Technologia 3D w filmach - Jak bardzo jest nam potrzebna? - Joorg - 15 lipca 2013

Technologia 3D w filmach - Jak bardzo jest nam potrzebna?


3D to fajne urozmaicenie seansu w kinie czy niepotrzebna maszynka do zarabiania dodatkowych pieniędzy?

Jakiś czas temu odbył się panel dyskusyjny pomiędzy dwoma wielkimi reżyserami: Jamesem Cameronem i Alfonso Cuaronem. Podczas rozmowy poruszony został temat wykorzystywania 3D w filmach. Nie ma co się dziwić, że taki temat podjęto, w końcu obaj panowie mają spore doświadczenie z wykorzystywaniem tej technologii: Cameron dzięki "Avatarowi" zapoczątkował bum na produkcje trójwymiarowe a Cuaron właśnie skończył kręcić "Grawitację" w 3D, która zapowiada się interesująco.

Co ciekawe twórca "Avatara" ostro skrytykował hollywoodzkie produkcje, które zupełnie niepotrzebnie wciskają widzom 3D. Stwierdził, że takie filmy jak "Iron Man" czy "Man of Steel" nie muszę być trójwymiarowe, skoro na efekty specjalne wydaje się przy nich grube miliony dolarów. Dodał również, że kręcenie filmu w 3D i konwersja do 3D to dwie zupełnie inne rzeczy, a obecnie twórcy nie wykorzystują tej technologii jako narzędzia, tylko jako sposób na wyciśnięcie z filmu dodatkowych pieniędzy. Co więcej, reżyserzy są nawet zmuszani do korzystania z 3D, nawet jeśli jej nie pochwalają.

Trzeba przyznać, że takie wypowiedzi brzmią dziwnie, kiedy wygłaszane są przez osobę, która jeszcze nie tak dawno temu bardzo zachwalała technologię 3D. Mimo wszystko ciężko jest się z Cameronem nie zgodzić. Wystarczy rzucić okiem na dzisiejszy repertuar większych kin by dostrzec, że większość filmów wyświetlanych jest w 3D. Sam zazwyczaj wybieram się na seanse tradycyjne z kilku powodów. Po pierwsze, wiem że po obejrzeniu filmu moje oczy nie będę zmęczone. Po drugie, bilet będzie tańszy. I po trzecie, najważniejsze, 3D jest po prostu mało interesujące. Pamiętam, że tylko raz zachwyciłem się trójwymiarowym efektem podczas seansu w kinie i było to na Tronie: Legacy. Była tam jedna, krótka scena, która wyglądała naprawdę ciekawie (wielkie przemówienie Clu). Po tym widziałem jeszcze kilkanaście produkcji w tej technologii i żadna mnie nie zachwyciła w podobnym stopniu.

Szkoda, że technologię, która w mojej skromnej opinii jest kompletnym niewypałem, wciska nam się ostatnio z każdej strony. Dobrze, że w kinach mamy jeszcze wybór pomiędzy dwoma rodzajami seansów.

A Wy jakie wolicie, te w 2D czy w 3D?

Zapraszam do śledzenia mojego profilu na Facebooku.

Joorg
15 lipca 2013 - 15:33

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.07.2013 17:08
Tristad
17
Legionista

Nienawidzę 3D w kinie, jednakże mógłbym to znieść, gdyby filmy przez te beznadziejne okulary nie były tak ku***sko ciemne.

15.07.2013 17:13
Adamus
odpowiedz
Adamus
219
Gladiator

Jak zauważono w artykule film nakręcony w technice 3D a skonwertowany do 3D to dwa światy. Sam Avatar oglądany bez 3D niesamowicie traci, natomiast praktycznie każdy film, któremu komputerowo dorobili 3D, to w zasadzie jedna wielka porażka.

15.07.2013 17:14
wysiak
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Osobiscie jesli tylko jest mozliwosc wyboru, to zawsze wybieram film w 2D. W zasadzie od czasow Avatara nie kojarze filmu, w ktorym uzycie 3D byloby rzeczywiscie sensowne.

15.07.2013 17:21
adam11$13
odpowiedz
adam11$13
75
Phantom Thief

3D jest według mnie do niczego. W większości filmów nawet tego efektu nie widać ,a tylko i wyłącznie bolą oczy oraz głowa. Do tego jeszcze te wiecznie brudne i porysowane pingle ,które dają przed seansem....

15.07.2013 17:45
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

W zasadzie od czasow Avatara nie kojarze filmu, w ktorym uzycie 3D byloby rzeczywiscie sensowne.
Ja kojarzę - Tron: Legacy. Tzn. sensowny był pomysł użycia. Wykonanie okazało się mocno średnie.

15.07.2013 22:00
odpowiedz
koobon
82
Legend

2D

15.07.2013 22:04
odpowiedz
Kherlon
63
Senator

3d jest do dupy, nie dość, że trzeba nosić okulary, które przyciemniają obraz, to jeszcze bilet droższy

15.07.2013 22:42
odpowiedz
Malaga
83
ma laga

3D jest fajnym bajerem bo widz może się zanurzyć w tym świecie. Nie jest to niezbędne, ale jeśli nie jest to pozycja przegadana to ja jak najbardziej wybieram wtedy seans 3D.
Wyjątkiem był z ostatnich tytułów Człowiek ze Stali, bo po trailerach widziałem, że akcja będzie tak szybka, że można dostać oczopląsu.

Takich filmów gdzie 3d było bardzo fajne było kilka: Prometeusz, Transformers 3, czy choćby mistrzowskie Życie Pi.
Z filmów animowanych to praktycznie każda pozycja, ale z ostatnich to będzie Strażnicy Marzeń, Krudowie, Brave czy Przygody Tin Tina.

Sam jak mam możliwość i wiem, że film jest tego wart to włączam w domu wersję 3d, dla mnie to jest taka wisienka na torcie

16.07.2013 04:47
Adrianziomal
👍
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

<--- [2]D

16.07.2013 06:05
😁
odpowiedz
Wiosnaidzie
3
Generał

1D

coś wygrałem?

16.07.2013 08:53
odpowiedz
Niezmordowany
49
Generał

Wspieram te zdzierskie kina gdzie puszczają 20 minut reklam najrzadziej jak tylko mogę. Głównie maratony lub teraz w wakacje 10zł taniej 3D. Byłem na Pacific Rim i potrafi odebrać tchu.

16.07.2013 14:51
Cappo
odpowiedz
Cappo
139
Senator

Akurat w Prometeuszu to max 2-3 sceny to było widać 3D, gdybym mógł wybrał bym 2D ale film był tylko 3D.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze