Nowa płyta od Pink Floyd! - Newsy(43). - Bartek Pacuła - 10 lipca 2014

Nowa płyta od Pink Floyd! - Newsy(43).

Kolejne Newsy – kolejna dawka informacji ze świata muzyki/audio. Chociaż i ten tydzień obfitował w wiele ciekawych informacji, to jedna z nich bez wątpienia zasługuje (i można to chyba powiedzieć już teraz) na miano newsa roku - Pink Floyd wydaje nową płytę.

3.07.2014 – 10.07.2014

Na świecie:

Tak jest. To nie jest żart, chociaż sam tak na początku myślałem. Floydzi postanowili wydać „nowy” materiał, pierwszy studyjny od 20 lat. Album ten ma nosić tytuł The Endless River. Chociaż ma ujrzeć światło dzienne w 2014 roku to został nagrany wiele lat temu – praktycznie równolegle do materiału zawartego na The Division Bell. Wg. zapowiedzi żony Davida Gilmoura, która pierwsza zdradziła tę informację, The Endless River ma być „łabędzim śpiewem Ricka Wrighta”. Co z tego wszystkiego wyjdzie? Dowiemy się tego dokładnie jesienią tego roku. Mnie osobiście cała ta sytuacja nie do końca się podoba i przypomina raczej chamski skok na kasę wyposzczonych fanów Floydów. Ale kto wie – może świat raz jeszcze pokłoni się przed potęgą i geniuszem progresywnego giganta?

Ostatni album AC/DC nie był zły, ale daleko mu było do największych klasyków tej grupy. Czy tym razem będzie podobnie?

To nie koniec WIELKICH wiadomości wydawniczych. Brian Johnson, obecny wokalista AC/DC, przyznał, że nowy krążek Australijczyków jest już ukończony. Na dodatek poznaliśmy możliwy tytuł tego albumu - Man Down – co jest nawiązaniem do słabej obecnie kondycji legendy rocka Malcolma Younga. Jest chyba nadzieja na spełnienie obietnic o premierze płyty jeszcze w tym roku.

Do wydania nowej płyty przygotowuje się również Robert Plant. Jego solowy krążek ma nosić tytuł Rainbow (o czym wiemy od pewnego czasu), a ostatnimi czasy została upubliczniona okładka tego wydawnictwa. Jak się podoba?

Nie próżnuje również Motorhead, który opublikował filmik z kawałka Lost Woman Blues, który został nagrany podczas niedawnej trasy koncertowej zespołu. Klip ten promuje zbliżające się koncertowe wydawnictwo Aftershock – Tour Edition. Chociaż sama płyta nie była szczególnie udana, to z niekłamaną przyjemnością zaznajomię się z tym materiałem live. Zachęcam do obejrzenia tego – np. TUTAJ.

Płytę DVD live przygotowuje również Paul Di’Anno. Dla polskich fanów jest to informacja o tyle interesująca, że artysta ten zarejestrował materiał w Polsce – a konkretniej w krakowskim klubie Lizzard King. Płytę tą można będzie nabyć już 6 października tego roku.

Na sam koniec news z gatunku: „Pudelek”. Ale za to jaki! Nergal (dla niektórych lider polskiej grupy Behemoth, dla innych diabeł we własnej osobie) najprawdopodobniej zdradził (już nie)tajemniczą tożsamość wokalisty szwedzkiego zespołu GhostPapy Emeritusa II. Wszystko przez zrobienie sobie zdjęcia z Tobiasem Forge’m i napisaniem odpowiedniego podpisu. Tobias był już wymieniany jako kandydat na bycie Papą i wszystko wskazuje na to, że to właśnie on chowa się za maską i śpiewa dla Ghosta. Ktoś się tego spodziewał?

W Polsce:

Do naszego kraju zawita grupa The Black Keys. Chociaż grupa ta była jednym z headlinerów na tegorocznym Open’erze, to już w 21.02.2015 dane nam będzie ich zobaczyć w łódzkiej Atlas Arenie.

Pomijając tę informację w tym tygodniu nie działo się u nas za wiele. Dlatego korzystam z okazji i przypominam o jutrzejszym festiwalu Sonisphere, na którym wystąpią m.in. Metallica czy Anthrax. Wydarzenie to ma odbyć się na Stadionie Narodowym w Warszawie, a organizatorzy koncertu już zapowiedzieli zamknięcie tego przeklętego dachu. W najlepszym wypadku otrzymamy więc akustyczny kibel, w najgorszym zaś – kibel + saunę. 

Bartek Pacuła
10 lipca 2014 - 11:59

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.07.2014 13:33
Amazing_Maurice
85
Pretorianin

Jak myślisz, jakie jest prawdopodobieństwo trasy koncertowej PF?
I do cholery, jak oni mają jeszcze czelność robić duże koncerty na Narodowym?

10.07.2014 15:24
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Szczerze, to spodziewam się trasy PF, ale nie mam pojęcia jak wielkim rozmachem będzie się ona charakteryzowała. Może zrobią coś jak Kate Bush i objadą tyko UK, a może, wzorem Watersa, zwiedzą pół świata.

A co do Narodowego - myślę, że będzie tam naprawę WIELE koncertów. Jest to największy tego typu obiekt w Polsce, na dodatek leży praktycznie w samym centrum, gdzie cały kraj ma chociaż przyzwoity dojazd. Do niezłej Ergo Areny pół Polski ma za daleko, a Kraków Arena, chociaż ponoć akustycznie znakomita, jest po prostu za mała dla niektórych.

11.07.2014 16:01
odpowiedz
Rick24
98
Generał

Nie wierzę w to, żeby Gilmour chciał wydać tą płytę dla kasy. I to z kilku powodów...
Po pierwsze on sam jest jednym z najbogatszych muzyków na świecie, a na dodatek już miał wiele propozycji reaktywacji zespołu, zwłaszcza po Live 8 w 2005 roku i jakoś cały czas odmawiał, mimo że proponowano im gigantyczne pieniądze za zagranie choćby kilku koncertów.
Po drugie jakby to był skok na kasę to najprawdopodobniej właśnie zrobiliby sobie jakąś mini trasę. Byłoby to znacznie prostsze w realizacji i o wiele mniej ryzykowne, bo wiadomo jak jest z płytą. Po nagraniu w przeszłości takich dzieł jak "The Dark Side Of The Moon", "Wish You Were Here" czy "The Wall" poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko i w zasadzie pewne jest to, że przeskoczyć się tego w dzisiejszych czasach już nie uda. I obojętnie jakiej płyty teraz nie nagrają malkontenci i tak się znajdą.
Na dodatek Gilmour ma kasę gdzieś i już nie jeden i nie dwa razy to pokazywał.

13.07.2014 11:29
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

To o kasie to tylko domysły/złośliwość. Głównym problemem jest to, czemu Gilmour w ogóle zdecydował się na wydanie tej płyty? I to już po śmierci Ricka itd. Watersa też do tego nie zaprosi (w końcu Watersa już wtedy dawno w PF nie było). Jestem ciekaw jak to wyjdzie, ale z jednym muszę się zgodzić w 100% - czego by Floydzi teraz nie wydali, to i tak spadnie na nich krytyka - zbyt duże będą oczekiwania i zbyt wiele hype'u na ten krążek.

13.07.2014 20:27
odpowiedz
Rick24
98
Generał

Też tak się właśnie zastanawiam dlaczego się na taki krok po tylu latach zdecydował. Zwłaszcza, że praktycznie wszyscy już się chyba pogodzili z faktem że nowej płyty już nigdy nie będzie. Może chce jakoś wykorzystać to co Rick zarejestrował z myślą o płycie solowej (+ oczywiście materiał z 1993/94roku), bo nie chciał żeby to się zmarnowało? To tylko jedna z kilku możliwych opcji. Myślę też, że jak ktoś nie będzie od nich oczekiwał dzieła na miarę tych wcześniej przeze mnie wymienionych to nie powinien być rozczarowany, bo nie sądzę żeby Gilmour chciał po tylu latach wydać gniota. Widocznie jest przekonany, że materiał się obroni. Ale jacyś ortodoksyjni fani na pewno się znajdą i oni mogą być zawiedzeni.
Co do trasy koncertowej o której też wspomniałeś - jakoś tego w składzie Gilmour - Mason nie widzę także wątpię. Chyba żeby przeprosili się z Rogerem, wtedy szanse były większe, ale to też bardzo wątpliwa sprawa. Podsumowując - jeśli już to jakiś pojedynczy koncert w stylu Live 8, nie zaś seria koncertów.