Książęta William i Harry szturmowcami w Star Wars: Episode VIII? - Gameplay - 26 kwietnia 2016

Książęta William i Harry szturmowcami w Star Wars: Episode VIII?

Co łączy Daniela Craiga, Simona Pegga, Ewana McGregora, Kevina Smitha i Warwicka Davisa? Wszyscy oni (i nie tylko oni) zaliczyli niewielkie, sekretne cameo w ubiegłorocznych Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy. Niewykluczone, że wraz z premierą Star Wars: Episode VIII do zacnego grona aktorów, celebrytów i osób publicznych mających skromny udział w sukcesie kosmicznej sagi dołączą książęta William i Harry.

W ubiegłym tygodniu pretendenci do brytyjskiego tronu zostali zaproszeni na plan zdjęciowy ósmego epizodu gwiezdnej opowieści, gdzie pobawili się replikami mieczów świetlnych, wymienili uściski z Chewbaccą, a także zrobili sobie zdjęcia z twórcami i obsadą filmu (m.in. Markiem Hamillem, Daisy Ridley i Johnem Boyegą). Jak jednak donosi internetowe wydanie brytyjskiego Daily Mail, na tym wycieczka Williama i Harry’ego się nie skończyła.

Z informacji pozyskanych przez redakcję tabloidu wynika, że książęta wzięli czynny udział w zdjęciach do filmu. William i Harry mieli przebrać się za szturmowców i wystąpić w jednej ze scen. Na planie towarzyszyli podobno Daisy Ridley i Johnowi Boyedze, czyli Rey i Finnowi, którzy infiltrują sekretną bazę. W tym fragmencie filmu rzekomo występuje także Benicio del Toro, mający wcielać się w postać Lorda Vikrama.

Niestety, żadna z tych informacji nie została dotąd potwierdzona i mając na uwadze, w jakim sekrecie prowadzone są prace nad Star Wars: Episode VIII, nie powinniśmy spodziewać się, że coś w tym temacie ulegnie zmianie przed premierą obrazu (tak było też w przypadku Przebudzenia mocy). A ta zaplanowana została na 14 grudnia 2017 roku.

Reżyserem filmu jest Rian Johnson, mający w dorobku m.in. Looper – Pętlę czasu, Niesamowitych braci Bloom i udział w pracach nad serialem Breaking Bad. W obsadzie ósemki, oprócz Daisy Ridley, Johna Boyegi, Marka Hamilla, Carrie Fisher, Adama Drivera, Lupity Nyong’o i Gwendoliny Christie, znajdują się także Benicio del Toro, Laura Dern oraz Kelly Marie Tran. Póki co nie znamy oficjalnego tytułu filmu – w sieci można jednak znaleźć szereg domniemanych propozycji, w tym Star Wars: Tale of the Jedi Temple oraz Star Wars: The Order of the Dark Side. Przypominam jednocześnie, że wcześniej, bo 16 grudnia tego roku, do kin wejdzie Rogue One: A Star Wars Story.

Gameplay
26 kwietnia 2016 - 14:45

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.04.2016 15:33
Rewo
Rewo
98
Generał

A nie chcieliby Kaczyńskiego jako pilota TIE Fightera?

26.04.2016 17:03
cycu2003
odpowiedz
cycu2003
183
Legend

Star Wars: Tale of the Jedi Temple oraz Star Wars: The Order of the Dark Side - tytuły powtarzane od 30 lat, nie ma szans

26.04.2016 18:57
A.l.e.X
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
127
Alekde

ja bym nie chciał żadnej następnej części po gniocie SW7, jak to szło każde pokolenie ma swoje gwiezdne wojny - WTF ? ... i musiało akurat trafić na pokolenie disco polo :)

26.04.2016 19:32
hopkins
1
hopkins
165
Zaczarowany

A ja bym chcial. Przyjemny film i nie mam mu nic powaznego do zarzucenia. Troche za duzo "dowcipkowania", ale da sie przezyc.