#6 StarCraft 2 - Początki w Esporcie - JDabrowsky - 19 maja 2012

#6 StarCraft 2 - Początki w Esporcie

W ostatnim czasie postanowiłem sprawdzić swoje umiejętności StarCraftowskie na turnieju ProCpu Cup, w którym do wygrania była klawiatura Marauder. Zapisałem się do zawodów trzy dni wcześniej, żeby zając sobie jedno, z 64 miejsc.

Jako że do walki przystąpili najlepsi gracze w Polsce, postanowiłem lekko zmobilizować naszą kadrę Gameplay.pl do zapoznania się z e-sportem i powiadomiłem wszystkich blogerów, że jeżeli wygram chociaż jeden mecz, to losowa osoba z naszej kadry dostanie ode mnie piwo. Ach jakie szczęście i jaki doping wywołało moje powiadomienie o nagrodzie:

„Będę trzymał kciuki.” – Goozys

„Goł, Dżej!” – FSM

W końcu nadszedł dzień wielkiego testu. O godzinie 19:30 wszedłem sprawdzić drabinki oraz włączyłem StarCrafta. Pierwszy mecz z DaNa (Wywiad z DaNa - artykuł) – o kurde, będzie ciężko. Zacząłem szukać wszelkich taktyk ZvZ oraz w miarę dobrych cheesów, aby z dobrym poziomem wystartować w lidze. Do godziny 20:00 byłem już przyszykowany na mecz z Zergiem. Mimo wszystko nie wierzyłem w swoją wygraną, dlatego podwyższyłem nagrodę dla moich kochanych współpracowników :

„Jak wygram z DaNą to postawię piwo każdemu!”

Zmiana drabinek. Okazało się że przy rozpoczęciu turnieju, będzie losowane nowe rozstawienie. Na szczęście trafiłem na gorszego gracza niż DaNa i co najlepsze, też Zerga! Ach jakie szczęście!

Pierwszy mecz z użytkownikiem Lumpy. Czekam, czemu ciągle afkuje!? Godzina 20:15, mój oponent jest w grze aczkolwiek nie ma go przy komputerze, czyżby o mnie zapomniał L? Na nic się zdaję krzyczenie i pisanie 1000 wiadomości - w takim razie, muszę o tym powiadomić Bossa, czyli głównego admina turnieju.

Godzina 20:30, nikt nie odpisuje. Dopiero po paru sekundach dostałem wygraną poprzez walkowera, teraz tylko czekać na kolejnego przeciwnika, kto nim będzie?  Swoją drogą - chyba Lumpy miał jakiś kontakt z naszą kadrą blogerów, ponieważ dzięki niemu, będę musiał komuś postawić piwo. GRRR!

20:35, kolejny mecz z Romsonem. Kurde, on ma jakiś dziwny znaczek w Nicku… jak go wpisać?!  Jak go dodać do przyjaciół by się z nim skontaktować!? Wchodzę na czat turnieju, o jest! Napisałem do francuskiego Polaka (Romson na Liquipedii - o graczu) i dołączyłem do założonej przez niego gry.

Zaczynamy! ZvP – czemu przeciwnik ma Prottosa!? Zaatakowałem go jako pierwszy, aczkolwiek zepsułem ofensywę i szybko obróciłem się z napastnika na obrońcę. 15 minuta gry – GG, zostałem zniszczony.

Następnego dnia wszedłem sprawdzić zwycięzców turnieju. Romson wygrał?!

JDabrowsky
19 maja 2012 - 13:53

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz