W co gracie w weekend? #295: Transistor i XIII - squaresofter - 19 kwietnia 2019

W co gracie w weekend? #295: Transistor i XIII

Epic udostępnił kilka dni temu za darmo graczom na całym świecie produkcję zatytułowaną Transistor od twórców świetnego Bastionu. Pomyślałem, że to doskonała okazja, aby do niej wrócić. Bardzo ucieszyła mnie też wiadomość o zbliżającym się remake’u komiksowego fpsa zatytułowanego XIII, którego nie widziałem od ładnych paru lat, a że była to jedna z moich ulubionych strzelanek szóstej generacji konsol, więc także i o niej napiszę w kilku słowach.

Transistor

Informacje

Platforma: PS4

Producent: Supergiant Games

Data wydania: 20 maja 2014r.

Gatunek: Rpg akcji, strategia turowa

Transistor został udostępniony kiedyś graczom PS4 w ramach abonamentu dla posiadaczy PlayStation Plus i nawet pograłem weń cztery lata temu. Zapomniałem go jednak ukończyć. Spotkałem się z opiniami, że to nie to samo co wyprodukowany przez to samo studio Bastion, ale z tego co pamiętam, to z Bastionem miałem kiedyś tak, że chwilę pograłem, odłożyłem a jak później doń wróciłem, to nie mogłem się od niego oderwać, póki go skończyłem a gdy to zrobiłem, to bardzo żałowałem, że to zrobiłem, bo był to indyk z kapitalnym klimatem post-apo, z rewelacyjnym narratorem i tą piosenką Zii, która siedzi mi w głowie już kilka lat. Takich rzeczy się nie zapomina. Nigdy. Równie dobrze mógłbym zapomnieć co to znaczy grać w gry wideo.

Co więc nie zatrybiło z Transistorem? Zupełnie nic. Może po prostu, żeby wsiąknąć w jakąś grę trzeba najpierw dorosnąć albo zaczekać na odpowiedni moment?

Kolejny świetny tytuł Supergiant Games zaczął się dla mnie nie w chwili, gdy do Red przemówił miecz a gdy usłyszałem utwór In Circles na jednej ze scen podniebnego Cloudbank. Podobnie jak w poprzedniku mamy tutaj do czynienia ze światem gry przedstawionym z perspektywy izometrycznej, ale nie jest to kolejne fantasy a gra bardziej w klimatach sci-fi.

Jakiś wirus komputerowy czy coś podobnego zaatakowało jej ukochane miasto, więc główna bohaterka stara się wybić wszystkie agresywne organizmy, które się z tego wzięły. To nie koniec różnic między Transistorem a Bastionem, gdyż w tym pierwszym mamy do czynienia z rozgrywką bardziej taktyczną. Posiadamy zdolność spowalniania czasu, pozwalającą nam na zaprogramowanie z góry sposobu ataku naszej heroiny a gdy jej rozgadany oręż otrzyma rozkaz wykonuje go natychmiastowo. Pozwala to graczowi na wykonanie dłuższej serii ataków, które są nieodzowne przy starciach z silniejszymi przeciwnikami.

Bardzo podoba mi się, że gdy w walce stracimy jeden pasek zdrowia, to nie giniemy natychmiastowo a tracimy dostęp do poszczególnych umiejętności bojowych i dopiero po odwiedzeniu kolejnych punktów kontrolnych pojawia się szansa na korzystanie z utraconych mocy.

Wtykanie konkretnych zdolności w miecz odblokowuje nie tylko nowe ataki naszej broni, ale daje nam także dostęp do informacji o postaciach, które były niegdyś wizytówką metropolii, w której toczy się akcja gry a zaginęły gdzieś w niewyjaśnionych okolicznościach.

Nie chcę publicznie deklarować, że ukończę Transistor w ten weekend. Mam jednak na niego wielką ochotę. Nic tak nie napędza gracza do dalszej gry jak pokonanie potężnego adwersarza.

XIII

Informacje

Platforma: Xbox

Producent: Southend Interactive

Data wydania: 28 listopada 2003r.

Gatunek: Fps, skradanka

Trzynastka to fps, który zyskał sławę wśród graczy na wiele lat przed debiutem cyklu Borderlands. Spotkałem się z opiniami, że był jak setki innych strzelanin pierwszoosobowych w czasie swojego debiutu, że to średniak, że miał zepsute sterowanie, a nawet z tym, że David Duchovny podkładający głos protagoniście z tatuażem XIII na klatce piersiowej to Cienki Bolek. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale gwarantuję Wam, że ta gra pryanjmniej nie kopiowała assetów z innych gier, tak jak robi to dziś chociażby seria Far Cry, która potrafi wykorzystać starą mapę w swojej kolejnej części.

Nie jest to pierwsza w historii gra z komiksową stylistyką, bo na Sedze Mega Drive pojawił się przecież Comix Zone, który z miejsca stał się nieśmiertelnym klasykiem, podobnie zresztą jak debiutujący na Dreamcaście Jet Set Radio.

Niektórym grom taki design po prostu pasuje a jak ktoś za kanwę do powstania gry używa belgijskiego komiksu, luźno nawiązującego do jednego z najgłośniejszych zabójstw politycznych ubiegłego wieku, a więc zabójstwa prezydenta USA, Johna Kennedy’ego, to przecież nie ma możliwości, żeby nie miał komiksowej oprawy.

To był jeden z najmocniejszych punktów klasyka, który doczeka się za kilka miesięcy odświeżonej wersji. Czy najważniejszy? Nie dla mnie. Dla mnie jest to przede wszystkim gra dla kogoś, kto uwielbia wszelkie teorie spiskowe, kto lubuje się w grach z wartką akcją i kto nie chce, żeby było zbyt łatwo, a co jak co XIII nie wybacza graczowi błędów. Jeden gość z RPG potrafi wysłać nas na tamten świat w ułamku sekundy. Strzelanie się z bandą zbirów, która pragnie naszej krwi ze zwykłym pistoletem, gdy płatni mordercy atakują nas z tylu, z przodu, ze szczytu góry znajdującej się obok itd. to nie przelewki.

Dobrze, że autorzy potrafią odpowiednio zróżnicować zabawę i gdy zaczynami powoli odkrywać kim tak naprawdę jest główny bohater cierpiący na amnezję i jego sojusznicy, to ciężko się oderwać od tego tytułu. W jednej misji gracz musi uciekać, w drugiej wchodzi do banku a gdy włącza się alarm, to musi tak z niego wyjśc, aby nie zrobić krzywdy pracującym tam strażnikom. Wtedy broń palna jest absolutnie zabroniona, ale używanie zakładnika jako żywej tarczy, czy bicie ochroniarzy bankowych pięściami i znajdującymi się nieopodal krzesłami to jest to. W innej misji XIII musi chronić agenta rządowego, który mu pomaga za pomocą karabinu snajperskiego, bo przeciwnicy poukrywali się na dachach pobliskich budynków a potem z kuszą poluje na oprychów w bazie pokrytej śniegiem.

XIII ma świetny szpiegowski klimat i to widać w każdej kolejnej planszy, w której przyjdzie nam grać. Nie ma mowy o regenarcji zdrowia jak w seriach takich jak Halo lub Uncharted, więc musimy starannie przeszukiwać etapy w poszukiwaniu cennych apteczek ratujących nam życie w sytuacjach kryzysowych. Skradanie się po szybach wentylacyjnych to stały element w wielu skradankach, a że w XIII nie brakuje też i takich etapów, więc nie mogło go zabraknąć też i tutaj.

Ukończyłem kiedyś ten tytuł na PS2. Później po zakupie Xboxa zrobiłem to kolejny raz i jestem w szoku, że taki staroć dalej wciąga jak bagno. Włączyłem jedną misję, żebym mógł o czymkolwiek napisać na łamach W co gracie w weekend? a jak tak dalej pójdzie, to jeszcze go skończę w ten weekend.

Nie będę Was zanudzał tym, że moja pierwsza platyna w polskiej grze (padło na Bulletstorm) tak mnie pozytywnie naładowała, że wróciłem znowu do Wiedźmina 3 a Umineko wreszcie zaczyna przerażać w drugim odcinku, więc skromnie zakończę swój wpis, życząc Wam Wesołych Świąt. Niech spełnią się Wasze wszystkie marzenia, te związane z grami i nie tylko.

squaresofter
19 kwietnia 2019 - 20:26

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.04.2019 11:33
2
Yuri Lowell
19
Brave Vesperia

A ja na wyjezdzie juz tesknie by wrocic do domu i do Tales of Xillia (PS3). ;)

20.04.2019 12:40
👍
odpowiedz
3 odpowiedzi
kęsik
90
Legend

Sekiro, 16h. Nie wiem czy to skończę. Strasznie męcząca jest ta gra. Przez te 16 godzin umarłem już więcej razy niż przez całe pierwsze przejście Dark Souls III. Jak dla mnie ta gra skopany balans. Ta gra nie jest przystosowana do nie posiadania Soulsowego systemu rozwoju postaci i bossów którzy mają ze 3 fazy. Mam walkę z bossem, pełną napięcia, zużyłem wszystkie Estusie, bossa zatłukłem, odciąłem mu głowę, dokonała się egzekucja a boss sobie radośnie wstaje oczywiście z pełnym zdrowiem i mnie bije... system rozwoju z Soulsów by to rozwiązał, gdyż cały czas czuję że moja postać jest strasznie słaba, ma mało życia i zadaje minimalne obrażenia. Już powoli dochodzę do momentu gdzie mi się po prostu nie chce. To jest zdecydowanie najgorsza gra FS w jaką grałem.

Assassin's Creed Rogue, 13h. Plan był taki żeby do premiery remastera ACIII przejść sobie ponownie Black Flaga i Rogue. Oczywiście się to nie udało i w Rogue zacząłem grać dopiero teraz, już po premierze "odświeżonego" ACIII. Naprawdę, dla mnie Rogue jest lepszy niż Black Flag bo nie jest grą o jakichś piratach tylko jest to pełnoprawna historia o asasynach i templariuszach. Główny wątek dobry, choć niestety dużo krótszy niż w innych dużych odsłonach serii. Mapa jest wcale nie mniejsza niż w BF, jak na ten krótki główny wątek to świat jest nawet zbyt duży. To jest przyjemna gra, szczególnie w porównaniu do dwóch nowych AC RPG.

The Walking Dead - The Final Season, 3h. Czas skończyć tę przygodę z Klementyną. Tyle lat ją wychowywałem więc czas z tym skończyć. Po słabym 3 sezonie, 1 epizod finału jest całkiem dobry. Szkoda, że Telltale zdechło bo widać tu progres w porównaniu do ich wcześniejszych dzieł. Jest pełnoprawny widok TPP, walka niby dalej QTE ale lepiej zrobiona, grafika jakby lepsza. Ehh, zawsze lubiłem te ich gry, mniej lub bardziej ale lubiłem no ale to koniec. Czas skończyć z Klementyną i Telltale i się pożegnać.

20.04.2019 13:15
👍
Ogame_fan
99
Days Gone

Git Gud Krzychu. Sekiro to chyba najłatwiejsza gra FS, wymaga zręczności ale jak ktoś grał w guitar hero to jest banalna. Fakt ze nie ma farmienia i podbijania leveli bez progresu sprawia że trzeba ogarnąć system walki. Sam narzekalem ale jedyne czego ta gra wymaga to zapamiętania ruchów (które i tak są ewidentnie telegrafowane) i zręczności. Przy takim Ninja Gaiden na najtrudniejszym, sekiro jest banalne.

