Szokujący kawałek wirtualnego ciała - Brucevsky - 25 maja 2011

Szokujący kawałek wirtualnego ciała

Temat seksu w grach jest podnoszony regularnie. Nadpobudliwych obrońców moralności musi być chyba więcej niż normalnych graczy, skoro twórcy wciąż „cenzurują” nawet okładki swoich tytułów.

W dzisiejszych czasach to może wydawać się nie do pomyślenia, ale wydawcy obawiają się pokazywać konsumentom nawet kawałki ud bohaterek swoich gier. I to teraz, gdy o seksie rozmawiają już nawet w programach śniadaniowych, a w co drugim filmie jest scena miłosna. Gracze wciąż jednak walczą o „dorosłość” i poważne traktowanie.

Temat nasunął mi się po świetnej notce Todda Ciolka z Anime News Network. Autor wskazał kilka świeżych przykładów ewidentnego szaleństwa wydawców, którzy postanowili ocenzurować okładki swoich tytułów. W ten sposób niewinni, bogobojni gracze nie zobaczą nagich ud Kasumi z Dead or Alive, Olivyi z Tactics Ogre: Let us Cling Together i prowokacyjnych okładek z Catherine.

Jestem w szoku po zobaczeniu tych projektów. Nie wyobrażam sobie, że są na świecie ludzie, którzy widząc kawałek uda postaci z bijatyki, na okładce tytułu, są w stanie wywołać aferę. Dowolne czasopismo kobiece ma bardziej „prowokacyjne” materiały na pierwszych stronach, a nikt nie bawi się tam w cenzurowanie. Wręcz przeciwnie, często jeszcze modelki mają to i owo specjalnie poodsłaniane.

Mimo to, gracze wciąż są „chronieni”, co by przypadkiem wirtualne ciała nie zwichrowały ich psychiki i nie sprowadziły na drogę perwersyjnych fetyszyzmów. Ręce opadają. Przecież konsument biorący takie pudełko do ręki wie czego się spodziewać. Ba, po zakupie spotka go jeszcze więcej prowokacyjnych materiałów, bo te wszystkie piersi, uda i pośladki będą animowane. Co wydawcy chcą osiągnąć z tymi okładkami, wie ktoś?

Brucevsky
25 maja 2011 - 19:02

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.05.2011 19:17
SenderPL
SenderPL
27
Chorąży

Ja nie wiem. Świetny tekst.

25.05.2011 19:22
wysiak
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

"Co wydawcy chcą osiągnąć z tymi okładkami, wie ktoś?"
Moze to, zeby mamusia (tudziez babcia), kupujaca gre bo ja synek (wnuczek) poprosil, sie nie zawahala?

25.05.2011 20:07
odpowiedz
Ziom_L
15
Centurion

Ciekawy wpis. Od razu, wręcz momentalnie przypomniał mi sięartykuł Shinxx'a w którym to wyrażał swoja aprobatę do kampanii reklamowej Wiedźmina 2... Jednym z elementów gry kampani, jak i gry zapewne był/jest/będzie seks i rzeczy z nim związane, goła Triss itp... chodzi mi o to -- że jak już coś nie dostało cenzury, to zamiast twórców(tak jak to jest w opisuywanych w przytoczonym prze Ciebie artykule) niektórzy ludzie od nas, z Polski potrafią się przyczepić tego że nie ma ocenzurowania i nie ma opamiętania ;) Także, w sumie i tak źle i tak nie dobrze. To jest wytłumaczalne jedynie tym, co napisał wysiak - jednak większosć graczy, to jeszcze ludzie niepłacący ze swoich pieniędzy zarobionych, więc taki potencjalny klient (uczestnik dajmy na to gimnazjum/liceum) musi prosic kogoś z rodziny o kaskę lub kupno gry...a jak wiadomo rodzice nie kupią gry na której będzie roznegliżowana kobieta bądź samo zabijanie...

A to, że w kraju o tych rzeczach się mówi, i coraz częściej robi w nawet coraz mniejszym wieku...to cóż, ale nie o wszystkim rodzicie muszą wiedzieć. O tym o czym uczniowe rozmawiają na przerwach też nie. A przecież w domu nikt podejmie takiej dyskusji...

Taka już, lekko spaczona psychika i mentalność ludzka/Polska ;)

25.05.2011 20:15
xanat0s
odpowiedz
xanat0s
187
Wind of Change

Przy tematyce seks - gry komputerowe zawsze wraca mi wspomnienie zdarzenia, jakie miało miejsce jak pracowałem w EMPiK-u:

Przyszło małżeństwo - na oko 50 lat i proszą o pomoc w wyborze gry dla syna. Mówią, że syn napisał im na kartce co chce dostać - a tam oczywiście Grand Theft Auto: San Andreas. Pytam ile syn ma lat - 14. No to im opowiadam (miałem taki obowiązek), że to gra dla niego nieodpowiednia - że gra się tam gangsterem, zabija ludzi, zażywa narkotyki, kradnie samochody, bierze prostytutki, ale scen żadnych nie ma, można atakować przechodniów piłą mechaniczną etc. Reakcja kobiety? Nie kupujemy tej gry. Powód? "Bo pan powiedział, że można brać prostytutki".

Normalnie padłem jak to usłyszałem - zabijanie ludzi ok, narkotyki ok, samochody ok, piła mechaniczna ok - ale SEKS? Tfu!

25.05.2011 21:16
Scott P.
👍
odpowiedz
Scott P.
97
Generał

Ja chyba wiem. Dzisiaj w radiowej trójce w programie za a nawet przeciw była mowa o tym czy wystarczająco dobrze chronimy nasze dzieci przed pornografią. Jedna z dzwoniących kobiet opowiedziała taką oto historie. Że poszła z dziećmi do kiosku ruchu kupić jakieś tam rzeczy. Na dolnych półkach w tym, że kiosku były wystawione gazety zawierające treści pornograficzne, a że dzieci niskiego wzrostu są to dojrzały te gazety. Oburzyła się z tego powodu kobita i poszła na policje złożyć skargę. Policjant przyszedł spisał bogu ducha winnego sprzedawcę. Myślę, że właśnie oto tu chodzi wydawcy gier nie chcą by sklepy sprzedające ich produkt miały problemy.Gdy jakaś cnotliwa osoba dostrzegłaby taką okładkę typu Catherine poczułaby się zgorszona i z tego powodu poszłaby na policje mówiąc, że w tym sklepie sprzedają pornografie.

25.05.2011 21:25
Damian1539
odpowiedz
Damian1539
87
4 8 15 16 23 42

Ale jak już są gołe baby na telefon na co drugiej stronie w każdej gazecie to jest dobrze?

25.05.2011 21:30
Scott P.
odpowiedz
Scott P.
97
Generał

Damian1539 > Nie jest dobrze, bo właśnie w tej że audycji o której wspominam była mowa była mowa o tych gołych babach na telefon. I jakaś tam organizacja (nie pamiętam nazwy) złożyła doniesienie do prokuratury na firmy odpowiedzialne za te filmiki na telefon.

25.05.2011 21:31
odpowiedz
wiedeński kurier
2
Generał

[6]
jakie gołe? przecież mają zawsze jakieś fikuśne znaczki typu "+18" w strategicznych miejscach :>

26.05.2011 07:16
Rock Alone
odpowiedz
Rock Alone
39
Konsul

Ostatnio seks jest dosyć dziwnym tematem. Z jednej strony jest powszechny, a z drugiej napiętnowany. Nie jest prawdą, że sceny miłosne są w co drugim filmie, problem polega na tym, że w filmach nie ma już w ogóle scen miłosnych. Teraz scenarzyści muszą tak kombinować, że seks wplatają w takiej formie, jak chińscy poeci deklaracje polityczne w swoich wierszach. Mówiąc krótko musza się mocno gimnastykować i operować bardziej wyobraźnią niż obrazem :P
Cała ta walka - seks kontra warczący moraliści, sprowadza się do tego, że mamy dwie skrajności: pornografię i całkowity zakaz seksu. Ta cała debilna wojenka totalnie zabiła erotyzm, nie ma odcieni szarości. Jest tylko czarne i białe i albo jesteś kościelny, albo zboczony.

26.05.2011 15:23
Seltaeb47
odpowiedz
Seltaeb47
19
Centurion

[9]
To nawet nie zawsze jest na zasadzie, że mamy te dwie skrajności - często jest tak, że kiedy ktoś usiłuje już stworzyć tą normalną, ładną erotykę, to ona i tak zostaje zaszufladkowana jako pornografia. To już jest niestety choroba społeczeństwa, którą trudno będzie wyleczyć, ale może przejdzie z czasem - mam tylko nadzieję, że w razie czego nie pójdzie w stronę zerotyzowania dosłownie wszystkiego. :)

W międzyczasie możemy przynajmniej cieszyć się z prób pokazania ludziom, że to jest normalne (bo jak wiemy, niestety nawet dorośli ludzie boją się seksu). Nie miałem jeszcze okazji zagrać np. w Wiedźmina, ale wiem, że w stosunku do pierwszej części czy innych gier podejście do tematu poszło w dobrą stronę. Nie jestem człowiekiem, który ślini się na samą myśl o erotyce, ale cieszy mnie takie jej przedstawianie, bo ja się po prostu boję tego, jak ludzie to traktują. Dla mnie strach przed seksem jest dziwną chorobą i chcę, żeby ludzie byli oswajani z tym jaki normalny i wrażliwy jest to temat. A sam zaczynam się tu zamieniać w psychoterapeutę, a nie o to chodzi. ;)

26.05.2011 16:10
😈
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

To ja dam przykład z innej beczki, a właściwie zrobię taką mała kontrę.
Zgadzam się z autorem, ale można na sprawę spojrzeć z innej strony ;)
Weźmy za przykład nową stronę GOL-a: http://gramynawynos.pl/
Wszedłem na stronkę, która miała być o graniu na laptopach i na moim lapku z rozdzielczością 1280x800 pierwsze co zobaczyłem to jeden wielki, ładny zadek z lewej strony - aż sobie zmniejszyłem stronę, ze zobaczyć do kogo owy zacny zad należy. No może bardziej ten obraz uda eksponuje, ale jednak. Jestem absolutnie pewien, ze grafik czy webmaster, który dopasował tło strony nawet na te uda nie spojrzał ani ich w ogóle pod uwagę nie brał... TO JEST NAJZWYCZAJNIEJSZY W ŚWIECIE PRZYPADEK, że ta kobita nie ma praktycznie majtek i ma bardzo apetyczne uda... ;))

Seks się wykorzystuje jako broń marketingową (GOL nie jest jedyny ;p), ale ta broń potrafi też niektórych klientów zrażać, więc czasem warto przytemperować - i to właśnie wydawcy czynią.

Odsłonięte uda Kasumi to również jest ten perfidny, marketingowy seks - wykorzystywanie najbardziej prymitywnych instynktów. Wydawca się ogranicza z tym, a Brucevsky jeszcze za to gani ;)
Błąd, to należy chwalić, a nie załamywać rąk ;P

26.05.2011 19:14
InF'ernaL
odpowiedz
InF'ernaL
46
Konsul

A Wiedźmin 2 pokazuje że sceny erotyczne w grach poszły na jeszcze wyższy poziom i jak widać skarg jakiś ogromnych nie ma. Fakt faktem, gra od +18 ale i tak już nawet gdy gra była tak oznaczona to był skandal że aż TAKIE sceny występują w grze. Co dziwi to właśnie fakt że tutaj na okładce to już totalna przesada. Pewnie ten "dekolt" prze ogromny też jakoś zasłanią niedługo.

26.05.2011 20:34
odpowiedz
zanonimizowany777435
34
Senator

Tak.... TO jest to.... Gracze są ciągle postrzegani jako 12-letnie niedojrzałe kurduple, które nie znają tego jakże złego i niebezpiecznego świata... Coraz częściej gry są uważane za produkty niszowe, które zastosowanie znalazły jedynie wśród młodocianych.... Mało osób nadal wie , że do grającego społeczeństwa należą również osoby dojrzałe, które chcą w gamingu odnaleźć prawdziwą rozrywkę skierowaną dla dorosłego widza... Jeżeli takie coś funkcjonuje w filmach, czy gazetach, to dlaczego i nie w grach?! Produkty z tej sfery nadal często są cenzurowane pod względem nagości i erotyki.... Na świecie nadal ogromna liczba ludzi ma bardzo mylne wyobrażenie przeciętnego gracza.... A szkoda.... Może wtedy by takie właśnie sytuacje w ogóle nie miałyby miejsca i studia dewelperskie mogłyby z pełnym poczuciem wolności tworzyć gry , w których sceny seksu, czy też uniesień miłosnych nie byłyby ciągle porównywane do pornografii....i dorośli gamerzy mogliby w końcu docenić kunszt graficzny programistów odpowiedzialnych za tworzenie damskich okrągłości.... Tak by się stało... , ale tylko wtedy, gdyby wszyscy zmienili podejście do temtu gier wideo....

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze