Multiplayer na gameplay.pl

No More Room In Hell - gnijąca recenzja.

Battlefield 3 - wrażenia z multiplayera

Szybka rozkmina #42 Hardcore czy Normal?

Growy Azyl #1. Marny Gracza Los, czyli wszystko to, co w grach denerwuje!

Override: Mech City Brawl

Jeszcze lepsze niż najlepsze kanapowe gry kooperacyjne

Override: Mech City Brawl

Jako dzieciak podobnie jak wiele innych osób oglądałem Power Rangers. Nie wiem do końca co mnie w tym dziwacznym serialu pociągało. Jakbym miał strzelać to postawiłbym na walki ogromnych robotów z gigantycznymi potworami. Z tego powodu od jakiegoś czasu miałem na oku Override: Mech City Brawl. Czy ta produkcja to spełnienie marzeń wszystkich fanów ludków w kolorowych kostiumach?

czytaj dalejDanteveli
6 grudnia 2018 - 09:46

Jeszcze lepsze niż najlepsze kanapowe gry kooperacyjne

Kanapowy multiplayer ma się dobrze, o czym świadczyć może przygotowana niedawno przez Czarnego Wilka lista mniej lub bardziej świeżych produkcji wydanych na różne platformy. Okazji, by zaprosić znajomych lub członków rodziny i zmierzyć się z nimi w staroszkolnym stylu, w którym zwycięstwa smakują najlepiej, a porażki bolą najmocniej, jest dzisiaj mnóstwo. A najlepsze z nich? Mnie najwięcej miłych wspomnień przynoszą te tytuły.

czytaj dalejBrucevsky
11 stycznia 2018 - 18:35

Wrażenia z bety Call of Duty WWII - historia kontra CoD

Kiedyś, w czasach gdy dodatki do Call of Duty oferowały wciągające mini kampanie fabularne, twórcy prześcigali się w zatrudnianiu doradców militarnych, by z tematu drugiej wojny światowej zrobić grę komputerową. Dziś mam wrażenie, że jest dokładnie na odwrót. Speców od wciągającej i luźnej rozgrywki pyta się, jak najmniej można nagiąć dotychczasowe zasady, by gra przypominała  drugą wojnę światową. Albo pierwszą. Efekt końcowy jest bowiem bardzo zbliżony do Battlefielda 1.

czytaj dalejDM
28 sierpnia 2017 - 11:31

Wreszcie jakaś świeża gra! Recenzja For Honor

Antares ocenia: For Honor
80

Zastanawialiście się kiedyś, czy europejski średniowieczny rycerz wygrałby pojedynek z japońskim samurajem? Na pewno zastanawiał się nad tym ktoś w firmie Ubisoft , ponieważ w jej nowej produkcji do boju stają  wikingowie, rycerze i samurajowie.  Przy okazji okazało się, że jest to naprawdę dobra, innowacyjna gra z bardzo satysfakcjonującym systemem walki. W dobie wszechobecnych strzelanin, okazja do siekania, tłuczenia i rąbania, to coś naprawdę świeżego.

czytaj dalejAntares
4 marca 2017 - 14:01

Grasz w Overwatch, dziewczynko?

Jednym z zachowań, które denerwuje mnie u innych najbardziej jest szufladkowanie. Oparte przeważnie na stereotypach i bardzo wąskim myśleniu opisywanie osób, społeczności czy grup na podstawie kilku wybranych sobie pod daną teorię elementów. Niestety i graczom zdarza się w ten sposób mówić o otaczającej ich rzeczywistości – o grach, gatunkach, platformach i innych fanach wirtualnej rozrywki.

czytaj dalejBrucevsky
8 grudnia 2016 - 22:25

A miało być tak kozacko... czyli kilka słów o Kozakach 3 po premierze

Nie jestem fanem tej serii... ba, powiem nawet więcej, nie grałem w żadną z poprzednich odsłon. Niemiej jednak słyszałem o nich wiele dobrego i dlatego też za namową kolegów postanowiłem kupić Kozaków 3 wyłącznie do rozgrywki wieloosobowej. W dniu premiery ruszyliśmy dumnie do najbliższego sklepu, w którym sprzedają gry. Do swojego egzemplarza każdy z nas dostał tematyczną podkładkę pod mysz. Mały gest ale cieszy, bo przecież każdy lubi dostawać takie dodatki, zwłaszcza jeśli są darmowe. Wychodząc ze sklepu w dobrych humorach pożegnaliśmy się słowami "no to do zobaczenia w grze". Wróciłem do domu, rozpakowałem pudełko, wrzuciłem płytę do napędu i wtedy się zaczęło...

czytaj dalejSatyr
23 września 2016 - 11:37

Recenzja Nidhogg - szermierka lepsza niż olimpijska

A Very Special Snowflake ocenia: Nidhogg
90

Po raz kolejny wejdziemy w dział gier niezależnych – gier indie, tym razem w produkcję Nidhogg, za którą odpowiedzialny jest ktoś o pseudonimie Messhof. Wydawałoby się zatem, że skoro to nie studio, to nie ma tutaj niczego wielkiego. I tak i nie. Nidhogg jest bardzo prostą grą zręcznościową, gdzie toczymy pojedynki, a ich wynik zależy tylko od umiejętności gracza w prostej do zrozumienia i do wykonywania mechaniki walki. Taki odrobinę SpeedRunnerowy sukces doceniony już na takich festiwalach jak Indiecade czy Eurogamer Expo.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
23 sierpnia 2016 - 19:16

Halologia #5 - Porady do trybu multiplayer serii Halo

Seria Halo, mimo wszystkich swoich atutów, nie grzeszy popularnością w naszym kraju. Uznałem więc, że warto napisać parę słów na temat specyfiki multiplayera tych gier, by odważne osoby ryzykujące zgłębienie tajników bycia Spartaninem nie odbiły się za szybko od od tych produkcji i nie wróciły do BFów, czy CSów. To jeden z powodów dla których wracamy dziś do Halologii. Drugim zaś jest fakt, że dotychczasowe części serii są na tyle do siebie podobne pod względem gameplayowym, że dużo moich uwag będzie dotyczyć ogółu. Zmieni się to, gdy pod koniec października tego roku ukaże się Halo 5: Guardians, które przyniesie ze sobą tyle świeżych nowinek, że cały ten poradnik będzie można praktycznie napisać na nowo. Zajmijmy się więc odsłonami w które już dziś można zagrać.

czytaj dalejAleX One X
6 września 2015 - 18:19

O Asteriksie i Obeliksie, ulubieńcach grających dam

Nie jest łatwo, będąc graczem, zainteresować swoją drugą połówkę wirtualną rozrywką. Z reguły zaczyna się od Wii Sports, Just Dance i innych podobnych zabawek, by zarzucić haczyk i skłonić wybrankę do kluczowego pytania „a co tam jeszcze ciekawego masz na konsoli?”. Tutaj jednak zaczynają się schody, bo produkcji przystępnych, które jednocześnie nie będą prostackie, a i dadzą możliwość zabawy w parach na wspólnym ekranie jest niewiele.

czytaj dalejBrucevsky
21 sierpnia 2015 - 20:11

Darmówka warta grzechu - Double Action: Boogaloo

Większość darmówek przykuwa naszą uwagę ciekawym pomysłem na rozgrywkę lub przyjemną dla oka stylistyką, a potem brutalnie uderza nas w twarz ograniczeniami i mikropłatnościami. Czasem jednak trafi się gra, którą można odpalić i zapomnieć o bożym świecie, nie wydając na nią złamanego grosza. Żadnych zasad, żadnych ograniczeń – po prostu czysta akcja i żywiołowa rywalizacja w tradycyjnym wydaniu, gdzie nikt nie przejmuje się takimi błahostkami jak realizm, a przerysowane strzelaniny i wybuchy są na porządku dziennym. Jeśli czujecie, że to coś dla was, warto zainteresować się Double Action: Boogaloo.

czytaj dalejDrSlaughter
4 marca 2015 - 18:48
starsze posty