20.04.2019 15:03
👍
1
Scott P.
93
Generał

kęsik już to ci miałem napisać tydzień temu, że chyba trzeba odłożyć Sekiro na półkę.
Narzekałeś na lokacje, na siłę swojego bohatera i słabą umiejętność parowania. No to muszę cię zmartwić ta gra w pewnym sensie przypomina DMC 4. Panowie i Panie z FS szybko się wyprztykali z pomysłów. Do pewnych lokacji będziesz musiał wrócić nie dwa razy, a trzy razy. Lokacje zmienią się odrobinkę, ale za to przeciwnicy będą inni silniejsi i wymagali parowania. A inni będą przypominali w swoich umiejętnościach jednego z mini bossów. A skoro o nich mowa i o Bossach przez duże B to ich też poddano procesowi recyklingu. Przyjdzie ci się z nimi z mierzyć czasami dwa razy ( hy hy jak w podtytule gry), a czasami trzy razy albo i cztery. Jak się ich nie nauczyłeś czytać za pierwszym razem to życzę powodzenia za drugim (to się tyczy też tego bossa, o którym wspominałeś dziś). No i została siła bohatera to ona rzeczywiście się zwiększa. Zauważyłem to przy pokonywaniu zwykłych przeciwników. Sekiro to nie Dark Souls. Sekiro ma inny system zadawania bólu przeciwnikom. Polega ona skradaniu i na przełamywaniu postury za pomocą parowania / idealnego bloku. Przeciwnik zwykły, mnii boss jak i Boss może mieć prawie cały pasek życia, ale jak przełamiesz jego posturę to pstryk i jest trup. To samo tyczy się bossa o którym wspominasz dziś. W jego drugiej fazie kiedy pełza na brzuchu i wymachuje mieczem musisz sparować go bodajże trzy razy. W tedy stanie na równe nogi uniesie miecz do góry i będzie ci chciał zadać mocny cios. Musisz sparować to uderzenie. A kiedy w wyniku tego straci na krótką chwile przytomność ty w tym czasie powinieneś użyć włóczni z ruchem przyciągania do siebie. To powoduje przełamywanie postury. Wykonaj ten ruch ze trzy razy no może cztery, a Boss będzie trupem. Oczywiście można go pokonać zadając mu po prostu obrażenia mieczem. Ale wydaje się to męczące. Parowania / idealnego bloku to podstawa tego systemu walki. Jeżeli go się nie opanuje przynajmniej na podstawowym poziomie to nie ma po co iść dalej. Ostatni obowiązkowy Boss to sprawdzian umiejętności parowania / idealnego bloku. Jeżeli byłeś słabym uczniem to nie zdasz uczciwie tego egzaminu.
Mnie się Sekiro podobało, ale to nie znaczy, że ta gra nie ma wad. Recykling który za trzecim razem zaczyna nudzić, w większości bezużyteczne przedmioty i umiejętności, słaby system wprowadzania gracza w zasady gry, czasami źle pracująca kamera i słaby system lock on. To są rzeczy które ciągną tą grę w dół, a nie brak niskiego poziomu trudności. Może gdyby Panowie i Panie z From Software popracowali nad Sekiro rok dłużej to mielibyśmy hit, a tak to mamy tylko dobrą grę.

post wyedytowany przez Scott P. 2019-04-20 15:05:13
20.04.2019 15:21
😒
kęsik
90
Legend

Tak, co mi z tego git gud jak mi się kamera zbuguje, postać pomimo trzymania przycisku bloku stoi sobie radośnie a boss jak zawsze w grach FS oszukuje.
No ja nie mam zręczności, w guitar hero nie grałem i nigdy nikogo w Soulsach nie sparowałem. Więc tutaj domyślnie blokuje i unikam, bo tak mnie FS nauczyło. Dla kogoś kto jest bogiem parowania to może jest najłatwiejsza gra (szczerze wątpię) ale dla mnie i mojego preferowanego sposobu walki ni cholery. Najłatwiejsze to było Dark Souls III gdzie ponad połowę bossów rozwaliłem za pierwszym razem. Ta gra jest po prostu strasznie męcząca. To żaden crap, czasami się nawet dobrze bawię (tj w momentach pomiędzy bossami tak naprawdę) ale naprawdę pod wieloma względami to jest najgorsza gra FS w jaką grałem.

20.04.2019 14:44
odpowiedz
adam11$13
69
Phantom Thief

A ja sobie ciupam w Assasin's Creed Odyssey i uwaga - to pierwszy Assasyn, który mi się podoba.

Serio - grając w to mam fleszbeki z Horizona i Wieśka 3. Identyczne schematy, gameplay jest bardzo zbliżony do tych dwóch pozycji i mimo lekkiej wtórności nie uważam tego za coś złego bo to przecież były fantastyczne gry. Poza tym grafika jak i klimacik naprawdę robią robotę.

post wyedytowany przez adam11$13 2019-04-20 15:08:23
20.04.2019 14:53
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpecShadow
68
Silence of the LAMs

Lionheart - Legacy of the Crusader.
Gram jako łucznik i gra się nieźle. Jak się przetrawi spadek jakości po opuszczeniu świetnej Barcelony to można grać dalej.
Mechanika walki niezła, możemy kosztem celności przyśpieszać tempo naszych ataków, wybierać miejsce trafień...

Widzę że inni też ogrywają XIII :] inni też by chcieli ale wersji cyfrowej od lat nie ma a płyta z CDA, choć tania to nie każdy ma napęd. Sam mam z tego czasopisma i po wgraniu fanowskiego patcha 1.4.2 gra ulega zangielszczeniu, poza przerywnikami filmowymi.
Sama gra niezła ale naprawdę - zapis w każdym miejscu by się przydał, szczególnie w misjach skradankowych z wymaganiami "No Alarm".
A i powodzenia z finałowym bossem, jest zaskakująco zabójczy...

Ubisoft rozdaje AC Unity, sam próbowałem grać w pierwszą część lata temu ale nie trawiłem gry. No to próbuję nowszej części. I jest to samo, nie trawię tego. Zautomatyzowane to wszystko i w ogóle nic tylko wbijanie tego i owego oraz powiększanie pasków postępów.
Nuda.
Wiem że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i to darowanemu z takiego powodu (pożar)...

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-04-20 14:55:27
20.04.2019 15:48
1
squaresofter
18
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Spoko majonez. XIII przeszedłem już czterokrotnie (3xPS2, 1xXbox), w tym raz na najwyższym poziomie trudności, więc Mangusty się nie boję a zanim do niego dojdę, to zginę wcześniej dziesiątki razy. Chciałem sprawdzić czy ta gra jest naprawdę tak słaba jak twierdzą niektórzy a później dotarło do mnie, że przechodziłem ją w czasach, gdy nieznane było mi pojęcie hejtu w internecie, świetnie się przy tym bawiąc, więc teraz zrobię podobnie.

post wyedytowany przez squaresofter 2019-04-20 15:48:37
20.04.2019 16:07
1
SpecShadow
68
Silence of the LAMs

Serio mówili że XIII jest słabe? Nie pamiętam czegoś takiego, jedynie to że gra wyszła w zalewie innych gier i umknęła ludziom.
Ograłem po latach i okazała się lepszą grą, lepiej się zestarzała, niż inne gry które wyszły razem z nią (przynajmniej większość).

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-04-20 16:07:18
20.04.2019 15:44
😁
1
odpowiedz
squaresofter
18
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

@yuri
A ja grałem w tym tygodniu w Vesperię a Ty nie.

20.04.2019 17:23
1
odpowiedz
Yuri Lowell
19
Brave Vesperia

@Skłer
Żaden problem, do Vesperii zawsze mogę znów powrócić - w późniejszym terminie, grzecznie czeka wersja na PS4. Twoja pewnie nadal jeszcze na Xbox360? :P

21.04.2019 03:23
2
odpowiedz
Hydraulik333
6
Legionista

XIII pamietam, jednak bardzo słabo. Gra wyrwała na mnie piorujące wrażenie. Grę ogrywałem na PC, jednakże wielokrotnie myślałem o zakupie wersji na ps2. Czas mijał i mijał. Później postanowiłem, że jak gdzieś bedzie dostępna, to zakupie bez zastanowienia. Jednak czekanie się opłaciło. Mam nadzieję, że Remake XIII będzie rewalcyjnie zrobiony i obudzi drugie życie dla tej gry.

W tym tygodniu nareszcie otrzymałem swoje perełki na konsole wiiU. A są to: Donkey Kong Country Tropical Freeze, Bayonetta 1 i 2 oraz The Legend Of Zelda: Breath Of The Wild. Opisze, więc (jeszcze o 3 grach na ps4) (jednak bez Bayonetty bo to chciałem zostawić na koniec, gdy juz przejdę DK i Zelde) gry, które zagościły na mej półce gracza i mogłem ograć w ten weekend:

Bulletstorm Full Clip Edition (Ps4) (poziom trudnym) (okolo 13h) (skończona) : Przez Autora ,,W co gracie w weekend?" , Który wielokrotnie opisywał podstawową wersję Bulletstorma naszła mnie ochota na ogranie jej odświeżonej wersji. I muszę napisać, że gra już nie ma takiego kopa jak kiedyś. Coś zostało wymazane przez takie produkcje jak nowy Wolfensteina czy Doom 2016. Chodzi mi tu o swoją ,,oryginalność". Gra nie jest już, aż taka odmienną produkcją. Na ratunek idzie jednak pokręcony humor twórców. Jest tam dużo przekleństw, jednak jest to zrobione teoxhe w inny sposób. Nie wiem mnie bawiły docinki Greya i Generała Sarrano. Gra również dalej zachowała swoj unikalny gameplay. Podoba mi sie sklep z bronią (który również pojawiał sie w np serii Battlefield), oraz liczone punkty. Urozmaica to rozgrywkę, ponieważ człowiek chce jak najwięcej zdobyc punktów. Jak napisalem, gra nawet, gdy już nie unikalna, dalej ma swoje pare groszy do dodania. Słyszałem nawet, że może Bulletstorm 2 powstać, gdy Remaster sprzeda sie dobrze...jednak chyba tego się nigdy nie dowiemy. (Moja ocena 8.5)

[Prototype] (xbox360 i ps4) (poziom Normalny) (Xbox: 15h okolo ps: 4h) (porzucona): Ehhhhh....Nie przepadam za tą grą...Ale moze wpierw o samej wersji na ps4 (Za bardzo nie pamiętam Wersji na xboxa360 wiec będę się bardziej sugerował wersja na ps4) Po pierwsze. Kto pomyślał, aby zrobic port gry z 2009 roku z xboxa360/ps3 na xboxa one/ps4. Gra no graficznie nie wyglada tak zle ale boli strasznie to,ze potraktowali gracze od tak jak zwykłe roboty od kupowania ich ,,dzieł". Po drugie. Do tego koszmarne dialogi, które nie wnoszą nic lub są tak okropne, że lepiej o nich zapomnieć. A jak już mówimy o dialogach to... Wykonanie jakiś tam cut-scenki jest normalnie żenujące. Może, az tak źle w 2009 roku nie wyglądaly, ale teraz no nie za dobrze to wyglada. Postacie są tragiczne. Alex niby zły niby dobry. Rozumiem moze byc postacią dynamiczna ale zrobić cos takiego? Daje przykład:
Alex gdy odkrywa swoje moce na początku gry, a prywatne wojsko próbuje go zlikwidować. Jaka jest reakcja Bohatera na lecące helikoptery wroga? Bierze pierwsze lepsze auto rzuca, po chwili żałuję ze to zrobił, jednak biega dalej, aby powiedzieć zdanie ,, to teraz sie zabawimy" (albo coś w podobnym sensie). Jednak to co musze przyznac w tym ,,dziele" to ciekawy pomysl wirusa i nawet dobrze skontruowane miasto. Ulepszanie wirusa i jego różne moce sa naprawde ciekawe tu na plus. I miasto przypomina mi troche grę Spider-man 3 do której mam jakiś sentymet do niej, więc dla mnie na plus. O fabule nie pisze bo nawet nie chce, bo nie wiem czy jest zla czy dobra. Jeszcze na ścięcie powinny isc projektowanie misji. Budynki w środku wyglądały tak samo tylko dodali w jednym drzwi i przenieśli zbiornik. Nie wiem gra nie przypadła mi. Myślałem, że wersja na ps4 jakoś mnie przekona, ale jednak jest odwrotnie (Moja ocena 3.0)

[Prototype2] (Ps4) (2h) (poziom Normalny): I jest, młodszy brat. Jest on o wiele lepszy od pierwszej odsłony. Wszystkie bledy jakie 1 miał to naprawili.... kosztem mocy. Nie wiem za wiele bo jeszcze za daleko nie jestem, ale prawdopodobnie maja byc gorsze niz w jedynce. A to sie zobaczy.(Brak oceny)

Donkey Kong Country Tropical Freeze (WiiU) (1h) (wstrzymana): odpaliłem grę, aby ją sprawdzić. I czuje, że będzie świetna. Gra bardzo przypomina mi nowe Raymany, a szczególnie część zatytułowaną jako Legends. Jednak gra już z początku wydaje się trudna, a z pewnością później sie rozkręci. (Mapa wyboru misji strasznie przypomina mu ta z Crasha 1) Jednak grę zatrzymuje dla Zeldy, o której zaraz napisze :) (brak oceny)

The Legend of Zelda: Breath Of The Wild (WiiU) (10h) Napisze krótko. Żałuję, że kupiłem tego crapa. Taka zła gra, że może walczyć o miano najwiekszego crapa z taki tytułami jak Ja jestem czy Limbo Of The Lost..... Już piszecie Hejty? A teraz na serio OMG (że tak sie w młodzieżowym slangu wyrażę). Z początku myślałem, że nie będzie lepsza od ogrywanych przez mnie Zeldy, a może nawet gorsza. I grałem w ten prolog (pozwólcie ze początkową mapę nazwę prologiem albo samouczkiem) i grałem. Ale grę odmieniły Zeldowe Avengersy (Czyli 5 Czempionów), czyli przypomnienie jak link sie znalazł w takim chaosie w jakim jest i wyprawa poza mury. Ah czuje tą dzikość. Ta ciekawość wszystkim. Na razie jestem strasznie zadowolony z tej gry. Pare osób narzeka na grafika. dla mnie jest boska. Niech tylko człowiek spojrzy w szczegóły. Muzyka to coś pięknego. Dźwięki ptaków, dają jeszcze większą dzikość tej grze. Eksplorowanie jest tak piękne, ale gra jest strasznie ciężka. Umieram więcej, niż w Dark Souls (xD) Nie wiem dlaczego, ta gra obudziła we mnie tyle emocji przez te około 10h (brak oceny)

Miłych świąt wszystkim :)

Ps. Tak trochę pisałem to późno, więc dużo błędów dlatego już przepraszam za nie.

post wyedytowany przez Hydraulik333 2019-04-21 03:25:05
22.04.2019 14:52
😍
1
odpowiedz
Ogame_fan
99
Days Gone

U mnie na tapecie w tym tygodniu:

Gears of War w edycji odswiezonej, Ostatni raz pierwsze GOW przeszedłem dobre 5 lat temu więc czas na przypomnienie całej serii przed GOW5.

Ratchet and Clank Size Matters miałem od bardzo dawna dopiero się za nie wziąłem i muszę przyznać że mnie wessalo. Swietna część!

Deracine to przykład na to że From Software potrafi także w przygodowki :o

05.05.2019 01:50
😍
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ogame_fan
99
Days Gone

Gdzie się podziało WCGWW??

Żeby nie było że spam u mnie na tapecie.

Days Gone mnie tak okropnie wciągnęlo, na prawdę bardzo dobra gra, i o ile brakuje ostatnich szlifow (stąd rozstrzal w recenzjach) to sequel po doświadczeniu jakie studio zdobyło, powinien być celujący.
Świetna, wymagająca i mocno fabularyzowana przygoda która nie stawia na czyszczenie mapy jak w Assassinach, ale bardziej na historię i rozgrywkę.
Hordy to coś świetnego, i unikatowego ale na trudnym poziomie gra potrafi ładnie dac w kość.
Cieszy mocno pozytywny odbiór Days Gone przez graczy bo to właśnie pokrywa się z moją opinią na temat gry.

Zelda Skyward Sword to taki trochę przerywnik w którego gram w przerwach od Days Gone. Jedna z moim zdaniem lepszych odsłon Zeldy. Kapitalne sterowanie willotem i świetne Dungeony do tego gra świetnie zongluje mechanikami przez cale 50-70 godzin zabawy.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2019-05-05 03:11:53
05.05.2019 01:56
👍
1
sevenup
55
Russischer Spion

Swietne zdjecie.

post wyedytowany przez sevenup 2019-05-05 02:18:00
05.05.2019 02:06
1
squaresofter
18
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

@Ogame_fan
Dzisiaj będzie. Przez cały tydzień byłem chory i wolałem nie siadać na dłużej przy komputerze, ale jak się prześpię, to pewno coś napiszę. Nie bój żaby.

post wyedytowany przez squaresofter 2019-05-05 02:07:34
05.05.2019 08:14
1
SpecShadow
68
Silence of the LAMs

Nowe wydanie jest ale trrzeba wchodzić na gameplay.pl i logować się jeszcze raz by dodać pierwszy komentarz.

po doświadczeniu jakie studio zdobyło
ale to nie są żadne świeżaki w branży, byli m.in. odpowiedzialni za jedną z flagowych serii na konsolach Sony - Syphon Filter

Co do tematu - w wątku o RPGach podzieliłem się wrażeniami z moda-dodatku do gry ToEE zwanego Circle of Eight, niestety dodatkowa zawartość po finałowej scenie była porażką a finałowa walka w modzie wymuszała używanie brudnych sztuczek. O ile z grami video w systemie D&D sobie radzę tak na brudnych sztuczkach - już mniej.
Dość powiedzieć, że na pewnej lokacji (polanie) było więcej przeciwników niż w mega lochu będącym celem głównych w podstawowej wersji gry (świątynia pierwotnego zła). Albo prowadzenie śledztwa, które byłoby niezłym questem gdyby nie to że rozgrywało się w kanałach...

Obecnie STALKER wrócił na tapetę, ogrywam Oblivion Lost Remake 2.5, czyli poskładano stare buildy gry do kupy i zrobiono z tego grę.

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-05-05 08:19:12
05.05.2019 11:07
SpecShadow
68
Silence of the LAMs

Swoją drogą - tak gadaliśmy o XIII a w międzyczasie niespodzianka - pojawi się remaster.

05.05.2019 15:08
squaresofter
18
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

@Ogame
@Spec
Najnowszy odcinek w co gracie w weekend, tym razem podwójny.
https://gameplay.pl/news.asp?ID=114918

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze