Recenzja gry The Fruit of Grisaia
Gry dla fabuły - czym są visual novels?
W co gracie w weekend? #405: Higurashi: When They Cry i FFXIV
W co gracie w weekend? # 404: FFXIV, Gears 5 i The Labyrinth of Grisaia
W co gracie w weekend? #392: Demon’s Souls, XCOM2 WotC, Fate/Stay Night i Gears of War 3
W co gracie w weekend? # 390
Witajcie gracze. W co gracie tym razem? U mnie wszystko po staremu. Nie gram w żadną nową grę. Dalej próbuję ukończyć RDR2 i FSN oraz wycisnąć tyle, ile się da z trzecich i piątych Gearsów. Jeśli interesują Was moje postępy z rzeczonymi tytułami, to zapraszam do dalszej części tekstu.
Witajcie gracze. Oby zdrowie Wam dopisywało podczas ogrywania ulubionych produkcji. U mnie z tym ostatnio bywa różnie. Gdy czuję się jednak dobrze staram się od czasu do czasu odpalić RDR2, FSN i GoW3. Więcej na ten temat znajdziecie w dalej części tekstu.
Witajcie gracze. Mam nadzieję, że czujecie się dobrze, bo zdrowie jest najważniejsze, a przy okazji ogrywacie dalej swoje ulubione produkcje. U mnie tym razem na tapecie są: Gdy zapłaczą cykady, RDR2 oraz Wipeout 2048.
Zaczynam się o siebie martwić. Gram w coraz więcej produkcji typu visual novel. Do tego żadna z nich to nie jakaś zboczona gierka z Japonii. Gram w tytuły z masą gadania, przynudzania i opisami świata niczym z książki. Koniec jest już blisko i chyba nie ma dla mnie ratunku. Dlatego w oczekiwaniu na mój finał, rzucę kilka groszy na temat Memories of East Coast.
Witajcie gracze. Cały obecny tydzień chorowałem, więc miałem trochę więcej czasu na granie. Dzięki czemu udało mi się ukończyć dwudziesty ósmy raz Resident Evil 3 w klasycznej wersji.
Gry wideo są dziś jednak na bardzo odległym planie, po tragedii jaka dotknęła naszych sąsiadów.
Cześć. Tydzień ułożył mi się tak, że w zasadzie mój weekend zaczyna się już dzisiaj, a skoro napisałem już tekst na ten tydzień, to pomyślałem, że go opublikuję, a nie schowam do szafy. Z jednym wyjątkiem gram w produkcje, o których mogliście przeczytać już na łamach niniejszego cyklu. Ciekawskich zapraszam do dalszej części tekstu.
Hej. Udało mi się zaliczyć kolejne ścieżki fabularne w Clannadzie i The Labyrinth of Grisaia, więc na razie robię sobie przerwę od tych tytułów. Żeby nie zanudzić się codziennym farmieniem w Gears of War 3 i Gears 5 odpaliłem z ciekawości dwa inne. O pierwszym krążą legendy w środowisku fanów produkcji z gatunku visual novel, a więc Ever 17, przy którym pracował scenarzysta Nonary Games , Ai oraz jednej ze ścieżek fabularnych w Steins;Gate: Linear Bounded Phenogram, Kotaro Uchikoshi. Drugim jest pierwsza część Sakura Wars.
Wreszcie wiem co co chcę robić. Obawiałem się trochę o to, że jakieś tegoroczne premiery mogą przejść pomiędzy moimi palcami. Teraz podchodzę do nich na spokojnie. O wiele bardziej zależy mi na tym, żeby wycisnąć wszystkie soki z ulubionych gier, a ci z Was, którzy czytaliście kiedyś moje wpisy, doskonale zdajecie sobie z tego sprawę, że jeden tydzień, miesiąc, a nawet rok to zbyt mało, żeby wylizać w nich wszystkie kąty. Zapraszam więc każdego z Was do dalszej części tekstu. Jeśli macie ochotę, to dodajcie swoje trzy grosze w komentarzach. Z chęcią poczytam o tym W co gracie w weekend?
Niniejszy tekst jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich. Ci, którzy nie ukończyli jeszcze osiemnastu lat nie powinni tu zaglądać po dziesiątej w nocy.
Ile osób tyle opinii i różnych gustów. Mój jest oczywiście najlepszy i powinien decydować o tym co istnieje, a czego nie ma na tym świecie. Niestety tak nie jest i powstają na przykład gry, które nie są dla mnie. Wiem, że to zbrodnia, ale muszę czekać do rewolucji. W każdym razie Venus: Improbable Dream to chyba jedna z tych produkcji nie dla mnie. Czy oznacza to, że jest to zła gra?
Straszenie i czytanie idą w parze. Po części to zasługa lektur, którymi dzieci męczone są w szkołach. Czy The Letter jest dobrym straszakiem?