Powrót do GTA3 w 20 tweetach - Brucevsky - 19 kwietnia 2018

Powrót do GTA3 w 20 tweetach

Czerwiec 2002 roku. Na łamach Gry-OnLine Fajek w jednym z pierwszych zdań swojej recenzji tak opisuje Grand Theft Auto 3 w wersji na komputery osobiste: „GTA3 jest skazane na sukces. Praktycznie każdy element tej gry jest znakomity, co zdarza się niezwykle rzadko w przypadku gier komputerowych. Bardzo często ma miejsce sytuacja, gdy świetny pomysł doczekał się bardzo dobrego wykonania, jednak jakiś element całości jest po prostu kiepski lub niedopracowany, przekreślając jednocześnie sukces danej gry. GTA3 to piękna grafika, znakomita oprawa dźwiękowa i nieprawdopodobnie wysoka grywalność”. Mamy rok 2018, a mnie podkusiło, by wrócić do tego starego Liberty City, zapoznać się z Claude’em i sprawdzić, czy na PlayStation 2 nadal przyjemnie jest pobawić się w gangstera. Zapraszam na powrót do GTA3 przedstawiony w 20 tweetach. 

1. To najwyżej oceniana gra na PS2 (97% - wraz z THPS3), która zdobyła szereg nagród w 2001 roku (m.in. najbardziej innowacyjna, najlepsza gra akcji, najlepsza gra, najlepsza na PS2)

2. Grand Theft Auto 3 nie jest grą łatwą. Wystarczy chwila nieuwagi, jedna większa pomyłka za kółkiem lub niewłaściwe przygotowanie, by polec z kretesem. Kto pamięta misję z budkami z kawą lub niszczeniem statku, ten wie, o czym mowa.

3. Soundtrack GTA 3 to element trudny do jednoznacznej oceny. Są świetne radiostacje, jak Flashback FM i Head FM, ale ich playlisty są krótkie, więc dość szybko utwory zaczynają się powtarzać.

4. Claude nic nie mówi i jest to wynikiem tworzenia gry w tamtych czasach – Rockstar miał za wiele problemów do rozwiązania przy tak ambitnej produkcji, więc zdecydował się zostawić Claude’a niemową – przy okazji graczom łatwiej się z nim identyfikować.

5. Kto dzisiaj, zachęcony czwórką czy piątką, chce wrócić do GTA 3, ten powinien wiedzieć, że NIE MA w niej mapy. To znaczy, że topografii Liberty City trzeba się po prostu nauczyć. Wkurzające, ale za to jak buduje immersję.

6. Brak mapy to nie jedyne rozwiązanie utrudniające dziś życie. Claude nie może zgubić policyjnego pościgu w naturalny sposób. Jeszcze jedną gwiazdkę jest w stanie zrzucić, ale jak ma ich na koncie więcej, to musi szukać ukrytych w metropolii odznak.  

7. Ogrywanie hitu Rockstar na PS2 nie należy do najlepszych pomysłów. Wszystko się dorysowuje, a toporne sterowanie utrudnia zabawę, na przykład, gdy trzeba kogoś załatwić ze snajperki. A jeszcze jest szalejąca kamera, która pokazuje z reguły nie to, co powinna.

8. Fabuła GTA3 ma swoje mocne i słabe strony, ale to zdjęcie z oficjalnej strony pokazuje, że gra była tylko początkiem procesu tworzenia gier o bogatej historii. To porównanie skryptów GTA3 i wydanej kilka lat później czwórki daje do myślenia.  Źródło: https://www.rockstargames.com/newswire/article/19981/grand-theft-auto-iii-your-questions-answered-part-two-911-the-gh.html

9. Claude i Claude Speed z GTA 2 to dwie różne postacie. Warto przy tym wspomnieć, że niemy bohater pojawia się też w GTA: San Andreas i GTA Online. 

10. Od GTA 3 obecnie można odbić się m.in. za sprawą takich misji jak Turismo. Niby zwyczajny wyścig z trzema przeciwnikami, ale przez model sterowania i zachowanie konkurentów, staje się dla wielu wyzwaniem godnym trofea. 

11. Figurka Claude’a z limitowanej edycji wydanej na dziesięciolecie to nie lada rarytas. Może ktoś z Was ma takową w domu i chce się pochwalić?

12. Dawne hity dzisiaj cierpią szczególnie przez sztuczną inteligencję, a w zasadzie to jej brak. W przypadku GTA 3 nie jest inaczej – przeciwnicy, policjanci, sojusznicy potrafią odwalać dziwne akcje i zachowywać się nieracjonalnie.

13. Kojarzycie misję „Farewell 'Chunky' Lee Chong”? Pozwala docenić kunszt Rockstara. Zlikwidowanie sprzedawcy wymaga planu – kto wpadnie do dzielnicy z pieśnią na ustach, przegra. Kluczowe jest odcięcie celowi drogi ucieczki przez podprowadzenie dwóch przygotowanych w tym celu aut. 

14. Im dalej w las, tym trudniej. Nie tylko jednak poziom trudności misji rośnie. Problem w tym, że wraz z kolejnymi sukcesami Claude podpada kolejnym grupom, które później przy każdej okazji próbują go rozstrzelać lub zatłuc. 

15. Pierwsze zderzenie z GTA 3 po latach bywa bolesne, zwłaszcza, gdy zapomni się o pancernych latarniach i spróbuje ściąć któreś skrzyżowanie. 

16. Sekretem sukcesu gry był bliski realizmowi świat, w którym można być nie tylko gangsterem, ale też wykonywać szereg innych aktywności, w tym swobodnie jeździć po ulicach i słuchać radia. To była wyczekiwana odmiana po chociażby oferującej podobną wolność Zeldzie.

17. Liberty City z 2001 roku dzisiaj wieje pustką. Samochodów na ulicach miast jest niewiele, a chodnikami przechadzają się pojedynczy piesi. Przez to czasami trudno jest uciec gliniarzom, a także zaliczyć misje z gatunku „Kill Frenzy”. 

18. Lata temu jednak „tętniące życiem” miasto sprawiło, że GTA3 ożywiło dyskusję wokół brutalności w grach i jej wpływu na umysły młodych ludzi. Relacje międzyludzkie sprowadzono do brutalnego minimum – przechodniów się tłukło, rozstrzeliwało lub omijało.

19. Atak terrorystyczny z 11 września wpłynął na kształt gry w zaledwie 1%. Zmieniono jedną misję i dokonano kilku kosmetycznych modyfikacji. To tak z cyklu „pogromca mitów”.

20. Dla wielu osób GTA 3 to taki protoplasta sandboxów, przy których dzisiaj spędzamy długie godziny. Warto jednak pamiętać, że otwarty świat był już w poprzednich odsłonach, a trójwymiarowe duże przestrzenie zaoferowały też Driver czy Shenmue. 

Czujecie, że zabrakło ważnych wniosków? Regularnie wracacie do GTA3? A może zakopaliście swój egzemplarz razem z pięknymi wspomnieniami? Zapraszam do dyskusji  - podrzućcie swoje tweety na temat GTA 3 w komentarzach. 

 
Brucevsky
19 kwietnia 2018 - 13:27

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.04.2018 17:11
Czarny Wilk
63
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Byłem jednych z tych dzieciaków, które załapały się na okres gigantycznej podjarki tytułem i mimo zdecydowanie za młodego wieku z ochotą rozbijały się po Liberty City. Grę skończyłem ze trzy razy, w tym dwa razy zebrałem wszystkie paczki. Kupa wspomnień i radości, to były jeszcze czasy, gdy sandboksowość zachwycała zamiast męczyć, a sprawdzanie każdego zakamarka i uczenie się mapy na pamięć wydawało oczywistością.

22.04.2018 10:41
odpowiedz
3 odpowiedzi
Brucevsky
94
Playing with writing

gameplay.pl

Byłeś więc jednym z tych szczęśliwców, którzy ogrywali GTA 3 w najlepszym momencie, gdy gra przynosiła rewolucję, onieśmielała, zachwycała grafiką i wieloma rozwiązaniami. To dobry przykład tytułu, z którego ogrywaniem nie warto było zwlekać.

22.04.2018 10:59
DM
140
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Ja byłem tym "szczęśliwcem" z pudełkiem na premierę, ale to jak ona działała na pecetach to był dramat :) Dopiero w Vice City po roku Rockstar jakoś ogarnął pecety

post wyedytowany przez DM 2018-04-22 11:00:40
22.04.2018 11:23
NewGravedigger
116
spokooj grabarza

Czy ja wiem. Pamiętam, że na gf mx 200 gra chodziła, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem.

22.04.2018 17:34
SpecShadow
56
Tetsuo_Real Iron Man

Ja natomiast miałem taką sytuację z grą, że dopiero zakup lepszej karty dźwiękowej (sic) skutkował lepszą wydajnością.
Nie wiem jak ale tak było. Grę niestety nie ukończyłem, misja z kawą mnie rozłożyła na łopatki.

22.04.2018 10:55
odpowiedz
1 odpowiedź
Gaming-Man
13
Multiplatformowiec

Misja Turismo byla trudniejsza po zabiciu Salvatore, bo strzelali w samochod shotgunem w wloskiej dzielnicy. Na PC bylo latwiejsze sterowanie i miasto bardziej tetnilo zyciem. Na PS2 bylo mozna urywac przechodniom konczyny. Catalina w san andreas ma inny wyglad.

Swietny tytul, ktory dobrze wspominam. Przeszedlem go 2 razy na PC i raz na PS2.

PS.: Pamietacie misje z budki telefonicznej w dzielnicy diablosow? Po jakims czasie ona sie uaktywniala i mozna bylo te misje przechodzic od nowa. Blad gry? Dzialo sie tak na PC jak i na PS2...

post wyedytowany przez Gaming-Man 2018-04-22 11:05:32
22.04.2018 14:56
Brucevsky
94
Playing with writing

gameplay.pl

A to prawda, jak sobie Claude z czasem narobi już wielu wrogów, to każdy chce go wykończyć i ukończenie pewnych misji staje się dużo większym wyzwaniem. Zresztą nawet swobodne przejazdy po mieście to walka o przetrwanie. ;)

22.04.2018 11:53
odpowiedz
3 odpowiedzi
raziel88ck
126
Reaver is the Key!

Pierwszą odsłoną GTA jaką ograłem była dwójka. A zapoznałem się z nią u kumpla. Gdy kupiłem komputer, to inny znajomy pożyczył mi GTA 3. Oczekiwałem czegoś na miarę GTA 2, a dostałem coś, co powaliło mnie na kolana. Szczękę zbierałem z podłogi przez kolejne tygodnie grania. Drugiego takiego uczucia nie poznałem już nigdy więcej. Miałem wtedy 14 lat. Do dziś lubię te odsłonę i darzę ją ogromnym sentymentem. Przeszedłem ją wiele razy, przy każdym razem bawiąc się równie dobrze. W tym kilkukrotnie na 100%

"Jeszcze jedną gwiazdkę jest w stanie zrzucić, ale jak ma ich na koncie więcej, to musi szukać ukrytych w metropolii odznak. " - lub przemalować auto.

Misje wcale nie były takie trudne, a szczególnie ten wyścig turismo. Dla mnie banalny. Grałem na PC. O wiele trudniejsze zadania to karetka czy zadania związane z Patriotem gdzie trzeba zbierać na czas checkpointy znajdujące się na wzniesieniach. Trzeba tam nie tylko rozplanować odpowiednio trasę, ale być również zręcznym.

"15. Pierwsze zderzenie z GTA 3 po latach bywa bolesne, zwłaszcza, gdy zapomni się o pancernych latarniach i spróbuje ściąć któreś skrzyżowanie. " - Spróbuj w rzeczywistości skosić latarnię swoim autem...

DM - Po prostu miałeś słabego peceta. Ja wtedy miałem Geforce 4, Pentrium IV 2.0GHz i 256MB RAM. Gra chodziła pięknie.

Gaming-Man - Wersje z PS2 nigdy nie dorównują PC. A kończyny były rozrywane za pomocą granatów czy bazuki. Wszystkie budki dzwoniły. No może poza tą z tym kochankiem w okolicach portu w Portland.

post wyedytowany przez raziel88ck 2018-04-22 12:25:57
22.04.2018 15:00
Brucevsky
94
Playing with writing

gameplay.pl

Banalnym bym go nie nazwał. Może po prostu miałem sporo pecha, ale do Turismo musiałem podejść kilkukrotnie, podczas gdy wyścigi w San Andreas czy GTA IV kończyłem z reguły za pierwszym razem. Albo więc Rockstar coś ułatwił w następnych częściach serii albo jednak tutaj nie jest tak banalnie. ;)

Chyba muszę doprecyzować tego tweeta o latarniach - pamiętasz, że w następnych odsłonach Rockstar odszedł w tym temacie od realizmu i pozwolił je kosić? Popieram ten ruch, bo jednak nie ma nic przyjemnego w zatrzymywaniu się na latarni, gdy wiejesz przed glinami z prędkością 200km/h.

22.04.2018 15:12
Gaming-Man
13
Multiplatformowiec

Najtrudniejszym wyscigiem w serii GTA byl ten w VC z misji w klubie Malibu. Dosc ze sterowalo sie samochodem gratem to jeszcze policja scigala i tylko mnie scigala. Nienawidze tej misji.

22.04.2018 17:35
SpecShadow
56
Tetsuo_Real Iron Man

Zadania z karetką najlepiej zrobić na samym początku gdy mamy dostęp do tylko jednej wyspy a i nasze stosunki z innymi ugrupowaniami są chłodniejsze.

22.04.2018 12:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Cobrasss
126
Senator

Ach pamiętam rok 2002 to miałem wreście z bratem na spółę komputer.
I tak też miałem GTA3 i super przy nim się bawiłem.
Ogólnie miałem bekę z misji gdzie mamy zabić głównego bohatera gry Driver 2.

No...w sumie potem w ViceCity przyjdzie rozwalić innych bohaterów sandboxów. I tutaj twórcy Driver,a w Driv3r zrobili że mamy zabić parodię Tommego Vercttiego co ma dmuchane rękawki aby pokazać że Tommy nie umie pływać.

22.04.2018 15:01
Brucevsky
94
Playing with writing

gameplay.pl

Rockstar zawsze potrafił się tak ponabijać z trendów i konkurentów. To jedna z sił całej serii. :)

22.04.2018 14:08
😍
odpowiedz
WolfDale
9
Poeta za pięć groszy

Za każdym razem gdy kupowałem PS2, a miałem ich sporo to ten tytuł musiałem mieć. Magia, klimat i nostalgia przyciąga do GTA 3 i konsoli jak magnes i nie jest to VC czy SA, tylko właśnie legendarne GTA 3! Natomiast te kilka zarzutów co tutaj czytam to jakaś paranoja, dorysowywanie jest, ale nie przesadzajmy. W niczym to nie przeszkadza, chyba że ma się mocno zużyty laser lub porysowaną płytę (ewentualnie jedno i drugie). Wtedy gra potrafi nawet nic nie dorysować. Natomiast jeżeli ten model sterowania jest trudny, to chyba trzeba być niezłym lewusem. Chyba, że autor w międzyczasie grał w Mafię i coś mu się pomieszało.

Pierwsze zderzenie z GTA 3 po latach bywa bolesne, zwłaszcza, gdy zapomni się o pancernych latarniach i spróbuje ściąć któreś skrzyżowanie

Tym autor mnie po prostu rozłożył totalnie na łopatki, nagraj mi film jak kosisz bez żadnego problemu latarnię swoim wehikułem. Może jeszcze powinni dać możliwość przenikania przez budynki?

Co do samego tytułu wracam do niego często, gdy wpada mi w ręce PS2 to jest to tytuł obowiązkowy. Natomiast na PC też przynajmniej raz w roku przychodzi mi ochota. Oczywiście nie zawsze go zaliczam w pełni, ale pograć zawsze lubię.

22.04.2018 15:08
odpowiedz
Brucevsky
94
Playing with writing

gameplay.pl

Oj chyba patrzysz mocno sentymentalnie na GTA 3. Nie dziwię się, jeśli masz tak wiele ciepłych wspomnień, to normalne. :) Ale jednak będę bronić swoich spostrzeżeń - gry na PS2 ogrywam cały czas, odświeżając hity sprzed lat i w przypadku GTA 3 oprawa mocno dostała już w kość. To nie kwestia lasera czy płyty, a technologicznych ograniczeń platformy. Brakuje pamięci, więc szybki obrót kamery i masz tylko sylwetki budynków. Tak samo z pojazdami - nic nie jeździe po ulicy, obracasz kamerę w drugą stronę, wracasz do pierwszego położenia i voila - już jakaś taksówka podjeżdża. :)

Sterowanie jest niewygodne, no nie powiesz mi, że na gałkach DualShocka wygodnie Ci się snajpowało wrogów w niektórych misjach. Da się grać, da się dobrze bawić, ale nie przesadzajmy, że dzisiaj to zawsze jest komfortowe i intuicyjne.

Z tymi latarniami to nie żaden poważny zarzut, ale pamiętasz, że w następnych częściach tych pancernych latarni już nie ma? Rockstar sam od nich odszedł, bo może to realistyczne rozwiązanie, ale psuje trochę zabawę, jak się zatrzymujesz na takiej przeszkodzie podczas dynamicznych pościgów czy ucieczek. Czasami gra po prostu potrzebuje takich uproszczeń.

22.04.2018 15:29
odpowiedz
claudespeed18
132
error

Pamiętam , że każdy był zachwyconym wkroczeniem GTA w trzeci wymiar ale rok później jednak wszyscy uznali, że Mafia jest lepsza ;) Grałem na premierę ale gra miałą zbyt wysokie wymagania więc w 15fps nie dało się dużo zrobić, zwłaszcza, że toporność gry zwieksza poziom trudności. Jakieś 3 lata pózniej wymaksowałem całą grę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze