Overwatch – czy wolelibyśmy by był F2P? - Antares - 21 maja 2016

Overwatch – czy wolelibyśmy by był F2P?

Już we wtorek odbędzie się długo wyczekiwana premiera Overwatch, kolejnego hitu Blizzarda, który pobił rekord (10 milionów uczestników) podczas otwartych betatestów. Już teraz możemy być więc pewni, że gra sprzeda się fantastycznie. Blizzard zapowiada, że chce pobić rekordy podczas premiery i wszystko wskazuje na to, że mu się to uda. Początkowo myśleliśmy jednak wszyscy, że gra będzie oparta na modelu Free to Play. Czy rzeczywiście wolelibyśmy, żeby tak było?

Teoretycznie Overwatch nadaje się idealnie na grę zarabiającą na mikropłatnościach. Wzorowana jest w końcu na Team Fortress 2 i produkcjach typu MOBA. Można sobie wyobrazić, że kolejnych bohaterów dodawanych przez twórców do gry moglibyśmy kupować za walutę zdobywaną podczas rozgrywki lub za prawdziwe pieniądze, tak jak w przypadku Heroes of the Storm. Ponadto Blizzard zarabiałby na skórkach i innych kosmetycznych dodatkach dla postaci, czy „dopalaczach” zwiększających mnożniki zdobywanego doświadczenia. Wszystko składa się więc w sensowną całość, prawda? Otóż właśnie niekoniecznie.

Jednym z wyróżników Overwatch na tle konkurencyjnych tytułów jest możliwość szybkiego zmieniania bohaterów za każdym razem, gdy jesteśmy w bazie. Pozwala nam to na dynamiczne dostosowywanie się do posunięć przeciwnej drużyny czy poszczególnych etapów zadania, które musimy zrealizować na danej mapie. Czasami trzeba bowiem nacierać na jakiś punkt, innym razem eskortować pojazd itd. Gdybyśmy musieli mozolnie odblokowywać kolejne postacie, taka „żonglerka” bohaterami byłaby utrudniona i dawałaby wyraźną przewagę tym, którzy płacą. Dlatego coś takiego nie mogłoby mieć miejsca.

Niektórzy malkontenci powiedzą zapewne, że Blizzard nie chce by Overwatch był grą F2P, bo twórcy są pazerni i wolą grę normalnie sprzedawać. Zwłaszcza, że produkcje tego studia zawsze są trochę droższe niż standardowe gry. Sęk w tym, że na grach freemium zarabia się jednak znacznie więcej, czego najlepszym przykładem jest Hearthstone przynoszący Blizzardowi kolosalne wręcz zyski. Jak więc firma będzie mogła zarabiać na Overwatch, skoro obiecano także, że nie będzie mnóstwo DLC z kolejnymi postaciami? Wyobrażam sobie model podobny do Diablo III – duże, płatne rozszerzenia, a pomiędzy nimi kolejne patche utrzymujące społeczność przy grze.

Co zatem chcielibyśmy zobaczyć w dużych rozszerzeniach? Sam chciałbym kiedyś zobaczyć w Overwatch tryb single player lub kooperacyjną kampanię. Może jakieś zupełnie nowe tryby wieloosobowe. Jeśli inaczej zapatrujecie się na poruszony przeze mnie temat, dajcie znać w poniższej ankiecie.

Antares
21 maja 2016 - 23:59

Czy Overwatch powinien być grą F2P?

TAK 36.6 %

NIE 63.4 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
22.05.2016 10:51
Sasori666
103
Korneliusz

W WOT nie raz trzeba grać z 50 bitew by odblokować jakieś działo które powoduje że dany czołg jest dopiero grywalny, więc tu granie bez jakieś odblokowanej postaci też wielką przeszkodą by nie było.
Do tego nie każdy gra każdą postacią. Wiele postaci przydaje się tylko na 1-2 mapach przez 3-5minut gry.

22.05.2016 10:58
odpowiedz
Mitsukai
157
Internet is for Porn

Jak więc firma będzie mogła zarabiać na Overwatch, skoro obiecano także, że nie będzie mnóstwo DLC z kolejnymi postaciami?
Sprzedawanie lootboxow jak pakietow kart w HS.

więc tu granie bez jakieś odblokowanej postaci też wielką przeszkodą by nie było.
Mechanika gry skonstruowana jest tak, ze wymusza posiadanie przez kazdego w grze wszystkich postaci.
Do tego nie każdy gra każdą postacią. Wiele postaci przydaje się tylko na 1-2 mapach przez 3-5minut gry.
Nie zmienia to faktu ze, sprzedawanie postaci to 100% pay2win w przypadku tej gry.

post wyedytowany przez Mitsukai 2016-05-22 10:58:55