A gdyby tak odpuścić piratom? - Cascad - 11 lutego 2013

A gdyby tak odpuścić piratom?

Ostatnie lata to według mnie świetny czas nie tylko dla walki z piractwem, ale i dla rozpowszechniania oryginalnych dóbr. Rynek PC stanął na nogi dzięki ofertom dystrybucji cyfrowej, szalonym przecenom na Steamie i rozrostowi gier niezależnych, do których uruchomienia wystarcza starszy sprzęt. Konsole oferują abonamenty, są podpięte do sieci, a ich producenci wprowadzają aktualizacje... mimo to ciągle mówi się o konieczności nowych zabezpieczeń. Czy naprawdę warto?

 

Ja bym już odpuścił. Jeżeli chodzi o gry to jest TYLE studiów zarabiających TAKIE pieniądze, że na pretensje tych, którym się nie udało spuszczam po prostu zasłonę milczenia. Przykro jest czytać o rozwiązywaniu kolejnych ekip, o tym, że niektórzy tracą pracę przez niską sprzedaż swojego produktu, ale bądźmy szczerzy – najczęściej w takich przypadkach wina spada albo na słabe dopracowanie gry, albo na ludzi od marketingu, którzy nie byli w stanie zapewnić jej odpowiedniej reklamy. Shit happends.

 

W międzyczasie najwięksi wydawcy, których serie i tak mają zapewnioną sprzedaż, ścigają się o to kto wymyśli lepszy sposób na osłabienie konkurencji, zwiększenie cen, uzależnienie ludzi od zawartości DLC, wciśniecie season passa, zabezpieczenie online passem, cięcie kosztów przez coraz krótszy czas zabawy i robienie przez 5 lat gier na jednym silniku, najlepiej korzystając ciągle z tych samych assetów... To co nazywa się maksymalizacją zysków dla nas, zwykłych konsumentów, oznacza ostre rżnięcie po kieszeniach. Takie zachowanie jest co najmniej wątpliwe moralnie, ale to tylko moja uwaga, w biznesie przecież o moralności się nie dyskutuje.

 

 

Z czasem firmy zaczynają kopać pod sobą dołki, jednak tak naprawdę zachodzą za skórę tylko grupce zaangażowanych graczy, których procentowo jest coraz mniej na rynku opanowanym przez świeżaków/casuali, którzy dopiero teraz masowo zapragnęli kupić sobie pierwszą konsolę. A z kogo można ściągnąć więcej pieniędzy ten ma rację, i nie biję tutaj do ogólnego poziomu dzisiejszych gier (moim zdaniem jest dużo lepiej niż wielu narzekaczy sobie wyobraża), tylko do tego, że „nowi” gracze łatwo wpadają w te wszystkie pułapki pełne krzykliwych reklam, wątpliwie rzetelnych recenzji i napisów "najlepsza gra ever” wrzuconych na okładkę.

 

 

Przy wciąż rozrastającym się rynku, na którym leży tyle pieniędzy, można już dać spokój piratom... a nie, przepraszam graczom. Obecne zabezpieczenia, DRMy i wszechobecne zdrapki, które mają uderzać w osoby bezprawnie kopiujące oprogramowanie są już wystarczająco skomplikowane, zatrzymajmy się. Ludziom już się nie chce kraść gier, i tak nie mają na nie czasu. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie obserwując fora, sieć i komentarze na serwisach – użytkownicy zachwalają na nich wyprzedaże, dzielą się tym co ostatnio zamówili, pokazują swe osiągnięcia, biblioteki Steama i inne zbiory – bycie legalnym stało proste, przyjemne i jakieś dziesięć razy bardziej opłacalne niż w 2003. Ludzie chcą płacić za wygodę, chcą otrzymywać dobre produkty i być wierni jakiejś marce, jest to zatem najlepszy czas na to, by dać już sobie spokój z mnożeniem zabezpieczeń i przeznaczyć ich środki po prostu na lepszą zawartość, na jakiś fizyczny gadżet, na wytłoczenie płyty CD ze ścieżką dźwiękową i dołączenie jej do pierwszego rzutu gry, tak jak to robi często Atlus USA... Są przynajmniej trzy powody, przez które twierdzę, że warto olać na chwilę temat piractwa i zająć się uczciwymi konsumentami.

 

(1) Osoby, które teraz nie piracą, nie będą już tego robić. Grube miliony konsumentów, które każdego roku kupują coraz więcej gier nagle nie porzucą tego zwyczaju. Zdecydowanie częściej przeskakuje się przecież z grupy „pożyczającej” do kupującej, niż na odwrót. (2) I właśnie dlatego należy zwrócić uwagę na swych obecnych klientów. Kiedyś np. robiono instrukcje z prawdziwego zdarzenia, wprowadzające w grę, przedstawiające bohaterów, ilustrowane i ciekawie napisane, a dziś coraz więcej firm dołącza co najwyżej broszurkę i reklamę innej gry... Za takie coś i płytkę płacić 200 złotych? Kpina, do której nas przyzwyczajono. (3) Poza tym pirat chce być piratem – czasem już tak bywa. Mimo obecnych cen, mimo skomplikowanych zabezpieczeń niektórzy wciąż biorą swe gry z Torrentów. Skoro tak jest to znaczy, że są to przypadki nieuleczalne, z którymi się nie wygra, albo zwyczajnie osoby, które naprawdę nie mogą sobie pozwolić na zakup gry. Pamiętajmy, że nie każdy siedzi w złotej klatce i czasem komuś jest ciężej. Wiem, w cyfrowym świecie zer i jedynek nie jest to usprawiedliwienie, ale ja się cieszę, że dzieciaki mogą sobie pograć, bo pewnie w przyszłości przejdą na oryginalną stronę, i pewnie pierwszą wypłatę nie tylko przepiją, ale i przeznaczą na ulubiony tytuł.

 

 

Czy zabezpieczenia są dobre, czy powinny się dalej rozwijać? Oczywiście, że tak, zwłaszcza te związane z naszymi płatnościami, danymi i numerami kont – bo to jest właśnie ważne. Za to wszechobecna mania na zatrucie życia piratom trochę mnie przeraża. Do tego wystarczą aktualizacje systemów, a nie kody sieciowe (które uderzają przez to w rynek wtórny), miliony profili i zachęcanie premierową zdrapką na mapę do multi i unikalne pantalony. Z masowym kopiowaniem plików powinny raczej walczyć wytwórnie muzyczne i filmowe, bo to z pożyczaniem ich twórczości ludzie nie widzą najmniejszego problemu... Rynek gier wygląda przy nich niczym żniwa wyciągnięty rąk z kartą kredytową między palcami.

 

 

Czas na nowy model walki z piractwem, trzeba skończyć je piętnować i dawać coraz więcej, i więcej, uczciwym konsumentom. Mówi się o tym od dawna, ale jak widać, tylko mówi.  

Cascad
11 lutego 2013 - 15:59

Komentarze Czytelników (45)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.02.2013 10:28
odpowiedz
zanonimizowany836035
12
Senator

wiesz co, jednak chetnie ci odpowiem na to pytanie, bo i tak mi sie strasznie nudzi od rana

na wstepie zaznacze, ze nie znam cie, twojej sytuacji rodzinnej, ta historia nie ma na celu obrazenia ciebie, a jedynie ukazanie absurdu twojego rozumowania

zalozmy, ze od 3 lat masz zone, piekna, wspaniala kobiete, bardzo ja kochasz i ona ciebie
ale w pewnym momencie w waszym zwiazku pojawia sie stagnacja, w sumie to bardziej ona ja odczuwa niz ty
twoja piekna zona na jednym z wyjazdow integracyjnych w firmie oddaje sie panu Mariuszowi
pan Mariusz jest jednak fatalny w te klocki
zona wraca do domu i dręczona wyrzutami sumienia nie tylko zapomina o stagnacji, ale kocha cie nawet bardziej, stara ci sie to zrekompensowac, a poniewaz pan Mariusz byl fatalny, jeszcze bardziej docenia twoje starania

zgodnie z prezentowana przez ciebie logika - jestes w tym wypadku zwyciezca

zona ani pan mariusz nie zlamali prawa, nie odniosles realnej straty przez to, ze zona byla zajeta tego wieczora, bo i tak znajdowala sie w delegacji, a pan Mariusz jest czlowiekiem cieszacym sie dobrym zdrowiem

ile teraz wynosi twoj malzenski bilans?

15.02.2013 10:40
odpowiedz
PierwszyWolnyJestZajęty
14
Generał

[20] Już prawie prawie byłoby mi żal Gola, ale sobie przypomniałem ile ten serwis ma odsłon dziennie i ile wtedy dostaje się za reklamy.

15.02.2013 10:47
odpowiedz
zanonimizowany836035
12
Senator

hehe, dojechać bogaczy, będzie se żarł gonciarz szynke siedem razy w tygodniu!!!

15.02.2013 11:08
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Oh wow. Tyle pierdolenia, a nie byłeś w stanie odpowiedzieć na dwa proste pytania. I nie, to nie jest "pokrętna" logika. To jest po prostu logika. Pokrętne (i głupkowate, przy okazji) jest to, co ty tutaj spłodziłeś. Naprawdę tak boisz się udzielić prostej odpowiedzi, żeby nie wyjść na taniego manipulatora?

Nielegalna kopia = podróbka. Tak określała to ta słynna ACTA i to jest najbardziej pasujący do sytuacji termin, nie generujący tuzina paradoksów logicznych i trzymający się kupy. No, ale "podróbka" nie ma tak mocnego przekazu. Od dziś nazywajmy przechodzących na czerwonym świetle gwałcicielami, bo dokonują pogwałcenia przepisów drogowych.

I nie pieprz, że nie chciałeś kogoś obrażać. Zbyt dobrze kojarzę twoje posty i całokształt forumowej twórczości, żeby w to uwierzyć.

15.02.2013 13:36
Garret Rendellson
😁
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

[20] Przecież nikt wam nic nie ukradł - tylko skopiował.
Jak długo pociągnie taki biznes? Miesiąc? Tylko, że w tym momencie wiesz jedno - masz w dupie prawa rynkowe - chcesz swoją kasę.

Z takim podejściem to kradzieżą będę nazywał nawet to, jak ktoś otworzy obok mnie 5 razy lepszą firmę i legalnie i uczciwie zabierze mi klientów :D
Jeżeli nie potrafisz zrobić interesu bo "ci źli piraci mnie kopiujom" to nie wiem jak chcesz się utrzymać na rynku...

15.02.2013 14:05
Hellmaker
odpowiedz
Hellmaker
219
Legend

Garret ---> Zobaczymy jak popracujesz parę miesięcy na kredyt, a potem setki osób będą korzystać z Twojej pracy, a Ty nie dostaniesz ani grosza. Wtedy będziesz płakuniał na forum jaki ten świat niesprawiedliwy ... właśnie ten świat, którego tak się domagasz.
W dodatku przykład kompletnie chybiony.
Piszemy tu o kradzieży, a nie konkurencji.

Włóż w produkcję gry parę milionów złotych, wydaj ją, a potem ciesz się jak wszyscy w nią grają, a Ty gówno z tego masz. A nie ... masz - milionowy kredyt do spłacenia.
Ale przecież nie ukradziono Ci jej. Tylko skopiowano. Powtarzaj to sobie jak będziesz rozmyślał jak spłacić banki i wierzycieli.

A najśmieszniejsze chyba jest to, że (chyba że się mylę) zaciekły korwinista, który głosi poglądy o absolutnej wartości własności prywatnej, popiera rozwiązania rodem z komunistycznej Rosji, gdzie nie istnieje nic takiego jak ochrona praw autorskich, a kopiowanie gier i innego oprogramowania jest legalne.
Schizofrenia?

15.02.2013 14:12
wysiak
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Wow, musze sie zgodzic z Hellmakerem:) Ale w koncu to naturalna sytuacja, kazdy (kto nie ma wystarczajaco rozwinietej wyobrazni) chwali swiat, gdzie 'wszystko jest wspolne', a 'wlasnosc intelektualna to nie wlasnosc, bo przeciez nie istnieje materialnie, wiec nie da sie jej ukrasc':) Wystarczy spojrzec jak szybko otwieraja sie oczka glosicielom socjalizmu, chwalacym odbieranie bogatym (ktorzy i tak maja przeciez 'za duzo', wiec 'nie zbiednieja', tak samo jak producenci gier) i dawanie biednym - gdy tylko ich wysniony ustroj probuje siegnac do ICH wlasnych kieszeni - ostatnio taki orzezwiajacy kubelek zimnej wody polecial na glowe Gerarda Depardieu:)

15.02.2013 14:15
lipt0n
👎
odpowiedz
lipt0n
70
Atlas zbuntowany

#20
Nie jest celem państwa(prawa) zapewnianie dochodowości biznesom. Szczególnie kosztem ograniczania wolności wszystkich innych, betoniasty etatysto.

Swoja drogą masz jeszcze jakieś wzruszające opowiastki ? Ciekawe co czuli producenci powozów etc gdy Ford zaczął produkować swój samochód, albo telegrafiści gdy wymyślano telefon. Ah ten straszny postęp, niszczy biznes !!!!


A najśmieszniejsze chyba jest to, że (chyba że się mylę) zaciekły korwinista, który głosi poglądy o absolutnej wartości własności prywatnej, popiera rozwiązania rodem z komunistycznej Rosji, gdzie nie istnieje nic takiego jak ochrona praw autorskich, a kopiowanie gier i innego oprogramowania jest legalne.

wybacz, ale czy aby celem twoich wypowiedzi nie było ośmieszanie samego siebie ? :(

Pożyczam książki - jestem zbrodniarzem i kryminalistą :(

15.02.2013 14:17
odpowiedz
zanonimizowany315478
93
Legend

wysiak -> a co sadzisz o handlu uzywanymi grami - kradziez, nie kradziez, sluszne, niesluszne?

15.02.2013 14:23
Garret Rendellson
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

A najśmieszniejsze chyba jest to, że (chyba że się mylę) zaciekły korwinista, który głosi poglądy o absolutnej wartości własności prywatnej, popiera rozwiązania rodem z komunistycznej Rosji, gdzie nie istnieje nic takiego jak ochrona praw autorskich, a kopiowanie gier i innego oprogramowania jest legalne.
Absolutna własność prywatna odrzuca coś takiego jak własność intelektualna.
Lecz żeby nie było - jestem za ochroną praw autorskich (w sytuacji gdy ktoś kopiuje czyjąś powieść i wydaje ją pod swoim nazwiskiem itp) ale nie za karaniem piratów i absolutnie nie uważam tego za kradzież - teoretycznie słuchając muzyki z kumplem na jednym komputerze jestem złodziejem? Albo czytając na głos książkę? Czy banalny przykład o którym mówią panowie z [34] i [33]. Pożyczanie gier to także złodziejstwo?

wysiak-->Majątek producentów gier nie ma tutaj nic do rzeczy...

15.02.2013 18:04
odpowiedz
zanonimizowany836035
12
Senator

Hellmaker -> Rosja, jeszcze ta carska, jest jedną z kolebek współczesnego prawa autorskiego. W gruncie rzeczy prawo autorskie przez długi czas było tam dużym rozdziałem ustawy o... cenzurze ;)

15.02.2013 18:27
Hellmaker
odpowiedz
Hellmaker
219
Legend

Stramaccioni ---> Carska może i tak :) Ale już od dawna tam nie istnieje coś takiego.

Garret ---> "Absolutna własność prywatna odrzuca coś takiego jak własność intelektualna.
Lecz żeby nie było - jestem za ochroną praw autorskich " - zdecyduj się.

"Absolutna własność prywatna odrzuca coś takiego jak własność intelektualna. " - to znaczy, że coś co sam opracowałeś, sam wdrożyłeś, sam pracowałeś nad czymś latami, poświęcając rodzinę, znajomych i życie prywatne, coś co masz święte prawo uważać za swoją własność - twoją własnością nie jest? Każdy to może wziąć i używać? I nie masz prawa czerpać z tego żadnych zysków, co najwyżej dobrowolne datki?
Wszystko co robiłeś należy do innych?
I ktoś tu pisał, że JA jestem komunistą?

lipt0n ---> Zaczniesz pracować i zarabiać, albo wydawać coś swojego, to szybko zmienisz zdanie jak zaczną ci podkradać pomysły, czy wręcz handlować twoim towarem z którego nie będziesz miał żadnego zysku.

"Ciekawe co czuli producenci powozów etc gdy Ford zaczął produkować swój samochód, albo telegrafiści gdy wymyślano telefon." - już kiedyś ci to pisałem. Jeżeli kopiowanie (i ew. zarabianie na niej) czyjejś pracy uważasz za postęp, to ja już nie mam słów dla takich kretynizmów.

A co do książek. Rozpisz sobie procentowo udział własności intelektualnej, nakładu pracy, materiałów, itd - całości procesu produkcyjnego w przypadku gry i książki. Może dotrze to do twojej pustej pały jaka jest różnica.
I proszę nie dawaj już przykładu samochodów, bo to są jeszcze durniejsze porównania.

15.02.2013 21:12
lipt0n
odpowiedz
lipt0n
70
Atlas zbuntowany
Image

Zaczniesz pracować i zarabiać, albo wydawać coś swojego, to szybko zmienisz zdanie jak zaczną ci podkradać pomysły, czy wręcz handlować twoim towarem z którego nie będziesz miał żadnego zysku.

Prosiłbym o rzeczowe argumenty ( o ile to co piszesz można nazwać argumentacją a nie desperackim krzykiem zaoranego lewaczka ), a nie takie ad bzdurum totalum.

to znaczy, że coś co sam opracowałeś, sam wdrożyłeś, sam pracowałeś nad czymś latami, poświęcając rodzinę, znajomych i życie prywatne, coś co masz święte prawo uważać za swoją własność - twoją własnością nie jest? Każdy to może wziąć i używać? I nie masz prawa czerpać z tego żadnych zysków, co najwyżej dobrowolne datki?

Idee maja to do siebie, że nie mają cech własności.http://jogger.vmario.org/2010/05/10/thomas-jefferson-o-patentach/

Ah, proponuję też zwrócić uwagę na historię Hollywood i dlaczego akurat jest tam a nie gdzie indziej.

Te złe piractwo !!!
http://www.spiegel.de/international/zeitgeist/no-copyright-law-the-real-reason-for-germany-s-industrial-expansion-a-710976.html

London's most prominent publishers made very good money with this system, some driving around the city in gilt carriages. Their customers were the wealthy and the nobility, and their books regarded as pure luxury goods. In the few libraries that did exist, the valuable volumes were chained to the shelves to protect them from potential thieves.

In Germany during the same period, publishers had plagiarizers -- who could reprint each new publication and sell it cheaply without fear of punishment -- breathing down their necks. Successful publishers were the ones who took a sophisticated approach in reaction to these copycats and devised a form of publication still common today, issuing fancy editions for their wealthy customers and low-priced paperbacks for the masses.

Ale jak to ? :(

A co do książek. Rozpisz sobie procentowo udział własności intelektualnej, nakładu pracy, materiałów, itd - całości procesu produkcyjnego w przypadku gry i książki. Może dotrze to do twojej pustej pały jaka jest różnica.

I ? Ciągle powtarzasz te same brednie. To już nawet śmieszne nie jest.

już kiedyś ci to pisałem. Jeżeli kopiowanie (i ew. zarabianie na niej) czyjejś pracy uważasz za postęp, to ja już nie mam słów dla takich kretynizmów.

Chiny czy India maja w d... durnych lewaczków-etatystów i pędzą do przodu.

15.02.2013 21:30
lipt0n
15.02.2013 21:35
wysiak
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

lipt0n --> Pisalbys moze do rzeczy, gdyby nie drobny fakt - programy komputerowe w rodzaju gier nie maja ZADNEGO zwiazku logicznego z ideami czy patentami. To zwykly owoc ciezkiej pracy i inwestycji osoby/zespolu osob, nie zadna sztuka czy wynalazczosc, a wytwor zwyklego rzemiosla. Jedyna roznica miedzy tym, a jakimkolwiek przedmiotem fizycznym, wytworzonym przez zwyklego rzemieslnika, to to, ze istnieje jako okreslony zapis zer i jedynek, a nie jako, dajmy na to, okreslone zlozenie metalu, szkla, i paru innych rzeczy w przypadku np zegarka.

15.02.2013 21:49
lipt0n
odpowiedz
lipt0n
70
Atlas zbuntowany

#40
No ale w czym problem ?

programy komputerowe w rodzaju gier nie maja ZADNEGO zwiazku logicznego z ideami czy patentami.
Sa nieskończenie rzadkie.

15.02.2013 21:51
wysiak
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Co jest nieskonczenie rzadkie? Chyba nie kawalki kodu - kazdy moze je stworzyc, wystarczy do tego tylko troche pracy i wysilku. Jak cos cytujesz, to dawaj zrodlo.

15.02.2013 22:00
lipt0n
odpowiedz
lipt0n
70
Atlas zbuntowany
Image

Nieskoczenie obfite miało być :D

Myślę, że to moment w którym warto przywołać pierwszego pirata w historii:

15.02.2013 22:08
Hellmaker
odpowiedz
Hellmaker
219
Legend

Poczekamy, aż lipt0nik zacznie sam wytwarzać dobra, które inni mu będą podbierać za darmo. Czekam z niecierpliwością na jego jojczenie jaki ten świat zły.

"Chiny czy India maja w d... durnych lewaczków-etatystów i pędzą do przodu." - Wyjedź i nie wracaj. Powodzenia.

15.02.2013 23:02
lipt0n
😁
odpowiedz
lipt0n
70
Atlas zbuntowany

Ale teraz mi dowaliłeś !! Ała .!

Klękam na kolanach przed twoją nieskończoną wiedzą i mądrością.

inni mu będą podbierać za darmo
<---

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze