) One wszystkie są właśnie świetne, wychodzą poza tę przejedzoną konwencję realistycznego kina wojennego, właściwie ją niszczą, patrzysz na te matrixy i oczom nie wierzysz, i bardzo dobrze!

23.09.2014 06:21
Vamike
odpowiedz
Vamike
60
Konsul

Przestańcie przecież to polski film ...tylko Pasikowski jako tako robi filmy w Polsce wiec darujcie sobie te miasta 444

23.09.2014 12:52
odpowiedz
s3d
15
Legionista

Dla mnie film to porażka. Spodziewałem się czegoś lepszego, bardziej realistycznego. Sceny pocałunków pod ostrzałem, wśród wirujących pocisków czy sexu przeplatane z marszem powstańców w kanałach niczym Rambo - po prostu śmieszne. Sex w tym filmie nie powinien się pojawić. Psuje to tylko realizm całego filmu. Ponadto kobiety są zbyt "wyzwolone" jak na tamte czasy (np scena gdzie naga biedronka trafia na stefana w saunie i nawet nie próbuje zakryć żadnej częsci swojego ciała przed nim czy kama, która inicjuje stosunek). Ścieżka dźwiękowa też nie przypadła mi do gustu - chwilami zbyt nowoczesna, chwilami nietrafiona. Nie ma takich "głębszych" utworów nadających klimat czy skłaniających do refleksji.
Oglądając Miasto 44 nie czułem, że oglądam film o powstaniu lecz bardziej przypominało mi to jakiś film sensacyjny, może triller. W jednym momencie pokazana była wzbudzająca emocje scena grozy, w nastepnym scena niczym z komedii wojennej. Stefan gra jak by był obłakany przez 3/4 filmu.

Na koniec pragnę podkreślić, że weterani Powstania Warszawskiego sceny sexu, żezi na niemieckich żołnierzach czy wulgaryzmów uważają za nieprawdziwe i wręcz uwłaczające godności powstańców.

25.09.2014 22:03
odpowiedz
GoldenBoy_GT
1
Junior

Dla mnie film wybitny, najlepszy polki od lat. Poruszający, efektowny, zrobiony z sercem i bardzo autentyczny, a nowoczesna forma dla mnie in plus. Warto też przeczytać książkę by lepiej zrozumieć film, bo jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie że autorzy nie zakumali o co kaman :-)

26.09.2014 08:26
odpowiedz
Bazylisheq
103
Konsul

s3d - no widzisz a ja słyszałem opinie weteranów w stylu "tak było". Więc kto ma rację?

26.09.2014 12:58
odpowiedz
MarikaK
1
Junior

Inwestorzy mają to do siebie, że w byle g***o nie inwestują. Zanim film powstał, wiadomo było, że się zwróci. I uwaga - pierwsze miejsce w Box Office mówi samo za siebie. Pozdrawiam.

26.09.2014 13:37
odpowiedz
tadek[5]
162
pięć

Bazylisheq
no widzisz a ja słyszałem opinie weteranów w stylu "tak było". Więc kto ma rację?

Podobno Jan Paweł II po pokazie specjalnym "Pasji" Gibsona, również powiedział "Tak było"...

26.09.2014 17:26
odpowiedz
Bazylisheq
103
Konsul

Całe szczęście, że ty byłeś i możesz to tu i teraz rozstrzygnąć.

28.09.2014 19:12
VenomP23
odpowiedz
VenomP23
37
Pretorianin

@Czarny Wilk - możesz rozwinąć tą tezę z zakończeniem? :P Też miałem takie przeczucie, ale się nie dopatrzyłem argumentów.

- - -
Z recenzją się generalnie nie zgadzam bo wspomniane wady można swobodnie przekuć w zalety. Tutaj teksty, które oddają moje przemyślenia i odczucia:

http://hatak.pl/artykuly/spoiler-alert-miasto-44

http://kultura.gazetaprawna.pl/artykuly/823628,miasto-44-agonia-warszawy.html

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze