Podwodny spawacz - w mrokach oceanu - Froszti - 14 marca 2019

Podwodny spawacz - w mrokach oceanu

Komiks – powieść graficzna, która ma na celu zapewnienie czytelnikowi krótszej lub dłuższej chwili rozrywki. Jeżeli dokładnie tylko tego oczekujecie od pozycji zatytułowanej „Podwodny Spawacz”, srogo się zawiedziecie. Dzieło to jest zdecydowanie czymś więcej niż tylko produktem popkultury zapewniającym relaks – jego lektura wprawi czytelnika w głęboką zadumę, podczas której będzie się on zastanawiał nad własnym dotychczasowym życiem.

„Podwodny Spawacz” to komiks o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, które spaja jedno słowo „strach”. Strach przed tym, co było, jest i będzie.

Bohaterem powieści jest 33-letni Jack Joseph, podwodny spawacz pracujący przy platformie wiertniczej u wybrzeży Nowej Szkoci. Wymagająca praca to nic w porównaniu z czekającym go ogromnym wyzwaniem – którym będzie ojcostwo. Głębia oceanu staje się dla protagonisty swoistą ucieczką przed problemami dnia codziennego. W jego głowie kotłują się myśli czy jest on naprawdę gotowy na ten ostateczny krok w „dorosłość”? Wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy pewnego dnia znajduje on na dnie stary zegarek. Symbol nieuchronnie mijającego czasu i braku odpowiedniego rozliczenia się ze swoim dzieciństwem. Czytelnik wraz z bohaterem w tym momencie wyrusza w nostalgiczną podróż w przeszłość, która z każdym kolejnym kadrem staje się coraz bardziej mroczna i niepokojąca. 

Jack-syn ojca, któremu trudno byłoby przyznać odznaczenie najlepszego rodzica. Facet mający problemy z dotrzymywaniem obietnic i niestroniący od alkoholu, zawsze jednak był „idolem” w oczach swojego syna (nawet po śmierci). Przecież dlatego poszedł on w jego ślady i został nurkiem głębinowym. Coraz częściej w umyśle Jacka pojawia się pytanie, jakim rodzicem będzie on? Czy poród przejdzie bez komplikacji? Czy wszystko będzie w porządku zarówno z dzieckiem jak i żoną? Czy zdoła spełnić pokładane w nim nadzieje? Spoglądając w lustro, coraz częściej widzi on w nim oblicze nie siebie, ale własnego ojca. Ta twarz, te oczy – czy tak naprawdę każdy jest kowalem własnego losu, czy jednak genetyka ma wpływ na naszą przyszłość? Przytłaczająca presja i strach to uczucie doskonale znane każdemu przyszłemu rodzicowi. Troski, które nie pozwalają w nocy zasnąć, ale jednocześnie hartują charakter człowieka.

„Podwodny Spawacz” to pozycja trudna i wymagająca – zdecydowanie nie dla każdego czytelnika. Połączenie dramatu i thrillera psychologicznego, które ma wymusić na czytelniku chwilę refleksji. Zaprezentowana przez autora historia to ekscytująca podróż z delikatnym dreszczykiem, momentami wpadająca w nutę parapsychologiczną. Twórca stara się zachować umiar emocjonalny swojego dzieła, całą głębię uczuć chowając daleko pod nieprzeniknionymi wodami oceanu, do których dopłyną jedynie nieliczni czytelnicy.

Jeżeli chodzi o warstwę artystyczną projektu, prezentuje się ona znakomicie. Z pozoru niedbała wręcz nonszalancka kreska to tylko zabieg mający podkreślić to, co w powieści jest najważniejsze. Na przestrzeni kolejnych stron widać, że prace nad tytułem były rozłożone w czasie (autor pracował nad komiksem ponad 4 lata). Każdy kolejny kadr doskonale prezentuje rozwój artysty w ciągu  tych lat. Jego coraz większe doświadczenie oraz towarzyszące mu emocje są odzwierciedlane w poszczególnych rysunkach.

„The Underwater Welder” jest albumem wybitnym, który powinien docenić każdy dojrzały czytelnik, nawet jeżeli wcześniej stronił od tego rodzaju „kultury”. Na chwilę obecną jest to ścisła czołówka twórczości Jeffa Lemire'a.

Froszti
14 marca 2019 - 15:54

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.03.2019 14:08
Natoko
3
Legionista

wow! recenzja komiksu na Gameplay'u, której nie napisałem :D czołówka w kontekście której jego twórczości? czytałeś komiksy z uniwersum Czarnego Młota, Łasucha i Royal City czy odnosisz się raczej do jego mainstreamowych wybryków, które ostatnio serwuje Egmont?

15.03.2019 15:53
odpowiedz
MrFroszti
7
Legionista

W przypadku Łasucha jakoś nie zachwycił mnie tom 1 więc potem sobie darowałem. Royal City jest dobre a nawet można powiedzieć bardzo dobre. Ponadto Podwodnego Spawacza raczej do mainstreamu bym nie zaliczał, komiks jest kierowany do wąskiej grupy odbiorców którzy go docenią, dla reszty będzie co najwyżej dobry.

15.03.2019 19:35
odpowiedz
1 odpowiedź
Natoko
3
Legionista

miałem na myśli Extraordinary X-Men, Hawkeye i Staruszka Logana

15.03.2019 21:34
MrFroszti
7
Legionista

To te tytułu Underwater Welder, zjada na śniadanie (chociaż Staruszla Logana nie czytałem więc w tym przypadku nie będę się wypowiadał).