Sandbox na gameplay.pl

Więcej obaw, niż zachwytu. No Man's Sky

Sleeping Dogs: sandbox niemal idealny w oczekiwaniu na GTA V

Jakie gry „w stylu GTA” mógłby zrobić jeszcze Rockstar?

Assassin’s Creed: Syndicate – ze skrajności w skrajność

Sandboksowe problemy Mad Maxa

Jak sam sobie, często nieświadomie, psujesz zabawę

Jak sam sobie, często nieświadomie, psujesz zabawę

Być może poznałeś w ostatnim czasie wiele ciekawych historii, wykonałeś setki misji i dotarłeś wielokrotnie do napisów końcowych. Mam jednak podstawy, by podejrzewać, że w co najmniej kilku przypadkach odebrałeś sobie sam sporo zabawy, korzystając z przygotowanych przez producentów ułatwień, z radarami, nawigacjami, mini-mapkami i systemami namierzania wrogów na czele.

czytaj dalejBrucevsky
5 maja 2017 - 08:55

Mafia III - tym razem propozycja możliwa do odrzucenia!

rssygula ocenia: Mafia III
72

Na kolejną odsłonę Mafii przyszło nam czekać długie 6 lat. Dla branży gier komputerowych jest to naprawdę spory okres czasu w którym zawsze dochodzi do wielu zmian trendów rynkowych. Przykładowo ewolucji nigdy nie unika warstwa graficzna i rozgrywka, choć przede wszystkim zmieniają się wymagania konsumentów. Gdy na rynku zadebiutowała pierwsza odsłona Mafii (2002 r.) z miejsca podbiła ona serca graczy oraz recenzentów, od których zebrała same najwyższe noty. Najmocniejszymi atutami produkcji była fabuła i klimat, dzięki którym gra opowiadała znakomitą historię mafijną osadzoną w latach trzydziestych ubiegłego wieku.

Oficjalna grafika promocyjna Mafii III
czytaj dalejrssygula
1 listopada 2016 - 13:56

Siedem grzechów głównych otwartych światów

 

„Sandboksy”, „Piaskownice”, czy też po prostu gry z otwartym światem, na dobre opanowały wysokobudżetowy segment branży gier komputerowych. Każdy duży wydawca ma w swoim portfolio przynajmniej jedną serię szczycącą się brakiem barier, do tego nawet sagi, które zawsze kojarzono z korytarzową strukturą i filmowością, regularnie zrywają dawne kajdany, idąc w kierunku olbrzymich, gotowych do zwiedzania połaci terenu.

A ja mam tego coraz bardziej dość, ponieważ z każdym kolejnym robionym na jedno kopyto sandboksem coraz wyraźniej widać, że nie wystarczy olbrzymia mapa i pierdyliard rozrzuconych po niej znajdziek i misji pobocznych, by gracza zatrzymać na dłużej. Czas pokazał, że piaskownice przy tworzeniu wymagają wcale nie mniejszego wyczucia niż porządna korytarzówka, a większości studiów deweloperskich tego wyczucia brakuje i w efekcie nawet najlepsze produkcje tego rodzaju powielają te same błędy.

czytaj dalejCzarny Wilk
13 września 2016 - 20:11

Red Dead 3 – co chciałbym zobaczyć

Źródło: journaldugamer.com

Dla wielu z nas Red Dead Redemption to najlepsza gra osadzona w realiach Dzikiego Zachodu jaka kiedykolwiek ukazała się na konsolach. Dopracowane dzieło mistrzów z Rockstar zapisało się w pamięci ciekawym światem, historią, charyzmatycznym bohaterem i oczywiście przemyślaną mechaniką. Oceny powyżej dziewięćdziesięciu punktów procentowych sypały się po premierze i nadal trafiają pod recenzje graczy nadrabiających zaległości. Pomimo wysokiej jakości RDR nie była jednak idealna. Miejsc do poprawy, dobrej zmiany czy kreatywnej rewolucji nie brakuje. Czym więc kontynuacja Red Dead mogłaby nas pozytywnie zaskoczyć? Oto subiektywna lista nowych elementów, które przyjąłbym z otwartymi ramionami.

czytaj dalejBrucevsky
7 września 2016 - 17:50

Recenzja Rebel Galaxy - gdzie powtarzalność to magia

A Very Special Snowflake ocenia: Rebel Galaxy
85

Jestem graczem, który uwielbia gry pod kategorią sandbox i tym właśnie jest znakomity kosmiczny RPG Rebel Galaxy wyprodukowany i wydany przez studio Double Damage Games, stworzony między innymi przez Ericha Schaefera i Travisa Baldree. Obaj mają spore doświadczenie przy tworzeniu grach wideo, co wyraźnie przełożyło się na zalety ich własnego tytułu, którego powtarzalność to taka sama magia co w takim lepiej znanym Mount & Blade: Warband.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
13 sierpnia 2016 - 09:43

Recenzja Red Dead Redemption – coś więcej niż gra o Dzikim Zachodzie

Brucevsky ocenia: Red Dead Redemption
87

John Marston miał tym razem łatwe zadanie. Nie musiał mierzyć się z żadnymi wygórowanymi oczekiwaniami i stawiać czoła porównaniom z silną sandboksową konkurencją. Nie miał powodów, by martwić się o swoją prezencję sześć lat po premierze, bo trafił na dysk twardy konsoli gracza, który dopiero nieśmiało opuszcza epokę PlayStation 2. Ten pojedynek był dla niego łatwiejszy niż wiele innych.

czytaj dalejBrucevsky
4 sierpnia 2016 - 23:20

Czarny koń Bannerlord i młodsza o dwieście lat, ale lepsza Calradia

Warband jest jedną z najdłużej przeze mnie granych gier na STEAM i wciąż od czasu do czasu do niej wracam, a nawet jakiś czas temu rozszerzyłem ją sobie o Viking Conquest. Grywalność tego tytułu jest nie do pomyślenia, wprost perełka. I tego samego możemy się spodziewać po nadchodzącym Mount & Blade II: Bannerlord. W czym będzie lepszy od poprzednika? Czego się spodziewać? Albo inaczej - czego oczekiwać? Porozmawiajmy...

O sztucznym rozciąganiu gier

Gra świetna, ale powtarzanie pewnych czynności bardzo irytowało

Bolączką wydawanych przez ostatnie lata gier wideo jest często niedostateczna ilość zawartości w przypadku do ceny, uzupełniana za pomocą płatnych rozszerzeń DLC. Tymczasem, wiele współczesnych gier jest nieco na siłę za długich.

czytaj dalejAntares
19 marca 2016 - 23:58

Gra o samotności – recenzja gry Mad Max

Antares ocenia: Mad Max
79

Mad Max to gra pełna sprzeczności. Z jednej strony jest to nieco dłużący się sandboks, jakich wiele teraz na rynku. Z drugiej, całkiem zgrabna opowieść utrzymana w klimatach kultowych filmów. Kilka momentów, rozwiązań i wątków jestem natomiast w stanie określić jako naprawdę genialne i zapamiętam je na długo.

Nie jestem pewien, kto jest tu głównym bohaterem...
czytaj dalejAntares
30 stycznia 2016 - 19:00

Piaskownica w grach: błogosławieństwo czy przekleństwo?

Szybki test: macie minutę, ile jesteście w stanie w tym czasie wymienić tytułów (powiedzmy, że poza grami sportowymi), nie będących sandboksami? Pięć? Dziesięć? Więcej? No to gratuluję. Ja miałbym z tym problem. No chyba, że każdego CoDa będziemy liczyć osobno. Jednak do czego zmierzam; do krótkiej konkluzji będącej podsumowaniem rynku gier video XXI wieku: dzisiaj niemal każdy twórca ma manię tworzenia sandboksa albo wrzucania do swojego produktu jego naleciałości. Nawet jeśli jakaś gra nie ma ambicji tym sandboksem, to i tak jakiś element piaskownicy tam znajdziemy. Nie to, żebym narzekał na ten stan rzeczy, bo mi to akurat nie przeszkadza. Pytanie czy są tacy, których to zacznie lub już zaczęło drażnić?

czytaj dalejJam Łasica
13 listopada 2015 - 02:29
starsze posty