gamescom na tvgry.pl - manifest post mortem - K. Gonciarz - 23 sierpnia 2010

gamescom na tvgry.pl - manifest post mortem

To były dla nas najbardziej udane targi wszech czasów. Odkładając na bok wewnętrzne czynniki, które to umożliwiły (duża w tym zasługa tekstowej ekipy gry-online.pl i Vermiego, który ogarniał całość organizacyjnie, pozwalając nam skupić się na treści), chciałbym skupić sie na warstwie koncepcyjnej tego, co zrobiliśmy. I wygłosić pewien manifest. Do wydawców, do innych mediów, do wszystkich interesariuszy, którzy mogą twierdzić, że robimy im na złość. Bo istotnie, na targi jeździmy zawsze dla czytelników, a nie dla robienia repu po godzinach.

 

Pędzą niewyraźnie na pociąg z lotniska.

 

Wywiady

Robienie wywiadów dla serwisów publikujących filmiki jest jak zapuszczanie długich włosów - większość przez to przechodzi, by ostatecznie stwierdzić, że to bez sensu. Zapadł mi w pamieć świetny tekst Sławka Serafina z gamecornera nt. tego, dlaczego nie publikują oni wywiadów - dokładnie podsumowuje to moje podejście do sprawy. Porozmawianie z designerem czy producentem jakiejś gry byłoby fajne w świecie, w którym nie byliby oni wyuczeni co do słowa tego, co mają mówić, a całość nie odbywałaby się pod kontrolą PR-ów. Bo wywiady w tej formie, którą forsuje się od paru lat na targach, to po prostu notki prasowe, powtarzanie tej samej treści na kilkudziesięciu serwisach na świecie z przekonaniem, że każdy z nich dostaje coś niepowtarzalnego. Vermi zauważył, że "Zachód" od tego odchodzi - racja, popatrzcie na filmy targowe z gametrailers. Mnóstwo kamerek z rozgrywki, zwiastunów, a wywiadów malutko. Po prostu, w obecnej formie nie jest to ciekawe i jest po prostu stratą czasu. Są oczywiście wyjątki. Niezgrani.pl wpadli na bardzo sympatyczny pomysł wywiadów na jedno pytanie i 60 sekund na odpowiedź - spoko. Podobnie, warto rozmawiać z twórcami kultowymi, jak nasz kochany Warren Spector czy Yoshinori Ono (wywiad się pojawi, tylko musimy z tapchanem ogarnąć korespondencyjne zaplanowanie go) - na odpowiednim pułapie, twórcy jest już wszystko jedno. Nie musi on zachwalać swojej gry, nie musi robić press releasa, nie uczy się odpowiedzi na pamięć. Męczy mnie świat, w którym wywiad z projektantem każdej nowej gry uchodzi za coś prestiżowego. Gadałem kiedyś o tym z Bradem i Drew z giantbomb.com i w sumie się zgodziliśmy, chociaż oni twierdzą, że nietypowe pytania pomagają przełamać sztuczność. Racja, ale tylko do pewnego stopnia.

Wolicie zobaczyć to czy anonimowego producenta nowej strzelanki, mówiącego że będzie rewolucja?

Imprezy

Kiedy 4 lata temu trafiłem wieczorem na jakąś kolację stawianą przez EA, czułem się na szczycie świata. Dookoła znane gęby, profesjonalne rozmowy, a przede wszystkim - żarcie za darmola. Od tego czasu wszyscy (i na tvgry.pl i na gry-online.pl) prowadzimy stopniowy exodus ze środowiska, w którym najważniejsze to się razem najeść i napić. Zaproszenie na jakieś coś mieliśmy codziennie, nie poszliśmy na nic. "Co się tak alienujecie?" - pytał znany figurant polskiego grania. Szkoda czasu - wieczorem powstają w końcu materiały, trzeba zasuwać i postawić kropkę nad "i" całodziennej pracy. Oczywiście, nie każdy musi - telewizje i prasa teoretycznie są z tego obowiązku zwolnione. Wciąż, nie rozumiem takiego podejścia. Nie da sie łechtać swojego vipowskiego ego bez straty dla czytelników, więc pozostaje kwestia priorytetów. Niestety jednak, kochani, na naszym podejściu też dużo się traci. W świecie, kiedy wspólny melanż jest ważniejszy od ciężkiej pracy, jeden z głównych wydawców gier na świecie nie załatwił nam jakichkolwiek pokazów na te targi. Dlaczego? Bo na E3 nie stawiłem się na proszoną kolację i się obrazili. Najśmieszniejsze, że nie zorientujecie się, jaki to wydawca, bo materiały można zrobić bez niczyjej pomocy, wystarczy chcieć. A dobre gry to dobre gry, polityką gardzimy.

Okolice trzeciej w nocy, czas dogorywania branżowych imprez. My kończymy partię filmików.

Pokazy

Ostatnia kwestia, jaką chciałem poruszyć, jest dla mnie najmniej kategoryczna. Każde targi składają się z dwóch części - otwartej i biznesowej. Ta otwarta to to, co wszyscy kojarzycie z targami, czyli wielkie stoiska, uruchomione gry i hostessy. W biznesowym obszarze zwykle mamy do czynienia z zamkniętymi pokoikami, producentami gier i umówionymi spotkaniami, gdzie prezentowane są konkretne fragmenty i USP (unique selling point) danej produkcji. Te miejsca są podstawą działalności każdego serwisu tekstowego i trudno z tym polemizować. Nie ma kolejek, jest konkret. W przypadku zabawy video zaczyna się jednak problem. 90% tego typu prezentacji nie zawiera hands-ona, a 99% objęta jest zakazem filmowania. Nie jestem w stanie swoim skromnym rozumkiem ogarnąć więc, dlaczego tyle ekip video wpycha się tam ze sprzętem. Znaczy wiadomo - wywiady, patrz punkt pierwszy. W tym czasie na salach wystawowych mamy dziesiątki gier, które najczęściej kręcić można, w które można pograć i sprzedać wszystkim własne wrażenia, z własnej rozgrywki, bez żadnego proszenia się i uwag, żeby wyciąć ten fragment, w którym kurz przechodzi przez marynarkę. Wydawcy bazują na takiej psychologicznej zagrywce, że jeśli coś pokazywane jest w biznesowej cześci, to musi być lepsze. I zwykle jest to inny fragment, ale klasyfikacja lepszy-gorszy traci sens. Popatrzmy na Need for Speeda - na sali można było zagrać w pościg z policją, w biznesie - zobaczyć wyjaśnienie systemu Autolog. Jedno i drugie spoko, ale tylko pierwsze możesz nakręcić. I dotknąć. Otwórzcie oczy swoje, wszyscy tańczący jak im wydawcy zagrają. Nie byliśmy (tvgry.pl) w tym roku na żadnym pokazie - wydawcy nie są gotowi na przyjmowanie tam ekip video.

Nie jesteśmy sami w walce z systemem!

Tyle moich przemyśleń. Mam nadzieję, że te słowa dały komuś do myślenia, bo naprawdę przykro mi patrzeć na to, co dzieje się na linii wydawcy-media w Polsce. Tymczasem my będziemy dalej robić swoje - trueschool na dobre i na złe. Tegoroczne materiały z targów miały najmniejsze w naszym dorobku "production value", nastawiliśmy się na treść i wydajność (chociaż, lol, chyba jako jedyny serwis na świecie wpadliśmy na to, że jak się kręci gameplay z kamery, to można przechwytywać dźwięk przez wejście słuchawkowe - dobra robota, reszto). I chyba trafiliśmy. Obiecuję Wam, że tak długo, jak będziemy z Marcinem to robić, zawsze znajdziecie u nas najwięcej, najfaniej i nie całkiem na serio. Dzięki.

Po wszystkim. Jesteśmy szczęśliwi.
K. Gonciarz
23 sierpnia 2010 - 16:22

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.08.2010 17:03
CTSG
odpowiedz
CTSG
16
Pretorianin

Faktycznie, to co napisales o wywiadach daje do myslenia. Wszyscy producenci to aktorzyny. Z biednych devow mozna jeszcze wycisnac troche szczerosci. ;] Innym rozwiazaniem jest zadawanie pytan na ktore osoba udzielajaca wywiadu na bank nie przygotowala odpowiedzi. ;] Osobiscie lubie wywiady o bzdetach, bo dowiaduje sie z nich zwykle duzo wiecej niz z tych szablonowych. Dzieki za Gamescom, daliscie rade. ;]

23.08.2010 17:05
Ychos
odpowiedz
Ychos
43
Pretorianin

To były na prawdę dobre materiały, z humorem, dużo osób osobiście nie mogło jechać a wy przybliżyliście targi. I teraz wszyscy razem DZIĘ-KU-JE-MY.

23.08.2010 17:14
odpowiedz
Jakub Tepper
1
Junior

Ciekawe i jakże prawdziwe. Szkoda, że Twój głos będzie pewnie nie bardzo słyszalny. Ale każda cegiełka się liczy. I tak, zdecydowanie precz dla wywiadów.

Dla tych zaś, którzy już na tvgry.pl obejrzeli wszystko co było do obejrzenia - zapraszam na niezgrani.pl. U nas również relacja opiera się w głównej mierze na wideo i znajdziecie wiele ciekawych materiałów, które Krzyś z Delem z przyczyn obiektywnych (czas) pominęli. :)

23.08.2010 17:32
Mepha
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

jeszcze raz dzięki za wszystko :)

23.08.2010 17:35
oOShinOo
odpowiedz
oOShinOo
15
Pretorianin

F*ck the system! I to rozumiem. Tekst z przesłaniem. Odwołując się do wywiadów- trzeba przyznać, że w dzisiejszym świecie trudno jest brać wywiady z twórcami (kimkolwiek, kto brał udział w pracach nad grą) całkowicie na poważnie. Zazwyczaj słyszymy tylko to, co spodziewamy się usłyszeć, to co wiemy lub znaną śpiewkę: 'Przykro mi, ale nie mogę nic na ten temat powiedzieć./ Nie wiem nic na ten temat'. Pan Warren Spector z początku poinformował, że Disney będzie niezadowolony, jeśli powie cokolwiek, ale mimo to zgodził się odpowiedzieć na pytanie, stwierdził, że spróbuje (Może pytanie nie dotyczyło jako tako samej gry, ale jednak podjął konwersację, co jest z jego strony bardzo miłe.).
Napisałeś, że mimo iż dostajecie zaproszenia, nie chodzicie na imprezy. Wolicie ciężką pracę do późnej nocy i to wszytko dla waszych fanów. Jest w tym trochę racji, ale na targi nie jedziecie tylko dla nas (odbiorców), ale i dla siebie. Nie można całkowicie alienować się od wydawców, szych multimedialnych i w ogóle ludzi, których przeciętny zjadacz chleba nigdy w życiu nawet nie zobaczy na żywo. Wydaje mi się, że możliwość porozmawiania z takimi ludźmi to wielka szansa szczególnie dla fana dorobku tej osoby. Poza tym macie całkowite prawo do rozluźnienia się. Sęk tylko w tym, czy Wam to pasuje czy nie. Tak z czystej ciekawości zapytam. Który wydawca gier Was tak urządził? Nie sądzę, żeby to był Ubisoft, bo piszesz, że 'materiały można zrobić bez niczyjej pomocy', a materiałów od Ubisoftu w ogóle nie ma. Oczywiście polityce zaprezentowanej przez tą firmę mówię stanowcze nie. Jest to zwykłe chamstwo i nieuprzejmość.
Widzę, że jesteście nie tylko dużymi znawcami w świecie elektronicznej rozrywki, dwuosobowym 20th Century Fox, specami od rozśmieszania mnie, niestrudzonymi machinami, dla których brak snu nie jest straszny, ale również normalnymi ludźmi, dla których odbiorca jest ważniejszy (może nawet za bardzo) od własnego ego. Jako przeciętny gracz lubię po prostu sobie pograć, więc część biznesowa wydaje mi się nawet mniej atrakcyjna.
Nastawiliście się na treść i wydajność i wyszło super. Na tyle super, że nie wyłączałem fejsbuka i tvgry.pl przez całą noc, komentowałem i dawałem 'Lubię' (lajkowałem) na bieżąco, a nawet przestawiłem się na wasz hardcorowy tryb snu. Według mnie dzięki Wam Krzysztofie i Marcinie [dochodzą jeszcze Tapchan, Vercetti(mam nadzieję, że nie przeinaczyłem nicku) i cała reszta] były to targi o niebo lepsze od E3 i jeśli za dwa lata będzie jeszcze lepiej, to mam nadzieję, że spotkamy się na miejscu, zamienimy parę słów (cyknę kilka słitt fotek z Wami, wezmę autografy, będę Was śledził cały dzień) i się pożegnamy, może wypijemy razem kawę (marzę o tym, żeby z Wami pracować). Daliście w tym roku z siebie wszystko i jeszcze więcej. Przeciętny człowiek, leżałby w łóżku przez tydzień po tak soczystych targach. Dzięki za wszystko. Świetny tekst, pozdrawiam i czekam na kolejne materiały.

23.08.2010 17:36
odpowiedz
Hosti
60
Konsul

Cieszę się bardzo że walczycie z tym systemem - osobiście zaczynałem zauważać że w biznesie gier zaczyna się robić niebezpiecznie - serwisy chwalą naglę gry które poprostu są słabe (o takiej jednej telewizji już pisałem wcześniej ;>), i zdążyłem zauważyć że wy robiąc materiał mówicie co naprawdę sądzicie, potraficie dostać grę przed premierą i ją najnormalniej w świecie "zjechać" (wierzcie mi, dla niektórych to jest bardzo trudne) i to mi się podoba, i oby tak dalej! :)

23.08.2010 18:19
Łosiu
odpowiedz
Łosiu
211
Staczamy się od 2001

GRYOnline.plNewsroom

Krzysiek - powiem tyle - święte słowa. Nic się w tym temacie nie zmieniło na przestrzeni 6 lat, bo od tylu gol jest bezpośrednio obecny na wszystkich większych targach. A nasi rodzimi wydawcy/dystrybutorzy wciąż nie rozumieją, że my jeździmy tam do pracy - nie na wakacje....

23.08.2010 18:26
odpowiedz
rk63
20
Legionista

Świetny robota, świetny tekst oraz oczywiście świetne materiały. Mam nadzieję że tak samo dobrze będzie na zbliżający się Tokyo Games Show.

23.08.2010 18:48
g40st
odpowiedz
g40st
130
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Łosiu, ależ doskonale rozumieją. I dlatego wygląda to tak, jak wygląda. Niektóre serwisoblogi właśnie na takiej obopólnej współpracy wydawca/serwis zyskują i są tam, gdzie są.

23.08.2010 18:56
Misza
👍
odpowiedz
Misza
117
Prefekt

Ja bym to jutro na hota na głównej wrzucił... i tak minimum na cały tydzień zostawił!

23.08.2010 18:57
Lordareon
odpowiedz
Lordareon
68
harry potter

gambatte ne! :)

23.08.2010 19:01
👍
odpowiedz
PanSathyros
45
Chorąży

Nic dodać, nic ująć - tak trzymać. Pozdrawiam.

23.08.2010 19:18
Harry M
odpowiedz
Harry M
130
Master czaszka

Szacunek dla całej redakcji GOLa i TVGRY. Daliście z siebie wszystko. Dla nas, dla graczy. Brawo!

23.08.2010 20:45
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
94
Wujek Samo Stra

To ja też jeszcze raz podziękuję ekipom GOL'a i TV Gry za te targi, było co czytać i oglądać. :)
A tekst bardzo ciekawy. Cieszy mnie, że macie takie podejście.

23.08.2010 20:45
odpowiedz
Vasto Lorde
13
Chorąży

Szczerzę Wam dziękuje za Wasze poświęcenie :) to naprawdę coś po tylu godz spędzonych na targach jeszcze po nocy siedzieć i przygotowywać materiał na stronę. Fajnie też zobaczyć, że ktoś w końcu poruszył temat wywiadów i ogółem całej tej szopki jaka ma miejsce podczas targów. Wielkie brawa dla Ciebie i dla Marcina ;] pozdro

23.08.2010 21:37
odpowiedz
frankie08
16
Chorąży

No jak reszta, widocznie i słusznie zauważyła, nie wypada nie podziękować.
Dziękuję :D

Dzięki wam, moje pracowite wakacje, nabrały pod koniec jakiegoś szczególnego, innego kontrastu.
Szczególnie po tańcu Krzyśka...
Śmiałem się do łez :D
Zresztą, chyba tak jak każdy :]

24.08.2010 13:33
odpowiedz
Dominatorix
56
Pretorianin

Spisaliście się świetnie. W sumie podczas całych targów olałem zagraniczne serwisy, tylko ciągle siedziałem w tvgry.pl i w GOLu i odświeżałem. Tak po 5 godzin dziennie :D

25.08.2010 10:34
odpowiedz
grinder
52
Chorąży

bardzo jestem ciekawy czy rownie chetni do "walki z systemem"
sa Wasi pracodawcy, ktorzy raczej nie utrzymuja GO dla idei...

26.08.2010 20:37
odpowiedz
Dahman
18
Chorąży

Zwykle takie teksty sie pojawiaja jak cos zlego sie dzieje :) Np. zerwanie stosunkow partnerskich z jakims wydawca. Casus Dan Hsu vs Ubisoft. Najpierw pisali o tym, ze nie ku**ia sie jak inne redakcje, pozniej, po czasie jak juz zaczely sie plotki, czemu tak slabo u nich z materialami od Ubisoft, wyszlo, ze poszlo o noty AC. No ale to kazdy zna te historie. Na rodzimy poletku mielismy nie raz podobna sytuacje, wystarczy pogadac z red naczami naszych kolorowych periodykow.

Oczywiscie mam nadzieje, ze u Was w porzadku, dodatkowo macie ten konfort, ze GOL to mocny serwis i sami stawiacie warunki (a przynajmniej mozecie).
Wiecej otwartosci, a jesli Wasi pracodawcy jak pisze grinder nie chca tego, to wiecie, zawsze mozecie stworzyc wlasny GiantBomb ;) Odkad tvgry.pl stalo sie niejako osobnym bytem dzialajacym przy GOL jest coraz lepiej.

Co do gamecornera, to moze w wypowiedzi Slawka Serafina jest sens, ale widac na Poly wywiady wideo sie pojawiaja. Rozne standardy. Moze gdyby sie bardziej postarali i nie ukladali takich samych pytan jak tysiace innych redakcji nie narzekaliby na te same PRowskie odpowiedzi (przypuszczam, ze takie mogloby byc rozwiazanie). I tu zgadzam sie z goscmi z GB, rzadko u nich mozna spotkac deweloperow na podkascie, czy w materialach wideo, ale jak juz to zwykle gadaja o dupie marynie, niz daja sie wkrecic w PR.

27.08.2010 04:13
sich
👍
odpowiedz
sich
35
Centurion

nie pijcie piwa tylko palcie sensi

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze