Trzy japońskie samochody niemal nieobecne w Polsce - Brucevsky - 28 maja 2013

Trzy japońskie samochody niemal nieobecne w Polsce

Przedsiębiorczy polscy handlarze regularnie przeczesują Europę i inne kontynenty w poszukiwaniu pojazdów, które można by później sprzedać z zyskiem rodakom. Wydaje się, że dzisiaj nie powinno być problemem znalezienie i kupienie dowolnego, produkowanego seryjnie modelu. A jednak, niektóre pojazdy nad Wisłą jest wyjątkowo trudno zobaczyć, a jeszcze trudniej kupić.

Mitsubishi FTO

Jednym z nich jest sportowe przednionapędowe coupe koncernu Mitsubishi. Model FTO był produkowany w latach 1994-2000 i śmiało można go dzisiaj uznać w Polsce za produkt ekskluzywny. Dostępy w kilku wariantach silnikowych i kolorystycznych, a także z bardzo różnym opcjonalnym wyposażeniem pojazd nigdy nie zrobił u nas furory, choć w roku debiutu wygrał nagrodę za samochód roku w Japonii, a kilka lat temu został też wyróżniony w Wielkiej Brytanii jako najlepszy sportowy pojazd używany. Polskich kierowców i handlarzy to jednak nie przekonało.

FTO ma sportowy wygląd i stosunkowo niewielką masę, ale jego osiągi niekoniecznie przystają do tego wizerunku. Model z silnikiem 1800ccm rozpędza się do setki w nieco ponad dziewięć sekund, a jego prędkość maksymalna wynosi „zaledwie” 200 kilometrów na godzinę, co nie jest wynikiem rewelacyjnym. Spalanie na poziomie 11 litrów na 100 kilometrów także producentowi wielkiej chwały nie przynosi.  

Kierowcom z Wysp Brytyjskich to jednak nie przeszkadza. W Anglii FTO cieszą się uznaniem i nie jest specjalnie trudno trafić na nie na ulicy lub w przydrożnym komisie. Sprowadzenie go do Polski nie powinno stanowić problemu, zresztą tak samo, jak późniejsze sprzedanie go w Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku. Ceny FTO są naprawdę niskie, a unikalność i zalety tej maszyny sprawiają, że kilka tysięcy złotych wydaje się w jej przypadku dobrą inwestycją. Aż dziw, że zainteresowanie Polaków jest w kwestii tego modelu niemal zerowe.

Liczba znalezionych aut do sprzedania w Polsce: 1
Liczba znalezionych aut do sprzedania w Wielkiej Brytanii: sporo

Honda Beat

Nie mniej problemów od miłośnika FTO napotka przy szukaniu wymarzonego małego autka Polak, który zakochał się w hondzie beat. Mierzący tylko nieco ponad 3,3 metra długości i ważący niecałe 800 kilogramów roadster to u nas rarytas. Pojazd w latach 1991-1996 zjechał z taśmy produkcyjnej w nieco ponad 33 000 egzemplarzy, ale nie wydaje się, by wiele z nich trafiło nad Wisłę.

Można to tłumaczyć niewielką popularnością w Polsce segmentu kei-car, który w Kraju Kwitnącej Wiśni ma wielu fanów. U nas jednak forma mini-autek niespecjalnie przemawia do mieszkańców nawet największych i najbardziej zatłoczonych metropolii. Nikłe zainteresowanie beatem można też uzasadnić jego zniechęcającymi osiągami. Model z silnikiem 650ccm nie potrafi przekroczyć nawet 140 kilometrów na godzinę, co pewnie automatycznie go przekreśla u kilkudziesięciu procent kupujących. W zamian za to spala jednak niecałe sześć litrów na sto kilometrów, ale dzisiaj nie robi to już takiego wrażenia jak w połowie lat dziewięćdziesiątych.

Beat nie jest rzadko spotykany i praktycznie niemożliwy do kupienia tylko w Polsce. Podobne problemy napotka także typowy Brytyjczyk, który zechce poszukać tej poręcznej do jazdy w mieście maszyny. Czyżby tak mało tych hond się jeszcze ostało?

Liczba znalezionych aut do sprzedania w Polsce: 0
Liczba znalezionych aut do sprzedania w Wielkiej Brytanii: pojedyncze egzemplarze

Toyota Chaser

Jeszcze gorzej zaś wygląda sytuacja osób zainteresowanych toyotą chaser. Reprezentujący pojazdy wyższej klasy model był produkowany przez prawie ćwierć wieku, ale też nigdy nie był oficjalnie dystrybuowany przez Japończyków na Starym Kontynencie. To sprawia, że nawet dzisiaj trudno znaleźć jakiekolwiek egzemplarze w Europie, nie wspominając już o Polsce.

A poruszanie się po drodze takim krążownikiem szos wygląda na bardzo miłe doświadczenie. Długi, ciężki, a przy tym wyposażony w mocne silniki Chaser to pojazd rodzinny ze sportowym zacięciem, który już na pierwszy rzut oka nie ukrywa, że chce i lubi połykać kolejne kilometry.  Ma przy tym apetyt na paliwo, bo z relacji kierowców na zagranicznych forach wynika, że przeciętny Chaser potrzebuje do życia od 12 do 20 litrów na 100 kilometrów w zależności od silnika, sposobu prowadzenia i warunków. Australijczycy przetestowali jeden z nowszych egzemplarzy chasera tourera V (wyjątkowo atrakcyjny dla oka i ucha typ)  z automatyczną skrzynią biegów i 2,5 litrowym silnikiem z turbodoładowaniem i VVT-i. Wyszło im spalanie na średnim poziomie 10,4 litra. Przy okazji chaser zaimponował przyspieszeniem od zera do setki w 5,65 sekundy. Rodzinne auto, huh? Nie bez kozery do dzisiaj w Japonii korzysta z niego wielu drifterów.

Niestety dzisiaj Chasery leżą głównie w sferze marzeń Polaków, a prawdopodobnie spora część kierowców nawet nie wie o ich istnieniu. Niestety nie zanosi się, by coś się w tej kwestii zmieniło, bo nie widać odważnych i chętnych do importowania tego modelu aż z Dalekiego Wschodu.

Liczba znalezionych aut w Polsce: zero
Liczba znalezionych aut do sprzedania w Wielkiej Brytanii: także zero

Pozostaje włączyć Gran Turismo i sprawdzić na wirtualnym torze jak sprawdzają się opisane wyżej maszyny. Masz uwagi, zauważyłeś błąd, jeździłeś którymś z opisanym samochodów? Daj znać w komentarzach.

Brucevsky
28 maja 2013 - 19:51

Wybrałbym:

Mitsubishi FTO 27.9 %

Hondę Beat 11.2 %

Toyotę Chaser 54.9 %

Żadnego bym nie wybrał 6 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
28.05.2013 20:55
sm142gi
26
Chorąży

Jak mogłeś w takim wpisie zapomnieć o Nissanie Skyline !! Niedopuszczalne ! :P

28.05.2013 21:00
odpowiedz
Lutz
147
Legend

a nissan cube?

28.05.2013 21:03
odpowiedz
pyzior
66
Pretorianin

Skyline nieobecny w Polsce? WTF?!

28.05.2013 21:06
odpowiedz
sm142gi
26
Chorąży

Cube był zdaje się króciutko w ofercie polskiego Nissana. W każdym razie po wrocławiu jeździ kilka i w samym Opolu nawet udało mi się pare razy zobaczyć najnowszą wersje ;)

Co do wymienionych w tekście samochodów.. To tylko czubek góry lodowej. Japońskie koncerny zawsze miały w ofercie mnóstwo modeli i wariantów które nigdy nie były oferowane poza rynkiem japońskim. A głównym powodem dla których większości nigdy nie ujrzysz na kontynentalnych rynkach jest kierownica po lewej stronie. Przekładka jest niemożliwa, bo nigdy nie były one produkowane na rynek europejski/amerykański a przeróbka jest ryzykowna i na tyle kosztowna, ze praktycznie nikt nie jest zainteresowany tymi samochodami. Zwłaszcza ze w większości w ofercie europejskich producentów znajdzie się tańsze (doliczając do ceny japońca koszt importu i przeróbki) i lepsze samochody ;)

@pyzior Skyline NIGDY nie był w ofercie w zadnym kraju poza Japonią. Powód podobny do powyższych. Jedynie w GB prywatni importerzy w sporych ilościach je ściągali, na tyle sporych że pojedyncze egzemplarze rozprzestrzeniły się na całą europę, w tym kilka do polski. I nadal są z kierownicą po lewej stronie. Dopiero najnowszy Skyline został wypuszczony w wersji na cały świat, jako Infinity G35 +Nissan GTR R35. Ale GTR to już nie Skyline ;)

28.05.2013 21:34
odpowiedz
Lutz
147
Legend

zapomnialem ze ostatnia wersja (ta brzydka) jest juz produkowana na europe.

jednak najciekawszy drugiej generacji, produkowany wylacznie z kierownica po prawej stronie, cube ciezko trafic w uk, nie wspomne o polsce.

28.05.2013 21:37
odpowiedz
Dessloch
179
Legend

i. I nadal są z kierownicą po lewej stronie.

nie bardzo rozumiem... czyli po tej prawidlowej. i niby rozprzestrzenialy sie z japonii i wielkiej brytanii?

nie wiem jak u Ciebie, ale w Polsce sie jezdzi z kierownica po lewej stronie zawsze

28.05.2013 21:46
odpowiedz
sm142gi
26
Chorąży

Hahhh mea culpa :D Oczywiście chodziło mi że przystosowane do ruchu lewostronnego ;) Czyli kierownica po prawej, nie tak jak u nas ;)

29.05.2013 08:47
odpowiedz
Brucevsky
80
Konsul

sm142gi - wybrałem tylko trzy przykładowe, więc masz pełną rację, że to tylko czubek góry lodowej. Sądziłem, że Chasera czy FTO zna nieco mniej osób niż Skyline'a i warto je pokrótce przedstawić :)

29.05.2013 09:40
odpowiedz
blackhood
79
sentimental fool

Toyota robiła bardzo fajne sedany - właśnie Chaser, Cresta, Cressida czy Mark II. Mimo że część z tego szła na amerykański rynek, u nas nie do kupienia niestety.

29.05.2013 10:02
odpowiedz
john_himself
118
krush, kill n' destroy

Bez sensu artykuł, są setki aut niedostępnych w Polsce. Z czego conajmniej połowa z pewnością ciekawszych niż te wspominanie w tekście.

29.05.2013 23:02
odpowiedz
Dessloch
179
Legend

skoro setki to na pewno z glowy dasz 10.
dawaj. nawijasz

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze