Moje dzieciństwo /2/ Figurki Dunkin Shockys - RazielGP - 25 stycznia 2012

Moje dzieciństwo /2/ Figurki Dunkin Shockys

Moje dzieciństwo to cykl, w którym zamierzam opisać swoje osobiste przeżycia z dzieciństwa. Wpis ma na celu pobudzenie, bądź przypomnienie Waszych wspomnień i zachęcenia Was do przyjemnej dyskusji. Zaś młodszym pokoleniom chciałbym w ten sposób udowodnić, że osoby w moim wieku również miały interesujące dziecięce lata.

Oto moja kolekcja Dunkin Shockys

Pamiętajcie gumy do żucia z nazwą Dunkin? Nie? A może figurki Dunkin Shockys odświeżą Waszą pamięć? Moda na "shockysy" pojawiła się z tego co pamiętam pod koniec ubiegłego wieku. O figurkach dowiedziałem się całkiem przypadkiem w nieistniejącym dziś, małym kiosku na ulicy Wojewódzkiej w Kielcach. Mając wtedy dosłownie parę lat, zahaczyłem po drodze o wspomniany wyżej kiosk. Standardowo poprosiłem mamę o kupno gum do żucia, której nazwy nie pamiętam. Miła sprzedawczyni zaproponowała mi produkt innej firmy, w którym jako dodatek oferowane były "shockysy". Bez chwili wahania przystałem na tę propozycję... I tak rozpoczęła się moja przygoda ze śmiesznymi, plastikowymi i zarazem skocznymi "stworami".

Jedna guma = jeden shockys + mapka za uzbieranie 10 figurek. Takie były zasady obowiązujace w każdym szanującym się miejscu sprzedaży omawianych gum.  Kolekcja z każdym dniem stawała się coraz liczniejsza, a uśmiech na mej twarzy, coraz pełniejszy. Pierwsza seria "shockysów" okazała się hitem. Nie znałem wówczas nikogo, kto nie posiadałby ich w swojej kolekcji. Na plus zaliczam fakt, że przy zakupie "żujek", można było samemu wybierać dostępne w plastikowym, owalnym pudełku figurki. Przynajmniej w tych miejscach, w których je kupowałem. Na tyle dostępnej mapki, są opisane zasady kilku dostępnych gier. Jednak większość z nas, wymyślała swoje zawody. Gdy pojawił się szał "Małyszomanii", wybieraliśmy sobie po kilka ulubionych stworów i robiliśmy turnieje skoków narciarskich. Jedne stwory były bardziej, a inne mniej skoczne.

To moja armia, mój młody przyjacielu

Oprócz tego, grało się także w zbijanego. Wówczas wtedy, liczyły się także inne aspekty takie jak stabilność stwora. Każdy z nas miał swoich ulubieńców. Moimi faworytami byli: Smok, Goodyear, T-Down, Hełm Wikinga oraz Nurek. Niektórzy wymieniali się swoimi zdobyczami, inni zaś stawiali zakłady. Ja jako człowiek sentymentalny nie mogłem sobie na to pozwolić, więc cierpliwie powiększałem sobie grono plastikowych "skoczków".

Dziś, po kilkunastu latach nadal posiadam całą kolekcję w nienaruszonym stanie. Najbardziej ucierpiała sama mapka, która była mocno przeze mnie eksploatowana. W galerii umieściłem jej przód i tył. Jeśli ktoś będzie chciał to zretuszuje sobie wady w programi graficznym i wydrukuje. W późniejszym czasie pojawiła się kolejna fala "shockysów". Niestety ich jakość drastycznie spadła, dlatego po uzbieraniu kilku z nich, porzuciłem dalszą przygodę. Nie podobały mi się ani z wyglądu, ani z właściwości, które były notabene bardzo słabe.

Druga seria sprawia wrażenie nieudolnych podróbek

Na koniec tego sentymentalnego wpisu, chciałbym zaprosić Was do komentarzy. Zdjęcia swoich zdobyczy są bardzo mile widziane, bo jak wiadomo, jeden typ figurki był dostępny w kilku kolorach. Jedna osoba miała np. żółtego Ananasa, druga fioletowego, a trzecia czerwonego. Piszcie także o Waszych grach z udziałem omawianych stworów oraz przeżyciach z nimi związanymi, do czego serdecznie zachęcam.

RazielGP
25 stycznia 2012 - 12:35

Czy byłeś posiadaczem Dunkin Shockys?

Tak 84,9 %

Nie 6 %

Nie, ale chciałbym 3,1 %

Nie i nie chciałbym 6 %

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.01.2012 15:52
kluha666
odpowiedz
kluha666
131
See you space cowboy

Aż się łezka w oku zakręciła. Miałem tego sporo, teraz nawet nie wiem gdzie są. A pamięta ktoś karty Dragon Ball z chipsów Chio?

25.01.2012 16:05
odpowiedz
_MyszooR_
12
Legend

Oj swietne to bylo, ostatnio o tym myslalem, ale juz znalezc nie moglem :( Tak samo Tazosow ze Star Warsow

25.01.2012 17:27
Harry M
odpowiedz
Harry M
132
Master czaszka

Też pierwsze słyszę o tym

25.01.2012 18:05
odpowiedz
Llyen
5
Legionista

pomimo tego, że mam dopiero 22 lata poczułem się jakoś tak.. staro :D pewnie, że pamiętam te figurki. Dostarczyły mi w zasadzie tyle frajdy co kupowane z chipsami tazo :)

25.01.2012 18:41
claudespeed18
👍
odpowiedz
claudespeed18
147
error

miałem wszystkie a te podróbkowe drugiej serii też wiele i gdzieś leży to w domu rodziców, bawiłem się tym gęsto i często, czasem z siostrą w miasteczko i każdy miał jakieś zadania, były napady złych rekinów i tych podróbkowych a moim ulubionym i chyba pierwszym był GoodYear, ten na prawo, obok krokodyla(był szefem wszystkich dobrych), tylko ze ja miałem go niebieskiego a krokodyla zielonego, ogółem twoje niektóre są innego koloru niż moje, wiking był chyba jaskrawo zielony, kurde jak ja to pamiętam teraz, przypomniałes mi te 'zajebiste badziewie' :D

tak btw to ja wszystko zbierałem z gum i czipsów do 12 roku życia, skutki uboczne wiadome ;)

25.01.2012 18:42
😊
odpowiedz
zanonimizowany743499
21
Generał

Kurcze, da się gdzieś kupić coś podobnego ? Strasznie lubię takie rzeczy

25.01.2012 19:27
ma_ko
odpowiedz
ma_ko
61
 

U mnie się takie ze 3-4 walają po domu... ^^

25.01.2012 19:29
👍
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Tazosy ze Star Warsów mam do dzisiaj.

25.01.2012 21:39
Rewo
odpowiedz
Rewo
95
Generał

Świetny cykl, łezka się w oku kręci na widok tych małych kawałków plastiku, dzięki! :) Gdzieś głęęęboko w szafie mam swoją kolekcję, coś koło 50-60 i faktycznie widać różnicę pomiędzy pierwszą serią i kolejnymi, ale wtedy mi to nie przeszkadzało :)

25.01.2012 23:30
Sno[W]bull
😜
odpowiedz
Sno[W]bull
57
Pretorianin

Oj zbierało się kiedyś, zbierało...
Pewnie w jakichś kartonach ostało się kilka sztuk.

26.01.2012 00:44
Ambitny Łoś
odpowiedz
Ambitny Łoś
141
Cthulhu

Już całkiem o nich zapomniałem :)

A pamiętacie Tazosy Mortal Kombat? Chyba też były z gumami Dunkin?

26.01.2012 06:58
Chudy The Barbarian
odpowiedz
Chudy The Barbarian
89
Legend

Mój kolega miał tego od cholery ale nigdy mu nie zazdrościłem, bo gównianie to wyglądało szczerze mówiąc. Tazosy i karty z Dragon Balla z Chio Chipsów bardziej do mnie przemawiały, ale to już kawał czasu później weszło.

26.01.2012 10:04
Amazing_Maurice
odpowiedz
Amazing_Maurice
86
Pretorianin

Ha, oczywiście, że pamiętam! Stawialiśmy te figurki na drodze i czekaliśmy aż samochód na nie wjedzie :P Rzadko która miała uszkodzenia, takie to cholerstwo twarde było.
Jeśli się nie mylę, to przed Shockysami były jeszcze Dunkin kapsle z wizerunkami różnych bohaterów, w tym dwóch prawie gołych babek, co mnie jako małego dzieciaka szokowało. Były chyba dwie serie, a kawałek po nich seria Mortal Kombat.

26.01.2012 10:11
odpowiedz
Fett
180
Avatar

SpecShadow - Jak chcesz to mam kilka Gigantów :) Stan raczej kiepskawy, głównie okładki. Nawet nie ewiem jakie roczniki, ale starsze. Kiedyś sprzedałem chyba z 20 egzemplarzy za 50zł, a później mi wpadły w ręce od kogoś kolejne :)

Giganta się mogę pozbyć. Za to wszystkie numery z lat 96-01 Kaczora Donalda, leżą schowane i bezpieczne :D

26.01.2012 10:13
$ebs Master
👍
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

Tez mialem wszystkie :D Najfajniejszy byl wiking

26.01.2012 19:40
raziel88ck
😜
odpowiedz
raziel88ck
140
Reaver is the Key!

$ebs Master - Nie dość, że fajny to i mało wywrotny. Nie było w sposób go wywrócić.

26.01.2012 20:10
claudespeed18
odpowiedz
claudespeed18
147
error

tazosy-żetony Dunkin z wojownikami też miałem, mnóstwo wręcz i chyba wiem gdzie to leży nawet, pierwszy był jakiś ninja w czasie skoku z kijem nad głową i japońską flagą z tyłu, Mortal Kombat też było dużo a Star Wars mam nadal wszystkie w albumie (pierwszy był Vader z numerem 6, od tego momentu zacząłem być fanem SW, wydane to było na 20-lecie z poprawionymi wersjami), z ostatnich rzeczy to już były naklejki do albumu Mrocznego Widma, wtedy kończyłem powoli kolekcjonerstwo rzeczy sklepowo-kioskowych ;)

30.01.2012 23:24
😊
odpowiedz
zanonimizowany520587
72
Senator
09.02.2012 12:05
odpowiedz
Arru12
1
Junior

Się zbierało i grało sporo. Na osiedlu każdy miał jakieś. Mam prośbę: mianowicie czy szczęśliwi posiadacze nie zechcieliby wrzucić na allegro swoich kolekcji?

09.02.2012 16:51
👍
odpowiedz
Arru12
1
Junior

do Koosa i wszystkich posiadaczy tych figurek: jeśli bylibyście chętni je odsprzedać to proszę o kontakt na adres arruabarrena12@gmail.com Żadną ilością nie pogardzę. Z góry bardzo dziękuję

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze