World Of Warcraft: Zbrodnie Wojenne - Hubert Taler - 10 września 2014

World Of Warcraft: Zbrodnie Wojenne

To już kolejna z recenzowanych przeze mnie książek umieszczonych w świecie World Of Warcraft, ale od razu mogę powiedzieć jedno: takiej książki w świecie Warcrafta jeszcze nie było.

Autorka Christie Golden już wcześniej dała się poznać jako najlepsza pisarka pisząca powieści dla Blizzarda (to ona napisała m.in. doskonałego Władcę klanów, nie przetłumaczonego niestety na polski Arthasa, jak i wydaną niedawno powieść o Jainie Proudmoor Wichry Wojny). Jednak to, na co porwała się tym razem, to coś naprawdę wyjątkowego.

Otóż otrzymujemy tutaj prawdziwy dramat sądowy. W Pandarii odbywa się sąd nad Garroshem, jest sądzony za tytułowe zbrodnie wojenne. Zostaje mu przydzielony oskarżyciel, jak i obrońca, i pod okiem Celestiali (nie bardzo lubię polskiego słowa "Niebianie", użytego przez tłumacza) rozważane są jego winy. Materiału dowodowego dostarczają brązowe smoki, które jak wiadomo, rządzą czasem i mogą pokazać dowolne wydarzenie z przeszłości. Jako obrońcę wyznaczono Baine'a Bloodhoofa - którego ojca zabił przecież sam Garrosh. Oskarżycielem została zaś Tyrande Whisperwind. Dumny Garrosh milczy - aż w pewnym momencie prosi o prywatne spotkanie Anduina Wrynna, który o mało nie zginął w pojedynku z Garroshem...

Czego były władca Hordy chce od księcia Przymierza? Czy ich spotkania, nawet gdy Garrosh jest skuty łańcuchami są bezpieczne? Czy wszyscy mieszkańcy Azeroth przychylą się do wyroku, jaki by on nie był, czy też znajdą się tacy, którzy knują wymierzenie sprzwiedliwości na własną rękę? Takie oto tematy podejmuje nowa powieść pani Golden, wydana w Polsce bardzo szybko po premierze w języku oryginału.

Dzięki fabularnemu trickowi z pokazywaniem przez brązowe smoki scen, które działy się wcześniej, książka nie jest statycznym pojedynkiem na argumenty. Uczestniczymy w wydarzeniach, które są wspominane w trakcie procesu, dzieją się one przed naszymi oczami.

Fabuła powieści jest jednocześnie zamknięciem Mists Of Pandaria - w końcu to strącenie Garrosha z tronu Hordy było tematem całego ostatniego dodatku do WoW - jak i prologiem do Warlords of Draenor. Ot, coś, co w sam raz pasuje jako lektura podczas czekania na nowy dodatek.

Książka ma jedynie dwa minusy. Pierwszy: dla nieznających uniwersum Azeroth będzie to kompletnie niezrozumiała powieść. W odróżnieniu od Arthasa czy Władcy klanów, które mógł przeczytać każdy jako zwykłe fantasy, tutaj mamy zbyt wiele odniesień do historii przedstawionego świata. Drugi, niezawiniony przez autorkę: tłumaczenie, które każe się często domyślać znającemu angielską nazwę, o co właściwie chodzi. Wichrogród? Żelazna Kuźnia? Spiżowa Broda? Zębatka? Zawsze parę sekund zajmowało mi skojarzenie o co biega.

Książkę oceniam wysoko - Christie Golden nie zawodzi, i dostarcza naprawdę satysfakcjonującą, ambitną jak na powieść ze świata gry, powieść.

Christie Golden: World Of Warcraft Zbrodnie Wojenne, 2014

Hubert Taler
10 września 2014 - 00:44

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.09.2014 17:19
Rewo
Rewo
94
Generał

Niepotrzebne tłumaczenia nazw pewnie z Hearthstone'a przyszły.