Gra 2014 roku według naszych blogerów - g40st - 6 stycznia 2015

Gra 2014 roku według naszych blogerów

Stało się tradycją, że co roku blogerzy serwisu gameplay.pl głosują na najlepszy tytuł ostatnich dwunastu miesięcy. Nie inaczej było i tym razem, kiedy wspólnie postanowiliśmy wybrać najlepszą grę 2014 roku. Głosowanie było jawne, każda z osób mogła wybrać maksymalnie trzy tytuły, które otrzymywały kolejno trzy, dwa i jeden punkt. Po zebraniu wszystkich głosów wyłonił się jeden zdecydowany zwycięzca. Po raz pierwszy w naszym głosowaniu zdarzyło się również, że musieliśmy przyznać aż cztery równorzędne trzecie miejsca – walka w tym roku na dalszych pozycjach była wyjątkowo wyrównana. Ponadto produkcjom, na które najczęściej padały głosy naszych blogerów postanowiliśmy przyznać wyróżnienia. Zapraszamy do zabawy i umieszczania w komentarzach trzech swoich najlepszych tytułów ubiegłego roku.

Najlepszą grą 2014 roku według blogerów gameplay.pl zostaje:

Obcy : Izolacja


Miejsce drugie wywalczyło sobie:

The Wolf Among Us


Trzecią pozycją pomiędzy sobą podzieliły się (w kolejności alfabetycznej):

The Walking Dead: Season Two

Titanfall

Śródziemie: Cień Mordoru

Wasteland 2

Ponadto postanowiliśmy przyznać kilka wyróżnień, na które naszym zdaniem zasłużyły takie gry, jak Diablo III: Reaper of Souls, Legend of Grimrock II, South Park: Kijek Prawdy, Divinity: Grzech Pierworodny, Dark Souls II i Dragon Age: Inkwizycja.

Zapraszamy także do zapoznania się z niektórymi argumentacjami blogerów, które towarzyszyły ich wyborom.

Obcy: Izolacja


fsm - Gra prawie tak dobra, jak twierdzi internet i lepsza, niż twierdzi recenzja na GOL-u :) Minus - po jakimś czasie brakuje prawdziwego strachu, a obcy równie często "robi robotę" co irytuje. Inne minusy - kilka technicznych baboli oraz przesadzona końcówka. Ale doskonały klimat, genialny wygląd Sewastopolu, pchająca mnie naprzód ciekawość, odpowiednio zbalansowana zabawa na "hard" i jakaś taka ogólnie pojęta frajda sprawiły, że wystawiona początkowo ocena 8/10 utrzymała się do końca. Trafiło w punkt - mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że to najlepsza gra o Alienie od czasu pierwszego AvP.

DrSlaughterCo tu dużo mówić - w końcu naprawdę udana gra z Obcym i to jeszcze jako przyzwoity horror. Wciągająca, należycie klimatyczna, o wymagającym poziomie trudności. Spełnienie marzeń. Doskonałe odwzorowanie klimatu i scenografii znanych z filmu zapiera dech w piersiach, plus naprawdę ładna grafika czynią z tej gry chyba najpiękniejszą produkcję roku.

DMNie pamiętam kiedy ostatnio jakaś gra pochłonęła mnie tak bardzo jak Obcy... Dostaliśmy w końcu niesamowitą produkcję, nie będącą kolejną kontynuacją tytułu, który kiedyś odniósł sukces, która nie jest tępym "samograjem", polegającym na wciskaniu WSAD i fire pomiędzy kolejnymi cutscenkami. Obcy to gra w starym, dobrym, oldschoolowym stylu - powrót do radości z odkrywania gier w latach 90tych, tyle, że ze świetną grafiką rewelacyjnie zaprojektowanej stacji Sewastopol i równie genialną oprawą audio. To wszystko plus niesamowity klimat i imersja rekompensują niezbyt wymyślne zakończenie i małą liczbę ciekawych postaci - jedyne poważniejsze wady Izolacji. 

BrucevskyKsenomorf wreszcie doczekał się gry, w której to nie strzelanie jest na pierwszym planie. Może dzieło The Creative Assembly nie jest wolne od wad, ale za sam koncept i niektóre rozwiązania zasługuje na tytuł gry roku. To znakomity horror osadzony w świecie uwielbianego przez miliony fanów uniwersum i pierwszy tytuł od lat, który tak znakomicie wykorzystuje potencjał licencji. Oby więcej studiów deweloperskich decydowało się odchodzić od utartych, prostych rozwiązań, by tworzyć tak udane produkcje.

The Wolf Among Us


 

Czarny Wilk - Bardzo cenię sobie uniwersum Fables, a Telltale doskonale je rozbudowało jednocześnie zachowując klimat i urok pierwszych zeszytów komiksu. Gry w tej grze było niewiele, ale serial wyszedł przedni.

myrmekochoriaCałkiem długo przyszło nam czekać na produkcję najwyższej klasy, ale trudno nie porównać The Wolf Among Us do legendarnych seriali od HBO (czołówka The Wolf Among Us to jest jakiś majstersztyk. Nareszcie doczekaliśmy się czegoś takiego w grach. Design, barwy, "szkarłatny" nastrój, dojrzała fabuła z przemocą, wspaniała "ekranizacja komiksu", ale także wystrój wnętrz i tła.

The Walking Dead: Season Two


eJay - To gra, która zadebiutowała jeszcze w 2013 roku, ale ze względu na jej serialowość - ostateczna ocena ląduje w roku 2014. A kontynuacja pierwszej, kultowej serii jest świetna. Grupa nowych bohaterów prezentowała się przez cały czas zacnie, nie brakowało elementów charakterystycznych dla tego uniwersum - mocnych scen okraszonych sporą dawką brutalności, bluzgów i trudnych wyborów. Zakończenie zaś usatysfakcjonowało mnie, choć jest gorsze niż w pierwszym sezonie. Nie mogę się natomiast doczekać kolejnego sezonu!

Czarny WilkNie tak dobry jak sezon pierwszy, ale wciąż niezły. I w przeciwieństwie do TWAU, dawało się tu zginąć.

CayackChoć pierwszy sezon The Walking Dead był lepszy chyba na każdej płaszczyźnie, to i tak druga seria pochłonęła mnie całkowicie. Kończąc jeden epizod ciężko było powstrzymać się przed rozpoczęciem następnego. Świadomość iluzoryczności większości wyborów nie miała znaczenia podczas ich dokonywania, gdyż presja czasu i reagowanie pod wpływem chwili wciąż działało, jak należy. Cieszą bardzo ludzkie postawy bohaterów i dobra opowieść, której udaje się ta rzadka sztuka pozostawienia gracza z poczuciem żalu i straty.

Titanfall


Piras - Odnoszę wrażenie, że internet o tej produkcji kompletnie zapomniał. Zupełnie niesłusznie. To właśnie w marcu tego roku EA wypuściło na rynek nową markę, pierwszoosobowego FPSa z mechami i nową technologią w roli głównej. FPSa, którego kwintesencję stanowią idealnie wyważona rozgrywka, perfekcyjne sterowanie i wzorowa strona techniczna. Titanfall wygląda lepiej niż Advanced Warfare, działa płynniej niż Advanced Warfare, sprawia więcej radości niż Advanced Warfare, ale niestety nie posiada trybu singleplayer, co nawet w przypadku gry nastawionej na multi, okazuje się być kwestią w pewnym sensie kluczową.

myrmekochoriaMiał być na pierwszym miejscu i również jestem zdziwiony, bo gra znikła bez żadnego echa. Płynność (nigdzie dotąd takiej nie widziałem), dynamika, tytany, możliwości taktyczne, hollywoodzkie ucieczki do transportowca, solidny system kart. Titanfall to także małe rzeczy, jak możliwość zrzucenia tytana na nieświadomych wrogów, przejmowanie humanoidalnych robotów, pistolet cyfrowy namierzający granaty, dym elektryczny, promień railguna gdy przelatujący koło naszego mecha zostawia smugi i zakłócenia. Jako fan Mechwarriora, ciężko mi nie umieścić wysoko Titanall. Następna cześć prawdopodobnie pozamiata sieciowe shootery. Titanfall mam nadzieje doczeka się długiego tekstu kiedyś ode mnie, bo się należy tej grze.

Śródziemie: Cień Mordoru


DrSlaughter - Duże zaskoczenie, żadna z tej gry rewolucja, ale naprawdę trudno mi było się od niej oderwać. Powiela większość elementów z innych gier, trochę je tu i tam szlifując, a model walki zapożyczony od Batmana przeżywa drugą młodość dzięki dodaniu do niego broni białej. Jednak to dzięki wrzuceniu do mieszanki systemu Nemesis, rozgrywka wchodzi na nowy, nieznany dotąd poziom, sprawiając że między graczem a przeciwnikami mogą pojawić się osobiste zatargi, tworząc w ten sposób bardzo ciekawe, odmienne dla każdego gracza doświadczenie.

PirasNierewolucyjny, nieidealny, jednak przepiękny i miodny. Taki jest Cień Mordoru. Nie zaskakuje, a czasami wręcz irytuje ze względu na założenia fabularne czy przekopiowane mechanizmy rozgrywki. Nie da się jednak tej produkcji nie wielbić, bo każdą potencjalną wadę przekreśla kontrargumentem. Wszelkie znane mechaniki są ulepszone i zoptymalizowane tak, że po zmiksowaniu ich wszystkich otrzymujemy produkt niesamowicie wręcz grywalny. I to w tolkienowskim otoczeniu! Ogromne uznanie dla studia Monolith, które na dowód dbania o graczy uraczyło nas dodatkowym, darmowym contentem - bajerenckim trybem fotograficznym czy dodatkową postacią.

Wasteland 2


eJay - Pomimo wad technicznych, ułomnej grafiki, nie do końca szlachetnej ekonomii oraz ubytków w rozgrywce jest to pozycja bardzo odświeżająca w 2014 roku. Powrót Briana Fargo mógł być lepszy, ale i tak jest bardzo dobry. Wasteland 2 zawdzięcza pierwsze miejsce w moim rankingu gęstemu klimatowi, jajcarskim dialogom oraz atmosferze przygody, która rzuca gracza w środek pustkowi i przytłacza z każdej możliwej strony. Gry nie zdążyłem jeszcze ukończyć, ale to co do tej pory widziałem (+20h na liczniku) w pełni mnie zadowala.

BattleAxeNajbardziej krzywdzące dla tej gry były wydumane oczekiwnania graczy chcących powrotu "starego" Fallouta. Jeżeli potraktowało się ten tytuł jak kontynuację Wasteland to oprócz spapranej warstwy technicznej i brzydkiej pod względem artystycznym grafiki nie można tej grze wiele zarzucić. Solidna eRPeGowa mechanika, dobrze poprowadzona historia, ciekawe zadania, turowa walka i wylewający się z ekranu klimat to elementy, dla których warto zagrać w Wasteland 2. Polecam!

Wyróżnienia


  • Diablo III: Reaper of Souls

fsmWyznaję zasadę, że dodatek nie może być grą roku. Bo w przeciwnym razie rozszerzenie do Diablo III najpewniej zgarnęłoby puchar. Oj, ile dobra Blizzard zawarł w tym dodatku - powiększony świat gry, nowa klasa, nowe umiejętności, nowe przedmioty, zmiany w mechanice, nowy tryb gry - od czasu premiery D3 gra siedzi u mnie na dysku i jest regularnie uruchamiana. Oklaski na stojąco!

Cayack - Świetny dodatek, który tchnął nowe życie w Diablo III. Mroczniejsza stylistyka, znacznie usprawniony system lootu, a także rifty i Szczeliny Nefalemów nadały rozgrywce nową jakość. Dodatkowym plusem jest nowa klasa Krzyżowca - wojownika nieco przypominającego paladyna, którym najwięcej grałem w Diablo II, a którego brakowało mi w Diablo III. I tak jak po pojawieniu się dodatku Pan Zniszczenia kilkanaście lat temu, tak i po przyjściu Reaper of Souls nikt już nie wyobraża sobie grania w podstawową wersję Diablo.

  • South Park: Kijek Prawdy

fsmDzieło Obsidian jest moim tytułem roku z jednego prostego powodu: jest to prawie idealna "egranizacja" mojej ulubionej dorosłej animacji. Perfekcyjna oprawa audio-video połączona z ogromem smaczków i cytatów, niezwykle ciekawy gameplay, pierwszorzędny klimat i masa dobrych żartów. To wszystko sprawiło, że już zaraz, za moment, zacznę zabawę znowu, ale inną postacią. Idealnie byłoby, gdyby fabularne decyzje miały większy wpływ na drugą połowę historii. Tak czy siak - pierwszorzędna robota.

  • Divinity: Grzech Pierworodny

DrSlaughterŚwietny, oldskulowy erpeg, ma wszystko co w tym gatunku najlepsze. Turowy system walki, zatrzęsieniem dialogów, ogromna swoboda i to wszystko jeszcze w rzucie izometrycznym. W świecie gry można zatopić się na długie godziny, a w pamięć zapada niezwykle przyjemna dla ucha muzyka i interakcja z otoczeniem, jakiej w grach tego typu nie było chyba od czasu siódmej Ultimy. Obowiązkowo dla każdego fana gatunku.

BattleAxeBardzo solidny tytuł i kolejne "staroszkolne" cRPG w moim zestawieniu. Nowe Divinity powala swoim ogromem i właściwie nie pozwala wstać praktycznie do samego końca. Grałem już prawie 40 godzin i dalej miałem wrażenie, że nie ruszyłem z miejsca, a pierwszy rozdział oraz spory kawałek mapy już odkryłem, tak wielka jest to gra. Największe wrażenie zrobiły na mnie potyczki, długie (czasami zbyt długie), wymagające i dające masę frajdy, głównie ze względu na oddziałujące na siebie żywioły. Po pewnym czasie dopadło mnie lekkie znużenie w dużej mierze przez słabo prowadzoną fabułę, denne postaci i sztucznie wydłużaną rozgrywkę, ale ciekawe dialogi i świetna walka rekompensowały mi wszelkie niedogodności. Divinity: Original Sin zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie jako jeden z lepszych tytułów w tym roku.

RasgulNowe Divinity to po prostu hołd dla staroszkolnych RPG i w sumie tak mógłbym zakończyć cały ten wywód. Nie dość, że jest to świetna produkcja, to dodatkowo dająca wyzwanie i odzwyczajająca nas od nawyków nabytych przy nowych grach, które kochają prowadzić nas jak idiotów za rączkę. Za to Larian Studios należy się największe uznanie. To, plus dodatkowo fakt, że nabiłem sobie przy tym tytule mnóstwo godzin, plasuje go wśród moich GOTY.

  • Dragon Age: Inkwizycja

myrmekochoria - To wielka gra i im dalej tym większa przyjemność i lepsze lokacje. Rozumiem też narzekania hardcorowych dungeon crawlerów i peany prasy. Trzeba samemu się przekonać.

g40st - Przez pierwsze dwadzieścia godzin miałem wrażenie, że gram w produkcję MMO. Potem jednak akcja ruszyła z kopyta, a ja, osoba, która na dokonania Bioware nie ma zamiaru patrzeć bezkrytycznie, zbierałem szczękę z podłogi. Piękna rehabilitacja po wpadce z poprzednią częścią i słabym Mass Effect 3.

  • Legend of Grimrock II

BattleAxeSequel praktycznie doskonały. Więcej lochów, zagadek, potworów, broni oraz artefaktów, właściwie wszystkiego jest więcej względem poprzedniczki no i nareszcie akcja przenosi się również na powierzchnie. Twórcy z Almost Human pokazali jak zrobić świetnego Dungeon Crawlera w nowszej, bardziej przystępnej oprawie. Jedyne czego może brakować tej grze do ideału to większy nacisk na fabułę oraz ciekawe postaci niezależne wraz z towarzyszami, ale kto by się tym przejmował :).

  • Dark Souls II

RasgulMój związek z Dark Souls II jest dziwny. Z początku twierdziłem, że to po prostu zwykły skok na kasę i ogólnie produkcja, której brakuje tego "pazura" charakterystycznego dla serii. Dużo rzeczy się powtarzało, nowości nie były jakieś wielkie i szczególne. Jednakże z czasem moja opinia ewoluowała i kiedy już wbiłem na New Game+ oraz bardziej zagłębiłem się w fabułę, to nie mogłem odmówić tej grze tytułu mojego prywatnego GOTY. Dark Souls II dalej stawia wyzwanie i robi to z dużą gracją, a przy okazji wciąga tak samo dobrze jak poprzedniczka. Czego chcieć więcej? Ach, no tak... po prostu chciałbym Bloodborne.

To jeszcze nie wszystko...


Poza wymienionymi wyżej grami, nasi blogerzy głosowali także na wiele innych tytułów, wśród których znalazły się między innymi:

Watch_Dogs

eJayKontrowersyjna, zmagająca się z hejtem całkiem dobra gra Ubisoftu. O okrojeniu grafiki względem materiałów promocyjnych można tu napisać książke. Tak czy inaczej, Watch Dogs w ostatecznym rozrachunku miewa się dobrze. Przyjemność z kierowania Aidenem i wykorzystywaniem supertechnologii do hakowania jest duża, a to jest tutaj najważniejsze.

The Crew

DM„Freude am Fahren” - motto marki BWM jak żadne inne pasuje do tej sandboksowej samochodówki. Fani ścigania się online czy nabijania sobie statystyk i leveli będą trochę narzekać, ale w kwestii swobody i wolności w eksploracji mapy, czy po prostu samej „frajdy z jazdy” - The Crew nie ma sobie równych. Ford Mustang, Shelby GT500 czy wielka, kołysząca się Impala, muzyka z radia i niekończące się drogi od Miami po Seattle. „Ekipa” to wymarzona gra dla fanów amerykańskiej motoryzacji i pomimo swoich kilu wad i braku nextgenowej grafiki - jest po prostu… fajna! Analogicznie do „jeszcze jednej tury” z Civilization, ma syndrom „jeszcze kilku mil” do przejechania…

The Vanishing of Ethan Carter

DM - Podobnie jak Obcy - polska przygodówka również wymyka się wszelkim trendom i zasadom tworzenia „dobrych gier” - stawiając na spójną, artystyczną wizję, jaką od początku mieli autorzy. W odróżnieniu jednak od wielu gier niezależnych, "Ethana" dostajemy w oszałamiającej oprawie wizualnej, z niezłą muzyką. Strzępy informacji, z których sami układamy sobie fabułę i jej niuanse, zakończenie, niezwykły klimat jaki pochłania nas od samego początku - wszystko to sprawia, że granie w „Zaginięcie…” jest naprawdę niezapomnianą przygodą.

myrmekochoria - Powiew świeżości i wspaniały kredyt zaufania zyskała dla mnie drużyna z The Astronauts. Rozumiem narzekania odnośnie "długości" i nudy, ale to bardzo dobry krok naprzód i również piękna gra.

Styx: Master of Shadows

Czarny WilkRany, jak ja się stęskniłem za wymagającymi, staroszkolnymi skradankami. Styx, przy całkiem pokaźnej liczbie wad, miał w sobie wszystkie te elementy, za które kiedyś kochałem gatunek skradanek i których mi tak brakowało w nowszych, ułatwionych produkcjach.

Assassin's Creed: Unity

g40st - Znowu biegamy po dachach, znowu "gubimy się" w tłumie, znowu robimy mnóstwo rzeczy, które już wielu graczom zdążyły się dawno znudzić. To prawda, ale Unity stanowi pewien powiew świeżości w serii. Podoba mi się nowa mechanika walki, nacisk na skradanie się, okres historyczny i tłumy Paryżan. Ach, ten Paryż... Rozumiem też histerię, która opanowała graczy w zaiązku z licznymi bugami, szczególnie w wersji PC. Oby przyniosła ona właściwy efekt w postaci lepiej dopracowanych kolejnych gier od Ubisoftu i innych wydawców.

Bayonetta 2

BrucevskySlasher doskonały. Kontynuacja tradycyjnie oferuje wszystko „więcej, mocniej i lepiej”, a do tego wznosi się na wyżyny gatunku. Może nie każdy trawi tak klasyczną „japońszczyznę”, ale nie sposób nie docenić kunsztu grafików czy projektantów poziomów. Najbardziej efektowna gra 2014 roku? Moim zdaniem tak, toż to istne szaleństwo momentami.

This War of Mine

BrucevskyNiecodzienne spojrzenie na wojnę, tytuł skłaniający do refleksji, ambitny i ciekawy. To znakomita alternatywa dla dziesiątek FPS-ów i produkcji nastawionych na akcję, które w ostatnich miesiącach trafiły na rynek. A przy tym gra dopracowana, solidna, nie utrudniająca życia graczowi. Tytuł na pewno wart ogrania, wyróżniający się w 2014 roku.

PirasSukces, którego mam wrażenie nie spodziewaliśmy się ani My, ani warszawscy twórcy. Wbrew pozorom to zwykły klikacz, ale jak treściwy i nietuzinkowy! Przedstawia oblicza wojny oczami zwyczajnego człowieka, co myślę wielu z Nas ma w świadomości, ale wydawałoby się, że nie jest to materiał na grę - a jednak. Produkcja 11bit Studios łamie wiele growych zwyczajów i na każdym kroku udowadnia swoją nadzwyczajność.

Might & Magic X

g40st - Nie jest to w żaden sposób gra wybitna, ustępuje także swoim klasycznym częściom, w które zagrywaliśmy się kilkanaście lat temu. Pomimo tego poświęcając jej ponad sześćdziesiąt godzin swojego życia nie uważam tego czasu za zmarnowany. Był to dla mnie wspamiały powrót do czasów niesłusznie minionych, złotej ery RPG, która na naszych oczach powraca w glorii kickstarterowej chwały.

Hearthstone: Heroes of Warcraft

RasgulBlizzard jak zwykle wszedł na rynek całkowicie dla siebie obcy (karcianki), zrobił dla niego produkt w swoim stylu, a potem całego go dla siebie zagarnął. Hearthstone to po prostu bardzo przystępna, grywalna i niesamowicie wciągająca darmowa gra karciana, w dodatku osadzona w jednym z moich ulubionych uniwersów. Pomimo faktu, że czasem, by wygrać wystarczy mieć więcej szczęścia niż "skilla", to ciężko odmówić jej uroku. Oprócz Counter-Strike'a spędziłem przy tej produkcji najwięcej czasu w tym roku i ciężko mi go jakkolwiek żałować. Lubię karcianki, a ta po prostu perfekcyjnie wstrzeliła się w moje gusta.

g40st
6 stycznia 2015 - 14:00

Komentarze Czytelników (29)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.01.2015 22:05
odpowiedz
zanonimizowany943726
28
Generał

Trochę grałem w tego Mordora i szczerze to dziwię się jakimkolwiek zachwytom (jestem fanem gier monolithu - Fear i Condemned to 2 marki które po prostu kocham).
Fabuła jest tak nedzna, że aż boli, gameplay własciwie zerzniety z batmana i ac.
Gra mnie w ogóle nie wciągnęła i strasznie sie przy niej wynudziłem, ciągle to wrażenie że to już bylo lepiej gdzieś zrobione (mowa właśnie o batmanie i ac). Ogólnie nie przepadam za władcą pierscieni czy hobbitem wiec to moze tez kwestia tego. Dla mnie to raczej rozczarowanie (patrzac na oceny bo przed premiera na nic ciekawego nie liczylem) takie 6.5/10

p.s. nie przeszedłem calej bo po prostu mialem dosc, przeszedlem chyba 13 czy 14 misji glownych

07.01.2015 13:30
odpowiedz
StoogeR
131
Generał

Divinity bylo dobre ale nie TAK dobre. Rzucilem sie na gre jak dziki, m.in z powodu co-opa, bo coopy w rpgach to cholerna rzadkosc, a dzis malo ktore gry chce mi sie grac samemu.. wiec fajny oldskulowy erpeg + coop = o ku.. musze to miec.

Wszystko bylo super przez 1 akt i kawalek 2. Bylo swietnie. Niestety ewidentnie bylo widac, ze tworcom braklo czasu i/lub checi na stowrzenie reszty gry na podobnym poziomie. Zaczelo byc monotonnie, questy byly nudne jak cholera (z wyjatkami, ale nie bylo ich wiele) a mapy i rozmieszczenie na nich mobow tak sztuczne... Gra w pewnym moencie wygladala tak - Ej Ty, chodz poszukamy innych mobow, bo te maja lvl 15, a jeszcze nie tluklismy lvlu 13-14. Jak ominiemy teraz, to potem bedzie za latwo...
Przydaloby sie troche losowosci, troche wyzszego poziomu trudnosci (tylko 1 akt potrafil stwarzac jakies problemy) i zdecydowanie lepszebo balansu umiejetnosci (traitow czy jak to sie tam nazywalo), bo czesc byla kompletnie bezuzytczna, a czesc wlasciwie must havem. Musielimy sie dosc ograniczac, zeby nam postacie za mocne nie wyszly. Nie wiem jak bylo pozniej (skonczylismy grac jakos we wrzesniu), ale na wtedy to tak to wygladalo.

07.01.2015 16:53
odpowiedz
Batorypskow
10
Chorąży

Zgadzam się w 100% z Rvn10. Wolfenstein: The new Order to również dla mnie gra roku. Posiada wybitną fabułę i świetny gameplay. Coś się niedobrego dzieje z tymi zestawieniami na koniec roku. W 2013 r. pominięto fantastycznego Bioshocka: Infinite, w 2014 r. nie doceniono wspaniałego Wolfensteina... Zamiast tego ostatniego nagrodzono Cień Mordoru, który jest po prostu solidnym rzemiosłem w rozgrywce, a fabułę ma nijaką.

07.01.2015 17:06
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
127
Alekde

Alien : Izolacja i Dragon Age Inkwizycja, ciężko byłoby mi się zdecydować, ale chyba jednak Obcy, bo te gry wniosły wiele dobrego do swojego Uniwersum. W 2014 gier wspaniałych było o wiele więcej, bo co najmniej 50 które warto było kupić i skończyć. Po prostu wspaniały rok, a ten zapowiada się jeszcze lepiej. Nominacje dotyczą tak naprawdę głośnych tytułów AAA, a było też sporo wybitnych gier z dużo mniejszym rozgłosem.

07.01.2015 18:31
Mellygion
odpowiedz
Mellygion
99
Generał

Nie dyskutuję o gustach innych ale dla mnie zwykłego growego prymitywa najwięcej frajdy dały trzy gry, o których nawet nie wspomniano: Far Cry 4 i Wolfenstein: The new Order oraz Risen 3. A grą dekady i tak będzie Skyrim :D

07.01.2015 20:32
truskolodz
odpowiedz
truskolodz
165
WRWG

Titanfall to jak dla mnie MP roku! Powiew świerzości w bądź co bądź skostniałym i wtórnym gatunku. Brak Singla, położył niestety tą grę, bo potencjał jest i to olbrzymi! Ten świat można rozbudować. Mam nadzieję, że kolejne odsłony będą już pełną parą grami z kampanią i świetnym multi! Co do Aliena, świetna produkcja i klimat, klimat i jeszcze raz klimat!!! Osobiście, najbardziej przypadł mi do gustu DA: Inkwizycja i SP Kijek Prawdy, ale Aliena postawił bym zaraz obok Nowego Wolfa i Titanfalla właśnie :)

07.01.2015 21:35
odpowiedz
nie taki stary zgred
31
Chorąży

@A.l.e.X
Jesteś bogiem rodzina, firma, parę hobby i tniesz wszystkie gry :))). Nie piszę tego złośliwie jak Ty to robisz :).

Najlepsze gry (bardzo mało grałem w tym roku) to: Risen 3, Divinity OS, FC 4.

07.01.2015 21:40
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
97
Negative

Kogoś jeszcze fascynują samograje od Telltale Games? Czy ktoś w końcu dojdzie do wniosku - "aha, sama historia to nie wszystko"? Skoro są to jakieś przygodówki, to ja się zastanawiam - gdzie Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara, skoro w kwestii gier przygodowych, produkcja Frogware jest daleko z przodu przed tworami TG?

Tak jak ktoś wyżej zauważył - dziwi brak nowego Wolfensteina. Staroszkolny FPS, który oprócz ogromnej grywalności, niesie za sobą świetnie wykreowany świat w krzywej rzeczywistości.

Do pozostałych gier nie mam się co czepiać, choć tak wysoka pozycja Titanfall trochę zaskakuje - zważywszy, że produkcja dość szybko potrafi zanudzić.

07.01.2015 21:46
Bezi2598
odpowiedz
Bezi2598
96
Legend

Jeżeli uważasz, że Wolf Among Us, Walking Dead, Gra o Tron, Borderlands to wszystko ta sama historia to dowodzi tylko, że nie masz zielonego pojęcia o tych grach.

Porównywanie Sherlocka i seriali od TG też śmieszne.

07.01.2015 22:11
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
97
Negative

W ogóle nie zrozumiałeś o czym piszę...

07.01.2015 22:45
Bezi2598
odpowiedz
Bezi2598
96
Legend

Mój błąd. Przeczytałem "ta sama historia", a tam nie ma słowa "ta".

Ale podtrzymuję swoje zdanie. Właśnie sama historia wystarczy. Te gry są zupełnie inne. W Sherlocku ważne jest rozwiązywanie zagadek, ale fabuła nie powala, przynajmniej w najnowszej części. W poprzednich częściach historia za to była baaardzo zawiła. Jednak mimo wszystko bardziej podobała mi się ta zawiła historia. Nowy Sherlock też się zrobił casualowy. Zagadki były bardzo proste. Pod względem trudności nie ma co porównywać do poprzednich części.

Za to seriale od TG to tylko fabuła. I to właśnie wystarczy, bo fabuła stoi tam na wysokim poziomie.

07.01.2015 22:56
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
97
Negative

Wiem, że nowy Sherlock stał się znacznie prostszy. Struktura gry nie pozwalała na jakiś znaczący rozwój historii. Gry od TG mają właśnie tylko i wyłącznie fabułę, więc jak powinno się je oceniać? Jestem pewien, że wśród wielu developerów znajdują się "perełki", które są w stanie stworzyć bardzo dobry scenariusz, ale większość, obowiązuje jeszcze jakiś gameplay. Na przykład taki Bioshock: Infinite - świetny scenariusz, a w recenzjach wytykano dość ułomną rozgrywkę. Dlaczego w takim razie nie wspomina się o tym przy okazji, np. The Walking Dead? Sam się już powtarzam, bo od dawna jestem przeciwnikiem takich produkcji - raz, dwa razy można, ale TG podłapało, że ludzie zaczęli to chwytać, co powoli prowadzi do kuriozalnego trzaskania "odcinkowcami" na każdym kroku. Firma małym nakładem jest w stanie wyreżyserować w pełni oskryptowane bajki z iluzją wyborów - rzucając w twarz kłamliwą informację, że "WYBORY MAJĄ ZNACZENIE" - tak mają... za pierwszym razem, bo za drugim wyraźnie widać, że wszystko to było tylko sprytnie zamaskowanym zabiegiem, który na jaw wychodzi bardzo szybko. Ciekawe jak długo będą tworzyć te swoje filmy, to znaczy gry, aż formuła przestanie bawić. Przypominają mi się stare produkcje FMV, które wyglądają trochę podobnie, a ich upadek przyszedł błyskawicznie.

08.01.2015 10:32
szyszka_PC
odpowiedz
szyszka_PC
64
Generał

Sethlan
Cały Twój wywód o grach TG można skomentować dwoma wyrazami: "No i?". Jeżeli ich interaktywne filmy mają wyglądać jak do tej pory, to ja to w pełni kupuję i akceptuję. Dobra fabuła, genialne postacie i wybory budują niezwykłą immersję. I choć te ostatnie są mocno iluzoryczne, to dzięki świetnym scenariuszom potrafią wywołać presję i poczucie winy. Lepsza forma interaktywnego filmu niż pełny gameplay wciśnięty na siłę i psujący obraz całości.

Co do gier roku to świetny był również South Park: Kijek prawdy. Za to Wolfenstein to dla mnie dobra gra, ale zdecydowanie nie aż tak, jak pisze parę osób wcześniej.

08.01.2015 11:48
Bezi2598
odpowiedz
Bezi2598
96
Legend

Z Bioshockiem jest taki problem, że gameplay jest słaby i wytrąca z niezłej historii. Walking Dead nie ma słabego gameplayu, bo go w ogóle nie ma. I tak jest lepiej. Lepiej żeby nie było nic niż była taka bieda jak w Infinite.

08.01.2015 15:28
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
97
Negative

"Lepiej, aby w grach nie było gameplay'u" - parafrazując. :P

08.01.2015 16:56
mackal83
odpowiedz
mackal83
117
Konsul

No wreszcie Obcy Izolacja został doceniony.
Ciekawe zestawienie

08.01.2015 17:36
odpowiedz
Batorypskow
10
Chorąży

Krytycy Bioshocka: Infinite przeważnie powtarzają w kółko kilka utartych sloganów: "Infinite ma dobrą fabułę ale słaby gameplay."; "W Infinite rozgrywka nie pasuje do fabuły", itd., itd... Tyle że to same ogólniki. Dlaczego niby rozgrywka w ostatnim Bioshocku ma być słaba? Co konkretnie jest w niej nie tak? Tego krytycy najczęściej nie potrafią merytorycznie uzasadnić. Jeśli podają jakiekolwiek konkrety, to przeważnie ich argumenty są raczej dosyć łatwe do obalenia.
Podobnie jak większość graczy (sprawdźcie recenzje graczy na metacritic, poczytajcie opinie pod grą na GOL-u) uważam, że Bioshock: Infinite miał przynajmniej bardzo dobrą rozgrywkę, jak i wspaniałą fabułę.
A tak po za tym, gra z definicji musi posiadać rozgrywkę (to nie oznacza, że rozgrywka jest w grach najważniejsza). Jeśli nie ma gameplay'u, to jest wtedy interaktywnym filmem. Rozróżniajmy te dwa pojęcia.

08.01.2015 22:34
szyszka_PC
odpowiedz
szyszka_PC
64
Generał

No nie przesadzajmy w drugą stronę. W TWD i TWAU trochę gameplay'u jest (szukanie przedmiotów, naciskanie danego klawisza). W poprzednim komentarzu nawiązałem do zarzutów i sposobu ich formułowania. Sam nie uważam ich tylko za interaktywny film, a raczej gry bliskie interaktywnym filmom.

09.01.2015 17:57
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Jeszcze nie przeszedłem nowego Wolfensteina, ale to materiał na grę roku jest faktycznie. Wspaniałe widoczki i grafika, a baza nazistów na księżycu jest niewiarygodna i wygląda jak poziom wyjęty z Mirrors Edge.

10.01.2015 14:49
odpowiedz
zanonimizowany943726
28
Generał

Też nie rozumiem niektórych narzekań na gameplay Bioshocka Infinite. Ot fps i tyle. Jakoś przy kolejnym Codzie czy BFie prawie nikt nie pisze o słabym gameplayu, a te gry fabuły nie mają wcale..

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze