Najgorsze filmy z superbohaterami w roli głównej - Jędrzej Bukowski - 23 września 2013

Najgorsze filmy z superbohaterami w roli głównej

 

Filmy o superbohaterach przeżywają swoisty boom. Na kinowych ekranach niepodzielnie rządzi Marvel i kolejne przygody bohaterów z grupy Avengers, zaś po piętach depczą im postaci z DC, wraz z Batmanem i Supermanem na czele. Jednak jeszcze niedawno, trafiło nam się naprawdę wiele gniotów. Przed Wami lista ośmiu najgorszych filmów o superbohaterach.

 

Z początku myślałem, by filmy ustawić w odpowiedniej kolejności. Jednak po dłuższym zastanowieniu, ciężko mi wskazać, która z owych produkcji jest najgorsza. Przy oglądaniu każdej z nich, zgrzytałem zębami i dziwiłem się, że wyłożono pieniądze na taki gniot.


 

Fantastyczna Czwórka

Mogłoby się wydawać, że w tym filmie powinno wszystko grać. Niezła obsada (Chris Evans, aktualny Kapitan Ameryka, seksowna Jessica Alba), nie pomogła tej produkcji. Coś po prostu nie załapało - drętwe aktorstwo, średnie efekty specjalne i zwyczajna nuda wiejąca z ekranu, spowodowało, że tę produkcję Marvela mało kto pamięta. Najstraszniejsze jest to, że obraz doczekał się kontynuacji!


 

Superman: Powrót

Po zobaczenia "Człowieka ze stali", ten film jeszcze bardziej staje się tragiczny. Najbardziej drętwe aktorstwo jakie może być, mimo że obsada nie jest zła. Mogłoby się wydawać, że Kevin Spacey jako Lex Luthor powinien pociągnąć cały film, ale nic bardziej mylnego. Sztampa goni sztampę i trudno uwierzyć, że na realizację tego gniota wydano 200 mln dolarów!


 

Daredevil


"Daredevil" powoli odchodził w zapomnienie, jednak wybranie Bena Afflecka do roli Batmana, na nowo spowodowało, że wszyscy fani ekranizacji komiksowych przypomnieli sobie o tej produkcji. Sam Affleck wielokrotnie powtarzał, że ten film mu ewidentnie nie wyszedł. I ten obrzydliwy kostium...


 

X-Men: Geneza: Wolverine

Mogłoby się wydawać, że filmu o takiej postaci jak Wolverine, nie da się skopać. W Hollywood jednak potrafią dosłownie wszystko. Produkcja została zbesztana przez fanów Logana, a wszystko przez totalnie bzdurny scenariusz! I ten nieszczęsny Deadpool, w którego wcielał się Ryan Reynolds. Zresztą, ten aktor coś nie ma szczęścia do ról superbohaterskich...


 

Green Lantern

Gdy pojawiły się pierwsze wzmianki o przeniesieniu przygód Zielonej Latarni na wielki ekran, fani DC byli zachwyceni. W końcu chodziło o naprawdę wypasione akcje z różnymi rasami z kosmosu i nie tylko. No cóż - efekty CGI okazały się być strasznie tandetne, Ryan Reynolds w głównej roli był mistrzem sucharów, zaś scenariusz - ewidentnie leżał. Przy oglądaniu próbowałem znaleźć jakieś pozytywne aspekty, ale to mnie przerosło.


 

Kobieta-Kot

Seksowna Halle Berry w stroju Kobiety-Kota - czy to mogło nie wypalić?! Oj mogło, a jak pojawiły się zdjęcia przedstawiające dublera płci męskiej w lateksowym wdzianku, to chyba wszystkim robiło się niedobrze...Plus siedem Złotych Malin to wystarczająca "rekomendacja".


 

Batman i Robin

Fani Batmana rozpaczali już przy "Batman Forever", który moim zdaniem nie był taki zły. Jednak "Batman i Robin" zupełnie rozbił bank. Joel Schumacher pokazał, że jest królem kiczu i tandety, i stworzył "dzieło epokowe", zaś odciśnięte sutki w pancerzu Robina straszą do dziś.


 

Ghost Rider

Nicolas Cage przez jednych jest uwielbiany, przez innych znienawidzony. Trafiają mu się filmy albo bardzo dobrze, albo takie, o których lepiej zapomnieć. "Ghost Rider" należy niestety do tej drugiej kategorii. I nie pomaga tutaj nawet fakt, że zamiast jednego wyrazu twarzy Cage'a, częściej widzimy płonącą czaszkę...


***


Który z filmów Wg Was zasługuje na miano najgorszego i dlaczego? A może zabrakło tutaj jakiejś produkcji?




Podobają Ci się moje wpisy? Zachęcam do zaglądania na stronę, którą prowadzę:



Jędrzej Bukowski
23 września 2013 - 20:04

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.09.2013 20:41
Nerka
Nerka
113
Generał

I jeszcze ten paździerz Elektra :D

23.09.2013 20:58
berial6
odpowiedz
berial6
115
Donut Hole

Geneza:Wolverine nie był aż tak zły. Przynajmniej nie aż tak, by go porównywać do Bat Credit Card

23.09.2013 22:03
odpowiedz
would
32
Pretorianin

X-Men: Geneza: Wolverine to bardzo dobry film akcji. X-menami nigdy się nie interesowałem, więc może pod względem zgodności z uniwersum był do niczego, ale dla nie-fana był świetny.

24.09.2013 02:31
odpowiedz
Night Prowler
71
Konsul

Za to tak tragiczna ocena Superman: Powrót przez większość to raczej efekt niezrozumienia konwencji obranej przez reżysera niż tego, że film jest słaby. Mi osobiście całość się podobała, ale to właśnie przez fakt, że jest to obraz totalnie staroszkolny, pełen absurdów i głupotek jakimi charakteryzuje się cała przerysowana i banalna dzisiaj mocno postać Super-Mena. To bohater wyidealizowany, istna esencja, wręcz archetyp superbohatera i taki też był w tym filmie - kiedy tylko usłyszałem znajomy motyw muzyczny, zobaczyłem gacie na wierzchu i charakterystyczny loczek na głowie wiedziałem doskonale co mnie czeka i się w żadnym stopniu nie zawiodłem, bo pamiętałem jeszcze stare filmy z lat osiemdziesiątych. To co tak naprawdę zaszkodziło filmowi Singera był fakt, że w tym samym okresie ukazał się Batman: Początek i wszyscy spodziewali się czegoś na wzór dzieła Nolana - poważnego, realistycznego i mrocznego.

24.09.2013 07:44
HubertT
odpowiedz
HubertT
45
Łowca Androidów

Hehe, nawet zapomniałem że w FF grał Chris Evans :)

24.09.2013 09:20
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Pierwszy Wolverine to niemiłosierny chłam dla każdego fana komiksów. Jako film sam w sobie jest tylko trochę bardziej miłosiernym chłamem. Teoretycznie powinno się też wytknąć Last Stand, ale istnieje spora szansa, że niedługo będziemy świadkami niecodziennego zdarzenia, w trakcie którego ten film zostanie "naprawiony" przez zbliżający się sequel/prequel.

Obrazą dla wszystkich czytelników był też Punisher z 2004, chociaż on przynajmniej daje radę po prostu jako film. Podobnie było z Watchmenami - najlepiej oceniali ich ludzie, którzy oryginału na oczy nie widzieli i nie mieli pojęcia, jak bardzo tę historię okaleczono.

24.09.2013 09:45
odpowiedz
ww1990ww
76
Konsul

Ej co do Batmana I Robina tej film aż tak zły nie był. Przynajmniej jak się je porównuje do innych filmów. Chociaż może mówię to z perspektywy wspomnień.

24.09.2013 10:04
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
150
Reaver is the Key!

Iron Man 3 i ten śmieszny Mandaryn, którego tam sobie wykreowali...

No i nowy Spider-Man z tym emo anorektykiem.

Daredevil faktycznie cienki jak barszcz. Chyba najgorszy film. Punisher z 2004 też okazał się tragiczny.

24.09.2013 10:24
odpowiedz
Fett
188
Avatar

Ej co do Batmana I Robina tej film aż tak zły nie był

Nie psuj sobie wyobrażenia i nie oglądaj tego filmu drugi raz. Też tak uważałem i postanowiłem sobie przypomnieć. To jest taki wielki gniot, że na zawsze powinien zostać wymazany z historii kinematografii (jak star wars holiday special) a schumacher powinien dostać wilczy bilet i zakaz zbliżania się do jakiejkolwiek kamery... Jedyne co w tym filmie jest udane to Alicia Silverstone <3

Raziel -
Akurat Punisher był fajny :) Nowy Spiderman też mi się bardziej podobał, niż wersja z frajerowatym Peterem Parkerem.

I jeszcze odnośnie artykułu - z całego Daredevila to właśnie kostium w miare trzymał poziom.

Później dopisze reszte :)

24.09.2013 14:43
odpowiedz
ww1990ww
76
Konsul

Tak po namyśle to może bym jeszcze tu dodał Thora i Kapitana Amerykę. W tym pierwszym jedynie Hopkins jako Odyn dawał radę. No i do pewnego stopnia Hiddleston. Co do Kapitana ech ten Amerykański posmak tego filmu. Ble.

24.09.2013 18:36
Artilio
odpowiedz
Artilio
47
Marimo

No i nowy Spider-Man z tym emo anorektykiem.

Ziomuś, ty chyba anorektyka i emo żeś nie widział.Garfield idealnie pasował do tej roli moim zdaniem.

24.09.2013 18:40
👍
odpowiedz
Eltanin
3
Junior

www.youtube.com/watch?v=1eFDra1XimA

To jest najgorszy superbohater ! Ale i tak wymiata... :D

26.09.2013 20:19
odpowiedz
Reptil3
77
Pretorianin

Ctrl+F Pumaman. Nie znaleziono :(

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze