Czempioni z LOL-a we własnych grach: Fizz The Tidal Trickster - Brucevsky - 12 listopada 2012

Czempioni z LOL-a we własnych grach: Fizz, The Tidal Trickster

Świat League of Legends pełen jest znakomicie zaprojektowanych postaci, które spokojnie mogłyby znaleźć miejsce we własnych grach. Który czempion najlepiej nadawałaby się do kolorowej platformówki, a który mógłby odmienić gatunek slasherów? W tym cyklu poznamy na to odpowiedź. Bohaterem pierwszego odcinka jest Fizz The Tidal Trickster.

Zarys postaci

Fizz jest przedstawicielem podwodnej rasy, która zamieszkiwała jedną z ogromnych metropolii. Niewielkich rozmiarów stwór jest młodym awanturnikiem i charakteryzuje się niepohamowaną ciekawością, która często pakuje go w poważne tarapaty.

Potencjalna historia

W przypadku Fizza twórcy nie musieliby się zbytnio wysilać, bo mogliby skorzystać nawet z opowieści przygotowanej przez Riot Games.  Nie do końca posłuszny bohater opuszcza rodzinne miasto w poszukiwaniu skarbów. Po powrocie niespodziewanie odkrywa, że wszyscy jego przyjaciele i bliscy, mieszkańcy metropolii zniknęli w zagadkowych okolicznościach. Fizz postanawia ich odnaleźć i rusza na pełną niebezpieczeństw wyprawę. A że to postać charyzmatyczna, gadatliwa i odważna, więc śmiało można by było wpleść w całość sporo wątków humorystycznych i stworzyć klon Daxtera. Okazji do pośmiania się nigdy za wiele, czyż nie?

Źródło: home-designing.com

System gry

Fizz i jego uniwersum nadają się idealnie na kolorową i ostatnio niezbyt popularną u wydawców platformówkę 3D, w stylu serii Jak&Daxter lub Ratchet&Clank. Bohater mógłby przemierzać sporej wielkości poziomy w poszukiwaniu informacji, ważnych przedmiotów lub wskazówek. Podobnie jak we wspomnianych tytułach można by zastosować system zadań zlecanych przez napotkane postacie, w stylu uruchom zegar, przynieść dwadzieścia złotych monet, uratuj porwaną księżniczkę itd.

Spore pole do popisu autorzy mieliby w przypadku projektów poziomów i całego świata z gry. Wystarczy spojrzeć na zaprojektowane przez Riot Games skórki postaci, aby znaleźć dobre idee na kolejne mapy. Mistyczna Atlantyda, mroźna Antarktyda, czy podwodne miasto to obszary nieczęsto spotykane w grach wideo i ich obecność na pewno stanowiłaby silny punkt takiej produkcji.

Sam Fizz nie wymagałby za wiele pracy. Dobrze by było przygotować kilka ataków trójzębem dla niewielkiego herosa i jakieś proste kombinacje ciosów. Przydałyby się też na pewno dodatkowe umiejętności, które gracze odkrywaliby dopiero po pewnym czasie. Na pewno w przypadku gry z Fizzem trzeba byłoby całkowicie zrezygnować z opcji strzelania i robić wszystko, aby gra bliska była pierwszemu Jak&Daxter, Spyro lub Crashowi. Krótko mówiąc, stawiała na zręczność i refleks grających, a nie skupiałaby się na efektownych strzelaninach. Kopiowanie Ratcheta w tym elemencie byłoby chyba jednak błędem.

Unique Selling Points

Czym gra z Fizzem mogłaby się wyróżniać z tłumu innych? Przede wszystkim światem i niektórymi rozwiązaniami na części map. Ile gier przenosi posiadaczy konsol i komputerów do podwodnych krain? Niewiele. Odpowiednia zabawa fizyką i można byłoby przygotować tam szereg niecodziennych wyzwań logicznych i zręcznościowych. W końcu Fizz pod wodą radzi sobie bardzo dobrze, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że w cieczy obiekty zachowują się trochę inaczej.

Dobrym rozwiązaniem byłoby też wykorzystanie morskiej fauny i flory. Od czasu testujących refleks grających przejażdżek na miśku w Crashu Bandicoocie niewiele było podobnych wyzwań. A gdyby tak Fizz mógł przepłynąć kilka dynamicznych sekwencji na rekinosmoku? Zawsze zwiększyłoby to różnorodność gry.

Można by też zastanowić się nad rozwinięciem pomysłu z dwóch części jRPGa Dark Cloud, gdzie główny bohater wykonywał rozmaite zadania, zdobywał potrzebne przedmioty i zyskiwał szansę na odbudowanie zniszczonego miasta. Czemu Fizz też nie miałby tego robić? Doszedłby dzięki temu element strategiczny, który dałoby się także przekuć w proste tower defense, gdy trzeba byłoby bronić miasteczka przed inwazjami innych podwodnych cywilizacji lub morskich bestii.

Oprawa audiowizualna

Cellshading jest jakimś pomysłem, ale chyba lepiej byłoby trzymać się stylistyki podobnej do tej z Raymana 2 lub 3. Nieco wykręcone 3D i pomysłowe projekty postaci oraz poziomów wystarczyłyby, aby gra zwróciła na siebie uwagę klienta.

Dobry pomysł czy zły pomysł?

Dzisiaj takich platformówek 3D trochę brakuje. Od wielu miesięcy nie zadebiutował na rynku też żaden bajkowy heros, który wyróżniałby się charyzmą i humorem. Gdyby grę skierować do starszych dzieciaków to i dorośli mieliby okazję się przy niej trochę odprężyć. A gdyby do tworzenia historii i dialogów zaangażowano autora z poczuciem humoru to być może otrzymalibyśmy kandydata do gry roku w kategorii „najlepsza po ciężkim dniu w pracy”.

A Wy jak uważacie, gra z Fizzem to byłby dobry pomysł?

Brucevsky
12 listopada 2012 - 10:30

Czy gra z Fizzem to byłby dobry pomysł?

Zdecydowanie! 52,7 %

Całkiem dobry. 12,5 %

Marny. 25,9 %

Beznadziejny! 8,9 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.11.2012 21:00
Nolifer
Nolifer
126
The Highest

Jedynie co mnie bawi w tym championem , to trochę jesteśmy do siebie podobni. Jak wracam do domu to pierwsze co następuje do feeding time , więc jako tako dziwna byłaby gra z nim jak dla mnie .

12.11.2012 21:08
odpowiedz
zanonimizowany631395
119
Legend

Trzeba brać pod uwagę, że Riot większość swoich bohaterów inspiruje na czymś. Cassiopeia na greckiej mitologii, Talon na Assassin's Creed, Alistar na minotaurze, Amumu to po prostu mumia, Galio to gargulec, Gankplank pirat, Volibear jak żywcem wyjęty ze Złotego Kompasu itd . Gdy Fizz pojawił się w grze od razu porównano go do Sticha.

Postaciom LoL'a dobrze gdzie są.

12.11.2012 22:32
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
117
Playing with writing

gameplay.pl

Cyber Rekin - tak naprawdę to każdy bohater każdej gry jest czymś inspirowany. W końcu nie ma chyba na świecie twórcy, który stworzył coś bez żadnej inspiracji.

13.11.2012 16:18
odpowiedz
RhymeToots
0
Legionista

@Cyber Rekin
Czemu akurat Talon jest inspirowany Assassin's Creed? Nie ma tam żadnego podobieństwa.

Może jeszcze powiesz, że najpierw postał Assassin's Creed, a potem religijni zabójcy? Nie ma to jak dziecięce fanbojstwo Assassin's Creeda...

13.11.2012 18:00
nietoperztbg
odpowiedz
nietoperztbg
61
Pretorianin

Bardzo podoba mi się pomysł na serię artykułów. Fizza jeszcze poznać w lolu nie zdążyłem. Zgadzam się z [3] i czekam na więcej. ;)

13.11.2012 18:10
$ebs Master
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

Cassiopeia na greckiej mitologii, Talon na Assassin's Creed, Alistar na minotaurze, Amumu to po prostu mumia, Galio to gargulec, Gankplank pirat, Volibear jak żywcem wyjęty ze Złotego Kompasu itd

HAHAHA :D Akali jest inspirowana zabojczynia, Corki - pilotem samolotu, Ashe - elfka z lukiem, Fiddle - strachem na wroble, Vlad - wampirem, Mao - drzewem a np Graves - czlowiekiem z duzym pistoletem :D Genialna dedukcja

13.11.2012 19:42
odpowiedz
zanonimizowany631395
119
Legend

Czemu akurat Talon jest inspirowany Assassin's Creed?

Może dlatego, że twórcy tak powiedzieli podczas jego premiery?

13.11.2012 23:10
Gr0mek666
👍
odpowiedz
Gr0mek666
43
Zdzichu Banan

[6] O tym samym ciągu pomyślałem ;D
Miło by było zobaczyć osobną grę, ale nie tylko do Fizza bo dużo postaci ma potencjał :)

14.11.2012 00:05
odpowiedz
NinjaPirateIpodJesus
7
Legionista

Ze wszystkich championów w grze akurat ten śmieć? Nienawidzę go prawie tak samo jak Teemo, z resztą każdy "milusi i słodziasty" champion w LoLu wygląda żałośnie i nie rozumiem jak można w ogóle brać te "cosie" na poważnie. Z wyjątkiem Rumbla może, bo on rzeczywiście coś zrobił, w sensie mecha, a nie jest tylko "cute & adorable" i na tym kończy się jego niby fajność.

16.11.2012 12:51
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

@Ninja - To znaczy wybierając czempiona nie powinno brać się pod uwagę jego skuteczności, tylko jego "poważny" wygląd? Huh, no to miłej gry :P Ja na szczęście tej zasady nie stosuję, patrzę na umiejętności i ich zastosowanie i idzie mi zazwyczaj świetnie "milusim i słodziastym" Super Teemo :p

16.11.2012 12:55
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

jest znakomicie zaprojektowanych postaci, które spokojnie mogłyby znaleźć miejsce we własnych grach
Jest pełen losowych postaci, o losowym wyglądzie, które ładnie się prezentują. Tyle. Żadnej świetności tam nie widzę - żadna z postaci nie jest na tyle charakterystyczna, by przeciętna osoba mogła ją zapamiętać na dłużej, nie przypominając sobie o niej grając w LoLa.

W pokemonach jest już pewnie z 500 takich postaci (z tym wyjątkiem, że tam wszystkie są zrobione w jednym stylu). W dodatku wiele bardziej charakterystycznych i lepiej zaprojektowanych, niż postacie z LoLa.

18.11.2012 23:27
nietoperztbg
odpowiedz
nietoperztbg
61
Pretorianin

[11] Całkowicie się nie zgadzam. Pewnie, że LoL posiada wiele charakterystycznych postaci!

19.11.2012 01:21
Chudy The Barbarian
odpowiedz
Chudy The Barbarian
89
Legend

[12] - zagraj w dotę 2 to zobaczysz co to charakterystyczne postaci.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze