10 z głowy #01... tytułów które zabrakło mi na mijającej generacji konsol (PS3 Xbox 360). - hongi - 7 sierpnia 2014

10 z głowy #01... tytułów, które zabrakło mi na mijającej generacji konsol (PS3, Xbox 360).

Świat poszedł do przodu i klimat nam się zmienia. Również na półkach w sklepach mamy wielkie zmiany. Zasypuje nas nowa generacja konsol, wraz z masą nowych gier. Ja natomiast postanowiłem zrobić listę 10 tytułów, które (prawdopodobnie) nie pojawią się już na Ps3, Xbox 360 czy nawet Wii U, a w które chętnie bym zagrał. Z przyczyn mi nieznanych, nie zostały stworzone i wydane. Każdy z nas ma w głowie takie tytuły, w które chciałby znów zagrać. Niestety świata jest brutalny i niekiedy to, co chcemy, nijak ma się do tego, co dostajemy. Ciekaw jestem, jakie gry wam zostały w głowach. Pewnie macie swoje własne tytuły, serie, które z różnych powodów zostały zapomniane. Piszcie w komentarzach, a ja zapraszam wam na moje 10 tytułów, które (według mnie) zabrakło na mijającej generacji konsol (PS3, Xbox 360). Zapraszam na 10 z głowy...

10 - Fahrenheit 2

Fahrenheit to gra, która od pierwszej chwili wgniata nas w fotel. Widzimy jak nasz bohater, zabija mężczyznę w toalecie. Teraz wszystko zależy od nas i naszych wyborów. Gra zauroczyła mnie tym, że oprócz wcielenia się w ściganego, kierowaliśmy ruchami ścigających. To od nas zależało czy policja znajdzie nas wcześniej, czy później. Do tego paranormalne wizje i wspaniała akcja z dużą ilością quick time event, sprawiały, że serce biło mocniej, a ręce drżały od adrenaliny. Gra jako całość miała masę niedociągnięć i jak dla mnie bardzo szybko się kończyła. Tak jakby twórcą zabrakło czasu na wrzucenie jeszcze paru rozdziałów. Niestety po zobaczeniu napisów końcowych, nadal miałem ochotę na więcej. Fahrenheit 2 był kilkakrotnie zapowiadany, ale niestety do tej pory się nie pojawił. Szkoda, bo z możliwościami takich konsol jak Ps3 oraz Xbox 360, quick time event w Fahrenheit 2 chyba spowodowałby u mnie napady epileptyczne.

9 - Bloody Roar 5

Street Fighter vs Tekken, Marvel vs Capcom, Mortal Kombat vs Dc i wiele innych bijatyk odżyło i ma się dobrze. Widać to po łączeniach i ciągłych próbach tworzenia czegoś fajnego i grywalnego. Więc dlaczego do tej pory nie pojawiła się kontynuacja Bloody Roar 4 na Ps2. W tej bijatyce mogłeś przemienić się w wilkołaka, niedźwiedzia, lisa oraz w kreta. Jakby tego było mało, to możesz poszaleć po arenie jako goryl, lew, tygrys lub królik. Do tego sama gra, nie należała do łatwych, ale gdy się już opanowało przeobrażanie w bestie, to Bloody Roar pokazywał pazur. Seria, choć bardzo wciągająca i z masą prze-fajnych bohaterów i ich zwierzęcych odpowiedników, nie zdobyła takiego rozgłosu jak wcześniej wymienione tytuły. Szkoda, gdyż mijająca generacja konsol swoimi graficznymi możliwościami, pozwoliłaby twórcą, niejednokrotnie zaskoczyć nas graczy, swoją wyobraźnią, co do stworzonych bestii. A tak pozostaje nam tylko, zagrać we wcześniej wymienione bijatyki.

8 - Dino Crisis 4

Tak, survival horror z dinozaurami w tle, to coś, czym się zagrywałem i czego mi brakuje. Może znów przyjdzie moda na zwierzątka wymarłej epoki, które swoja wielkością i krwiożerczością będą mnie straszyć po nocy. A może nie. Nie zmienia to faktu, że zabrakło kolejnej części Dino Crisis. Mam jeszcze troszeczkę nadziei, na postrzelanie do triceratopsa lub pouciekaniu przez tyranozaurem rexem, jak to miało miejsce w pierwszej części. Początek gry to po prostu majstersztyk. Wiele trupów i masa krwi i nigdzie nie widać przeciwników, aż tu bum i zewsząd wyskakują wygłodniałe dinozaury. Druga część, choć dalej grywalna była skierowana na więcej strzelania. Trójka to już kosmos. Dlatego czwórka powinna przypominać znów jedynkę. Noc. Tajemnicza placówka na wyspie i masa głodnych dinozaurów. Marzenia ściętej głowy.

7 - Parasite Eve 4

Parasite Eve pierwsza i druga część wyszła na Psxa wiele lat temu i zawładnęła moim sercem oraz czasem. Pierwszą część po prostu uwielbiam i do tej pory, ukończyłem ją chyba z pięć razy. Sama gra nie należy do krótkich, ale te filmiki, walki oraz klimatyczna muzyka, coś niezapomnianego. Sceny z transformacją zwierząt w potwory oraz makabryczna ewoluowanie, do tej pory pamiętam. Bossowie to połączenie zwykłości natury, z czymś nie z tego świata, jak wielka dżdżownica w parku lub ogromny pająk na dachu budynku. Nie wspominając o finałowym synku Eve. To koszmar, który trudno pokonać i zapomnieć. Niedawno grałem w trzecią część serii o innym tytule The 3rd Birthday. Firma zmieniła się, to tytuł też musiał. SquareSoft na Square Enix. Gra ukazał się na Psp i według mnie była niezła. Twórcy trochę zmienili gameplay, ale nadal głównym plusem jest tutaj główna bohaterka Aya Brea oraz fabuła. Wielka szkoda, że firma nie postanowiła stworzyć kontynuacji na Ps3. Wielkie miasto atakowane przez mitochondria, tworząc z ludzi i zwierząt straszne potwory, to coś, co chciałbym zobaczyć w jakości HD.

6 - Black 2

W moim przypadku gra Black, była moim największym zaskoczeniem, jeśli chodzi o FPSy, w jakie grałem na Ps2. Gra pomimo słabej reklamy okazała się wielkim hitem. Wszystko z powodu grywalności oraz wielkiej rozwałki na ekranie. W żadnym wcześniejszym tytule, w jaki grałem - Medal of Honor, Call of Duty, Halo, Killzone - nie czułem tej mocy, gdy eksplodowała beczka lub budynek. Wrażenia wizualne rozpadających się okien czy nagrobków powodowały banana na ustach. Choć gra posiadała jakąś tam szpiegowską fabułę, mnie interesowało zabijanie i rozwalanie. Żadna gra tamtych czasów, nie miała tego czegoś. Dlatego do tej pory jest dla mnie zagadką, dlaczego nie powstał sequel tej gry. Możliwości konsol Xbox 360 oraz PlayStation 3, pozwoliłyby stworzyć coś lepszego, niż obecny Battelfield, gdzie bez trudu można zniszczyć cały budynek. Po raz kolejny szkoda.

5 - Oddworld: Stranger`s Wrath 2

Oddworld: Abe`s Oddysee oraz Exoddus pamięta chyba każdy starszy gracz, ale nie każdy pamięta Stranger`s Wrath. W tej grze kierujemy losami Nieznajomego, który jest łowcą nagród. W brutalnym świecie Oddworld, nikt nie jest niewinny. Gra, łączyła kilka rodzajów rozgrywki, w tym strzelanie z pierwszej osoby, z platformowym bieganiem. Lecz nie to zapadło mi w pamięci. Broń była tutaj czymś fantastycznym, a postacie oraz cała historia, zaskakiwały mnie co chwilę. Uwielbiam Oddworlda od pierwszej gry, ale dopiero Stranger`s Wrath dał mi większy wgląd w cały pokręcony świat. Jeśli ktoś jeszcze nie grał, to polecam. Dodam jeszcze, że gra ukazał się również na ps3, Wii U pod nazwą Oddworld: Stranger's Wrath HD. Dlaczego odświeżonej wersji nie zaliczam do kontynuacji? Nie chce grać w tę samą grę, chce kolejnych przygód Nieznajomego i więcej pokręconych pukawek. I się nie doczekam.

4 - Shadow of the Colossus 2

Tego tytułu to chyba cały świat nie jest w stanie przeboleć. Shadow of the Colossus na Ps2, dał nam niewielu przeciwników. Ale ich wielkość przeważyła ilość. Zapewne nie tylko mnie było żal niejednego potwora w tej grze, którego trzeba było zabić. Do tego jazda na swoim wiernym rumaku, była także mistyczna, choć nużącym motywem. W sumie cały klimat gry i wielki świat, który przyszło nam zwiedzić był magiczny. Wiele razy czytałem w Internecie plotki o kontynuacji i dupa. Wielka szkoda, gdyż Shadow of the Colossus 2, stałby się hitem. Wystarczyło stworzyć nowe, najlepiej jeszcze większe bestie i ludzie, by to chapnęli. Na przykład jakieś starożytne dinozaury, podziemne robale oraz ptako-podobne stworki. Rozwinąć fabułę i dodać kilku bohaterów. I coś by z tego było. A tak legenda zostaje legendą. Może i lepiej.

3 - Cold Fear 2

Kolejny tytuł, który miał swoją mechaniką i klimatem zmienić podejście do survival horror. Cold Fear wprowadził kilka nowości. Choć głównie chodziło o sam fakt poruszania się naszego podłoża, - w tym wypadku statku - co utrudniało celowanie. Sama fabuła również była wciągająca. Ekipa ratunkowa dostaje SOS ze statku i wyrusza co sił w silnikach na ratunek. A tam czeka niespodzianka. Główny ratownik wpada prosto w środek horroru. Klimat ciasnych pomieszczeń tankowca, pływającego na środku oceanu z burzą w tle, po prostu odjazd na całego. Lecz czegoś zabrakło, skoro gra do tej pory nie doczekała się kontynuacji na Ps3 oraz Xbox 360. Może kolejne przygody na makabrycznym statku, zbyt dobrze by się nie sprzedały. W sumie dodać do tego egzotyczną wyspę, pełną zombie oraz potworów i mamy hit. W sumie teraz za późno ktoś inny to już odgapił.

2 - Contra Shattared Solder 2

Contra od początku mojej historii z grami wkurzała mnie i bawiła jednocześnie. To tytuł, który każdy zna i choć wielu nie było w stanie zobaczyć ostatniego bossa, to z dzieciństwa na pewno pamiętają pierwszą planszę w dżungli. To klasyk. Zabawne, bo choć nie grałem w Contrę na Psxa (dwie części), to przypadkowo trafiłem na wersję Ps2. I znów wróciła frustracja, jaka towarzyszyła oryginalnej grze. Contra Shattared Solder to gra, w którą musi zagrać każdy fan Contry. Poziom trudności jest niszczycielski, a gameplay po prostu niedorzeczny i wymagający kilkudniowego treningu. Do tej pory nie wiem, dlaczego twórcy nie wypuścili kontynuacji, gdyż walki z robotami i wielkimi bossami na Ps3 oraz Xboxie 360, byłby niezapomniane. Tak jak w wersji na Ps2. Ostatni boss to majstersztyk.

1 - Syphon Filter 7

Jestem wielkim fanem Syphon Filtera i do tej pory nie mogę się pogodzić z brakiem tej serii na konsolach mijającej generacji. Gabe Logan jest jednym z najlepszych tajnych agentów w historii gier wideo. A wypełniona akcją druga część na Psxa, stała się wzorem, dla innych gier. Syphon Filter Omega Strain na Ps2 wprowadził onlinowe przechodzenie misji. Tak więc, dlaczego nie połączyć tego wszystkiego i stworzyć kolejną część, która będzie miała co-operacje podczas misji i do tego filmowy scenariusz, a na koniec multiplayerowe strzelanie, które pojawiło się w Logan`s Shadow. Dlaczego? Jak długo jeszcze fani muszą czekać na kolejna grę z serii Syphon Filter? Przecież żyć wiecznie nie będziemy.

hongi
7 sierpnia 2014 - 12:21

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.08.2014 16:05
Czarny  Wilk
Czarny Wilk
81
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Shadow of the Colossus 2 na zasadzie "więcej, lepiej, bardziej" byłby zaprzeczeniem wszystkiego, co jest wspaniałe w grach Team Ico i bardzo dobrze, że coś takiego nie powstało... chociaż ciągle niepewnego statusu Ostatniego Strażnika nie mogę przeboleć.

07.08.2014 18:56
odpowiedz
GameSkate
53
Pretorianin

Twórcy trochę zmienili gameplay, ale nadal głównym plusem jest tutaj główna bohaterka Aya Brea oraz fabuła.
Fabuła? Przecież 3rd Birthday ma fabułę na poziomie fanficu pisanego przez jakiegoś dwunastolatka. :x Głównym plusem tej gry jest gameplay, który jest dosyć wymagający (zwłaszcza na wyższych poziomach trudności) i dający satysfakcję.

Sorry, ale dawno większej bzdury nie czytałem.

07.08.2014 20:12
odpowiedz
zanonimizowany995758
10
Legionista

Kto co lubi. GameSkate tobie bardziej przypadł gameplay, mnie fabuła (jak to ująłeś) dwunastolatka. Nie wiem dlaczego, ale wszystko z podróżami w czasie łapię jak młody pelikan. Zastanawia mnie czy grałeś w wcześniejsze dwie części? Ja grałem i podczas cut-scenek szukałem powiązań do wcześniejszych odsłon. Mówiąc szczerze - mało tego w sumie jest, gdyż firma zmieniła się i chciała stworzyć coś nowego na fundamentach czegoś starego.

07.08.2014 21:58
odpowiedz
GameSkate
53
Pretorianin

Przeszedłem jedynkę i dwójkę kilkukrotnie.
Dla mnie fabuła 3rd Birthday to było jak spuszczenie do kibla poprzedniczek.

"After taking Aya in, the CTI discovered that she was capable of transferring her soul from body to body, an ability dubbed "Overdive"."

Co to w ogóle do cholery jest? Fabuła poprzednich części była OK, bo wszystkie te mutacje były nieźle wytłumaczone i oparte o rzeczywistą naukę (np. to, że większość genów wszystkich ludzi faktycznie może w uproszczeniu wywodzić się z jednej kobiety http://en.wikipedia.org/wiki/Mitochondrial_Eve ) a nie jakieś, za przeproszeniem, magiczne gówno z przenoszeniem dusz. Aczkolwiek sama mechanika przenoszenia się do ciał NPCów podobała mi się.

Gdyby 3rd Birthday opowiadało zupełnie nową historię niezwiązaną z Parasite Eve 1 i 2 to bym się nie czepiał tej "magii". No ale jako, że te pierwsze części opierały się dosyć solidnie o naukę to odrzucanie tego w trójce to bardzo głupie posunięcie.
To trochę tak jakby w nowym Resident Evil zastąpić wirusy i pasożyty magiczną mocą voodoo, czy czymś podobnym. Bez sensu.

07.08.2014 22:02
Raiden
odpowiedz
Raiden
92
Generał

Z Shadow of the Colossus jest tak jak pisał czrany wilk.
Co do całego zestawienia, to jedyne, w co chciałbym pograć z tu wymienionych, to nowe Parasite Eve oraz Dino Crisis - podczas tej generacji brakowało surrvival horrorów.
Ewentualnie, z powodu sentymentu do pierwszych części, zagrałbym w Syphon Filter.
Co do Black, to chyba można napisać, że druga część powstała (przynajmniej tak słyszałem, ponieważ ten rodzaj rozgrywki to nie moja bajka) - Bodycount.

08.08.2014 02:04
odpowiedz
zanonimizowany995758
10
Legionista

GameSkate jeśli tak stawiasz sprawę, to powiem ci, że dałeś mi trochę do myślenia. Może firma z gameplayem poszła w dobrą stronę, dając nam masę akcji. Sama gra mogła być zupełnie osobnym produktem i pewnie tak by było lepiej dla całej serii. Mam tylko nadzieję, że jeśli firma postanowi wydać "4-rte narodzin"y, to będą bardziej w klimacie pierwszej części.

Raiden dzięki za cynk, będę musiał sprawdzić tą grę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze