Platinum SHM-CD czyli jak wydać 200 zł na jedną płytę - Unboxing(12). - Bartek Pacuła - 3 stycznia 2014

Platinum SHM-CD, czyli jak wydać 200 zł na jedną płytę - Unboxing(12).

Są rzeczy, do których trzeba odpowiednio długo docierać, by nabrały one sensu. Tak jest na przykład z różnymi pasjami oraz ich rozwijaniem. Pasje początkowo są śmiesznie tanie. Na przykład muzyka. Bo ile kosztuje jedna zwyczajna płyta? 20 zł? 30 góra. Potem pasjonat zaczyna zagłębiać się w temat. Kupuje nowsze i lepsze rzeczy, a te stare go śmieszą. A potem znów przechodzi na następny level i zaczyna kupować edycje specjalne i wydania rocznicowe różnych płyt. Wreszcie, gdy dla świata jest już stracony, zaczyna sięgać po doskonałe edycje japońskie, tyleż świetne, co drogie. Ale od jakiegoś czasu ta droga w kupowaniu płyt CD się nie kończy, bo powstało coś jeszcze bardziej ekskluzywnego i coś jeszcze droższego – płyty Platinum SHM-CD, które warte są ok. 200 zł. Zapraszam na zapoznanie się z kilkoma ciekawymi wydawnictwami z tej niezwykłej serii!

Płyty SHM-CD, czyli Super High Material CD to dzieło grupy Universal Music Japan. Charakteryzuje się ono niezwykle wysoką jakością i dźwięku, i wykonania, dzięki czemu stały się one niezwykle pożądane przez ludzi znających się dobrze na muzyce i ceniących sobie dobry dźwięk.

Requiem Mozarta w wykonaniu Karla Bohma.

Pod koniec 2013 roku UMJ przygotował jednak coś jeszcze lepszego – płyty Platinum SHM-CD, które, możecie mi wierzyć, przebiły wszystko co do tej pory widziałem i słyszałem. Dobór płyt, które wyszły w pierwszej partii może z początku zaskakiwać i sprawiać wrażenie losowego, lecz po krótkim namyśle zachowuje on swoją wewnętrzną logikę – otrzymaliśmy bowiem płyty różnogatunkowe, lecz wszystkie ważne i świetne w swojej lidze. Dlatego też z rocka zakupić można bardzo dobry krążek Stonesów Exile On Main St., Who’s Next The Who czy też A Night at the Opera Queen, z klasyki świetne wykonanie Requiem Mozarta czy Symfonie Beethovena, a nawet płytę Steviego Wondera.

Dire Straits.
The Rolling Stones - Exile On Main St.

Trzymając pudełko w ręce od razu ma się uczucie obcowania z czymś wyjątkowym. Pudełko wykonane jest schludnie i porządnie. W środku otrzymujemy kartonik mini-lp z obi informującym o japońskości płyty – i oczywiście samą płytę. I to tyle? – spytacie. I tak, i nie. Choć to koniec rzeczy, które można zmacać w tym wydaniu, to zostaje jeszcze przecież sam album. A jest on zrobiony absolutnie topowo jeśli chodzi o jakość dźwięku. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że wszystko co do tej pory jakościowo słyszałem na CD to zwyczajne ordynarne śmiecie, które nie miały prawa powstać. Bo ewidentnie z niektórymi płytami można wyczyniać w studio przy masteringu prawdziwe cuda – i tak też się stało w tym przypadku. Za to oczywiście się płaci – i to sporo, gdyż kupno jednej płyty z przesyłką do Polski wiąże się z kosztem ok. 200 zł. Jednak za dobre rzeczy płaci się wysokie ceny, a ta konkretna rzecz jest naprawdę świetna.

Queen - A Night at the Opera.
Queen - A Night at the Opera - drugie opakowanie znajdujące się wewnątrz głównego pudełka. 

Jest to unboxing nietypowy, gdyż niewiele tu było faktycznego otwierania jakiejś specjalnej edycji i pisania rozpraw o gadżetach, które się w niej znalazły. Jednak musiałem o tych płytach wspomnieć, gdyż są one naprawdę wyjątkowe. Cena oczywiście odstrasza, ale jak napisałem na początku każdy pasjonata dochodzi do momentu, gdy jego zainteresowanie przestaje być tanie. Można się wtedy załamać i dać spokój albo zainwestować w to, co najlepsze. Dla tych odważnych, którzy nie boją się wydatku rzędu 200 zł na jedną płytę zapraszam tu: http://www.cdjapan.co.jp/rcms/music/platinumshmcd.html.

Dire Straits - Love Over Gold. 

Na sam koniec – mały offtop. Wczoraj wrzuciłem konkurs, ale musiałem go zdjąć z różnych przyczyn. Jednak kod na płytę chcę oddać, bo nie ma potrzeby, by się marnował. Na szczęście na moje pytanie zdążył odpowiedzieć jeden użytkownik, który(chyba) miał nick Suchoj35. Prosiłbym rzeczonego Suchoja o napisanie jakiegoś komentarza pod jakimś moim wpisem w celu ustalenia odbioru nagrody. Jak to się mówi – kto pierwszy, ten lepszy. Więcej konkursów już nie będzie, dlatego gratuluję Suchojowi niebywałego szczęścia ;)  

Moje poprzednie unboxingi: 

Diary of DreamsEgo:X Deluxe Edition: http://gameplay.pl/news.asp?ID=82179

Miles DavisBitches Brew 40th Anniversary Edition: http://gameplay.pl/news.asp?ID=81919

John LennonImagine 40th Anniversary Edition i inne wydania post-beatlesowskie: http://gameplay.pl/news.asp?ID=81592

Bartek Pacuła
3 stycznia 2014 - 23:46

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.01.2014 00:19
DM
DM
156
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Opisywałeś kiedyś na czym słuchasz tej muzy?

Jakiś audiofilski zestaw dobierany czy po prostu dobraz wieza?

04.01.2014 00:39
odpowiedz
kenaz
32
Centurion

no właśnie, też chciałem o to spytać: na czym słuchasz? "dobra wieża" tu na pewno nie wystarczy.

04.01.2014 10:58
odpowiedz
Suchoj35
1
Junior

Pierwszy raz widzę takie płyty CD. Z pewnością są warte swojej ceny. W sprawie konkursu proponuję wysłać kod na e-mail: [email protected] com (bez spacji). Nie spodziewam się spamu więc mogę spokojnie go tu zamieścić. Pozostało mi tylko serdecznie podziękować za sam konkurs jak i za przyjemne czytadło, jakim niewątpliwie jest ten blog.

04.01.2014 11:03
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Nie opisywałem, ale kiedyś może napiszę taki artykuł(albo nawet całą serię).

Tak jak napisał kenaz dobra wieża nie wystarczy. Co więcej - nie ma czegoś takiego jak dobra wieża. Ja słucham na systemie, który został zaprojektowany i skompletowany od podstaw i po prostu sukcesywnie wymieniam pewne komponenty na lepsze. Jako źródło mam PC ze względu na to, iż moja kolekcja muzyki jest cyfrowa i komputer zapewnia banalnie prosty dostęp do niej. Mój wzmacniacz to jeden z modeli Naima(nie będę się tu wdawał w szczegóły póki co jaki to konkretnie) połączony z przetwornikiem Hegel, który jest połączony z komputerem(dzięki czemu PC jako źródło w ogóle ma sens). Moje kolumny to monitory Castle'a(są nawet podpisane przez ich projektanta :P), a wszystko jest spięte dość dobrym okablowaniem. Mam jeszcze wzmacniacz lampowy, który służy mi za wzmacniacz słuchawkowy, napedzając HiFiMana He-500(dość dobre słuchawki, choć słyszałem lepsze).

Mój system jest ok, a mógłby być jeszcze lepszy, jakbym zastąpił PC czymś lepszym - na przykład odtwarzaczem plików. Póki co to dla mnie za droga impreza, ale w planach taka rzecz jest. Ogólnie można mieć fajny system za dużo mniejszą cenę, ale na pewno nie da tego ani wieża, ani też sprzęt kupiony w Media Markcie czy Saturnie.

04.01.2014 11:08
DM
odpowiedz
DM
156
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

To skoro puszczasz z PC to nie przeszkadza w dźwięku szum z wiatraków? :) mac mini by ci się przydał, idealne centeum multimediów

04.01.2014 11:12
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Nie mam szumu wiatraków, bo tak sobie to zrobiłem ;) Co do Maca - to może i racja, ale za taką cenę, to sobie sprawię niezły odtwarzacz plików, co czyni zakup maca niepotrzebnym.

04.01.2014 11:12
odpowiedz
kenaz
32
Centurion

Nie znam sie na sprzęcie, ale też cenie sobie dobrą jakość. Mam kilka japońskich płyt (m.in. Queen Innuendo) i brzmią super (ale to są zwykłe japońce, mini-lp, z obi, ładnie wydane ale nie żadne cuda za 200 zł).
Co sądzisz o tego typu kolumnach? http://inspiredsv.co.uk/public/img/products/large/Full_Range1.jpg mam to podłączone do Denona DCD 1500-AE ( http://www.avland.co.uk/denon/pma1500ae/pmadcd1500lrg.jpg )
Czy rzeczywiście lepiej słuchać z monitorów? miałem kilka razy okazje słuchać znane sobie płyty i miałem mieszane odczucia. Z jednej strony taki Dark Side of the Moon zrobił na mnie pozytywne wrażenie, a z drugiej strony gorzej nagrane płyty traciły jeszcze więcej... uwypuklało sie to co zrobiono źle.

04.01.2014 11:32
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Więc tak - nikt nie powiedział, że lepiej słuchać z monitorów ;) To wszystko zależy jak duży masz pokój i jak silny jest wzmacniacz. Ja mam monitory, bo one stoją blisko mnie, w moim pokoju, który mega duży nie jest. Jeśli masz większy pokój to wolnostojące kolumny bd chyba lepszym wyborem, ale na podstawie zerowych informacji, które mam na temat Twojego systemu i mieszkania to mogę jedynie wróżyć z fusów.

A co do japończyków - to one naprawde dobrze grają i czasami żeby wyłapać jakieś różnice, które są naprawdę zauważalne, trzeba mieć po prostu lepszy sprzęt. I tak - dobry sprzęt uwypukla wady źle nagranych płyt, ale uwypukla też zalety, więc coś za coś ;)

02.03.2015 16:16
😉
odpowiedz
Don_Stes
1
Junior

To zapewne bardzo laickie pytanie, ale nurtuje mnie to bardzo. Jaki wpływ na jakość dźwięku może mieć jakość materiału, z którego wykonana jest płyta? Skoro zapis jest cyfrowy, to przecież jest albo zero albo jeden. Nie mogę tego za ogarnąć. Zera są bardziej okrągłe, a jedynki równiejsze? ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze