Krótko o idiotach w Internecie i próbach radzenia sobie z nimi - Dateusz - 7 kwietnia 2014

Krótko o idiotach w Internecie i próbach radzenia sobie z nimi

Jeżeli jesteście graczami i chociaż raz odpaliliście tytuł multiplayer, niemalże na pewno spotkaliście się z jakimś odłamem kretynizmu w internecie. Trolle: flamerzy, „dzieci”, grieferzy, czyli ludzie uprzykrzający rozgrywkę innym. Nie do końca na poważnie, ale też nie do końca żartem: czemu to robią i jak sobie najlepiej z nimi radzić?

Dostęp do większości gier MMO, czy to społecznościowych, czy MOBA, RPG i RTS jest zupełnie darmowy, a pieniądze pobiera się od graczy tylko za pomocą mikrotransakcji. Jest to ogromna zaleta dla zainteresowanych, mają bowiem możliwość sprawdzenia tytułu i natychmiastowego odrzucenia go, jeżeli się nie spodobał, zupełnie bezstratnie. Co więcej, mogą pozostać bez wydanego na grę grosza tak długo, jak zechcą, nawet, kiedy pozostaną aktywnymi użytkownikami przez długi czas.

Z dostępem „dla wszystkich” jest niestety problem kwestii kultury zachowania. Pamiętając jeszcze zamierzchłe czasy, kiedy to wszystkim wydawało się, że w Internecie są zupełnie anonimowi, gracze przenieśli swoje zachowanie z forów, boiska, a niektórzy nawet z domów, do growej rzeczywistości. I posługując się tytułami takimi jak Tibia, LoL, czy inne, w których komunikacja nie jest niczym wzbroniona sieją zupełnie prawdziwe groźby i wyzwiska i wciąż znajdują naśladowców. Są to trolle, czyli osoby, które lubią przeszkadzać. Wdają się w rozmowy z upatrzoną sobie ofiarą, a następnie zaczynają podjudzać, obrażać, wybuchają gniewem, starają się abyśmy to my wybuchnęli gniewem i tak dalej.

Nie każdy troll jest zły. Czasami jakiś gracz zażartuje z innych w zupełnie nieszkodliwy sposób - namawianie do wpisania komendy /afk na Battlegroundzie w WoWie, „D to Dance” i „F to Fly” w LoLu, różne gagi wykręcane innym znajomym w GTA, co również uznawane jest za rodzaj trollingu, mimo, że nie wpływa negatywnie na nikogo (no, może czasami ktoś się zdenerwuje, ale to już wina jego własnej łatwowierności lub nie pomyślenia), a udany i zabawny czasami potrafi nawet spuścić nieco pary z bardziej spiętych uczestników gry. Często pojęcie trollowania jest również mylone przez osoby, które czują się zaatakowane przez komentarz/post mający ciężki wydźwięk lub taktujące o trudnym dla nich temacie.

Niektórzy gracze (i tutaj otwarcie przyznaję się, że ja również) czasami poddają się emocjom i wdają się w rozmowę z jakimś cwaniaczkiem lub sami zaczynają zachowywać się jak gówniarze, ale odstępy od normy są dozwolone. Gorzej, jak jest to dla nas codzienność. Dlatego przed trollowaniem i jego efektami trzeba nauczyć się bronić. Żeby jednak móc się bronić efektywnie, należy poznać arsenał wroga. Na jakich trolli natrafiamy podczas odwiedzin w wirtualnych światach?

Flamerzy czyli zrozpaczoni i znerwicowani. Z powodu kolejnej przegranej gry, już od samego początku meczu, lub w jego trakcie zaczynają obwiniać wszystkich w koło (ale nie siebie) o swoje niepowodzenia, żeby zaraz zrzucić na osoby trzecie tony przekleństw. Posiadają niesamowitą zdolność przewidywania przegranej w meczu już po pierwszych 5 minutach od startu i doskonale wiedzą kto jest winny tej porażki. W takim League of Legends dodatkowo zaczną dopraszać się przeciwną drużynę o raport na kogoś, kto wdał się w konwersację z nimi, a gdy przeciwnicy odmówią, straszy raportem również ich. Nerwy czasami puszczają, w końcu ile można przegrywać, ale kiedy macie wybuchnąć gniewem z tego powodu, lepiej zrobić sobie kawę/herbatę i chwilę od grania odpocząć.

„Dzieci” (od angielskiego kids, mają nieco wspólnego ze znanymi szerzej „dziećmi Neostrady”, pamiętacie ich?), często, aczkolwiek nie zawsze są również flamerami. Mają nieco spokojniejsze podejście w ataku na innych graczy, zaczynają np. od wytknięcia braku umiejętności grania, następnie nazywają kogoś dzieciakiem. Jeżeli obrażany stara się bronić, pytają o wiek, a następnie przedstawiają swój, odpowiednio wyższy od wieku nękanego i tą metodą podkreślić, że wiek równy jest z inteligencją, fajnością, umiejętnościami i w ogóle wszystkim. Zabawną sytuacją jest dwóch dzieciaków wyzywających się wzajemnie od dzieci. Czasami zamiast podania wieku mówią o swoim poziomie w szkolnictwie, co przedstawia się w ten sposób:  gimnazjalista < licealista < student.

I chociaż zwykle są to osoby w wieku gimnazjalnym, zdarza się, że zachowanie dzieciaka przejmują starsi, którzy chcą wygrać przepychankę argumentów za pomocą wieku (np. „W latach czterdziestych nie było wojny, bo ja mam 15 lat a ty 14!”). Pojawia się również pytanie, czemu „dzieciak” jest uważane w sieci za wyraz obraźliwy, przecież dzieciństwo to prawdopodobnie najlepsze lata naszego życia.

Grieferzy, czyli najgorsze, na co można trafić. Czasami również są to flamerzy, czasami wszystko w jednym. Różnią się tym, że albo z powodów podobnych flamerom (zły humor, zupa za słona) albo z zupełnego braku powodów zaczynają rozwalać rozgrywkę innym. Friendly-fire, camping, kill stealing, aggroing/baiting, feeding, rzeczy, które w krótkiej chwili mogą przeważyć o wyniku meczu na naszą niekorzyść, wszystko to chętnie zrobi griefer. Następnie przełączy się na zachowanie zwyczajnego trolla: zmienia temat rozmowy (której jest tematem), odrzuca oskarżenia i mówi, że to co się wydarzyło jest winą współgraczy, a nie jego, albo wychodzi z gry. Ciężko z nim nie tylko wytrzymać, ale również walczyć. Często są to osoby, które nie mają nic lepszego do roboty niż granie, które i tak się im już znudziło, więc wpadli na pomysł poprzeszkadzania innym.

Poza tymi trzema typami, istnieją pomniejsze trolle: zaczepialscy, którzy po wygranej rundzie/walce spamują czat, wychwalając swoją wspaniałość, aby po następnej, już przegranej walce ewoluować w któregoś z powyższych; hit-and-run, czyli ludzie, którzy rzucają hasła i zdania mające zrodzić jakiś nieprzyjemny temat; miszmasz zachowania wyżej przedstawionych oraz wiele innych, których wymienianie trwałoby dłużej, niż są tego warci.

Jak się bronić przed takimi osobami?

Cóż, stare chińskie powiedzenie mówi „Nie karmić trolla”. Czyli najzwyczajniej nie wdawać się w dyskusję, nie odpowiadać na flame, ani na oskarżenia „doroślejszych” (dobrą kontrą, czy może najzwyczajniejszym zakończeniem rozmowy z kimś starającym się przekonać nas do bycia młodszym od niego jest stwierdzenie „tak, jutro kończę 10 lat” lub podobne). Jednak łatwiej mówić, niż zrobić, troll może być uparty, my możemy ulec, wtedy zaczyna się lawina. Troll denerwuje nas, my rozdrażnieni zostajemy trollami, denerwujemy następnego gracza, który również z nerwów zaczyna trollować i tak dalej. W kilku przypadkach zadziała odbicie piłeczki, lecz jest to bardzo ryzykowne zagranie, ponieważ mija się zupełnie z założeniem o nie karmieniu trolli. Warte wypróbowania jest również przekonanie przeszkadzacza do zaprzestania takiego zachowania najzwyczajniej będąc… miłym. Niestety, żadna z metod nie jest pewna, zwłaszcza kiedy trafimy na…

Prawdziwego Trolla. Zachowanie tego osobnika nie jest przypisywane żadnym zdarzeniom. Przychodzi do nas tylko i wyłącznie po to, żeby zrobić nam jakąś przykrość. Jest to postać podobna szkolnym osiłkom, z tą różnicą, że oddziela ją od nas ekran komputera. Jego zachowanie jest identyczne do griefera, z małym bonusem: jego się najzwyczajniej nie da zatrzymać. Według badań ludziom takim przypisuje się trzy złe cechy osobowości (ang „dark personality traits”, „dark triad”) i przejawiają one oznaki sadyzmu, Makiawelizmu i psychopatii. Jak widać, lepiej zupełnie zignorować taką osobę i jakoś przeboleć spotkanie z nią i unikać jakiegokolwiek kontaktu.

Prawda jest taka, że wcale nie musisz być graczem, żeby napotkać na stado trolli w Internecie. Każde forum internetowe ma swoich przedstawicieli przeszkadzaczy. Są to zarówno tacy, którzy trollują na co dzień, i samo pojawienie się ich nicku w temacie oznacza, że próbują tutaj swoich sił, a danego komentarza w ogóle nie warto czytać. Pamiętajmy też, że wielu użytkowników Internetu trolluje bezwiednie, uważając swoją wypowiedź za jak najbardziej poprawną. Za „bazy”, w których rezyduje najwięcej takich osób można wziąć strony informacyjne, takie jak onet, wp i tym podobne, gdzie w komentarzach odnalezienie zdania związanego z tematem, które nie jest krytyką polityki kraju/autora tekstu graniczy z cudem. Warto również wspomnieć strony „lajkowane” przez facebooka, na których komentarze przez nas dodawane przypisywane są do naszego nazwiska, więc nie ma mowy o jakiejkolwiek anonimowości. I teraz każdy może zobaczyć, że Andrzej Z. nawyzywał od [email protected]#$% i gorszych Wojtka R., człowieka zupełnie mu nieznanego. A warto pamiętać, że w Internecie wszystko zostaje.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Odwiedź również stronę mojego bloga i polub mnie na fejsbuku, żeby być na bieżąco. Miło, gdybyś zostawił po sobie również ślad w komentarzu i dał znać, co sądzisz o moich wpisach.

Dateusz
7 kwietnia 2014 - 18:14

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.04.2014 15:01
😊
Żniwiarz06
16
Pretorianin

Bardzo ciekawy artykuł, który przedstawia nam drugie oblicze jakie posiada internet oraz pokazuje nam jacy ludzie potrafią być by sprawić sobie frajdę a komuś przykrość.

07.04.2014 19:26
odpowiedz
Econochrist
110
Nadworny szyderca

Wszyscy są idiotami, po prostu i tyle. Każdy z osobna.

07.04.2014 20:06
Jarsston
odpowiedz
Jarsston
57
Centurion

Najgorsze trolle to te, co wysadzają czyiś pojazd od tak i myślą, że to zabawne. Rzadko spotykam takie trolle, ale gdy przykładowo w GTA Online wykonywałem misję z trzema innymi osobami i potem wracaliśmy do swobodnej rozgrywki to nagle nastąpił koniec współpracy i strzelali, byleby zdobyć kasę innego gracza po misji. A co do zamieszczonego tutaj filmiku z GTA Online w wykonaniu Vanossa to akurat taki trolling nie jest ;p. Fakt, że wysadza ze znajomymi nawzajem auta czy samoloty, ale z reguły grają w swoim gronie i dla nich to czysta zabawa, co zresztą widać po filmiku ;).

07.04.2014 23:33
Cziczaki
odpowiedz
Cziczaki
137
Renifer

Grieferzy... 99% polskich graczy w World of Tanks, jak ktoś z twojej drużyny zapyta kto PL albo napisze siemka to wiedz, że nie wygracie bitwy. W zeszłym roku też było popularne strzelanie innym w plecy, ale po rocznej przerwie jak poczytałem że kary są już surowsze za friendly fire to już się trochę powstrzymują rodacy.

08.04.2014 09:02
BOLOYOO
odpowiedz
BOLOYOO
78
Generał

A bo Wy myślicie, że trollowanie to nasz wymysł i tylko my to robimy i nie zauważacie nawet innych. Przy okazji wychodzą tu nasze cechy narodowe... ;)

W dodatku nie wierzę, że żaden z Was choć raz w życiu nie trollował, po prostu nie wierzę.

08.04.2014 09:57
Koktajl Mrozacy Mozg
odpowiedz
Koktajl Mrozacy Mozg
161
VR Evangelist

Ja w BFach 3 i 4 lubilem trolowac graczy podladajac C4 na czolg a potem
a) magnum
b) snajperka
c) *nowosc* flashbang w 4

I gosc zaliczal WTF na twarzy bo jak go mogl zniszczyc granat oslepiajacy :P

08.04.2014 10:06
😁
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

[Jestem niesłyszący]

@BOLOYOO -> Czy robisz to specjalnie jako prowokacje? ;) Obrażanie komuś niekoniecznie muszą być nasze cechy narodowe. ;) Zawalenie całej winy na Polska nie ma sensu. ;) U innych krajach też miewają same problemy (USA, Japonia, Rosja itd.). :P To ludzka natura. :P Choć co prawda za często widujemy na Internetu niekulturalne Polaków. A zresztą ja nie lubię obrażać komuś i wolę unikać kłótnie jak to możliwe, choć nie zawsze. My trollujemy? Wszyscy? Pewnie niektórzy nastolatki, co nie wiedzą, jak się zachowywać. A dorośli? Nie wszyscy i nie zawsze. A zresztą skąd możesz to wiedzieć, kim jesteśmy, jakby umieścił program szpiegowski na moim komputerze? XD Pozdrawiam.

@Econochrist -> Nie wszyscy są tacy sami. Na twoim miejscu niech nie napisałbym cokolwiek obraźliwe słów takie jak „idiota”, jeśli chcesz uniknąć ataków innych gracze. Zachowujmy się jako dobre przykłady dla innych. Dzieci uczą się od zachowanie innych. Pozdrawiam.

Jak znam życie, to za chwilę zostanę zaatakowany przez jakiś gracz-troll, który pisze, że moje pisanie to ISTNA KATASTROFA I IDŹ DO PRZEDSZKOLA!!! :P Takie rzeczy często zdarzają się. Spokojnie, ja już przywykłem do nich i żadne obelgi nie zrobią na mnie wrażenie. ;) Albo epickie wojny pecetowcy i konsolowcy o tym, która platforma jest lepsza lub gorsza. XD

08.04.2014 10:10
odpowiedz
paul oren's
69
Generał

ten artykuł to jakiś bachor pisał chyba ,,troll'' nie mogę kto tu pracuje dla strony

08.04.2014 10:12
😁
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@paul oren's -> Albo autor jest ofiara. Albo jest doświadczony świadek. Nie trzeba być troll, by wiedzieć o takie rzeczy. Autor dał nam dobra rada, jak się uniknąć ataki trolle. Przeczytaj artykuł do końca, drogi czytelniku. ;) A twój komentarz jest typowy zachowanie troll-nastolatka czyli TY. XD Obrazisz komuś, a oberwiesz od innych graczy. XD Jest słynne powiedziane „Kto obraźliwy słowem wojuje, od obraźliwa słowa oberwie”. XD

08.04.2014 10:35
dj_sasek
odpowiedz
dj_sasek
102
Freelancer

Ja jak mi się nudzi np. w BF4 to lubię się bawić z C4 i quadem lub motocyklem. Podkładam C4 na pojazd a następnie wbijam się nim uprzednio z niego wyskakując i detonuje C4 w momencie kontaktu pojazdu z wrogim pojazdem. Szczególnie lubię tak zabijać graczy, którzy kampią pojazdami i ostrzeliwują z daleka pole bitwy.

Ale niestety mentalność polaków cebulaków jest i to widoczna niemal wszędzie. A już najbardziej na polskich serwerach, nie ważne w jakiej grze. Wystarczy tylko zabić admina parę razy w ośmieszający go sposób, lub po prostu go zabić wiele razy bez możliwości dania mu rewanżu to się chłopiny tak wkurzają, że leci ban na serwer. A i wypomnieć nie można mu błędu albo skomentować jego jakże głupiej akcji bo np. cały heli z kolegami na pogładzie rozbił, albo coś w tym stylu. Zawsze odpyskuje, albo da bana. Dlatego też wolę omijać te polskie serwery, bo widocznie sama dzieciarnia na nich adminuje.

W MMO to też trudno znaleźć porządny klan, który nie ma w swoim składzie 80% gimbazy, która - za przeproszeniem - pierdoli 3po3 na czacie o jakichś gównach i nie wykazuje odrobiny woli aby poznać samemu trochę świata mmo w jakim przebywają i pytają o wszystko...

Strategie nie lepsze... ile to się naczytałem na czacie pod koniec meczu, że wygrałem grając na czitach, albo wygrałem bo użyłem takiej i takiej jednostki np. w Starcrafcie i zostawałem wyzywany od Stalker noob, czy innych też mniej cenzuralnych słówkach.

Wyścigi samochodowe to niestety też dotyka i ze strony kierowców rywalizujących ze mną zdarzają się takie akcje, które psują cały wyścig, bo jakiś gimbus nie wytrzymał emocjonalnie i wbił się w bok na zakręcie całkowicie łamiąc zasady CRC. A później pieprzy coś, że to on miał pierwszeństwo nie ja... Ech.

Także nie tylko polaczki, ale polaczki w szczególności (w największym procencie) mają mentalność skoro mi nie idzie to uprzykrzę życie innemu lepszemu, żeby też przegrał. No i mamy taką gimbazę z którą się grać nie da. Za tym idzie wychowanie ludzi, który w tym bezstresowym wychowaniu na jakie panuje moda, wychodzą takie szczyle, które jak tylko trochę podrosną to myślą, że im wszystko wolno i takie też wychowanie przekładają do gier.

Dlatego jak mogę to staram się grać w shootery np. na norweskich, szwedzkich lub brytyjskich serwerach. Tam przynajmniej jakaś kultura jeszcze panuje i zachowały się jeszcze jakieś jej szczątki.

08.04.2014 12:06
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@dj_sasek -> Gra MMORPG - Margonem, który grałem, też nie jest wyjątek. :( Choć jest tam trochę kultury i trochę strzeżony przez strażnicy, którzy karzą każdego za spamu i wulgaryzmu. Doskonale rozumiem Twojej frustracji. Przykro mi, ale takie jest życie w Internetu. :( Dlatego wolę grać w kampanie dla pojedynczy gracz, bo przynajmniej jest nadal wciągający i ciekawy, a nikt nie psuje mi zabawy niepotrzebnie oprócz bugi. Może to nie samo co multiplayer. Ale do multiplayer jakoś straciłem ochotę, bo nie dość, że jestem słaby gracz, to jeszcze zostałem ciągle znieważony bez sensu. :P

Życzę Ci miłej granie. Pozdrawiam. ;)

08.04.2014 12:34
odpowiedz
paul oren's
69
Generał

okreslenia ,,troll'' to chyba niemowlaki używają.

08.04.2014 12:36
😱
odpowiedz
JunioRx91x
4
Centurion

I Jimmy z Gta V ;d

08.04.2014 14:32
BOLOYOO
odpowiedz
BOLOYOO
78
Generał

@Sir Xan
Skąd wiem? Bo to niemal nieodłączna część gier multiplayer (bo w nich chodzi o komunikację, grę zespołową). Jedynie jakiś smutas, który gra "na poważnie" nigdy nie zrobił nic śmiesznego, nie mówił nic śmiesznego, nie przeszkadzał innym (ale nie, żeby uprzykrzyć całą grę).

Może nawet nie wiesz, że trollowałeś, ale jestem prawie pewien, że kiedykolwiek Ci się to zdarzyło :) np. strzeliłeś w kogoś dla żartów, pisałeś jakieś pierdoły czy mówiłeś itp.

Inne, cięższe odmiany tego zjawiska to naprawdę przegięcie i czasami ma się chęć urwać takiemu łeb.

08.04.2014 14:53
😉
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@BOLOYOO -> Może nie do końca wiem o słowo „troll” oraz jestem słaby, jeśli chodzi o żarty i poczucie humoru, by rozbawić innych. Owszem, uwielbiam żarty i poczucie humory, ale nie uciekam do dyskryminacja coś w stylu szyderstwo. Wszystko ma swoje granicy. Oraz są wielu rodzaje poczucie humory, co nie każdemu przypadnie do gustu. Wiesz co mam na myśli. ;) Miłej granie. :)

08.04.2014 16:39
BOLOYOO
odpowiedz
BOLOYOO
78
Generał

@Sir Xan
Aaah zapomniałem, że Ty jesteś niesłyszący a to też zmienia (i to sporo) postrzeganie gier wieloosobowych i komunikację w nich. Mimo wszystko nie zdarzyło Ci się w kogoś postrzelić czy zablokować mu drogę bo np. sporo wygrywaliście i po prostu chciałeś sobie z niego pożartować? :) Takie pierdoły a czasami dają mnóstwo frajdy w nudnych potyczkach. W inny rodzaj trollingu raczej się nie bawię :)

09.04.2014 09:43
Koktajl Mrozacy Mozg
odpowiedz
Koktajl Mrozacy Mozg
161
VR Evangelist

Gdyby usunac leaderboardy, tablice wynikow, level up to zapewnie czesc gier mialaby lepszy poziom bo nie bylo by "grania dla punktow". W BF3/4 w sumie od poczatku gry nie patrze na tablice, moge miec 20:3, jak i 20:18, liczy sie to w czym mialem udzial i jak to wygladalo. Tylko w COD liczy sie score bo cala gra sie na nim opiera, zabijaj by zdobyc punkty, w BFach jest tyle do robienia ze szkoda czasu na zbieranie punktow*

maly protip: wiadomo ze BF4 ma mnostwo rzeczy do odblokowania, i gdyby grac fair to trzeba spedzic w grze troche czasu. Jesli chcecie szybko jakis pojazd wymaksowac znajdz serwer typu flagrun, wez czolg i zdobywaj punkty flag, czy helikopter - jesli o jeta to trzeba by wziasc duza mape, i sprobowac wyladaowac w jakims punkcie, potem napisac na czacie czy ktos chce sie zamieniac by przejmowac flagi i score leci, jesli chcesz miec pistole/shotguny to wbij na server typu "pistol/shotgun only", jesli chodzi o bronie to latwiej wymaksowac klasy grajac w TDM/DOM. Nie jest o fair, nie czyni mnie odrazu to overpowered bo mam juz WSZYSTKO, jeszcze trzeba nauczyc sie tym grac, traktujcie to jako Early Access :P, jesli ta sciezka tez wam sie wydaje nielegalne, to mozecie legalnie zaplacic EA by odblokowala wam wszystko :>

09.04.2014 11:09
odpowiedz
Gryfeusz
7
Centurion

@paul oren's

tak... gimbus to jak najbardziej dojrzalsze sformułowanie, świadczące o tym iż jesteś dojrzalszy od innych :P

akurat jeśli chodzi o trolli to w Wowie trzeba im dać spokój... przynajmniej hordzie, zwłaszcza na serwerze RP xd

11.04.2014 09:54
moro.
odpowiedz
moro.
90
Pretorianin

Ależ trolling to kwintesencja grania online. Gdyby nie trolle, to by się po prostu grało. A tak, to człowiek ma ubaw po pachy, kiedy się troll irytuje i denerwuje mocno "krzycząc" w caps-lock. Szczególnie jak się człowiek wda w takową dyskusje, totalnie na luzie, z dużym dystansem do siebie i gracza. Majstersztyk! :))

11.04.2014 10:36
odpowiedz
sir Qverty
9
Generał

[12] Łap niemowlaku

http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Trollowanie

Ostatnio widziałem to pojęcie w podręczniku od informatyki siostry mojej dziewczyny (II klasa liceum), jeszcze jakieś teorie panie dorosły? Ten termin prawdopodobnie ma więcej lat niż ty żyjesz.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze