Gangster - Bondurantowie przeciwko prohibicji w nowym filmie reżysera 'Drogi' - Marcus - 2 stycznia 2013

Gangster - Bondurantowie przeciwko prohibicji w nowym filmie reżysera "Drogi"

Z pewnością nie każdy reżyser zna przepis na udany film. Twórca filmowej post-apokaliptycznej „Drogi” z 2009 roku  musiał poznać tę recepturę, bowiem jego Gangster to kawał dobrego kina. Akcja tego filmu rozgrywa się w czasach amerykańskiej prohibicji, czyli okresu, w którym sprzedaż alkoholu była nielegalna.

Głównymi bohaterami Lawless (angielski tytuł filmu) są trzej bracia: Jack, Howard i Forrest, zajmujący się nielegalną produkcją alkoholu. Bimbrownictwo staje się tak popularne we Franklin County , że z czasem większość okolicznych mieszkańców znajduje zatrudnienie przy produkcji różnorakich trunków. To z kolei budzi zainteresowanie skorumpowanego prokuratora z Chicago. Wysyła on do miasta swojego podwładnego – bezwzględnego agenta Charliego Rakesa, który ma ściągać od producentów odpowiednie opłaty, w zamian za „przymykanie oka” na ich nielegalną działalność. Bondurantowie, znani ze swojej nieustępliwości, odrzucają propozycję Rakesa, co niesie za sobą nieprzewidziane konsekwencje.

Obsada filmu to jedna z mocnych stron Gangstera. W głównych bohaterów wcielili się m.in. Tom Hardy (Mroczny Rycerz Powstaje, Incepcja), Guy Pearce (Prometeusz, Jak zostać królem) oraz Shia LaBeouf (trylogia Transformers). Oczywiście największe wątpliwości miałem co do występu tego ostatniego, który w filmach o robotach z kosmosu nie był szczególnie wyróżniającym się aktorem. Tak też jest tutaj – choć najmłodszy z braci najczęściej gości na ekranie, to pierwsze skrzypce odegrali Forrest Bondurant i Charlie Rakes.

Agent z Chicago to jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie postaci, jakie kiedykolwiek widziałem. I to nie dlatego, że Pearce słabo zagrał – po prostu świetnie wczuł się w rolę, dzięki czemu każde jego pojawienie się na ekranie powodowało u mnie najprawdziwszą złość. Z kolei Jack przez większość filmu jest lekko przestraszonym, niepewnym chłopakiem, którego da się polubić, podobnie jak Howarda (Jason Clarke).

„Gangster” został oparty o prawdziwe wydarzenia – wnuk jednego z Bondurantów opisał w książce to, czego dowiedział się od dziadka. Z pewnością część scen z filmu jest trochę podkolorowana, jednak można je porównać w stosunku do wspomnianej już lektury pt.„The Wettest County in the World”. Przykładem może być atak na jednego z bohaterów, który skończył się rozległym rozcięciem szyi niemal od ucha do ucha. Co ciekawe, mężczyzna przeżył. Celowo nie wspominam o jego imieniu, ponieważ mógłbym komuś „zaspoilerować” pewien fragment filmu.

Tytuł tej produkcji może być mylący, bowiem Gangster to przede wszystkim film akcji stawiający na klimat, chociaż nie można mu odmówić odrobiny gangsterskiej nutki. Alkohol leje się litrami, bijatyki są bardzo częste, w dodatku co jakiś czas pojawiają się dość specyficzne żarty – kto oglądał lub obejrzy, powinien wiedzieć, o czym mówię. Żałuję jedynie, że film mogłem obejrzeć stosunkowo późno, gdyż jego światowa premiera nastąpiła prawie rok temu, natomiast do polskich kin trafił on dopiero w listopadzie. Tak czy inaczej, Gangster zasługuje według mnie na dziewiątkę i z całego serca polecam go miłośnikom dobrego kina.

OCENA: 9/10


P.S. - na pierwszym obrazku rzeczywiście widać Gary'ego Oldmana, jednak nie wspomniałem o jego udziale w filmie, ponieważ łącznie na ekranie występował jakieś dwie minuty...

Marcus
2 stycznia 2013 - 16:46

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.01.2013 21:08
george173
👍
george173
38
Manga Maniac

Jakimś cudem nie wiedziałem o tym filmie, dzięki za info i za recenzję która mnie przekonała. Chociaż jakaś taka krótka:)

02.01.2013 21:18
Sensai3D
odpowiedz
Sensai3D
130
Generał

Taka tam bajeczka, można obejrzeć ale bez przesady.

02.01.2013 22:44
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
80
Marcus

george - miło mi, że udało mi się przekonać kogoś do obejrzenia tej produkcji. ;) A czy recka krótka? Myślę, że w sam raz, chociaż nie mam dużego doświadczenia w pisaniu o filmach (jak i pisaniu w ogóle ;D)

Sensai - dla mnie film w sam raz, kwestia gustu. ;)

03.01.2013 18:42
😉
odpowiedz
zanonimizowany849979
6
Generał

miło mi, że udało mi się przekonać kogoś do obejrzenia tej produkcji.

No to masz drugą osobę, niestety więcej twoimi recenzjami nie będę się kierować. Film mega przeciętny, jeszcze pierwsza godzina była całkiem dobra, ale druga to już tylko znudzenie zmieszane z irytacją. Sztampowa opowieść jak to zła policja uprzykrza życie tym biedulkom gangsterom, ile można...
Największy plus to zdecydowanie rola Pearce'a. Facetowi udało się zagrać niezłego sukinkota i to właśnie w dużej mierze ta postać trzymała mnie przy ekranie. Chciałbym być taki jak on.
Mimo że Hardyego bardzo lubię, to do takiej roli on się imo nie nadaje. Wypadł po prostu bezpłciowo, choć i tak nieźle na tle pozostałych braci. Najgorszy był ten najmłodszy, jak tylko pojawiał się na ekranie, liczyłem że szybko ktoś go sprzątnie

spoiler start

niestety się nie doczekałem

spoiler stop

03.01.2013 19:57
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
80
Marcus

Hmm, czy policja jakoś szczególnie uprzykrzała tym gangsterom życie? Dopiero po przybyciu Rakesa zaczęły się kłopoty, chociaż nie mogę zaprzeczyć, że film jest trochę sztampowy. Dla mnie wygrał przede wszystkim dobrym klimatem, fajną obsadą (z kulejącym LaBeoufem) i luźnym humorem. No i można się dowiedzieć, jak wyglądała prohibicja według jej zagorzałych przeciwników. :)

03.01.2013 20:10
😐
odpowiedz
DEFEDos
130
Generał

Film taki sobie.

>>>OCENA: 9/10

Trochę za wysoko. Jak dla mnie to 6/10

03.01.2013 20:10
SnT
odpowiedz
SnT
143
U R

Film niezły, ale bez szału.

Hardy jak zwykle świetny (ale Bronsona to już chyba nigdy nie przeskoczy), Pearce - Genialny ! I chociażby dla tych dwóch postaci i kilku pięknych ujęć warto obejrzeć.

LaBeouf'a znieść nie mogę, chociaż zapowiadał się na bardzo dobrego aktora - polecam A Guide to Recognizing Your Saints (Wszyscy Twoi Święci) - wspaniały film, z naprawdę dobrą główną rolą LaBeouf'a !

03.01.2013 21:22
odpowiedz
GameSkate
53
Pretorianin

Bardzo dobry film. Nawet LaBeouf mi nie przeszkadzał. Niektóre sceny porażają, np. ta w której jeden z bohaterów jest odrobinę niemiło potraktowany pewnym narzędziem.

I co do narzekania na powtarzalność fabuły - film jest na podstawie książki (The Wettest County in the World) napisanej przez wnuka jednego z braci Boundurant.
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Wettest_County_in_the_World

04.01.2013 21:46
Materdea
😊
odpowiedz
Materdea
90
Nowy porządek świata

Za...

spoiler start

uwierzenie we własną legendę

spoiler stop


dałbym 8.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze