Revolution - hit na miarę Zagubionych? - Joorg - 5 października 2012

Revolution - hit na miarę Zagubionych?

 

Odkąd historia rozbitków lotu Oceanic 815 dobiegła końca, co jakiś czas wychodzi zupełnie nowy serial, który stara się podbić serca fanów „Zagubionych”. Jeszcze w 2010 roku ukazały się takie produkcje jak „FlashForward” i „V”, już wtedy wielu nazywało je następcami „Lostów”. Niestety, ten pierwszy nie dostał nawet drugiego sezonu a „V” zdjęto z anteny po drugiej serii. Rok później dostaliśmy nie najgorszy „Dawno, dawno temu”, który w tym roku dostał drugi sezon, oraz Alcatraz od samego Abramsa. Ten okazał się być jednak bardzo słaby i nowych odcinków już nie zobaczymy. Współtwórca „Zagubionych” jednak się nie poddaje i w tym roku ponownie serwuje nam kolejny zagadkowy serial, tym razem pod tytułem „Revolution”.

Już po pierwszej informacji na temat „Rewolucji” zacząłem bacznie śledzić wszystkie nowinki na jego temat. Zapowiedzi i zwiastuny wyglądały naprawdę bardzo dobrze a mój hype ciągle rósł. Ostatnio brakowało mi ciekawej produkcji osadzonej w post-apokaliptycznym świecie a „Revolution” pokazuje nam jak bardzo uzależnieni jesteśmy od elektryczności i co by było gdyby nagle jej nam zabrakło. Serial, podobnie jak „FlashForward”, rozpoczyna się wielką, globalną katastrofą. W tym przypadku jednak ludzie na całym świecie nie tracą przytomności, ale nagle wszystkie przyrządy wymagające prądu przestają działać. Samoloty i helikoptery spadają z nieba, auta zatrzymują się w miejscu, we wszystkich domach zapada ciemność a jakakolwiek komunikacja z resztą świata jest niemożliwa. Ludzie zaczynają uciekać z miast, w których życie jest zbyt niebezpieczne i przenoszą się do małych osad, gdzie starają się wieść rolnicze życie w małych społecznościach.

Akcja serialu przesuwa się o 15 lat. Główną bohaterką jest Charlie, dziewczyna która dorastała w jednej z takich osad. Pewnego dnia do jej domu wkracza Milicja, militarna organizacja starająca się utrzymać porządek w nowym świecie używając przemocy i plądrując osady. Podczas nalotu ginie jej ojciec a brat zostaje uprowadzony przez złego kapitana Neville'a. By go uratować Charlie musi najpierw znaleźć swojego wujka żyjącego gdzieś w Chicago, w nadziei że ten pomoże jej odzyskać brata. Dziewczyna wyrusza więc w podróż zabierając ze sobą dwóch przyjaciół, Aarona i Maggie. Dodatkowo okazuje się, że odciec Charlie posiadał informacje na temat zniknięcia elektryczności i tajemnicze urządzenie, które jest kluczem do całej zagadki i znajduje się teraz w posiadaniu Aarona.

 

Tak w wielkim skrócie i bez spojlerów przedstawia się początkowa fabuła serialu. Muszę jednak przyznać, że pilot w ogóle mnie nie porwał. Wszystko działo się za szybko a każde wydarzenie było do przewidzenia. Nie polecam oglądania materiałów promocyjnych, gdyż zdradzają one jakieś 90% fabuły. Mimo że serial ma całkiem dobrą obsadę, to po pierwszym odcinku nie przywiązałem się do żadnego z bohaterów. Postanowiłem jednak dać szansę kolejnemu odcinkowi, który niestety nie był lepszy. Byłem przekonany, że serial albo zakończy się na pierwszym sezonie, albo nawet nie dociągnie do jego końca i zostanie ściągnięty z anteny. Zdanie zmieniłem po trzecim odcinku, który okazał się być znacznie lepszy i pokazał, że z nowej produkcji Abramsa da się wycisnąć więcej. Nie spodziewajcie się tutaj nagłego skoku jakości, ale po prostu kilku fajniejszych scen i dialogów.

Wielkim plusem, jak już wcześniej wspomniałem, jest obsada. Pojawia się kilka twarzy, które serialowi wyjadacze bez problemu będą mogli rozpoznać. W roli kapitana Neville'a występuje Giancarlo Esposito, którego znmy z Breaking Bad, w matkę Charlie wcieliła się Elizabeth Mitchell, którą mogliśmy oglądać w Zagubionych, tak samo jak Marka Pellegrino, który w Revolution zostaje jednym z dowódców Milicji. Inną zaletą jest również wykreowany świat, oczywiście świat bez elektryczności to nic nadzwyczajnego i niewiele potrzeba by sobie to wyobrazić, ale oglądanie jak ludzie radzą sobie bez nowoczesnych wynalazków sprawia wiele radości.

Jak na razie jest za wcześnie by wydać tej produkcji jakąś konkretną ocenę. Po trzecim odcinku mogę tylko stwierdzić, że serial jest na dobrej drodze, ale do Zagubionych wiele mu brakuje. Na pewno jest to jeden z najciekawszych debiutów tego roku i jeśli jesteście fanami seriali science-fiction, to możecie przekonać się na własnej skórze czy nowa produkcja  J.J. Abramsa przypadnie Wam do gustu. Ja na pewno będę dalej śledził jej losy i mam nadzieję, że z odcinka na odcinek będzie tylko lepiej.


Witam bardzo serdecznie na moim nowym blogu. Jest to mój pierwszy wpis tutaj więc wypada się przedstawić. Mam na imię Wojtek, ale w sieci podpisuję się nickiem Joorg. Od czterech lat mieszkam za granicą, konkretniej we Włoszech. Interesuję się oczywiście grami, ale również ciekawymi serialami i filmami. I właśnie o tym zamierzam tutaj pisać. Wpadajcie kiedy chcecie, czytajcie, komentujcie.

Joorg
5 października 2012 - 22:45

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.10.2012 14:26
marcus alex fenix
marcus alex fenix
82
Marcus

Też pisałem jakiś czas temu o Revolution, zdanie po trzech odcinkach mam podobne do Twojego, ale z zaletą w postaci obsady się nie zgodzę. Niby jest okej, ale główna bohaterka (jej brat z resztą też) jest strasznie irytująca.

06.10.2012 14:34
Mutant z Krainy OZ
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
205
Farben

Nie ma prądu od 15 lat, nie ma produkcji, a ciuszki mają świeżutkie pachnące, jakby zaraz od krawca lub wprost z pralni :)
Dam szansę temu serialowi, zobaczymy co z tego wyjdzie.

06.10.2012 14:38
r_ADM
odpowiedz
r_ADM
205
Legend

Revolution jest serialem slabym. Z plaskimi, sztampowymi postaciami, fabula klepana od szablonu i zerowa dbaloscia o stworzone przez siebie realia - czego najlepszym przykladem sa wlasnie te snieznobiale koszule.

PS.
V nie jest zadnym natepca Losta tylko remakiem klasycznej miniserii (a potem serialu) sf z lat 80-tych.

06.10.2012 14:52
Joorg
odpowiedz
Joorg
21
Chorąży

@r_ADM
Nie był następcą, ale w wielu zapowiedziach odnoszono się do niego jako s-f, które wypełni lukę po Lostach. Podobnie było później z Terra Nova, o której nie wspomniałem bo to taki dziwny wytwór był ;)

@ marcus Wiele takich produkcji ma zawsze problem z głównymi bohaterami, co na szczęście nadrabiane jest postaciami drugoplanowymi.

06.10.2012 15:22
Kompo
odpowiedz
Kompo
157
Legend

Czekałem na ten serial, bo tematycznie mi bardzo odpowiada, zdania są podzielone, ja wyrobię swoje własne może dzisiaj jak znajdę czas na pierwsze dwa odcinki.

06.10.2012 15:34
odpowiedz
Mort_01
32
Chorąży

A czy wyjawilibyscie mi taka tajemnice mala??? Gdzie wy ten serial ogladacie?? Na jakim kanale to niby jest???

06.10.2012 15:37
odpowiedz
ZgReDeK
99
Legend

Jesli cos sie porównuje do LOST'a to cóż, nie jest to dobry znaK.

06.10.2012 16:38
Cayack
😉
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Tytuł wpisu na pewno chwytliwy, choć również na wyrost. Nie wiem czy kiedykolwiek powtórzy się taki telewizyjny fenomen jak Lost, tym bardziej trudno coś wyrokować po raptem kilku odcinkach nowego serialu. Sam nie ocenię, bo nie widziałem.

06.10.2012 17:01
odpowiedz
koobon
82
Legend

[7]
+1

[6]
Nie boisz się, że wyczerpie ci się abonament na znaki przestankowe?
http://www.nbc.com/revolution/

07.10.2012 00:15
Rii4KO
😃
odpowiedz
Rii4KO
7
Legionista

Błagam proszę tak nie poniżać serialu jakim jest Lost. Ten nowy serial może czyścić buty Lost'owi. Baa nawet i lizać. Widziałem trailer, właściwie urywki, czytałem o tym. Także znajomy z zagranicy podesłał kilka info. Ten serial to jest tandeta, kojarzy mi się z niskobudżetówką, a fabuła oklepana i jak już ktoś napisał swoje spostrzeżenie, że ma ten serial sporo błędów. Miałem oglądać to, ale nie będę tykał. Lepiej poświęcić czas na nowy sezon Dextera. :))

07.10.2012 00:38
NewGravedigger
👍
odpowiedz
NewGravedigger
139
spokooj grabarza

pierwsze co zauważyłem, to to, że chłopczyk po 15 latach wychodzi sobie z lasu z nowym bialutkim podkoszulkiem TH

07.10.2012 00:50
Bart2233
odpowiedz
Bart2233
132
Peaceblaster

NewGravedigger-->15 letnie zapasy Persil-a zrobiły swoje <<HIT ME!>>

PS. Jak w serialu rozwiązano sprawę masowgo głodu, bez technologii przecież nie ma szans utrzymać w ten sposób dużej liczby ludności.

07.10.2012 00:58
Shifty.
odpowiedz
Shifty.
72
The North Pole

Czyściutkie ciuchy pal licho. Mnie najbardziej rozwaliła trawa przy opuszczonych torach kolejowych, w drugim odcinku (4m50s) - teren opuszczony od 15 lat, pociągi porośnięte zielenią, a trawka obok torów rośnie jak na stadionie w Poznaniu. :D

PS. Główna aktorka jest potwornie irytująca.

07.10.2012 01:14
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
139
spokooj grabarza

ale jaka ładna;) usta jak marzenie:)

07.10.2012 08:31
Mutant z Krainy OZ
😃
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
205
Farben

[13] To na pewno krowy, albo nożyczki, te nie są na prąd.

07.10.2012 09:16
odpowiedz
Stereo
5
Generał

Wyczuwam 30 minut gadania o niczym na 40 minut odcinka.

Główna aktorka jest potwornie irytująca.
No to już pozamiatane. Pamiętam jak męczyłem SG Atlantyda i czekałem kiedy w końcu Dr Elizabeth Weir szlag trafi i jeb. ją w ryj ten rudy w okularach, albo ktoś inny strzeli jej w ten głupi łeb.

A teraz to w każdym serialu musi być właśnie taki maślak co się zastanawia i mówi: "nie strzelajmy do nich może zostaniemy przyjaciółmi"

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze