Niewyjaśnione ciekawostki z serialu Pokémon - Tajemniczy GS Ball - RazielGP - 13 marca 2014

Niewyjaśnione ciekawostki z serialu Pokémon - Tajemniczy GS Ball

Tajemniczy GS Ball - krótko o tym, jak można zepsuć wspaniały pomysł

Jak powszechnie wiadomo, popularny serial animowany Pokémon został luźno oparty na wydarzeniach znanych nam przede wszystkim z gier o tym samym tytule. Podobnie zresztą jest w przypadku mangi, która z anime, jak i pozycjami przeznaczonymi na platformy Nintendo oferuje niewiele wspólnego. Oczywiście poza ogólnym zarysem uniwersum. Jednak w pewnych kwestiach idealnie się uzupełniają, odkrywając tym samym niewyjaśnione ciekawostki z telewizyjnych przygód.

Wbrew pozorom, serial z Ashem Ketchumem na czele nie oferuje większej ilości informacji o świecie pokemon. Wręcz przeciwnie. Wiem, że trudno jest sobie to wyobrazić, mając w pamięci niezliczone ilości odcinków w każdej serii, ale taka jest prawda. Twórcy zamiast uraczyć nas interesującymi przygodami, postanowili pójść na łatwiznę. No może poza pierwszym sezonem z Ligą Indigo na czele, gdzie owe zapchajdziury oglądało się z wielką przyjemnością. Później wszelkie zmagania niezwiązane bezpośrednio z pozyskiwaniem, trenowaniem pokemonów, czy też zdobywaniem odznak i wielkim finałem na arenie - powielały nudne i typowe do bólu schematy. Generalnie uważam, że miejscami twórcy sami już się w tych wyeksploatowanych do granic możliwości dziejach pogubili, bądź też nie przywiązywali do pewnych spraw swojej uwagi.

Kinówka z Celebim na czele przypadła mi do gustu. Jednakże wolałbym, aby oryginalny zamysł serialu pozostał bez niezmieniony.

Pamiętacie może nietypowego Poké Balla o dźwięcznej nazwie GS Ball? Wątek powiązany z tą złoto-srebrną kulą pojawił się niedługo po ukończeniu ligi Indigo, kiedy to Profesor Oak zlecił Ashowi odebranie tajemniczego artefaktu od Profesor Ivy, przebywającej na Wyspach Pomarańczowych. Powodem wędrówki okazała się niemożność teleportowania tego urządzenia. Niestety nawet sam Oak nie był w stanie rozwiązać tajemnicy GS Balla, więc poprosił bohatera, aby wraz z przyjaciółmi udał się do regionu Johto, gdzie urzęduje twórca i wielki ekspert Poké Balli - Kurt. Jak się później okazało, także i on nie wiedział, co z nim począć. Jednak obiecał, że postara się wyjaśnić i rozwikłać wszelkie tajemnice z nim związane. Niestety na tym historia się skończyła, a wątek nie był już nigdy więcej kontynuowany...

Po tylu odcinkach, aż się prosiło o odpowiedź na nurtujące pytanie. Jednak tę uzyskać możemy w grze Pokémon: Crystal oraz mandze Pokémon Adventures. W przypadku elektronicznej rozrywki, za pomocą zdobytego GS Balla możemy złapać legendarnego pokemona Celebi, który pojawił się niejako w 4 kinowym filmie. Pierwotnie jednak powyższy stworek miał się ukazać w anime. Jako osobnik zamknięty w owej kuli. Jednak Masamitsu Hidaka w przeprowadzonym w 2008 roku wywiadzie, powiedział że w trakcie realizowania kolejnych odcinków oraz filmów, zmieniono zamiary. W związku z tym twórcy mieli nadzieję, że Ash dając Kurtowi GS Balla, zamknie niniejszy wątek, a widzowie z czasem o całej historii zapomną...

Wielcy przegrani. I wielce nudni. Zamiast ciągle powtarzających się odcinków z nimi na czele, wolałbym, aby ukazały się odcinki równie intrygujące, co te o GS Ballu.

Jak się jednak okazało - nie zapomnieli. Wracając jednak do gier. Mówi się, że nazwa GS Ball nawiązuje do podtytułów wersji Gold & Silver Edition. Pozycji, których umiejscowienie jest adekwatne do pierwszej edycji serialu. Mamy tu zatem regiony Johto oraz Kanto (odcinki odbywające się na Wyspach Pomarańczowych to niejako fillery). Jednak tak naprawdę omawiana kula pojawiła się w ulepszonej wersji powyższych produkcji znanej jako Crystal. Tam z kolei przy pomocy mobilnego systemu GB, gracze mogli uzyskać możliwość złapania Celebi. Oczywiście w odpowiednim miejscu, czyli w pewnej skrytce postawionej w lesie.

Manga z kolei wyjaśnia, że stworzeniem GS Balla zajął się tajemniczy, zamaskowany mężczyzna. Wszystko po to, aby zdobyć tego milutkiego stworka, władającego mocą podróżowania w czasie. Do zrobienia tego specjalnego urządzenia, użył piór innych legendarnych pokemonów: Ho-Oh (złoty element kuli) oraz Lugia (srebrny element kuli).

Mały, ale byk!

To tyle. Osobiście żałuję, iż pierwotne plany uległy zmianie, bo wtedy widz otrzymałby spektakularny finał tej historii, nie muszą szukać odpowiedzi w pozostałych mediach. Szkoda, że tak producent serialu postąpił, zważywszy na fakt, że temat ten wałkowany był przez połowę serii. W efekcie zwieńczyli ten wątek w sposób najgorszy z możliwych. Jednak prawdę powiedziawszy, nie jest to jedyny grzech twórców anime, ale o pozostałych wspomnę dopiero w następnych częściach niniejszego cyklu.

RazielGP
13 marca 2014 - 11:34

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.03.2014 07:46
zanonimizowany737870
70
Legend
Image

Co do poków to obecnie jakbym nawet chciał zobaczyć choć jeden odcinek nowej serii to nie potrafię się zebrać. Zresztą nie mam obecnie tyle czasu z powodu egzaminów i zapindolu w szkolę. Do tego mam planowanych ponad 200 produkcji więc wznowienie przygody z Pokami odpada>

Teraz trochę na poprawę humoru :D > https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152417131294059&set=a.10151800083509059.1073741828.217512889058&type=1&theater

Piwoteki jak widzę już nie prowadzisz, ale tydzień temu dorwałem w końcu te grejpfrutowe piwo i jeszcze miałem okazję pic bananowe :). Pół roku temu zaś byłem w klubie dla graczy gdzie niby dawali Japońskie piwo, które i tak było z angli :P. 16 zeta za 330 mln ocipieli totalnie no ale zakosiłem butelkę na pamiątkę >

16.03.2014 08:41
adam11$13
odpowiedz
adam11$13
70
Phantom Thief

Ja sam o tym GS Ballu zapomniałem, ale ten odcinek z Kurtem oglądałem już dosyć dawno (aktualnie oglądam Advanced) Samej kinówki nie oglądałem nigdy bo mimo iż pierwsze 3 filmy były bardzo dobre ( Lugia i Entei kuźwa!) to już dalej nie miałem zapału żeby je oglądać.

Tak btw:

Po za tym ja nie rozumiem tego narzekania na nowe Poki po pierwszej generacji.. No dobra połowa z nich nie jest jakaś super ciekawa ale jednak z drugiej strony mamy takiego Absola, Staraptora, Scizora, Blazikena, Sceptile'a, Sneasela czy Luxraya ,które jak dla mnie niszczą wszystkie te Pikachu i Charizardy (tak drogie dzieci on nie jest najlepszy...) A jeżeli chodzi o zespół R to zdecydowanie zyskał po tym, gdy ''udało się'' im się zdobyć Wobuffeta :D

16.03.2014 16:29
odpowiedz
Dask1989
49
Pretorianin

Bardzo fajny tekst :) Czekam na kolejne ciekawostki z Pokemonów, od razu dzieciństwo mi się przypomina :P

17.03.2014 17:18
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

Jest fajnie, lubię dokopywać się ciekawostek. Poruszasz wątek gier, anime, serialu, a nawet materiałów zza kulis prosto od kuchni, fajne i sensowne połączenie wyszło. Co do samego serialu w TV to tylko jego początki w miae były ciekawe i do tego śmieszne gagi miały w roli z Ashem i zespołem R, potem doszły infantylnie pokręcone pokemony, tępe zachowanie team Rocket i głupi towarzysze Asha, a potem sam Asz zniknął na jakiś czas Pokemony zrobiły się nudne, irytujące. Więc szkoda czasu było na poświęcanie czasu dla swojej ulubionej serii anime.

18.03.2014 13:03
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
138
Reaver is the Key!

DB Mafia - Masz na myśli XY? Cóż, ja poprzestałem na Black & White, bo to w gruncie rzeczy najgorsza seria w dziejach pokemonów. Z Asha zrobili nowicjusza, z Pikachu również, więc odechciało mi się tego oglądać. Szczególnie, że Ash niby taki doświadczony, walczył o odznaki gorzej, niż przy swoich pierwszych walkach z początku anime. Na dodatek nie poznaje Koffinga...

Nie prowadzę piwoteki, bo nie mogę. To nie było ode mnie zależne. No i jak ci smakowały owe browarki?

adam11$13 - Dla mnie wątek o GS Ballu okazał się na tyle istotny, że nie mogłem o nich zapomnieć. Pamiętam swoje zdziwienie, gdy czekając na kolejne wieści dotyczącego tej niezwykłej kuli, poszperałem w necie, a tam okazało się, że nigdy nie doczekam się w tym względzie odpowiedzi.

Co do narzekania na poki. Tu nie chodzi tylko o same pokemony, ale i o coś bardziej istotnego - o nudne odcinki, brak konsekwencji w tworzeniu anime, czy też wiele niedomówień i jeszcze więcej irytujących głupot.

Dask1989 - Dzięki za pozytywną opinię. Mam nadzieję, że kolejny temat przypadnie ci również do gustu. A mam taki w zanadrzu.

Matekso - Dzięki za komentarz. Ja również lubię doszukiwać się ciekawostek. A w przypadku pokemonów doszukałem się ich bez liku. Niektóre z nich bywają mniej porywające, ale i tak uważam, że warto o nich wspomnieć. Z Twoją opinią na temat serialu w zupełności się zgadzam. Twórcy jakby zatracili się w tym, co robią. Czasem nawet okrutnie, ale o tym napiszę przy innych tematach.

18.03.2014 14:13
kęsik
👍
odpowiedz
kęsik
91
Legend

Twórcy anime sami nie widzą co robią i co chwilę zmieniają zdanie. Seria Black & White miała być "nowym początkiem" no i była... przez chwilę. Potem jakby machnęli na to ręką. Wrzuci z powrotem stare pokemony, Zespół R który w tym "nowym początku" był dużo lepiej pomyślany, bardziej przebiegły i przede wszystkim nie pojawiał się co odcinek nagle znowu wrócił do starego denerwującego schematu. Jednak Ash dalej pozostawał frajerem, który widząc Koffinga wielce przejęty sięgnął po PokeDex. Najlepszymi momentami całej tej serii była seria praktycznie w całości zerżnięta z gier czyli N, Team Plasma itd. a najlepszym odcinkiem ten w którym wraca Charizard Asha mimo, że pół tego odcinka to retrosy z pierwszego sezonu. XY też się ładnie zaczyna, Ash dostaje wciry już od pierwszej liderki...

GS Ball pokazuje, że już wtedy twórcy anime sami nie wiedzieli co mają robić, a takie kompletne porzucenie jakiegoś wątku jest najgorszą rzeczą jaką można było zrobić.
W tamtym czasie (w sensie, że w Jotho) pojawiły się przy okazji inne rodzaje, inne kolory PokeBalli robione z Apricornów. Dlaczego nigdy później w anime nie pojawił się inny rodzaj PokeBalla? W grach jest ich przecież milion. Byłem szczerze zaszokowany gdy w Sinnoh Ash wezwał swojego Totodile'a w swoim Lure Ballu bo przecież równie dobrze mogli to olać i dać mu normalnego Balla. Nowi widzowie na pewno mieli zagwozdkę co to za PokeBall niby jest :D

18.03.2014 18:20
👍
odpowiedz
zanonimizowany737870
70
Legend

raziel88ck - Piwo te niby Japońskie takie normalne, aż mi tego hajsu było szkoda. Co Grejpfruta to po twojej jednej z części narobiłeś mi smaka na nie aż po długim okresie je znalazłem. Było całkiem niezłe. Zaś te Banonowe bardziej mi przypadło do gustu wręcz niczym koktajl smakowało :P.

kęsik - Pierdzielnij se na stopień zamiast Legend > Mędrzec Sześciu Pecetów

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze